Kimi Antonelli, wykorzystując okres neutralizacji na swoją korzyść sięgnął dzisiaj po drugie z rzędu zwycięstwo, zostając jednocześnie najmłodszym w historii Formuły 1 liderem mistrzostw świata kierowców. Włoch podtrzymał dominację Mercedesa na torach w tym roku, ale ekipa Toto Wolffa zaczyna czuć oddech rywali, którzy coraz lepiej optymalizują pracę swoich układów napędowych i bolidów.
Kimi Antonelli, P1
"To wspaniałe uczucie zdobyć moje drugie zwycięstwo! Miałem kiepski start z pole position i byłem na siebie zły, że straciliśmy tyle pozycji. Jednak gdy jechaliśmy w czystym powietrzu na oponach pośrednich, byłem w stanie znacznie poprawić tempo. Mieliśmy też szczęście z okresem neutralizacji, co pozwoliło nam wyjść na prowadzenie. To bardzo ułatwiło mi życie! Kto wie, co by się stało bez tego, ale czułem, że mieliśmy dziś prędkość, by walczyć o wygraną nawet bez tego."
"To najlepszy sposób, by wejść w tę krótką przerwę w sezonie. Zamierzam cieszyć się tą chwilą, ale też dobrze wykorzystać ten czas, by popracować nad tym, co mogę poprawić. Jako zespół, mimo wygrania pierwszych trzech wyścigów, wiemy, że musimy dalej podnosić poziom. Dziś stoczyliśmy prawdziwą walkę i wiemy, że utrzymanie takiej formy nie będzie łatwe. Czekamy na dobre wykorzystanie czasu przed Miami i mamy nadzieję wrócić w mocnej formie, gdy sezon zostanie wznowiony."
George Russell, P4
"Mieliśmy w ten weekend sporo pecha i to frustrujące, bo zdecydowanie mogliśmy dzisiaj walczyć o zwycięstwo. Po trudnym starcie udało nam się wrócić na drugą pozycję, ale zjechaliśmy do boksu jedno okrążenie przed wyjazdem samochodu bezpieczeństwa. To całkowicie zmieniło obraz wyścigu i niestety po restarcie z P3 straciliśmy jeszcze dwie pozycje - najpierw przez osiągnięcie limitu odzyskiwania energii, a potem przez nieoczekiwany supercliping. To było bardzo frustrujące, ale takie są czasem wyścigi."
"Ten weekend pokazał jasno, że nasi rywale zaczynają coraz lepiej optymalizować swoje bolidy. Mieliśmy świetny początek sezonu, ale konkurencja depcze nam po piętach, co było dziś widać. Nadchodząca przerwa w kalendarzu da wszystkim czas na dalszy rozwój, więc wiemy, że gdy wrócimy na tor w Miami, czeka nas prawdziwa walka."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się