2010-03-14 GP Bahrajnu - Wyścig 13:00
Poz.KierowcaZespółCzasPkt.
1 F.Alonso Ferrari 1:39:20.396 25
2 F.Massa Ferrari + 16.0 18
3 L.Hamilton McLaren + 23.1 15
4 S.Vettel Red Bull + 38.7 12
5 N.Rosberg Mercedes + 40.2 10
6 M.Schumacher Mercedes + 44.1 8
7 J.Button McLaren + 45.2 6
8 M.Webber Red Bull + 46.3 4
9 V.Liuzzi Force India + 53.0 2
10 R.Barrichello Williams + 1:02.4 1
11 R.Kubica Renault + 1:09.0
12 A.Sutil Force India + 1:22.9
13 J.Alguersuari Toro Rosso + 1:32.6
14 N.Hulkenberg Williams + 1 okr.
15 H.Kovalainen Lotus + 2 okr.
16 S.Buemi Toro Rosso + 3 okr.
17 J.Trulli Lotus + 3 okr.
18 P.de la Rosa BMW Sauber + 21 okr.
19 B.Senna HRT F1 + 32 okr.
20 T.Glock Virgin Racing + 33 okr.
21 W.Pietrow Renault + 36 okr.
22 K.Kobayashi BMW Sauber + 38 okr.
23 L. di Grassi Virgin Racing + 47 okr.
24 K.Chandhok HRT F1 + 47 okr.

komentarze
  • 413. nasedo
    • 2010-03-16 23:00:08
    • *.adsl.inetia.pl

    A swoją drogą, jak myślicie, który team zgarnie lepsze pozycje w Australii - Renówka czy Force India? Patrząc po wynikach tego wyścigu, to oba teamy zdają się być podobnej formie.

  • 414. Jacu
    • 2010-03-16 23:19:51
    • *.retsat1.com.pl

    412.Czyli twój 413 koment nie powinien być widoczny. To co teraz pisze też nie powinno się pojawić. Sprawdzam ://////////////

  • 415. Jacu
    • 2010-03-16 23:20:19
    • *.retsat1.com.pl

    kuźwa........<szok> co jest??

  • 416. grzes12
    • 2010-03-16 23:55:37
    • *.147.1.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    Marti
    A co tam we Włoskiej prasie piszą ? Czytałaś ?

  • 417. Jacu
    • 2010-03-17 06:24:01
    • *.retsat1.com.pl

    Marti - niestety za żadne skarby nie wchodzi mój komentarz (odp.do Twojego 406) ;((. jest przydługawy, wiec próbowałem podzielić na kilka części a nawet wkleić pod innym tematem - nic!! Może kempa007 czy ktoś wyjaśni czemu tak się dzieje bo to już nie pierwszy raz :/.
    W każdym bądź razie kopię odpowiedzi mam w notatniiku i chetnie ja prześle na priva tobie i gryzipiorek'ówi bo w sumie w trójke ciągneliśmy wątek i myśle, że jestem wam to winien ;). Serdeczne pozdrówko
    P.S spróbuję może jeszcze z pracy to wkleić może z innego ip pójdzie :///

  • 418. prunus
    • 2010-03-17 11:06:00
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    ciekawy artykuł dla osób zainteresowanych aero ht tp://racecar-engine ering.com/articles/f1/446840/f1-aero-up dates-bahra in.html

  • 419. dafxf
    • 2010-03-17 12:15:59
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Koledzy pisalem juz ale sie powtorze. Wystarczy obejzec sobotnie kwalifikacje i niedzielny start do wyscigu i juz mozna sie przelaczyc na jakis interesujacy film przyrodniczy. Jezeli nie bedzie awarii bolidu to w wieczornych wiadomosciach podadza kolejnosc kierowcow. A tak bez zartow po prostu ZABILI ten sport. Przeciez wyscig polega na wyprzedzaniu no nie? A moze mi sie juz wszystko myli.......czy to serial o niewolnicy Isaurze

  • 420. Roll
    • 2010-03-17 14:55:02
    • *.centertel.pl

    Fakt. Jeszcze ten 1 pit stop. Ten zakaz tankowania to bzdura.

  • 421. chrome
    • 2010-03-17 16:54:26
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a mi podobala sie bardzo jazda Kubicy i calego renault. Gdyby nie ta kraksa na poczatku wyscigu Robert mógłby powalczyć o czołowe pozycje.

