WIADOMOŚCI

Hamilton pewnie wygrał we Francji
Hamilton pewnie wygrał we Francji
Lewis Hamilton prowadząc od startu do mety pewnie wygrał pierwsze od 10 lat Grand Prix Francji, które tym razem rozgrywane jest na torze Paul Ricard. Na mecie Brytyjczyk wyprzedził Maksa Verstappena i Kimiego Raikkonena.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg
Powracające do kalendarza mistrzostw świata F1 Grand Prix Francji okazało się wyścigiem bez większej historii. Poza wydarzeniami na pierwszym okrążeniu i związanym z nimi odrabianiem strat przez Vettela i Bottasa niewiele się działo.

Wyścig na torze Paul Ricardo rozpoczynał się przy pięknej pogodzie. Niebo pokryte było nielicznymi chmurami, ale prognozy synoptyków dawały duże szanse na wystąpienie w trakcie wyścigu opadów. Przewidywania te nie spełniły się i nie uatrakcyjniły rywalizacji na południu Francji.

Gdy zgasło pięć czerwonych świateł Sebastian Vettel wykorzystując bardziej miękką mieszankę opon ładnie wszedł w cień aerodynamiczny Lewisa Hamiltona, ale kierowcy Mercedesa przyblokowali Niemca i uniemożliwili mu wykonanie skutecznego manewru w pierwszym zakręcie toru.

Niemiec na własne życzenie sam popsuł sobie wyścig w pierwszym zakręcie uderzając w tył bolidu Valtteriego Bottasa, za co później otrzymał od sędziów 5 sekund kary oraz dwa punkty karne na swoją suprlicencję.

Kierowca Ferrari z uszkodzonym przednim skrzydłem już po pierwszym okrążeniu meldował się u swoich mechaników. Valtteri Bottas stracił nieco więcej czasu, gdyż w jego bolidzie doszło do przebicia tylnej lewej opony.

Obaj kierowcy już po pierwszym okrążeniu założyli do swoich bolidów miękkie opony, zostawiając sobie elastyczność na wypadek pojawienia się pod koniec wyścigu opadów deszczu.

Oprócz kolizji między Vettelem i Bottasem na pierwszym okrążeniu doszło do francuskiego dramatu. W czwartym zakręcie toru zderzyli się jadący przed własną publicznością Ocon i Gasly. Obaj zakończyli udział w wyścigu już na pierwszym okrążeniu.

Po takim zamieszaniu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, który zjechał do alei serwisowej po pięciu okrążeniach.

Po wznowieniu rywalizacji Vettel sprawnie odrabiał straty, aby po 20 okrążeniach dogonić i wyprzedzić jadącego na szóstym miejscu Carlosa Sainza. Nieco gorzej odrabianie strat szło Valtteriemu Bottasowi, który miał problemy z prowadzeniem się bolidu na skutek uszkodzonej podłogi.

Gdy jasne stało się, że opady deszczu raczej nie pojawią się w trakcie wyścigu, po raz drugi swoich mechaników odwiedził Valtteri Bottas, który na końcówkę wyścigu założył opony supermiękkie, a Sebastian Vettel skopiował jego manewr zakładając opony ultramiękkie.

Kimi Raikkonen, który pokonał dystans wyścigu z tylko jednym zjazdem na aleję serwisową na drugi przejazd był w stanie założyć opony supermiękkie. Po wyjeździe z boksu Fin znalazł się za Vettelem, ale szybko go dogonił i wyprzedził a następnie rzucił się w pogoń za Danielem Ricciardo, którego wyprzedził na 47 kółku.

Fin uratował więc honor Ferrari na francuskiej ziemi, wskakując na ostatni stopień podium.

Za czołową trójką na metę wjechał Daniel Ricciardo, a dopiero piąty był Sebastian Vettel. Niemiec dzisiejszym występem stracił do Hamiltona cenne 15 punktów i ponownie traci do niego w mistrzostwach aż 14 oczek.

Gdy wydawało się, że tytuł best of the rest przypadnie Carlosowi Sainzowi, Hiszpan przez radio zameldował problemy z silnikiem. Ostatecznie dojechał on do mety na ósmym miejscu, ale na jego problemach zdołali skorzystać Kevin Magnussen i Valtteri Bottas, który nie zdołał na ostatnim okrążeniu wyprzedzić zawodnika Haasa.

Punktowaną dziesiątkę zamykali Nico Hulkenberg oraz Charles Leclerc, który tym samym podtrzymał dobrą passę i po świetnych kwalifikacjach po raz czwarty sięgnął po zdobycz punktową dla ekipy Saubera.

Romain Grosjean, który po wydarzeniach z pierwszego okrążenia był jedynym Francuzem na mecie domowego wyścigu nie będzie zadowolony ze swojego wyniku. Mimo dysponowania szybkim autem ponownie otarł się tylko o strefę punktową, wjeżdżając na metę na 11 pozycji. Kierowca Haasa cały czas nie może pochwalić się przy swoim nazwisku punktami zdobytymi w tym roku.

Za Francuzem na metę wjechali Vandoorne, Ericsson, Hartley oraz Sirotkin.

Tym razem mety nie ujrzało aż pięciu kierowców. Fernando Alonso wycofał się z walki w samej końcówce rywalizacji, a oprócz Ocona i Gasly'ego problemy dopadły także Lance'a Strolla i Sergio Pereza. Kanadyjczyk pod koniec wyścigu zaliczył eksplozję mocno zużytej opony w szybkim zakręcie numer 11, a Perez na 30 okrążeniu zmuszony został do zjazdu na aleję serwisową z podejrzeniem uszkodzenia jednostki napędowej.

Nie jest to dobra informacji ani dla Meksykanina, ani dla Mercedesa, gdyż nowy układ napędowy V6 turbo niemieckiego producenta został zamocowany w ten weekend we wszystkich sześciu autach napędzanych silnikami spod znaku trójramiennej gwiazdy.

Wrzuć wyższy bieg! Oglądaj wyścigi Formula 1? wyłącznie w ELEVEN SPORTS

Oglądaj F1 w Eleven

Wyniki

# Kierowca Czas Punkty
1

Lewis Hamilton

Mercedes

1:30:11.385 25
2

Max Verstappen

Red Bull

+7.090 18
3

Kimi Raikkonen

Ferrari

+25.888 15
4

Daniel Ricciardo

Red Bull

+34.736 12
5

Sebastian Vettel

Ferrari

+1:01.935 10
6

Kevin Magnussen

Haas

+1:19.364 8
7

Valtteri Bottas

Mercedes

+1:20.632 6
8

Carlos Sainz

Renault

+1:27.184 4
9

Nico Hulkenberg

Renault

+1:31.989 2
10

Charles Leclerc

BMW Sauber

+1:33.873 1
11

Romain Grosjean

Haas

+1 okr.
12

Stoffel Vandoorne

McLaren

+1 okr.
13

Marcus Ericsson

BMW Sauber

+1 okr.
14

Brendon Hartley

+1 okr.
15

Siergiej Sirotkin

Williams

+1 okr.
16

Fernando Alonso

McLaren

DNF
17

Lance Stroll

Williams

DNF
18

Sergio Perez

Force India

DNF
19

Esteban Ocon

Force India

DNF
20

Pierre Gasly

DNF
Galeria

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

85 KOMENTARZY
avatar
tysu

24.06.2018 18:04

0

Seb genialny start, spokojnie wyprzedziłby Lewisa, ale przyblokował go Bottas. Potem dał dupy przy hamowaniu i zabawa się skończyła.


avatar
Sasilton

24.06.2018 18:05

0

Szkoda Bottasa, bo znowu spada nie ze swojej winy. Seb Nie miał miejsca i wyszło jak wyszło. Alonso bez formy. Widać że LeMans mu się odbija. Dobry wyścig, spoko tor. Wyprzedzanie z DRS było za łatwe.


avatar
roko

24.06.2018 18:05

0

Wygrał pewnie i w pełni zasłużenie. Tak, to w zasadzie tyle można by o tym wyścigu powiedzieć, bo tych parę incydentów nie zmienia faktu, że sam wyścig do porywających nie należał.


avatar
Brzoza2

24.06.2018 18:06

0

Tarasy wypaczają wynik.


avatar
jogi2

24.06.2018 18:08

0

Vet kierowca dnia ...KPINA ! 5 sek Następna kpina ..Zniszczony wyścig Botasa..hamowanie jak baba albo debiutant


avatar
Janusz f1

24.06.2018 18:08

0

Ktoś mówił że będzie nudno?


avatar
zzagrobu

24.06.2018 18:09

0

Tragiczny ten tor. Długo nie trzeba było czekać by kierowcy sobie odbijali na paski zamiast przyhamować.


avatar
RoyalFlesh F1

24.06.2018 18:10

0

W tym roku Vettel wcześniej odpalił niż w tamtym sezonie. Pierwsza trójka poza zasięgiem. Bottas z uszkodzonym bolidem dojechał prawie na 6 miejscu. Chyba lepiej rozgrywają wojnę na silniki niż Ferrari. Trochę mnie to wkurwia jak widzę że Ferrari i Mercedes mija niektóre zespoły bez walki. Ferrari ma Hasa,Saubera. A mercedes FI i Williamsa.


avatar
ciemnicaxdd

24.06.2018 18:10

0

Widok Leclerca w Sauberze wyprzedzającego Kimiego w Ferrari bezcenny :D


avatar
Cadanowa

24.06.2018 18:12

0

Hamilton kapitalny wyscig a co do Vettela 5 sek to za mało zniszczyl wyscig Bottasowi zrujnował dublet Mercedesa czarna flaga dla Vettela, brawo Max


avatar
elin

24.06.2018 18:16

0

@ 9. ciemnicaxdd Może i bezcenny, ale bardzo krótki ;-). Kimi dzisiaj pokazał, że niektórzy zbyt wcześnie Jego skreślają. Jak Fin chce i ma wsparcie Ferrari, to potrafi wyprzedzać jak należy. Zdecydowanie dobry wyścig Raikkonena - oprócz startu, ale na koniec i tak liczy się miejsce na mecie - Brawo Kimi !


avatar
Sasilton

24.06.2018 18:16

0

Kierowcy Williamsa zazwyczaj mnie nie interesują, ale co oni dzisiaj odwalili? Jeden nie ogarnął podczas SC, a potem blokowali Deniela i Kimiego podczas walki o P3. Stroll dodatkowo rozwalił oponę, dokładnie tak samo jak w Japonii rok temu.


avatar
iceneon

24.06.2018 18:16

0

Lewis znowu pokazał faka niedowiarkom. Sebuś zrujnował wyścig Bottasowi, ale zaraz odezwą się psychofani Sebka, że to wina Bottasa.


avatar
jogi2

24.06.2018 18:18

0

Następne kolizje też spoeodowane i zapoczątkowane przez Vettela ..dramat


avatar
rbej1977

24.06.2018 18:19

0

@14 Dramat to jest czytać Twoje posty.


avatar
marekko

24.06.2018 18:25

0

@-14 misiu narysuj sobie kółko na ścianie , strzel se barana aż się osuniesz na podłogę, może zmądrzejesz.


avatar
roko

24.06.2018 18:27

0

@.jogi2 - No właśnie. W pierwszej neutralizacji gdy wjechał SC, na końcu znaleźli się Vet i BOT i zmienili opony na SOFT, dojechali do "procesji" SC i mieli ca stratę do HAM ok. 20-ścia parę sekund. OK, opony mieli wolniejsze ale na dłużej miały wystarczyć no i zdecydowanie szybsze "wózki" od maruderów. Tylko wyszło tak, że HAM zrobił najszybsze kółko niedługo przed zjazdem na mocno już zrytych oponach a jak już zamienił je na SOFTy to po zmianie u Vettela na Supersofty, przewaga też ciągle rosła, więc choćby samo porównywanie czasówek jest na korzyść Lewisa. No ale gdyby tak połowa Rosjan słała głosy na Sirtokina, to i ten mógłby zostać kierowcą dnia ;)


avatar
versus666

24.06.2018 18:27

0

Dobra robota Kimi!!!


avatar
jogi2

24.06.2018 18:27

0

@15 Obejrzyj ,a później spróbuj coś sensownego napisać ... .a nie gimbaza na forum lalki barbie


avatar
hubos21

24.06.2018 18:28

0

Czarns flaga dla Vettela hahaha to Max powinni na cały sezon wykluczyć


avatar
Fanvettel

24.06.2018 18:37

0

Kierowcy Mercedesa zepsuli wyscig Vettelowi ......ale Seb ładnie odrobił straty .


avatar
Lakosz

24.06.2018 18:37

0

@hubos21, Max się jakoś pozbierał i dwa ostatnie wyścigi, to nie ten sam człowiek. Oby to mu zostało na stałe. Vettel zachował się jak dziecko - zepsuł wyścig sobie, Bottasowi i pomógł Hamiltonowi. Pewnie dlatego zespół dał Kimiemu wolną rękę. ;)


avatar
jogi2

24.06.2018 18:43

0

Vet powinno odbić się czkawką ..a nie 5 sek kary To nie był incydent wyścigowy tylko bezmyślny wjazd jak w masło .Hamilton tylko stwierdxil ,że to szaleństwo . ...akurat trafił w sedno. Za takie jazdy sam płakał jsk ciota kiedy wjechał w niego Kwiat i doprowadził do jego wywalenia.Różnica jest taka ,że w tamtym przypadku Kwiat niespodziewał się,że Vet będzie hamował czy zwalniał w tak szybkiej partii. ..a tu miał pierwszy zakręt w który nie było szans wejść i powinien o tym wiedzieć


avatar
Peter_Sv5

24.06.2018 18:48

0

Szkoda, że Lewis wygrał. Vettel pięknie odrabiał straty, szkoda tej kolizji z Bottasem na początku wyścigu. Kolejny wyścig 1 lipca w Austrii - tam Ferrari mogłoby dać pstryczka w nos Mercom, bardzo by ich to zabolało - w końcu to kraina Wolffa i Laudy haha. :D Seba i Kimi dawajcie do przodu. FORZA FERRARI!


avatar
ryan27

24.06.2018 18:49

0

Vettel powinien dostać jakąś większą karę. 5 sekund za taką lekkomyślność to stanowczo za mało. Aż dziwne jest to, że nadal popełnia takie głupie błędy. Moim zdaniem Ferrari powinno poszukać jakiegoś kierowcy na miarę mistrza. Mają jednego emeryta i drugiego który bez 2 sekundowej przewagi nad resztą nie umie nic zrobić.


avatar
jogi2

24.06.2018 18:53

0

Potrzebują Riccardo


avatar
Jero

24.06.2018 18:56

0

Seb miał więcej szczęścia niż rozumu, bo gdyby nie SC, to mógłby pomarzyć o większych punktach. Dzięki SC utrzymał się na ogonie razem z Bottasem, a tak byłby z 50s za Hamiltonem po zmianie skrzydła. Dodatkowo kara 5s troszkę śmieszna, bo nawet argumentowali ją tym, że miał spokojnie miejsce więc dla mnie zbyt niski wymiar kary. Dodatkowo obserwowanie tego przepuszczania bez walki aż boli... Haas, Sauber, jedzie seb? ok. oddajemy bez walki. To samo tyczy się Merca żeby ktoś mi tu stronniczości nie zarzucał :) Pomiędzy trzema pierwszymi a resztą teamów jest przepaść


avatar
KowalAMG

24.06.2018 18:59

0

Gratulacje dla Lewisa i Mercedesa za wzorowy start i dowiezienie kompletu punktów :) Bottas no cóż niestety Vettel poszedł na hama z atakiem i skończyli jak skończyli mimo to była kluczowa akcja dla Ferrari (wyprzedzić na ultrasach i kontrolować tempo ale Merc to przewidział i zastosował blok kosztem Vallteriego) Mimo tego wszystkiego Verstapen zasłużone 2 miejscie i 3 Kimiego , wyścig bez szału jedyne czego mi Żal to Williamsa bo kierowcy to dno a Robert traci szansę z wiekiem pozdrawiam PsychoF1nów ;) P.S Polska Kolumbia 1-0 ( 2-1 )


avatar
hill

24.06.2018 19:01

0

samochody są za szerokie .a przede wszystkim przednie skrzydła. o tym wspomina większość kierowców.a co do kolizji VET-BOT to takie rzeczy się zdarzają na pierwszym okrążeniu i w wielkim tłoku.Ja bym nie karał VET


avatar
iceneon

24.06.2018 19:06

0

@21. Fanvettel Co tam jeszcze ciekawego słychać w równoległym świecie?


avatar
Maximus2

24.06.2018 19:07

0

Niektórych to chyba mocno ponosi odnośnie Vettela. Umyślnie wjechał w Bottasa...czarna flaga... Zwykły incydent wyścigowy z winy Vettela i tyle. Został ukarany 5 sekundami, mógł dostać 10 sekund ale również już nie raz w podobnych sytuacjach sędziowie nie podejmowali reakcji. Najbardziej poszkodowany w tej sytuacji jest sam Niemiec który traci prowadzenie w mistrzostwach.


avatar
MattiM

24.06.2018 19:07

0

Ciekawe czy pacan Stroll dostanie jakąś karę.


avatar
iceneon

24.06.2018 19:10

0

@24. Peter_Sv5 Czy każdy Twój post musi złorzeczyć Mercedesom i zawsze musisz drzeć m.rde Forca... ? Twierdzisz, że jesteś koło czterdziestki, a zachowujesz się i tu i na f1wm jak smarkacz kilkunastoletni. K..wa skąd się tacy ludzie biorą...


avatar
Skoczek130

24.06.2018 19:26

0

Vettel pokpił sprawę i traci po raz kolejny punkty - tym razem jednak z własnej winy. W Szanghaju i Baku sprawę pokpił mu SC, ale tym razem sam sobie jest winien - tak nie zdobywa się tytułów, tym bardziej że Merc jest mocniejszy - maksymalizacja osiągów do końca sezonu obowiązkowa. W przeciwnym razie znowu zostaną z niczym...


avatar
TrollMan

24.06.2018 19:29

0

Ten tor to jakaś kpina. Na pierwszym okrążeniu ludzie sobie jeździli jak po pasie startowym.


avatar
Peter_Sv5

24.06.2018 19:42

0

@33.iceneon Gościu, sam nieraz jeździsz po Vettelu więc odp*** się ode mnie. I to moja sprawa komu kibicuję, nienawidzę Mercedesa za butę i cwaniactwo i będę o nich pisać jak piszę czy ci (celowo z małej) się to podoba czy nie.


avatar
Now Bullet

24.06.2018 19:43

0

Gratulacje dla Hamiltona,MAxa i dla Kimiego. Żal patrzeć jakie błędy popełnia 4-krotny mistrz świata,po prostu kpina. Szkoda Bottasa i Ocona,brawo dla Leclerca za 1 punkcik,w tym bolidzie co jeździ to chyba maksimum co można zdobyć.Żal patrzeć na Mclarena a tym bardziej na Williamsa a bardziej na tych kierowców co w nim jeżdżą.Nareście Kimi pokazał trochę solidności i tempa wyścigowego,2 wyścig z rzędu czysty Verstappena i 2 podium z rzedu.Można?Można.Gratulacje jeszcze raz dla mercedesa i dla Hamiltona. Zapowiada się ciekawy weekend w Austrii.


avatar
Vendeur

24.06.2018 19:52

0

Sposób sędziowania niezgodny z logiką, albo sędziowie debile, po raz kolejny w ostatnim okresie... Vettel marnuje wyścig Bottasowi, ale w nagrodę za to, jest przed nim i ma łatwiejszą drogę w gonitwie... A te 5 sekund w rywalizacji między nimi jest bez znaczenia. Czy naprawdę tak trudno wpaść na to, że skoro Bottas był PRZED Vettelem, to NAJPIERW Vettel powinien oddać pozycję Bottasowi, a dopiero potem, dodatkowo, dostać te 5 sekund? F1 to istna parodia debilizmu ostatnio, a wyścig jako kolejny nic nie warty i do zapomnienia.


avatar
Levski

24.06.2018 21:21

0

Ferrari musi wywalić Kimiego. Dlaczego? Gdyby Ferrari miało w drugim rzędzie kogoś lepszego to Bottas zamiast blokować Vettela walczył by o obronę pozycji przed kimś lepszym niż Kimi. A tak to Vettel sam musi walczyć o honor Ferrari i koniec końców nie zawsze daje radę. Hamilton praktycznie w każdym wyścigu ma bufor w postaci Bottasa. I tak jak dziś nawet jeśli Hamilton ma gorszy start to uratuje go Bottas zamykając drogę Vettelowi.


avatar
rbej1977

24.06.2018 21:33

0

Ciekawe czy takie same teksty byście pisali o Kubicy, jakby tak przywalił w Bootasa.....


avatar
Mayhem

24.06.2018 21:47

0

Nie wiem czy mam racje ale wydaje mi sie, że Hamilton miał dobry start ale specjalnie zwolnił żeby przyblokować Vettela aby Bottas mógł odzyskać pozycje


avatar
SebastianM

24.06.2018 21:52

0

Jedno jest pewne, są trzy zespoły, które się ścigają i reszta, która zagęszcza stawkę. Botas niestety jest za słaby, żeby wykorzystać potencjał Mercedesa..


avatar
Mayhem

24.06.2018 21:58

0

42 Za słaby ? Z uszkodzonym bolidem dojechał na 7 miejscu :/ Mial tylko gorszy start


avatar
TomPo

24.06.2018 22:02

0

Zieeeeew..... Niektore tory i tegoroczne bolidy nie nadaja sie do scigania i tyle. Sa dobre do bicia rekordow jednego kolka, ale nie do wyscigow.


avatar
Labiel

24.06.2018 22:03

0

Wina Vet, ale czy zrobił coś aż tak karygodnego żeby wieszać na nim psy? Bardo dobrze wystartował i to go niestety wpędziło w tarapaty. Kiedy doszło do hamowania był w fatalnej sytuacji. Co już wcześniej miał odpuścić Bot przewidując co będzie na dohamowaniu?


avatar
hakkenacja

24.06.2018 22:04

0

@43 Prawdopodobnie dojechałby 6, gdyby nie VSC pod koniec wyścigu


avatar
iceneon

24.06.2018 22:06

0

@36. I te "celowo z małej". Żenada mechaniku samochodowy, żenada.


avatar
szoko

24.06.2018 22:09

0

39.zgadzam się w stu procentach Vettel nie wygra mistrza walcząc w pojedynkę.Dzisiaj Kimi miał szansę wcisnąć się przed Red Bull przed pierwszym zakrętem ale zaczął hamować 50 m. wcześniej bo jest osrany i tak Vettel nie ma pożytku z niego bo sam musi walczyć z 2 mercami i 2 bulami.Nie stety jak Leclerca nie wezmą to są największymi Baranami w stawce.


avatar
elin

24.06.2018 22:32

0

@ 39. Levski W rozegranych do tej pory wyścigach tego sezonu, cztery razy kierowcy Mercedesa startowali obok siebie i dokładnie tyle samo razy kierowcy Ferrari. Jeśli zespół z Maranello traci punkty, to bardziej przez własne błędy ( głównie strategiczne ), niż przez jazdę Raikkonena. Jak pokazują statystyki Ferrari częściej " poświęca " w wyścigu Kimiego, niż Mercedes Bottasa.


avatar
elin

24.06.2018 22:36

0

Czyli twierdzenie, że Ferrari przegrywa mistrzostwa dlatego, że ma słabego Fina - nie jest prawdą.


avatar
Kondiash

24.06.2018 22:37

0

Brown da Alonso całe pudło Freddosów (batoników w kształcie żabki) i jeszcze prototyp z drewna XD


avatar
Mayhem

24.06.2018 22:39

0

@51 Ile razy to jeszcze napiszesz ?


avatar
Kondiash

24.06.2018 22:41

0

Ludzie zdecydujcie się. Chcecie klasyki w kalendarzu czy nie? Paul Ricard , to stary tor z tradycjami. Może i jest lotniskiem , ale z historią. Może to nie jest dzicz jak za czasów Jonesa czy Andrettiego gdzie porastały krzaki i było wszędzie piachu , ale to tradycja. Idąc waszym tokiem myślenia skoro nie doceniacie klasyka t o nie powinno być SPA,MONZY, czy nawet IMOLA może zapomnieć o organizacji F1. Zaprawdę zaprawdę powiadam wam doceniajcie klasyki. Wkrótce wszystkie skończą jak stare Hockenheim


avatar
Kondiash

24.06.2018 22:42

0

@52 Tyle ile potrzeba :)


avatar
Viserion

24.06.2018 23:33

0

@39 Vettel już dzisiaj o honor powalczył. Bottas? Co on wie o byciu "zderzakiem"?


avatar
michalde

25.06.2018 00:17

0

Wszyscy kierowcy mi weszli do ósemki w typowaniu, tylko problem był taki, że nie w takiej kolejności, w jakiej bym chciał, aby byli. Podejrzewam, że gdyby nie było kolizji w pierwszym zakręcie to spokojnie kilku użytkowników zgarnęłoby full punktów za dzisiejsze typowanie. Niezadowolony jestem z przebiegu tego wyścigu.


avatar
dody

25.06.2018 03:16

0

Kimi wykonuje solidna prace, w dodatku pracuje na rzecz Vettela. Dlatego Ferrari zachowuje Kimiego. Czego wy chcecie od niego. Jesli Ferrari straci mistrzowswa to tylko przez glupie bledy Vettela. Ferrari mial nallepszy bolid w perwszej polowie sezonu, co z tego?


avatar
Jen

25.06.2018 07:54

0

@38 Vendeur To może Vettel miał zatrzymać się na poboczu i poczekać na wolniejszego Bottasa? A potem jechać grzecznie za nim? To są wyścigi i takie sytuacje się zdarzają. W Chinach Verstappen wjechał w Vettela, który przez to stracił pozycje. Tam też Max dostał 5 sekund ale to Niemca nie uratowało bo jechał juz dużo wolniej z powodu uszkodzonego bolidu. Ps. Praktycznie w każdym swoim komentarzu musisz kogoś zwyzywać od idiotów albo debili.


avatar
BAR 82_MCE

25.06.2018 07:55

0

@28 KowalAMG No z wynikiem niestety nie trafiłeś...trzeba się pakować. Co do wyścigu raczej przeciętny.Szerokie pobocza pozwoliły na jazdę na przełaj podczas pierwszego okrążenia.Gdyby to była Suzuka to połowa stawki stanęłaby w zwirze.Niech ten sezon już się skończy i mam w nosie kto zdobędzie tytuł.


avatar
stasek44

25.06.2018 12:00

0

@elin Twierdzenie, że Ferrari przegrywa mistrzostwa dlatego, że ma słabego fina nie jest prawdą, ale twierdzenie że przegrywa MIĘDZY INNYMI dlatego, że ma słabego fina jest już prawdziwe. RAI przegrywając starty i kwalifikacje sam siebie stawia w sytuacji kiedy pojedzie inną niż optymalną staregią, albo że po prostu dojedzie do mety na niższej pozycji, bo tor nie pozwala na wyprzedzanie. Nie widziałem go w tym sezonie walczącego o zwycięstwo, mimo że rzekomo Ferrari dysponuje najlepszym pakietem i to nie dlatego, że został "poświęcony". Pamiętasz wyścig, w którym miał konkurencyjne tempo, a SF w bezduszny sposób, najzwyczajniej na świecie postanowiło zagrać na jednego kierowce mimo tego że nie mieli do tego dobrych powodów? Ja nie. Widzisz... dochodzi zatem do sytuacji, kiedy bardziej opłaca dojechać się 1 i 5 (czy nawet 6) miejscu, niż 2 i 4. I nie chodzi tu o interes jednego kierowcy, jak niektórzy próbują wmawiać, a o interes zespołu. Polecam wykonać proste kalkulacje i dodać punkty za dowiezione pozycje. OPRÓCZ tego, że zespół zdobywa więcej punktów jako konstruktor, to maksymalizuje szanse na tytuł dla lepiej prosperującego kierowcy, którym jest VET. Nie uda się? Trudno. To jest ryzyko, które się bierze pod uwagę. Polecam pewną czarno-czerwoną książkę z ikoną bolidu na okładce - tam jest fragment, który traktruje o kierowcy numer 1 i 2. Odniosę się jeszcze do tej kwestii Bottasa - po pierwsze (jeszcze) nie było sytuacji, w której takie zagranie mogłoby przynieść szansę na większe punkty dla Mercedesa. Po drugie BOT regularnie walczy o zwycięstwa.


avatar
RADAMANTHYSEK

25.06.2018 14:38

0

Nie wiem skąd macie informacje o złym starcie Hamiltona, gdyż jeżeli weźmiecie onboard z bolidu Vettela, to widać, ze wystartowali on niemal identycznie z Bottasem i w praktyce posiadali identyczne przyspieszenie (przykład na youtube : "Vettel Collides With Bottas"). Vettel wykorzystał przewagę przyczepności oraz jazdę w cieniu aerodynamicznym Hamiltona, ale brak miejsca na manewr wymusił odpuszczenie przepustnicy, co natychmiast spowodowało wyprzedzenie bolidu Vettela przez Bottasa. Natomiast sama kolizja jest kolejna głupotą Vettela ( tak samo jak w GP Singapuru w 2017 roku - nie wiedział kiedy odpuścić) i szkoda tylko, że zniszczył wyścig Bottasowi (uszkodzenie przedniego skrzydła, to nie uszkodzenie podłogi) za co dostał karę, ale niewspółmierną do strat poniesionych przez Bottasa (10 sekund Stop and GO byłoby lepszą karą, gdyż musiałby ja wykonać natychmiast po otrzymaniu i byłaby przez to bardziej kosztowna - stawka wtedy by się tak nie rozjechała).


avatar
Vendeur

25.06.2018 15:45

0

@58. Jen - nie w każdym, ale jeśli chcesz, to mogę Ciebie wyzwać... Bo nie rozumiesz w ogóle o czym ja piszę. Rozumiem, że takie sytuacje się zdarzają i samego Vettela nie winię, po prostu sytuacja wyścigowa. Żenująca dla mnie natomiast jest kara i nieadekwatna do przewinienia. W sytuacji gdy za SC jechali jeden za drugim na końcu stawki, powinien oddać pozycję Bottasowi. Czy naprawdę tak trudno to zrozumieć?


avatar
elin

25.06.2018 17:41

0

@ stasek44 Nie jestem za podziałem kierowców na Nr 1 i Nr 2, i prawdopodobnie nigdy nie będę. Ale doskonale rozumiem, dlaczego zespoły tak postępują i tego nie neguję. Ferrari ma swoją politykę wobec zawodników i jeśli oni się na to zgadzają, to nie ma dyskusji - masz rację w tym co napisałeś. Ale nie zgadzam się z tym co napisał Kolega pod nr 39. " A tak to Vettel sam musi walczyć o honor Ferrari i koniec końców nie zawsze daje radę. Hamilton praktycznie w każdym wyścigu ma bufor w postaci Bottasa " ... i do tego odnosił się mój wpis. Porównując sytuację Bottasa i Raikkonena, to obaj w tym sezonie startowali dokładnie tyle samo razy obok kolegów z zespołu, więc gdzie niby " Hamilton praktycznie w każdym wyścigu na bufor w postaci Bottasa " ? I gdzie ta samotna walka Vettela ? Nawet jeśli Valtteri radzi sobie lepiej od Kimiego podczas startów ( czego statystyki raczej nie pokazują ), to i tak Raikkonen często ma strategię dostosowaną na wsparcie Vettela. Wystarczy spojrzeć ile razy zespół zostawiał dłużej Kimiego na jednym komplecie opon, żeby tylko Sebastian miał lepszą sytuację na torze. To jest dokładnie to o czym sam wspomniałeś - " dochodzi zatem do sytuacji, kiedy bardziej opłaca dojechać się 1 i 5 (czy nawet 6) miejscu, niż 2 i 4 ...... zespół zdobywa więcej punktów jako konstruktor, to maksymalizuje szanse na tytuł dla lepiej prosperującego kierowcy ". A skoro Ferrari decyduje się na taką strategię na której zyskuje lider i sam zespół, ale punktowo traci drugi kierowca, to nie w porządku jest obwinianie o ten fakt tylko Raikkonena.


avatar
Jen

25.06.2018 18:13

0

@62 Vendeur W czasie kiedy Vettel i Bottas jechali na końcu stawki za SC to sędziowie dopiero rozpatrywali incydent. Karę nałożono jakiś czas później. Vettel był już w trakcie pościgu za czołówką stawki. Bottas tymczasem dużo wolniej przedzierał się przez wolniejsze bolidy.


avatar
FanHamilton

25.06.2018 18:45

0

Ja Tam Lubię GP Francję


avatar
Vendeur

25.06.2018 20:06

0

@64. Jen - i właśnie o to mi chodzi. Rozpatrywanie nie wiadomo ile czasu prostej sytuacji, w której nie ma obiekcji co do winy. Tu wystarczyło obejrzeć zdarzenie z 2 kamer i wydać decyzję. A oni zajmowali się nią kilka minut. Dlatego dla mnie są debilami i wydali idiotyczną decyzję. @65. FanHamilton - szkoda, że nie lubisz przy okazji pisać poprawnie, analfabeto.


avatar
FanHamilton

25.06.2018 21:33

0

@66 Masz Opcje, Ignoruj


avatar
FanHamilton

25.06.2018 21:35

0

Fan Vettel, Prawda, Wina Mercedesa Na 100%


avatar
Kondiash

26.06.2018 12:38

0

Z lapchartu wynika min.50 manewrów wyprzedzania: L6: RAI/LEC, VET/ALO, VET/SIR, BOT/ALO, BOT/SIR L7: VET/STR, VET/HAR L8: RAI/MAG, VAN/ERI, VET/ERI, BOT/STR, BOT/HAR L9: RIC/SAI, VET/VAN, BOT/ERI, HAR/ERI L10: RAI/SAI L11: VET/HUL, BOT/VAN, ALO/SIR L13: VET/PER L14: VET/GRO, HUL/PER L15: BOT/PER L16: HUL/GRO L17: VET/LEC L18: VET/MAG, ALO/STR L19: BOT/GRO L20: VET/SAI L24: HUL/LEC L28: BOT/LEC L29: SAI/HAR L30: MAG/HAR L34: RIC/VET, BOT/HUL L35: SAI/VAN, LEC/ALO L36: GRO/SIR L37: MAG/VAN, GRO/STR L39: RAI/VET L40: GRO/ALO L45: VAN/ALO L47: RAI/RIC, ERI/SIR L48: ERI/STR, HAR/SIR L50: MAG/SAI, BOT/SAI I jeszcze niektórzy piszą, że wyścig był nudny. Niesamowite. To nie wrestling amerykański!


avatar
Kondiash

26.06.2018 12:38

0

I to bez uwzględnienia 1 kółka


avatar
tillency

26.06.2018 20:52

0

Dobry wyścig był.


avatar
Kondiash

26.06.2018 21:11

0

@71 To prawda


avatar
Kondiash

26.06.2018 21:31

0

Dobry wieczór. Coś się... coś się popsuło i usuneło mi komentarz, to powtórzę jeszcze raz. Wynik Williamsa to jest jakaś porażka, ja myślę że ta kobieta, która wybierała jakiś Strolló tojest jakieś k***a nieporozumienie. Jeśli tyle dla Williamsa znaczy... jeśli tyle dla Williamsa znaczy, takie zaangażowanie społeczne, jak np. Kubicy (nie jestem pisze od razu kubicomaniakiem) gdzie postawił swoją rodzinę, życie prywatne, reputację, wszystko inne i dla was tylko znaczy to p*******e 3 treningi, to was powinno się j***ć ,k***a, tak się powinno was j***ć, jak tylko może Zak Brown. Maldonado was tak nie wyruchał, jak wyrucha was Stroll, k***a. Aż was kukle będą swędziały z bólu. To jest dramat k***a To jest dramat, że w tym antyludzkim sporcie, w tej antyludzkiej F1 w którym media nie były w stanie powiedzieć, że Williams to dno, że te dziennikarskie K***y powtarzam dziennikarskie K***Y! Dziennikarskie K***Y tego zespołu oskarżały bezpodstawnie o kase od mafii ruskiej i po latach uniewinniały, że to nie jest czymś wartym tego, by tego zespołu wyprowadzić z F1. Będzie Williams odstawał, . Ta kurwa, ten mały karakan, jebany Stroll sr śmieć, zniszczy was. Strolle, Lowy, Putiny, telewizje republiki będą wam k***a odbierały smak życia wy idioci. Narodowi, brytyjscy idioci. Ja mam to w kuklach . Będę się z was brytyjskie frajery śmiał, żeście takie głupie są, tacy d****e, którzy te kurewstwo Kanadyjskie wybrali. Nie na Di Reste, nie na Wehrleina, tylko na jakieś k***y Strollów, Żydów w dupę j******h k***a, na Lowów popierdoleńców wybierali. To właśnie jest Williams. Przez taką k***ę Williamsa, przez nich nic się w tym sporcie nie zmieni, bo są ptak warci i trzeba ich j****, r****ć i na nich zarabiać, bo oni sąbandą narodowych k****w, nieudaczników. Rozumiecie to? A wam kochani, którzyście wybrali Sirotkina, którzyście wspomagali go, dziękuję. Bo to garstka ludzi, dzisiaj to jest 5tysięcy osób, może 6. (Wyłącz ten telefon, bo ci go wyłączę na amen) Tak, tak, tylko to się k***a w tej kurwie F1 nadaje. Powiedzieć wam w ryj wreszcie, wy głupie Angliki, że jesteście prymitywami, że wasze pierdolone karty kredytowe to jest wasz majestat, wasza godność. Robota w korporacji i karta z debetem, to wy Williamsy, c*** z wami. Nie warto było , nie warto było zrobić nic... co by się... a szkoda k***a gadać, szkoda strzępić ryja naprawdę. Niech was... Słuchajcie. Ci, którzyście głupie k***y wybierali Strolla niech was szlag trafi, nic niej warci jesteście, anty-sportowcami jesteście. Dobranoc. Co jest Paddy? Co chciałeś powiedzieć? No. Dobra, na razie, . Kurwa, Szkoda było wierzyć w Williamsa, szkoła było kibicować im. Głupia F1, głupie Whittingi , was do Auschwitz tylko zaprowadzić , piecyki włączyć. Szkoda było na was cokolwiek stawiać


avatar
SebastianM

26.06.2018 22:51

0

73. Kondiash współczuję Ci, prawdopodobnie już żadnego pożytku z Ciebie ani świat, ani rodzina mieć nie będzie.


avatar
MarTum

27.06.2018 18:31

0

73 Kondiash - Te przeróbki nigdy nie nudzą :D 74 Seba - Zakładam, że niewiesz na czym opiera się jego wpis.


avatar
Kondiash

27.06.2018 19:36

0

@75 Taka prawda


avatar
Kondiash

27.06.2018 19:36

0

@75 I jeszcze zapomniałem :)


avatar
nulltheme

28.06.2018 12:59

0

Zaniedługo Kubica będzie[url=http://nulltheme.eu] sie [/url] ścigał


avatar
Vendeur

28.06.2018 13:14

0

@ 75. MarTum - nie jest istotne na czym opiera się jego wpis, skoro jest na poziomie debila z gimnazjum, kulturalnie, językowo, logicznie, pod każdym względem. Wzorce wybierać trzeba umieć. Ale dzięki temu przynajmniej ostatecznie dostaje ignora i kolejnego głupka nie będę musiał czytać. Współczuję też mocno, jeśli Cię takie wpisy kręcą...


avatar
Kondiash

28.06.2018 14:27

0

@75 Weź napisz , że mam od niego tego ignora w piź..... I , że dla niego mogę chodzić do gimby , ale on chodzi do żłobka. Przekażecsz mu to? Albo ktoś inny?Bo z takim sztywniakiem się jeszcze nie spotkałem. przynajmniej my będziemy mu smak życia odbierać tak jak Strolle i inne :)


avatar
Kondiash

28.06.2018 14:29

0

Przepraszam to ja będę mu odbierał smak życia. Przepraszam za nieporozumienie :)


avatar
dexter

29.06.2018 08:42

0

Na poczatku gratulacje dla Mercedesa. Wyglada na to, ze Zarzad Mercedes AG (Dr. Dieter Zetsche jako CEO i Britta Seeger jako Dyrektor Zarzadu ds. Sprzedazy i Marketingu w koncernie Mercedes AG), a szczegolnie Dieter Zetsche ma dobrego nosa jesli chodzi o wlasciwy wybor wyscigow. Rzadko sie zdarza, ze jest na torze wyscigowym, a jego samochod nie wygrywa. Tzn. kierowca nie stoi na najwyzszym stopniu na podium, a gwiazda Mercedesa nie blyszczy. Gratulacje naturalnie dla Lewisa. Po malym kryzysie w Montrealu tutaj znowu sie pozbieral. We Francji calkiem inaczej wygladal: pozytywny jezyk ciala praktycznie juz od piatku byl widoczny. Sek w tym, ze dla glowy, psychiki, ego i dobrego samopoczucia nie ma nic lepszego niz dominacja od poczatku weekendu wyscigowego. Doswiadczenie i dobre odczucie mowi, ze pozycja czolowa podczas sesji treningowych stwarza najlepsze warunki pod weekend wyscigowy. Auto jest szybkie, kierowca dobrze sie czuje, siada za kierownice i wykonuje swoj plan. Brytyjczyk od piatku byl optymistycznie nastawiony. Od samego poczatku podczas wywiadow podkreslal jak sie cieszy, ze Mercedes wprowadzil nowy silnik, jak wspaniale funkcjonowala wspolpraca w Anglii, jak dobrze toczyly sie rozmowy z Andy Cowellem (czlowiekiem, ktory praktycznie zbudowal caly dzial silnikow i dzisiaj pracuje na stanowisku dyrektora fabryki Mercedes AMG High Performance Powertrains w Brixworth). Calkiem inny Lewis, calkiem inne nastawienie, calkiem inne podejscie w odroznieniu do Kanady. Bylo widac optymistyczne nastawienie, ktore w efekcie koncowym sie splacilo (zwyciestwo + 25 punktow). Trzeba rowniez podkreslic, ze w tym wyscigu Hamilton pobil nastepna statystyke jesli chodzi o wygrana wyscigu na roznych lokalizacjach. Michael Schumacher i Lewis Hamilton obaj wygrali wyscig na 22 roznych lokalizacjach. Teraz Hamilton objal prowadzenie: na koncie ma 23 rozne lokalizacje. Juz w piatkowych sesjach mozna bylo zauwazyc, ze Mercedes sie ustabilizowal, odzyskal sile i z nowym silnikiem (wersja PU: 2.1) byl na odpowiednim kursie. W trymie wyscigowym roznica 10 KM nie odgrywa wiekszej roli (podczas wyscigow rzadko sie jezdzi z pelnym powerem), ale w trymie kwalifikacyjnym stwarza korzysc od 0,1 do 0,2 sekundy na okrazeniu. Minimalne polepszenia aerodynamiczne poprawily rowniez balans. Inzynierowie juz w piatek znalezli perfekcyjny setup. Podobnie jak w Barcelonie zastosowane byly tutaj opony z cienszym bieznikiem. Mercedes bez problemu trafil w odpowiednie okno (Mercedes zasadniczo nie obchodzi sie tak lagodnie z oponami jak Ferrari, a juz wcale nie tak jak Red Bull). Cienszy bieznik podczas pracy mniej sie porusza, czyli opona potrafi poradzic sobie z wiekszym obciazeniem. Dzieki temu aerodynamika jest bardziej stabilna. Ponadto przyjazny dla Mercedesa uklad toru wyscigowego i umiarkowana temperatura podczas wyscigu z pewnoscia nie byly ujemna strona. Szkoda tylko Bottasa. Jazda z uszkodzona podloga wokol tylnych opon z pewnoscia nie nalezy do przyjemnych. Sila docisku w takim przypadku nie jest optymalna. W kazdym razie walka pomiedzy Ferrari, Red Bullem i Mercedesem jest niesamowicie interesujaca. Zobaczymy czy w Austrii Mercedes zrobi nastepny krok do przodu i bedzie tam, gdzie zespol sobie tego zyczy. Wlasciwie stosunek sil rownie troche zalezy od charakterystyki toru - w polaczeniu z charakterystyka ogumienia - w polaczeniu z charaktrystyka pojazdu wyscigowego. Zawsze sa 3 komponenty, ktore razem odgrywaja role. W Austrii bedzie znowu mniej zakretow, a duzo wiecej prostych odcinkow, bada inne opony - a Mercedes takich rzeczy nie lubi. Takze do konca sezonu droga raczej bedzie prowadzic w gore i w dol. Z przeciwnej strony Lapo Elkann (ciezki na okolo 38,5 miliarda Euro), ktory pochodzi z jednej z najbogatszych rodzin we Wloszech - klanu Angelli (Fiat, Ferrari, Towarzystwa Ubezpieczeniowe, Kluby Pilkarskie) byl rowniez na torze w Le Castellet. Z tym, ze dziedzic koncernu Fiata niestety kierowcom Ferrari nie przyniosl tyle szczescia. Pierwszy zakret na torze Paul Ricard jest specyficzny. Bardzo ciezko z cockpitu ocenic ten zakret (nie ma dobrej widzialnosci). Zaleznie od bolidu [dokladnie mowiac zaleznie od tego jak rozprowadzona na aucie jest sila docisku (stosunek przedniej osi do tylnej osi)] przy zmianie kierunku auto na tylnej osi moze byc troche nerwowe. Na takiej kombinacji zakretow, gdzie nawierzchnia bedzie nierowna, a przede wszystkim teren bedzie opadac lub sie wznosic, mozna po zachowaniu auta zawsze bardzo ladnie ocenic ile docisku ma dany samochod. W takim pasazu duza role bedzie odgrywac tez odpowiednie ustawienie amortyzatorow. W takich miejscach widac caly jezyk auta wyscigowego: jedno auto bedzie sie poruszac jak "delfin", inne auto bedzie lezec na jak przyslowiowa "deska". Z cockpitu patrzac zakret jest trudny, ale gdy kierowca znajdzie swoj rytm, to z cala pewnoscia taka kombinacja bedzie sprawiac wielka frajde.


avatar
dexter

29.06.2018 09:09

0

No coz, Sebastian popelnil tutaj blad. Zasadniczo mowiac na starcie wykonal wszystko wedlug podrecznika. Sek w tym, ze po niecalych 600 metrach mial juz praktycznie po wyscigu. W niedziele z taktycznego punktu widzenia Sebastian Vettel mial nadawac ton w Ferrari. Taktyka byla klarowna: start na mieszance Ultrasoft, ktora posiada troche lepszy grip z linii (okolo 4-5 metrow), pozniej za pojazdem Bottasa odpowiednie wykorzystanie cienia aerodynamicznego, nastepnie proba wyprzedzenia przynajmniej jednego Mercedesa. Problem Vettela czesto polega na tym, ze z przodu jest sam. Z taktycznego punktu widzenia jest to zawsze mala niekorzysc. We Francji sytuacja wygladala nastepujaco: na szpicy dwie Srebrne Strzaly, pozniej czerwone auto Vettela i za plecami dwa bolidy Red Bulla. W kazdym razie Vettel musial lub powinien (jesli jego strategia miala przyniesc odpowiedni rezultat) juz na starcie przedostac sie do przodu. Bez dwoch zdan: opona Ultrasoft stwarza przewage, ale potrzebny jest jeszcze odpowiedni start. Start Vettela byl perfekcyjny. Dojazd do pierwszego zakretu nie jest taki prosty (na poczatku nie wiadomo gdzie sa punkty referencjne) i na dojezdzie do pierwszego zakretu kierowca ma troche rozproszony obraz jesli chodzi o wyprzedzanie. Szykana zasadniczo zostala zbudowana, aby mozna bylo wyprzedzac: sek w tym, ze wlasciwie jest za szybka. A wiec: lepsza lewa strona na gridzie (po lewej stronie znajduje sie idealna linia), start perfekcyjny (lepszy od Bottasa), lekka przewaga opony zostala wykorzystana, cien aerodynamiczny, pedal gazu zostaje krotko odpuszczony i dochodzi do kontaktu. Przednie skrzydlo w bolidzie Vettela zostaje uszkodzone. Safety-Car jest na torze. No coz, blad Sebastiana - zdarza sie. Wlasciwie start Hamiltona nie byl taki dobry. Gdyby nie bylo Valtteri Bottasa to Sebastian atakuje Lewisa. Naturalnie Lewis zna wszystkie triki jesli chodzi o obrone wlasnej pozycji (i dzieki Bogu, poniewaz inaczej nigdy nie bylby tak wysmienitym kierowca), ale tutaj Brytyjczyk pojechal czysto. Kolizje spowodowal Sebastian Vettel. Z tym, ze to jest zawsze glupia sytuacja kiedy start jest bardzo dobry i kierowca z duzym rozpedem, tzn. nadmiarem predkosci przebija sie do przodu i nagle z powodu przeszkody musi sciagnac lekko stope z gazu. Zakret jest coraz bardziej ciasny i nagle dochodzi do kontaktu. Jedyna szansa aby zapobiec takiej sytuacji to powolna jazda, ale wtedy ktos wjedzie mu do tylu lub niktorzy kierowcy wyprzedza zawodnika. Podczas startu sytuacja jest dosc trudna. Rowniez timing jesli chodzi o punkty hamowania musi sie zgadzac - szczegolnie w takim zamieszaniu na dojezdzie do pierwszego zakretu. W sumie na incydencie wiekszosc kierowcow skorzystala: Verstappen, Sainz, Ricciardo, Magnussen itd. Jedynie Kimi Räikkönen stracil pozycje. Kara za spowodowanie kolizji moze byc rozna: przejazd przez aleje serwisowa albo kara czasowa. Na koncu Sebastian dostal kare czasowa pieciu sekund, ktora musial odsiedziec podczas pit stopu. Jest jeszcze jedna mozliwosc: jesli kierowca nie zjedzie, to kara jest dodawana do czasu wyscigowego. I trzeba powiedziec, ze kara byla dosc lagodna. Uprzejme zachowanie stewardow. Generalnie we Francji bolidem Ferrari mozna bylo powalczyc o drugie miejsce. Podczas calego weekendu wyscigowego mozna bylo zauwazyc, ze zespol z Maranello probowal uniknac rzeczy, ktore wydarzyly sie na torze w Barcelonie (auto podczas wyscigu zle lezalo na torze, bylo powolne etc.). Tzn. caly trening we Francji krecil sie wokol tego, aby znalezc dobry setup do wyscigu i zobaczy jak auto zachowuje przy pelnym obciazeniu. Nastepnego dnia, tzn. w sobote rano niestety przyszedl deszcz i taka sytuacja naturalnie doprowadzila do tego, ze Vettel nie mial wystarczajaco duzo czasu aby dla siebie znalezc odpowiedni trym kwalifikacyjny, tzn. taki trym aby wszystko pasowalo. A co oznacza "dla siebie" ? Tutaj uklad toru stwarza takie warunki, ze kierowca ze zbyt duzym lomotem moze probowac pokonac zakrety i wtedy wiele rzeczy nie bedzie pasowac. Generalnie mowiac, to nie byl weekend wyscigowy Sebastiana Vettela. Dwa slowa na temat toru i wyscigu Sam tor jest technicznie wymagajacy i nieprzejrzysty. Wymaga duzo od auta, a pod wzgledem fizycznym od czlowieka. Ciezko jest tutaj znalezc idealne punkty skretu. Normalnie kierowca podczas jazdy patrzy w lewo i widzi tablice lub jakis krzak i w tym momencie wie, ze trzeba skrecic. Tzn. ma punkty referencyjne. Tutaj brakowalo takich rzeczy, a kierowca musi precyzyjnie pojechac, tzn. musi znalezc odpowiedni przebieg, poniewaz tylko wtedy bedzie mial pewnosc i naturalny rytm podczac jazdy. Wyprzedzanie jest troche ciezkie, poniewaz nie ma takich zakretow, gdzie z lomotem mozna wyhamowac, skrecic oraz pojechac obok drugiego auta i po sprawie. Tutaj praktycznie sa zakrety w ktorych trzeba dohamowac: naturalnie mozna tez obok siebie pojechac, ale w nastepnym zakrecie kierowca, ktory bedzie po wewnetrzej bedzie mial przewage. Ale mozna sprobowac. Zaleznie od stanu ogumienia i lepszego auta mozna atakowac. Generalnie bardzo ciekawy wyscig. Za plecami Hamiltona wiele sie dzialo (bardzo duzo manewrow wyprzedzania - chyba nawet zostal pobity rekord w tym sezonie ) i mozna spokojnie powiedziec, ze powrot po 28 latach na Circuit du Castellet ogolnie byl bardzo udany.


avatar
dexter

29.06.2018 09:44

0

Witaj MarTum! "Te przeróbki nigdy nie nudzą :D" "Kurwa, kurwa, kurwa i jeszcze raz kurwa". No, takie przerobki w internetach faktycznie nie nudza. Rece opadaja ... "Zakładam, że niewiesz na czym opiera się jego wpis" Moglbys prosze logicznie, tzn. rzeczowo i racjonalnie argumentujac przetlumaczyc mi ten jego przekaz ? Sorry, ale to przerasta moja inteligencje. Pozdrawiam


avatar
Kondiash

29.06.2018 10:36

0

@84 Tłumaczenie Dobry wieczór. Coś się... coś się popsuło i usuneło mi komentarz, to powtórzę jeszcze raz. Wynik Williamsa to jest jakaś porażka, ja myślę że ta kobieta, która wybierała Strolla naraziła się na straty. Jeśli tyle dla Williamsa znaczy... jeśli tyle dla Williamsa znaczy, takie zaangażowanie społeczne, jak np. Kubicy gdzie im cały czas pomaga i dostaje tylko 3 treningi, to was sponsorzy uciekają , bo mają nie będą chcieć stracić reputacji. Maldonado nie jeździł tak źle jak Stroll, . Aż ichboli co w tym roku się dzieje To jest dramat To jest dramat, że w tym antyludzkim sporcie, w tej antyludzkiej F1 w którym media nie były w stanie powiedzieć, że Williams to dno, że te dziennikarze powtarzam dziennikarze tego zespołu oskarżały bezpodstawnie o pieniądze od mafii ruskiej Putinowskiej i po latach uniewinniały, że to nie jest czymś wartym tego, by tego zespołu wyprowadzić z F1. Będzie Williams odstawał, . , Mały Stroll sr , zniszczy was. Strolle, Lowy, Putiny, telewizje republiki będą im odbierały smak życia przez wasze decyzje. Narodowi, brytyjscy idioci. J . Będę się z nich śmiał, żeście takie głupie są, którzy te zło Kanadyjskie wybrali. Nie na Di Reste, nie na Wehrleina, tylko na jakieś Strollów, hipokrytów wybierali, Lowów mechaników wybierali. To właśnie jest Williams. Przez nich nic się w tym sporcie nie zmieni, bo są nic nie warci i trzeba na nich zarabiać, bo oni są bandą narodowych nieudaczników. Rozumiecie to? A wam kochani, którzyście wybrali Sirotkina, którzyście wspomagali go, dziękuję. Bo to garstka ludzi, dzisiaj to jest 5tysięcy osób, może 6. (Wyłącz ten telefon, bo ci go wyłączę na amen) Tak, tak, tylko to się w tej F1 nadaje. Powiedzieć wam szczerze , wy głupie Angliki, że jesteście prymitywami, że wasze karty kredytowe to jest wasz majestat, wasza godność. Robota w korporacji i karta z debetem, to wy Williamsy, . Nie warto było , nie warto było zrobić nic... co by się... a szkoda gadać, szkoda strzępić ryja naprawdę. Niech was... Słuchajcie. Ci, którzyście g wybierali Strolla niech was szlag trafi, nic niej warci jesteście, anty-sportowcami jesteście. Dobranoc. Co jest Paddy? Co chciałeś powiedzieć? No. Dobra, na razie, . Szkoda było wierzyć w Williamsa, szkoła było kibicować im. Głupia F1, głupie Whittingi , was do Auschwitz tylko zaprowadzić , piecyki włączyć. Szkoda było na was cokolwiek stawiać Masz przetłumaczne coś jeszcze?


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu