Arvid Lindblad zaciekle bronił się przed atakami Isacka Hadjara w walce o 10. pozycję w wyścigu. Brytyjczyk był na dobrej drodze, aby zdobyć jeden punkt, lecz błąd przy pit stopie, a następnie pech związany z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa zaprzepaścił jego szanse. To wszystko zadziałało jednak na korzyść Liama Lawsona - Nowozelandczyk zdobył na Suzuce dwa punkty za 9. miejsce.
Liam Lawson, P9
"Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego wyścigu. Biorąc pod uwagę to, skąd startowaliśmy i jakie mieliśmy wątpliwości po wczorajszych problemach, zespół wykonał świetną pracę, poprawiając balans samochodu, co przełożyło się na mocny wyścig. Pierwsza część zawodów była naprawdę trudna, ale pod koniec, podczas przejazdu na twardych oponach, udało nam się wprowadzić samochód w lepsze okno pracy. Mieliśmy też trochę szczęścia z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa, który pomógł nam wejść do strefy punktowej. Bez tego trudno byłoby zakończyć wyścig na tej pozycji, więc dobrze jest wywieźć z tego coś konkretnego. To już trzeci finisz z punktami w ostatnich dwóch wyścigach, co daje nam dobry impet przed przerwą. Spędzę trochę czasu na treningach i pracy z zespołem, żeby podsumować ostatni miesiąc przed wyścigiem w Miami, gdy będziemy dalej pracować nad poprawą."
Arvid Lindblad, P14
"Moment wyjazdu samochodu bezpieczeństwa był prawdopodobnie tym, co najbardziej nam dziś zaszkodziło. Do tego czasu jechałem na dziesiątej pozycji, a później spadłem na czternastą. Od tego momentu nie mieliśmy już tempa, żeby odrobić straty. Szkoda, ale wiedzieliśmy jeszcze przed startem, że to będzie raczej wyścig defensywny niż ofensywny. Rozczarowujące jest to, że dziś nie udało się zdobyć punktów, ale gratulacje dla zespołu i dla Liama. W ten weekend było kilka rzeczy, które nie ułożyły się po naszej myśli, ale wykorzystam kwietniową przerwę, żeby ciężko pracować i przygotować się jak najlepiej do Miami."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się