  • 422. kempa007
    • 2010-03-17 18:26:53
    • *.chello.pl

    417. Jacu nie wiem o co chodzi. Dziala :)

  • 423. Marti
    • 2010-03-17 19:17:47
    • *.160.167.2

    @410. gryzipiorek - eee tam, daleko nam do sprzeczki, w moim odczuciu to kulturalna wymiana zdań :)
    Każdy ma swoje preferencje/kryteria w doborze ulubionego kierowcy. I tak samo jak ktoś ma prawo nie popierać mojej sympatii do Schumachera, tak samo ja mam prawo wyrazić swoje zdziwienie wobec kultu dla innych kierowców ;)
    Zresztą jakby to wyglądało gdyby wszyscy koncentrowali się na tej samej osobie? :)

    Co do nudnego widowiska w F1 się zgodzę - pełna racja. Takie zjawisko spowodowało wiele czynników, o niektórych wspomniałeś. Powiem w skrócie: F1 idzie złą drogą. Tylko czy my, zwykli kibice mamy na to wpływ. Czy Ecclestone'owi (wcześniej wespół z Mosley'em) zależy na zwykłym kibicu, który się nudzi podczas oglądania wyścigu?

    Kiedyś, jeśli ktoś nie-kibicujący pytał mnie jak można oglądać taki sport, w którym niewiele się dzieje na torze, i jeden jeździ za drugim, odpowiadałam, że mimo stosunkowo niewielu wyprzedzeń jest jeszcze tankowanie i nie do końca wiadoma strategia z tym związana. Dziś oponentowi niestety trzeba będzie przyznawać racje i mówić "tak, to w rzeczywistości nudny sport". Sedno ścigania, niestety, zostało pogwałcone ;/

    Zobaczymy jak sprawa będzie się miała w Australii. Może na nie-Tilkowych torach wyścigi będą sensowne i będzie co oglądać.
    A na wstawanie nie ma co narzekać, co to za GP Australii, które rozpocznie się o 9.00 naszego czasu? ;-))

    @ 416. grzes12 - nie czytałam, rzuciłam tylko pobieżnie okiem, ale chyba nie myślisz, że ja się przejmuję niepochlebnymi opiniami nt. Schumachera ze strony włoskiej prasy :D ;-)

    @417. Jacu - to znak, że racja jest po mojej stronie i serwis w tym momencie nie przyjmuje już Twoich argumentów :P hehehe :D ;-) to prześlij na martus.k@poczta.onet.pl
    Też już parę razy miałam taką sytuacje i od tego momentu jestem przezorna i zapisuję długie komenty jeśli mi się trafią, bo potem nie chce mi się wklepywać dwa razy to samo :)

    Pozdrawiam serdecznie całą trójkę :)

  • 424. Jacu
    • 2010-03-17 20:53:40
    • *.retsat1.com.pl

    @423. Marti - odpowiedź poszła na skrzyneczkę :). Dzięki za kolejną batalie nt. Schumachera :). Sympatycznie jest z Tobą podyskutować pomimo całkiem odmiennych opinii w jego kwestii. Cieszę się natomiast z tego, że mamy bardzo podobne odczucia i często zbieżne zdania na pozostałe tematy związane z F1 (jak np. H. Tilke i jego ''dzieła'' ;) ) :////. Mojemu sprzymierzeńcowi w tym "starciu" ;) - gryzipiorek'ówi również serdeczne dzięki.

    @422. kempa007 - problemy wyglądały tak, iż napisałem dość długawy komencik i przezornie zapisałem w notatniku kopię. Próbowałem puścić, stronka się odświeżała ale nic nie było. Stwierdziłem, że powklejam partiami w częściach. I ciągle to samo..nic się nie pojawiało. Postanowiłem napisać jakieś krótkie posty kontrolne i poszło bez problemu. Najdziwniejsze, że dzisiaj rano z pracy chciałem to puścić (a wiec inny komp) i sytuacja się powtórzyła. Dodam, że w przeszłości parę razy miałem podobną sytuacje i nie wiem dlaczego? Widzę z posta Marti, że nie tylko mnie sie to przydarzyło. Pozdro

  • 425. dody
    • 2010-03-17 21:08:57
    • *.aster.pl

    Moja hierarchia najlepszych 10 kierowców w stawce to:

    1.Hamilton
    2. Alonso
    3Vettel
    4 Button
    5Rosberg
    6, Massa Kubika Weber Barricello

