Bardzo ciekawe informacje zaczęły napływać w kontekście tegorocznych problemów ekipy z Milton Keynes. Przede wszystkim ma za nimi nie stać nowa jednostka napędowa, która osiągami po stronie części spalinowej ma nawet dorównywać Mercedesowi.
Red Bull mocno rozczarowuje na starcie sezonu 2026, o czym najlepiej świadczy fakt, iż obecnie plasuje się na 6. miejscu w klasyfikacji konstruktorów. Co istotne, już od premierowych jazd pojawiały się sugestie, że za wszelkimi problemami nie stoi po raz pierwszych pochodząca z Milton Keynes, jednostka napędowa, a samo podwozie RB22.
Po GP Japonii wprost potwierdził to Isack Hadjar, a jeszcze więcej światła w tym temacie rzuciły niedawne raporty ze strony włoskich i angielskich serwisów. Przede wszystkim AutoRacer.it wprost podało, że trudności Byków odnoszą się nie tylko do nadwagi, ale samej platformy aerodynamicznej.
W tym pierwszym kontekście podawano już różne wartości zbyt dużej masy RB22. Niektóre źródła przekazały nawet, że Austriacy nie znajdą się poniżej dozwolonej granicy do końca 2026 roku. Jedynie planowane poprawki mają odchudzić auto o około 5 kilogramów do czasu zawodów na Silverstone.
Jeśli chodzi o kłopoty z aerodynamiką, tutaj wskazania padają na niewłaściwą korelację z tunelem aerodynamicznym. Infrastruktura będąca w tyle za rywalami miała być zresztą jednym z powodów odejścia Adriana Neweya. Na tym polu Red Bulla ma sporo tracić do trzech czołowych ekip czy nawet Astona Martina.
Inne media jako winnego takiego stanu rzeczy zaczęły wskazywać jeszcze Pierre'a Wache, którego ekipa techniczna już w 2025 roku miała pewne problemy z bolidem. Serwis GPblog przekazał nawet, że jego pozycja może być zagrożona, okraszając to plotką o tym, że przez brak porozumienia z nim po 20 latach pracy Milton Keynes opuścił główny projektant, Craig Skinner.
O tym, jak zła ma być platforma aerodynamiczna RB22, najlepiej mają świadczyć dane przedstawione przez AutoRacer.it. Prawdopodobnie Byki dysponują jednostką napędową, która po stronie części spalinowej dorównuje samemu Mercedesowi, a na pewno jest lepsza od tej Ferrari. Mimo to samo włoskie podwozie ma zapewniać przewagę rzędu 0,8/0,9 sekundy na okrążeniu.
Z drugiej strony tak dobre przygotowanie silnika przez speców Red Bulla i Forda najprawdopodobniej będzie się wiązać z brakiem przyznanych korzyści wynikających z ADUO. Poinformowało o tym m.in. RacingNews365, a tzw. indeks osiągów - oparty na porównaniach z motorem Mercedesa - FIA ma opublikować po GP Miami.
Jak wiadomo, na duże benefity pochodzące z tych dodatkowych możliwości rozwoju liczy Ferrari. AutoRacer.it. zaznaczyło jednak, że Scuderia nie będzie w stanie wprowadzić nowej specyfikacji silnika przed lipcem, co mocno ograniczyłoby szanse na dogonienie Mercedesa.
© Red Bull


08.04.2026 23:21
0
"Scuderia nie będzie w sranie wprowadzić". Ma być "w stanie" (ostatnie zdanie)
08.04.2026 23:40
0
@R083rtF1
sorry za wpadkę. Dzięki za zwrócenie uwagi. Poprawione.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się