W jednym z ostatnich wywiadów, Juan Pablo Montoya podzielił się swoją opinią na temat zmian kadrowych jakie mogą czekać Formułę 1 w najbliższym czasie. Były kierowca F1 zwrócił uwagę na prawdopodobne przejście Jonathana Wheatleya z Audi do Astona Martina, rozważając także nad przyszłością Christiana Hornera.
W ostatnim czasie w zespołach Formuły 1 doszło do kilku istotnych zmian kadrowych. Wśród nich największym echem odbiło się odejście Jonathana Wheatleya z zespołu Audi zaledwie rok po tym, jak Brytyjczyk dołączył do ekipy z siedzibą w Hinwil.
Zadaniem Wheatleya w parze z Mattią Binotto było odpowiednie ustrukturyzowanie zespołu Audi - nowej ekipy fabrycznej, powstałej na bazie Saubera.
Audi dobrze weszło w debiutancki sezon 2026, zdobywając punkty już w pierwszym wyścigu w Australii i mimo pewnych problemów "wieku dziecięcego", zdaje się być obiecującym prospektem na przyszłość.
Whealtley postanowił jednak odejść z zespołu - przyszłość Brytyjczyka w Formule 1 nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, lecz część dziennikarzy przewiduje, iż ten najprawdopodobniej dołączy do ekipy Astona Martina.
W ostatniej wypowiedzi dla talkSPORT, Juan Pablo Montoya wypowiedział się na temat Jonathana i jego wyboru. Były kierowca F1 zaznaczył, że jednym z głównych powodów, dla których Wheatley tak szybko zdecydował się odejść z Audi, mogła być chęć powrotu do pracy w Wielkiej Brytanii:
"Myślę, że to dla niego dobra okazja i uważam, że jedną z rzeczy, które skłoniły go do tego ruchu, był powrót do Wielkiej Brytanii i życie w Wielkiej Brytanii" - powiedział Kolumbijczyk na temat potencjalnego przejścia Wheatleya do Astona.
"Myślę, że po tak długim czasie spędzonym w Wielkiej Brytanii, kiedy masz tam rodzinę i całe życie, przeprowadzka do Szwajcarii - nawet jeśli to wspaniałe miejsce - oznacza inną kulturę i jest pewnym szokiem."
"Dlatego jeśli pojawia się możliwość powrotu do pracy z Hondą, z którą współpracowałeś przez ostatnie lata, i pracy w miejscu oddalonym o 20 minut od tego, gdzie wcześniej pracowałeś, to po prostu ma sens."
Po odejściu Wheatleya, w Audi zaburzona została struktura, w której Mattia Binotto razem z Brytyjczykiem dzielili się obowiązkami na stanowisku dowodzenia. Choć Włoch przyznał ostatnio, że zespół nie chce skupiać się na szukaniu nowego szefa, Montoya jest zdania, iż to nieprawda:
"Mattia ma przed sobą bardzo trudne zadanie, bo nie sądzę, żeby chciał być w pełni zaangażowany. Myślę, że wolał działać w tle."
"Zakładam więc, że prawdopodobnie szukają kogoś, kto przyjdzie i wypełni tę lukę."
Kolumbijczyk jest przekonany, że Christian Horner świetnie pasowałby do roli w zespole Audi:
"Potrzebują kogoś takiego jak Christian, żeby to zrobić. Myślę, że ludzie nie doceniają tego, co Christian zrobił i jak długo robił to w Red Bullu."
"Możesz go lubić albo go nie znosić, ale potrafił dowozić wyniki."
Powrót Christiana Hornera do Formuły 1 to temat jak najbardziej żywy odkąd tylko zwolniono Brytyjczyka z Red Bulla. Hornera łączono już z kilkoma różnymi ekipami. Nie ulega wątpliwości fakt, iż Christianowi, oprócz mocnego stanowiska, zależy także na wejściu w posiadanie części udziałów danego zespołu.
Wbrew wszystkim plotkom, Toto Wolff sądzi jednak, że Horner już nie powróci do Formuły 1.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się