    I napewno Schmi . Ale jest 7 krotnym mistrzem nie musi byc porownany ni z kim

  • 426. grzes12
    • 2010-03-17 21:33:30
    • *.146.70.99.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    423 Marti
    Nawet nie przyszło mi do głowy że będziesz się przejmować opiniami Włoskich dziennikarzy ;)
    Ale wrócę do naszej wcześniejszej rozmowy ... Wygląda na to że we Włoszech miłość do Schumachera przeradza się w nienawiść .... i że jednak już nie będzie mile widzianym gościem ( członkiem zespołu ) w rodzince z Maranello ;)
    również serdecznie pozdrawiam ;)

  • 427. leo_
    • 2010-03-17 21:38:36
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tak sobie pomyślałem: Jest przy najmniej 5 sposobów na wyprzedzanie i uatrakcyjnienie wyścigów : 1/ nierówni kierowcy 2/ nierówne bolidy 3/ odpowiednie tory 4/ odpowiedni regulamin 5/ odpowiednie konstrukcje (zlikwidować aero). Do wyboru, do koloru, tyle tylko, że żaden z tych punktów nie jest zrealizowany. O , przepraszam, mamy teraz kilka słabych bolidów, które da się wyprzedzać-patrz Kubica, i czasem też zdarzają się słabsi kierowcy (Piquet, Nakajima). Ale chyba nie do końca o to chodzi. Wydaje się, że najbardziej brakuje odpowiednich torów, a poza tym za dużo jest aerodynamiki (niestety oba rozwiązania mają swoje wady: pierwsze - koszty , drugie - trzeba by pozwalniać trochę ludzi).

  • 428. command_dos
    • 2010-03-17 21:54:43
    • *.51.9.49

    @Marti, @jacu, @gryzipiorek - fajnie się was czyta :) z mojej strony muszę powiedzieć, że baaardzo mi bliskie są odczucia jakich doświadczył @jacu i @gryzipiorek, co do MSC oczywiście...

  • 429. Marti
    • 2010-03-17 22:01:04
    • *.160.167.2

    @ 424. Jacu - chyba pobiłeś rekord :D gdyby ten esej się zmieścił, to byłby to bez wątpienia najdłuższy koment w tym serwisie, nie dziwię się, że nie zdołał się opublikować :-)
    Mnie też się sympatycznie z Tobą dyskutuje jak i z innymi oponentami takiego wysokiego pokroju, pełna kulturka i pełen szacun - tak jak powinno być ;)

    426. grzes12 - podejrzewam, że zostanie nieźle wygwizdany na Monzy, ale jakoś przez to morze nienawiści przebrnie ;)
    Włosi to bardzo emocjonalny naród, a włoskie media już niejednokrotnie pokazały jak szybko zmieniają o kimś poglądy ;)
    Mają teraz nowego następcę Schumachera, wiec niech się teraz na nim koncentrują ;)

    A propo byłych kierowców Ferrari, czytałeś najnowszą wypowiedź Baldisseri'ego nt. Raikkonena?

  • 430. Marti
    • 2010-03-17 22:08:01
    • *.160.167.2

    @ 428. command_dos - miło mi :-)
    Co do odczuć, to tak jak zawsze piszę, każdy ma prawo sympatyzować komu chce. Ja nie oczekuję, że każdy będzie rozumiał moją sympatię do MSC, od dyskutantów oczekuję tylko akceptacji takiej sytuacji i szacunku ze strony oponentów, szczególnie tych, którzy mają wiele do powiedzenia chociaż nie zgadzają się z moimi opiniami.

  • 431. grzes12
    • 2010-03-17 22:28:58
    • *.146.70.99.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    429 Marti
    nie wiem do czego zmierzasz ?
    Niestety translator tak mi tłumaczy że ciężko jest cokolwiek zrozumieć , oprócz opinii że Raikkonen na pewno nie wróci do F1 w 2011r ...

  • 432. gryzipiorek
    • 2010-03-18 01:07:22
    • *.adsl.inetia.pl

    423. Marti - no tak - przecież przestawiamy zegarki - Qual miał być o 7 w sobotę i start o 8 w niedzielę. Jeszcze chwila i bym przegapił najważniejsze momenty.
    Co do preferencji - jakoś lubię bardziej "cichych" i sympatycznych kierowców - jak na przykład Raikkonena. Niektórzy uważają go za to za mruka. Ale mnie ta oszczędna forma "ekspresji" nie przeszkadza. Jak mówił ojciec do Wojtka Fortuny - "pamiętaj Wojtuś, najważniejsze to skromnym być". Ale nie mam też nic przeciwko Alonso - ale tylko dlatego, że w tej swojej czupurności jest czasem zabawny. No i dobrym kierowcą jest.
    Bez względu na głównych aktorów lubię ten sport - ale chciałbym, by Majstra zgarnął kiedyś Robercik. Niektórzy już mieli ten tytuł - po parę razy - teraz pora na innych.
    Co do włoskich dziennikarzy - coś w tym jest. Ale oni zawsze są skłonni do dużej przesady - zwłaszcza dziennikarze.
    No dobra - fajnie się rozmawia, ale ja się wyłączam - do następnego GP w Australii. Nic mądrego nie wymyślę.
    Dzięki za konwersację Marti, Jacu, Grzest1 - command-dos - miło Cię poznać.
    Pozdrawiam i już milknę.

  • 433. pjc
    • 2010-03-18 21:21:51
    • *.acn.waw.pl

    @rafam nie rozśmieszaj mnie. Pozdr.

  • 434. Marti
    • 2010-03-19 00:16:51
    • *.160.167.2

    @431. grzes12 - do niczego nie zmierzam :)
    Wypowiedź Baldisseri'ego jest pierwszą tak jawną krytyką ze strony Ferrari wobec postawy i zaangażowania Kimiego. A zdaje się miałeś podobne zdanie do mojego na temat przygody Kimiego z czerwonymi.

    @432. gryzipiorek - ja również dziękuję za konwersację :)

  • 435. grzes12
    • 2010-03-19 16:01:55
    • *.147.196.254.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    434 Marti
    Gołym okiem było widać brak zaangażowania u Kimiego ..., więc ta wypowiedz wcale mnie dziwi ;) A życie pokazało... ze mieliśmy rację w tej sprawie ;)

  • 436. elin
    • 2010-03-19 17:07:00
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    434. Marti - bardzo przepraszam za wtrącenie, ale chyba nieco uprościłaś wypowiedź Baldisseri'ego, bo z tego co pamietam, to było w niej również kilka dość solidnych komplementów pod adresem Fina. A dla pełniejszego obrazu sytuacji Kimiego w Ferrari, polecam jeszcze odnaleźć wypowiedź z Bahrajnu Dyera ( któremu pośrednictwo Baldisseri'ego chyba nie bardzo pasowało ). I przemyślenia - porównania Raikkonena z Alonso, Marca Genea ... - i to by bylo tyle, jeśli chodzi o ten temat ;-)
    Pozdrawiam Serdecznie :-)

  • 437. elin
    • 2010-03-19 17:18:39
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    * pamiętam

  • 438. gobl
    • 2010-03-20 12:19:29
    • Blokada
    • *.zana.trustnet.pl

    Renault uzyskało zgodę na wprowadzenie modyfikacji w silniku!!

  • 439. kempa007
    • 2010-03-20 15:44:48
    • *.chello.pl

    tylko wyrownania mocy nadal nie bedzie.

  • 440. _vantage_
    • 2010-03-20 16:34:59
    • *.219.254.204

    Podobno dzięki zastosowaniu nowego oleju i paliwa od firmy Total, moc w silniku Renault ma się zwiększyć o około 10 KM ;)

  • 441. Marti
    • 2010-03-21 22:04:16
    • *.160.167.2

    @ 436. elin - droga Elin, wiedziałam, że mój ostatni koment nie przejdzie niezauważony przez Ciebie ;-)

    Owszem, w tej wypowiedzi Baldisseri chwalił także Kimiego, masz rację, ale ogólnie więcej w niej negatywnej krytyki i w tej kwestii chyba nie ma się co sprzeczać ;)
    Gdy Ferrari ściagnęło Raikonena nie kryłam się z moją dezaprobatą. Pisałam wtedy, że następca Schumiego powinien podchodzić z podobnie wielką pasją do ścigania jak on, powinien chciec i potrafic motywować ten zespół w podobny sposób. Pisałam wtedy, że Kimi się w tej roli nie sprawdzi. Dziś mam 100%-ową pewność, że się nie myliłam w mojej ocenie.

    Oczywiście kierownictwo Ferrari wcześniej chwaliło Kimiego a w zasadzie zachwalało chociaż on nie wykonywal swojej pracy tak jak oczekiwano. Szczerze to zawsze powątpiewałam w szczerość tamtych wypowiedzi.

    Wydaje mi się, że obecny wywiad Baldisseriego, o którym była wcześniej mowa w sposób właściwy przedstawia zaangażowanie Kimiego. Zresztą co tam po wywiadach, gdyby byli zadowoleni z Fina, to nie musiał by ustąpić miejsca temu panu, którego obie nie lubimy ;-))

    Nie zamierzam się kłócić na ten temat, bo wiem, że nie zmienisz zdania o Kimim. Ja mam z goła odmienne do Twojego i musisz mi to wybaczyć :) ;-))

    Dzięki za pozdrowienia, równie serdeczne odsyłam spowrotem ;)

  • 442. elin
    • 2010-03-22 18:23:35
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    441. Marti - oczywiście wiem doskonale, że w tym temacie mamy odmienne zdania ( i żadna z nas swojego nie zmieni ), ale chyba nie musimy sobie tego wzajemnie wybaczać ;-)). I tak zgadzamy się często, więc myślę, że tą rozbieżność można jakość przeżyć ;-)).
    Szanuję Twoje zdanie, jednak czasem muszę wtrącić swoją opinie w sprawie Kimiego, bo po prostu widzę to inaczej ;-)

    Tak w wielkim skrócie :
    Zgadzamy się co do jednego - Kimi NIGDY nie miał takiego samego stylu pracy jak Schumacher. Obaj ci kierowcy mają całkowicie różne charaktery, o czy doskonale wie każdy kibic F1. Tym bardziej powinni o tym wiedzieć szefowie Ferrari, więc nie wiem jak można było w ogóle oczekiwać, że Kimi będzie następcą Michaela - pod względem motywowania zespołu.
    Bardzo trafnie o Finie powiedział Marc Gene :
    - " Kimi ma wielki talent, jeden z największych jakie kiedykolwiek były w F1, ale wyniki uzyskuje na swój własny sposób "
    Doskonale z umiejętności Raikkonena potrafiło skorzystać Ferrari pod rządami Todta, jednak Ferrari pod rządami Domenicali zwyczajnie zmarnowało jego talent - więc jeśli teraz powinni mieć pretensje do kogoś, to chyba tylko do siebie.

    I już naprawdę na koniec ;-)
    Ferrari może sobie obecnie krytykować Kimiego ( chociaż uważam, że powinni bardziej się koncentrować na swoim kolejnym duecie marzeń ;-)), ale czy im się to podoba czy nie, to właśnie Raikkonen jest ich mistrzem świata z 2007 i trzecim kierowcą w całej historii startów zespołu z Maranello w F1, który ten tytuł zdobył już w swoim debiutanckim sezonie :-)

    Jeszcze raz Pozdrowionka :-)

  • 443. Marti
    • 2010-03-22 19:18:35
    • *.160.167.2

    442. elin - Ty zawsze możesz wtrącić swoją opinię, absolutnie nie mam nic przeciwko, nawet jeśli się w danym momencie nie zgadzamy :)
    Też mi się wydaje, że ta drobna ;) róznica zdań jest do przejścia i nie będzie miała negatywnego wpływu na nasze ogólnie dobre stosunki ;-)))

    Oczywiście, że style pracy Michaela i Kimiego są kompletnie różne. Tylko ja uważam, że styl tego pierwszego jest bardziej odpowiedni do pracy w Ferrari aniżeli tego drugiego.
    Styl Kimiego zupełnie nie pasował do stylu Ferrari, ich mentalności etc. Nigdy nie wróżyłam im długoletniej współpracy. Wg mnie nie było szans, aby obie strony się dotarły (mówiąc prosto).

    Po prostu kierowcy nie zawsze pasują do każdego zespołu, nawet jeśli są bardzo utalentowani. W przypadku Kimiego w procesie asymilacji nie pomógł nawet zdobyty tytuł MŚ, dlatego poźniej Domenicali koncentrował się już na znalezieniu i pozyskaniu jego następcy.
    I chociaż wszystkich wkoło i naokoło wiadomo, że jestem zdecydowaną przeciwniczką Alonso, to obiektywnie trzeba przyznać, że z czysto sportowego punktu widzenia bardziej pasuje do Ferrari aniżeli Kimi.

    Natomiast w pełni się z Tobą zgadzam w kwestii nowego czerwonego "duetu marzeń" ;-))

    Pozdrówki ;)


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo