Zakończył się przedostatni dzień zimowych testów na Bahrain International Circuit. Ponownie w czołówce uplasowali się reprezentanci czterech najlepszych teamów poprzedniego sezonu, a na samym czele znalazł się przedstawiciel Mercedesa, którym tym razem został Kimi Antonelli. Na przestrzeni całych zajęć nie brakowało różnych problemów technicznych, które dotknęły m.in. Ferrari czy po raz kolejny Astona Martina.
Drugi dzień ostatniej tury testów w Bahrajnie znowu dostarczył sporo radości ekspertom technicznym. Wszystko przez radykalne rozwiązanie Ferrari w tylnym skrzydle, polegające na odwróceniu górnego płata do góry nogami.
Scuderia zaprezentowała je w czasie porannej sesji, ale Lewis Hamilton nie najeździł się zbyt wiele w jej trakcie. Z powodu niezidentyfikowanego problemu z podwoziem przejechał raptem 5 okrążeń w ciągu pierwszych 30 minut, a resztę zajęć spędził w garażu. Na szczęście mógł powetować sobie stracony czas po południu, przejeżdżając łącznie 78 kółek.
Hamilton - podobnie jak kierowcy Haasa - okazał się za to bohaterem próbnych startów, do jakich doszło po zakończeniu każdej z sesji. Jak wiadomo, FIA sprawdza wydłużoną ich procedurę i w obu przypadkach samochody napędzane silnikami Ferrari zaliczyły wręcz atomowe starty. Potwierdzałoby to doniesienia o małej turbosprężarce stworzonej przez Włochów i tłumaczyłoby niechęć do zmiany przepisów w tym zakresie.
Problemy techniczne nie omijały również innych zespołów. Liam Lawson z Racing Bulls musiał spędzić rano około 2 godziny w garażu, Alex Albon z Williamsa stracił pierwsze 90 minut popołudniowych zajęć, a Cadillaca brakowało na torze przez dłuższy czas zarówno rano, jak i po południu.
Ponad 2 godziny z problemem po stronie hydrauliki walczyło rano Audi. W przypadku Niemców warto jednak odnotować, że drugi dzień z rzędu odnotowali największą prędkość maksymalną (341.1 km/h), a ponadto wykonali dość obiecującą symulację tempa wyścigowego (około 0,8-1 sekundy straty do czołówki).
W kontekście odnotowywanych prędkości należy zaznaczyć, że okazują się one niższe niż w przypadku zeszłotygodniowych prób. Bardzo prawdopodobne, że ma to związek z prośbą FIA do zespołów, aby zużywały mniejszą ilość energii. Tym bardziej szybkość Audi na prostych powinna zatem robić wrażenie.
Kłopoty techniczne ww. ekip nijak mają się natomiast do tego, z jakim koszmarem zmaga się Aston Martin i Honda. Zespół doznał kolejnej poważnej awarii, do której doszło na początku popołudniowej sesji. Fernando Alonso zatrzymał się na torze na wyjściu z zakrętu nr 4, a jego silnik wydał bardzo dziwny dźwięk.
Hiszpan nie wrócił już późnij do swoich testowych obowiązków, a licznik jego przejechanych okrążeń zatrzymał się na 68 (zespołowo najmniej w całej stawce). Ponadto bardzo niepokojąco wyglądała symulacja tempa wyścigowego, która była nawet gorsza od tej Valtteriego Bottasa z Cadillaca, a do czołówki Alonso tracił po 3 sekundy.
Jeśli chodzi o wywołaną czołówkę, tutaj znowu główne role odgrywali: McLaren, Mercedes, Red Bull i Ferrari. Pomarańczowi i Byki przez większość dnia wymieniali się najszybszymi okrążeniami, aż finalnie pogodził ich Kimi Antonelli z czasem 1:32.803 - najlepszym do tej pory w czasie bahrańskich sprawdzianów. Poniżej 1:33.000 udało się też zejść Oscarowi Piastriemu. Obaj uczynili to na oponie C3.
Australijczyk i Max Verstappen wykonali za to po bardzo mocnej symulacji tempa wyścigowego, podczas której minimalnie lepsze czasy kręcił ten pierwszy. Na przestrzeni całego dnia generalnie kierowcy McLarena, Mercedesa i Red Bulla pokonali najwięcej pętli bahrańskiego obiektu. Liczba ta wynosiła odpowiednio 158, 156 i 139 kółek, przy czym tylko Verstappen spędził cały dzień w kokpicie.
Z kronikarskiego obowiązku trzeba odnotować, że po raz pierwszy została sprawdzona najmiększa mieszanka C5, a korzystającego z niej Franco Colapinto stać było na wykręcenie 6. wyniku. Ogumienie to testował także Albon. Co ciekawe, swoje najlepsze czasy Gabriel Bortoleto i Oliver Bearman uzyskali na testowej gumie C3, pochodzącej z tureckiego oddziału Pirelli.
Poniżej prezentujemy oficjalne wyniki 2. dnia ostatniej tury testów w Bahrajnie. Galerię zdjęciową z czwartkowych zajęć można znaleźć TUTAJ. Jeśli chodzi o podział obowiązków między zawodnikami, to cały dzień jeździli: Hamilton, Verstappen, Albon, Lawson, Alonso i Colapinto. Z wyjątkiem Verstappena dla całej grupy był to koniec testowych obowiązków przed rozpoczęciem sezonu.
Tylko rano w najnowszych konstrukcjach zasiedli za to: Norris, Russell, Bortoleto, Bearman oraz Bottas, a po południu: Piastri, Antonelli, Hulkenberg, Ocon i Perez.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się