ryan27
Ostatnia aktywność
avatar
ryan27

14.06.2026 17:08

2

VER najlepszy silnik a i tak daleko :-)A na poważnie, gratki dla HAM. To jest jednka wielki mistrz. ANT - szkoda awarii, pokazuje że jeździ lepiej od RUS. Tyle okrążeń za jego plecami a był w stanie lepiej zadbać o opony.Jeśli Ferrari tradycyjnie w drugiej połowie sezonu nie złapie dołka to szykuje się niezła końcówka. 

avatar
ryan27

13.06.2026 20:21

0

@EnderWiggin  Nie każdy mistrz - walka HAM - ROS, HAM-VET, HAM-VER, NOR-VER-PIA.

avatar
ryan27

13.06.2026 18:33

1

Co ten LEC wyrabia. Banda w wyścigu teraz banda w kwalifikacjach. Zmienił hamulce na te co ma HAM i lipa. 

Nie ma już więcej tłumaczeń. Podtrzymuję swoje zdanie, że LEC nie nadaje się na mistrza. Zdobędzie majstra tylko wtedy kiedy będzie miał zdecydowanie najszybszy bolid a drugi zawodnik będzie miał status nr 2 w zespole.

avatar
ryan27

07.06.2026 22:30

2

@Danielson92  Również nie lubię lotnisk. Uważam że wszędzie powinny być pułapki żwirowe. Problem w Monako jest taki, że ten tor jest za wąski i ma taką konfigurację że się nie da wyprzedzić. Kierowca z przodu nawet nie odczuwa presji że ktoś jest za nim i nie musi cisnąć żeby go utrzymać z tyłu. Na innym torze tak się nie da. 

avatar
ryan27

07.06.2026 19:59

1

@dioralop

Niestety nie wywalą. Pewnie jazda dla kierowców jest bardzo interesująca w kwalifikacjach. Bo faktycznie najmniejszy błąd i koniec. 

"Wyścig" za to jest najgorszy ze wszystkich. Możesz jedynie liczyć na awarie lub szczęście przy pit stopie. 

Skalę żenady w monaco pokazuje strategia zwalniania jednego kierowcy, żeby zrobić okno na pit stop drugiemu. 

avatar
ryan27

07.06.2026 19:16

1

@FanHamilton

Jak porównujemy LEC do STR to znaczy że jest jeszcze gorzej :-)

avatar
ryan27

07.06.2026 17:56

4

Kimi faktycznie może zdobyć tytuł. RUS w głębokiej dupie. 

LEC - to nie jest materiał na mistrza, Za dużo popełnia błędów. To wygląda jak VET. Jak miał kompletnie dominujący samochód to był wielkim mistrzem. Jak tylko samochód był slabszy to zaczynały się dziwne akcje. 

avatar
ryan27

06.06.2026 17:47

4

Brawo Antonelli. 

Niestety to najgorszy tor w F1 więc będzie liczyło się przede wszystkim szczęście podczas wyścigu. 

avatar
ryan27

05.06.2026 23:23

0

Jaki problem zamiast jednej to zrobić dwie sesje Q1 gdzie z każdej odpada 3 najwolniejszych kierowców. Oczywiście sesje też skrócone o połowę. Nie ma elementu losowości bo wychodzi na to samo. Nie ma problemu nagumowania toru bo w Q1 kierowcy walczą w swoich grupach.

avatar
ryan27

24.05.2026 10:11

2

Moim zdaniem nie odejdzie bo go będzie trzymać kasa. Co najwyżej zrobi sobie rok przerwy od F1. Pokazał ostatnio że ma potencjał na wygrywanie również innych serii wyścigowych.

To jest tylko zagranie

avatar
ryan27

17.05.2026 10:34

3

@tytus83  bo on już wie że tam będzie procesja :)

avatar
ryan27

09.05.2026 12:51

0

@Vicente  Nie da się zrobić tak, żeby było idealnie.Gdyby było proporcjonalnie bez widełek to np takie Ferrari które się teraz nie złapie, nagle dostanie godziny na rozwój silnika. Jeśli np Mercedes nadrabia silnikiem ale traci na aero a w Ferrari jest na odwrót, to nagle Ferrari będzie mieć najlepszy bolid. A to nie o to tutaj chodzi. Przy systemie proporcjonalnym następowałaby zmiana lidera w osiągach silnika. Więc rozwój jednostek nie byłby defaktor zamrożony tylko spowolniony.

avatar
ryan27

24.04.2026 19:16

3

@Frytek

Ma to tak samo w d... jak osoby, które dały sobie spokój z F1. 

To co się teraz dzieje to normalny ruch marketingowy. Chodzi o to żeby było więcej walki, więcej wyprzedzania. To że to jest sztuczne nie ma znaczenia bo obecna F1 jest kierowana do innej publiki. Chcą z tego zrobić widowisko, żeby cały czas się coś działo. Ludzie mają dostać show w stylu amerykańskim... ciekawe czy kiedyś z tego zrobia się zawody w stylu wrestlingu, gdzie na każdy wyścig będzie jasno nakreślony scenariusz :-)

avatar
ryan27

14.04.2026 21:00

0

Taka jest F1. Każdy oszukuje ale nie każdego łapią.Zespoły robią wszystko żeby znaleźć przewagę i ją ukryć. Kierowcy jeżdzą tak, żeby jak najbardziej utrudnić życie drugiemu - np zmieniając kierunek na dohamowaniu, wywożąc poza tor itd. Wszystko za co nie dostaniesz kary, która ma wpływ na wynik jest dozwolone. 

avatar
ryan27

09.04.2026 17:49

1

Był czas kiedy to RB werbował ludzi z innych ekip. Teraz się zmieniło.

avatar
ryan27

31.03.2026 20:09

4

Bardzo mnie dziwi to, że Giles Richard dał się wyprosić. VER nie ma nic do gadania w kwestii tego z kim rozmawia jako kierowca F1. Prywatnie może sobie decydować ale nie wtedy kiedy jest w pracy. FIA powinna tutaj zainterweniować.Odnośnie stronniczości mediów się nie wypowiadam bo nie pamiętam tej sytuacji. Ale jeśli faktycznie jakiś dziennikarz naśmiewa się z zachowania kierowcy to jest coś nie akceptowalnego. 

avatar
ryan27

30.03.2026 00:28

0

@conveluki1

Mam tak samo. Na szczęście abonament na F1 TV kończy mi się z końcem marca i nie będę go przedłużał. Te wyścigi są tak sztuczne że podczas oglądania je po prostu momentami przewijam i czekam aż się skończy wyścig bo się po prostu nudzę. 

avatar
ryan27

29.03.2026 18:56

1

Szkoda mi Antonelliego. Dostał bolid w erze która jest chyba najgorsza w historii. Wyścigi ładowarek do baterii a nie bolidów. Nie dziwię się niektórym kierowcom, którzy mają dość. Co do za wyścig w którym muisz celowo zwalniać w zakrętach. 

avatar
ryan27

29.03.2026 18:52

1

@MateuszJ  piszesz pod wplywem emocji... taka jest f1, każdy kombinuje, bolid jest legany do momentu kiedy FIA nie zdecyduje że nie jest. Reszta to 

avatar
ryan27

29.03.2026 00:41

6

Też bym się nie zdziwił. Tytuły w F1 zdobył. Czy wygra kolejne czy nie to już nie ma takiego znaczenia. Może przejść do innej kategorii wyścigowej która da mu frajdę ze ścigania. W f1 latami się nic nie zmieni.

avatar
ryan27

15.03.2026 21:33

2

@CrroosX

Nie wszyscy to wiedzą. Są ludzie, którzy uważają że kierowca wyścigowy ma zdecydowanie większe znaczenie niż w rzeczywistości.

Fakty są takie, że absolutnie każdy kierowca w stawce zdobyłby tytuł mając dominujący bolid i pozycję kierowcy nr 1 w zespole. 

Natomiast żeby się znaleźć w zespole, który ma szanse na zbudowanie takiego bolidu trzeba się czymś wyróżnić na tle innych kierowców. 

Wyjątkiem jest BrawnGP i walka BUT i BAR o majstra :-)

avatar
ryan27

15.03.2026 16:36

1

@kiwiknick

 

Mowi się że samochód jest plastikowy kiedy w środku masz słabej jakości wykończenie, wszystko trzeszczy skrzypi i jest nieprzyjemne w dotyku. 

Akurat audi ostatnio wypusiclo nowe samochody ktore jak na pozycje marki są tandetne pod kątem wykończenia. Sama marka spadła do niższego segmentu. 

Wyścigi w obecnej F1 też są sztuczne "plastikowe". Taka gra słów...  

avatar
ryan27

15.03.2026 16:29

1

@Thanos

"Dzięki za to potwierdzenie! Skoro twierdzisz że pozycja Maxa to tylko układ stawki a zawsze wygra lepszy bolid to właśnie przybiłeś pieczątkę pod moim komentarzem."Nic nie przybijałem oO.

"Skoro wynik jest z góry ustalony przez tabelkę w Excelu i układ sił inżynierów.to po co nam w ogóle kierowcy?"

Ponieważ:

- F1 to nie wyścigi samochodów autonomicznych, ktoś te bolidy musi prowadzić:-)

- kierowca pomaga ustawić bolid na wyścig, przekazuje swoje odczucia

- dobry kierowca potrafi wykorzystać sytuacje na torze i w sprzyjających okolicznościach osiągnąć lepszy wynik niż wynikałoby to z tego na co pozwala maszyna

- dobry kierowca popełnia mniej błędów a czasy jego okrążeń są zbliżone do siebie co pozwala lepiej planować strategię wyścigu

- dobry kierowca umie dbać o opony co z kolei daje więcej opcji strategicznych

- (i wiele innych czynników)

"No taktylko dociągnął bolid z problemami do walki o P5 podczas gdy połowa stawki w lepszych maszynach mogłaby mu czyścić kaski gdyby nie różnica w koniach mechanicznych i sofcie."

Zdecydowanie VER jest lepszym kierowcą niż połowa stawki F1. Nawet bym powiedział że jest w TOP 3. Nie powiem kto jest najlpeszy itd bo tego nie wiem. Nie dostajemy wystarczająco dużo danych żeby można było obiektywnie to stwierdzić a subiektywne odczucia nie mają znaczenia bo każdy fan powie że jego zawodnik jest najlepszy.

Natomiast w tym wyścigu nie zrobił nic nadzwyczajnego. Nie dlatego że jest słaby tylko dlatego że RB ma jakieś problemy z bolidem. 

"Jeśli dla Ciebie F1 to sport w którym "zawsze wygra lepszy bolid" i uznajesz to za normalne to gratuluję braku ambicji jako kibic."Nie uznaje tak. Ale kierowcy nie jadą na 100% możliwości bo muszą o wszystko dbać. O zużycie paliwa, opon, jednostki napędowej, baterii i pierdyliard innych rzeczy. W takim kierunku poszła F1, nic na to nie poradzę. Natomiast nie będę zakłamywał rzeczywistości dlatego że mi się nie podoba. Stąd moje twierdzenie że w obecnej F1 wygrywa najlepszy bolid. Odnośnie braku ambiji jako kibic - nie rozumiem tego stwierdzenia.  

"Ja wolałbym oglądać wyścigi w których kierowca MOŻE zrobić coś nadzwyczajnego i przeskoczyć możliwości sprzętu. Ale w 2026 jak sam przyznałeś, to już tylko mrzonki."

O ile możliwości sprzętu nikt nigdy nie przeskoczy o tyle wolałbym oglądać wyścigi gdzie kierowca musi jechać na blisko 100% swoich możliwości...

...i dlatego czasami sobie oglądam stare wyścigi :-) 

avatar
ryan27

15.03.2026 16:03

1

@kiwiknick

  Chodziło mi o samochody cywilne spod stajni audi. Cadilakiem nie jeździłem a Aston jest poza moim zasięgiem finansowym :-)

avatar
ryan27

15.03.2026 12:37

6

@Thanos

 

VER nie zrobił nic nadzwyczajnego. Jego miejsce do momentu awarii wynika z układu w stawce. Nie ma najlepszego bolidu ale taki Haas, Aston, Audi, Cadillac i pozostali poza czołówką również.

W obecnej F1 zawsze wygra kierowca w lepszym bolidzie za wyjątkiem nieprzewidzianych sytuacji na torze. 

avatar
ryan27

15.03.2026 12:29

1

@sliwa007

Ferrari za czasów Schumachera też miało podział pierwszy kierowca i "kelner".

avatar
ryan27

15.03.2026 12:28

3

Niezły zbieg okoliczności. Pojawilo się w F1 audi ze swoimi plastikowymi samochodami i same wyścigi również stały się "plastikowe" :-)

avatar
ryan27

08.03.2026 10:35

1

@mafico

W przerwie zimowej oglądłem sobie kilka starych wyścigów z 2005 i 2006 roku.

Jakoś dało się jechać blisko, jakoś dało się wyprzedzać bez DRSów i innych dupereli. Tylko atak trzeba było przygotować i naciskać na kierowcę z przodu żeby popełnił błąd.

Patrząc na to co się teraz dzieje to... :) Obecna F1 to jak Guns n' Roses z przed kilku lat. Nazwa została a z oryginalnego składu został tylko wokalista który na dodatek ma problemy z wokalem.Niby to F1, niby są bolidy ale...

avatar
ryan27

08.03.2026 10:02

5

@tysu

Ferrari jak zwykle skopało strategię. Nie wiem gdzie ci ludzie mają oczy. Po kwalifikacjach widać że Merc ma najszybszy bolid, widać było że jadąc blisko za nimi da się robić battery-chess i praktycznie jechać łeb w łeb. 

Zamiast zjechać do boksu od razu po Merc żeby być znowu na ich tyłku to nie, oni mają lepszą strategię...

Skończy się tym, że przez kilka pierwszych wyścigów Ferrari będzie wysoko a potem RB, McLaren zacznie ich wyprzedzać czystą strategią. 

Nie wiem co naobiecywali HAM że przeszedł do czerwonych ale ten zespół ma problemy mentalne.

avatar
ryan27

07.03.2026 22:53

0

@Neon111

Pokonywał tylko według mnie to nie ma większego znaczenia. RUS zależało bo on nic nie osiągnął w F1 więc bycie przed HAM jest dla niego osiągnięciem. Z drugiej strony HAM z tyloma rekordami na koncie na pewno patrzy na to inaczej. 

Co do farta - nie zostaje się mistrzem F1 bez farta. Samo to, żeby się dostać do F1 to trzeba mieć sporo szcześcia. 

avatar
ryan27

07.03.2026 12:34

2

Do redakcji:Mam propozycję, czy możecie zrobić tak, żeby po zablokowaniu osoby nie było widać żadnego śladu w komentarzch? Teraz nie widać tylko treści. 

W panelu użytkownika mogłabybyć lista z zablokowanymi osobami i możliwość odblokowania.

avatar
ryan27

07.03.2026 11:45

1

Ciekaw jestem czy jeśli forma Merca się potwierdzi w kilku wyścigach to HAM zacznie żałować zmiany teamu. Bo zaraz się okaże że mógł mieć pewny tytuł w Mercu.

avatar
ryan27

29.12.2025 23:52

7

@Vicente  Wiem, ale ja się odnoszę do stwierdzenia "wgniótł w glebę" który ma wydźwięk jakby LEC całkowicie zdominował HAM. To nie jest prawda bo HAM poświęcił sezon żeby się przystosować do zespołu i na pewno bardzo dużo eksperymentował. Walczyli o nic w tym sezonie więc różnica punktowa nic nie pokazuje.

To jakby powiedzieć używając analogi np koszykówki że zawodnik który testował nowe buty został wgnieciony w glebę przez tego który chciał się pokazać z jak najlepszej strony :) 

Nie twierdzę że LEC jest gorszy lub lepszy. Po prostu uważam, że trzeba poczekać do momentu kiedy Ferrari będzie się liczyło w walce żeby móc porównać LEC i HAM. Wtedy każdy z nich będzie miał motywację żeby dawać z siebie wszystko. 

avatar
ryan27

29.12.2025 18:42

12

@Thanos  "wgniótł w glebę" - porównujesz wielokrotnego mistrza świata, który w F1 osiągnął wszystko i większość rekordów należy właśnie do niego z gościem który do tej pory osiągnął bardzo mało. 

Takie porównanie będzie miało sens jak Ferrari będzie realnie walczyć o mistrzostwo świata. W tym momencie naiwnie jest sądzić, że HAM się przejmuje na jakiej pozycji skończy w klasyfikacji jeśli nie walczy o tytuły. 

avatar
ryan27

29.12.2025 18:36

3

To jest oczywiste, że dla zespołu podział na kierowcę nr 1 i 2 jest najlepszy. Szczególnie jak nie mają totalnie dominującego bolidu. 

Problem wtedy jest z tym kierowcą nr 2. Jeśli on faktycznie odstaje od nr 1 to jest ok. Jeśli jednak nie odstaje to się to źle skończy. Jak w przypadku McLarena w 2007 roku. 

W 2025 nie wiem jak to McLaren zrobił, że jego kierowcy się nie pożarli. Na pewno musieli w to włożyć mega dużo wysiłku i również mocno pomógł im temperament swoich kierowców. Tak czy inaczej przez takie podejście prawie przegrali tytuł mistrzowski bo przy stosowaniu zróżnicowanej strategii pojawiłyby się głosy o nierównym traktowaniu kierowców.

W przypadku RB, cóż, wystarczy sobie przypomnieć obronę PER przed HAM w ostatnim wyścigu sezonu. Ten pierwszy nie miał nic do stracenia i był mocno zmotywowany :) co spowodowało że VER prawie dogonił HAM.

avatar
ryan27

07.12.2025 18:16

7

@ZS69  Mistrzowska riposta :-) Pozamiatałeś haha :-)

avatar
ryan27

07.12.2025 18:15

1

@SebastianM  VER wygrał w 2022/2023 bez pomocy drugiego kierowcy :-)

W przypadku McLaren, gdyby był podział 1-szy. 2-gi kierowca to już dawno byłoby po mistrzostwach. Dobrze że tak nie było :-)

avatar
ryan27

07.12.2025 18:05

2

Dobrze że go nie staranował na dohamowaniu. Różnie to mogło się potoczyć :-)

avatar
ryan27

07.12.2025 16:38

11

Gratulacje dla Lando. Zasłużony tytuł. Zachował zimną krew, zrobił to co miał zrobić. 

Gratki dla Maxa za pogoń i nie odpuszczanie aż do końca. Oby miał konkurencyjny bolid w przyszłym roku.

Gratki dla Oscara. Coś się popsuło w pewnym momencie, może za rok będzie znowu okazja aby pokazać umiejętności.

avatar
ryan27

07.12.2025 12:07

1

@CryKillerPL  To dlaczego do 2021 w każdym sezonie przynajmniej raz wygrywał wyścig jeżdżąc nawet szrotem w McLarenie?

Mistrzowskie tytuly to prawie zawsze zasluga lepszego bolidu:

- Schumacher zdobył tyle tytułów dzięki super formie Ferrari- Alonso bo miał super bolid w Renault, - Button, bo Brown GP miało bezdyskusyjnie najlepszy bolid w stawce do połowy sezonu (potem zaczął godzinić RB ale przewaga była już duża)- Vettel, bo RB dominował- Hamilton, bo Merc dominował- Verstappen, bo RB dominował 

Bolid jest najważniejszy. Nie ma bolidu - nie ma wyników. Niestety bardzo żadko się zdarza, że dwa zespoły mają porównywalne bolidy i cała zabawa rozbija się o dobranie optymalnych konfiguracji pod różne tory.

avatar
ryan27

07.12.2025 10:42

3

@Danielson92b  @skilder3000

To że drugi kierowca pracuje na pierwszego jest naturalne. Yuki walczy już o nic. W każdym zespole gdzie mają trochę oleju w głowie zrobiliby tak samo. 

Wydarzenia z 2021 roku to nie wina RB (chyba, nie pamiętam już nacisków na Massiego) czy VER. Sam zespół i kierowca zrobił wszystko co mógł. W wyścigu mieli dużo gorsze tempo i HAM całkowicie kontrolował sytuację. Gdyby nie to, że PER blokował HAM tak agresywnie że ten drugi musiał przede wszystkim uważać aby dowieźć bolid to nawet neutralizacja by VER nic nie dała bo HAM też by zjechał. 

Zespoły robią absolutnie wszystko żeby wygrać i ograniczają ich tylko przepisy. Cała wina spada na sędziów i Massiego bo nie zapewnili ich respektowania.

avatar
ryan27

07.12.2025 10:30

1

@devious  Bez telemetrii nic nie jesteśmy w stanie obiektywnie stwierdzić. A nawet mając dostęp do telemetrii to jeszcze pewnie jest 100 innych czynników :-)

Subiektywnie, uważam że VER jest z nich najlepszy ale to nie jest tak, że swoimi umiejętnościami jest 0,5 s szybszy na okrążeniu. Siła VER to powtarzalność, gość jedzie jak maszyna prawie nie popełniając błędów. Natomiast wydaje mi się, że w tym momencie RB ma szybszy bolid lub lepiej ustawiony. Dodając do tego formę VER to bez zdarzeń losowych raczej VER ten wyścig wygra. 

avatar
ryan27

06.12.2025 22:31

4

@sismondi  nawet głupio nie żartuj, na prawdę chcesz żeby sezon się skończył jak w 2021 czyli błędem dyrektora wyścigu?

Niech wygra ktokolwiek byle uczciwie inaczej znowu tytuł będize się liczył tylko w tej oficjalnej klasyfikacji F1 która jest pełna wałków.

avatar
ryan27

06.12.2025 19:48

1

@Thanos  Dlaczego anulować wyścig? Massi popełnił bład bo wyścig powinien się skończyć za SC a pierwszy był HAM. Tak więc spokojnie można było cofnąć tą decyzję. Pewnie tego nie zrobiono żeby nie ucierpiała marka F1 ale wydaje mi się że bardziej ucierpiała w wyniku tego przekrętu. 

To kto powinien a kto nie zdobyć tytuł to są subiektywne opinie. Liczą się zdobyte punkty.

avatar
ryan27

06.12.2025 18:25

11

@Thanos  Dla mnie czwarty. Nie obchodzą mnie ustawki :-)

avatar
ryan27

06.12.2025 16:46

5

Teraz pewnie McLaren zastanawia się dlaczego przestali rozwijać bolid tak wcześnie. Założyli, że zyski nie będą znaczące a tu się okazało że RB ich przegonił :D Do tego dochodzą kary, błędy zespołu i kanibalizowanie punktów przez dwóch kierowców i mamy to co mamy. 

Jeśli jutro VER zdobędzie czwarty tytuł to będą jaja jak berety :-) Drugi z rzędu sezon z wygraną w klasyfikacji konstruktorów z jednoczenie brakiem tytułu indywidualnego. O ile w zeszłym sezonie różnica była duża to w tym to jest przepaść.   

Podoba mi się strategia McLarena, gdzie nie faworyzują żadnego kierowcy. Z drugiej jednak strony, kiedy ich bolid nie jest poza zasięgiem pozostalych to efekt jest właśnie taki jak widać.

Jutro może się zdarzyć wszystko. VER musi wygrać więc będzie chciał utrzymać prowadzenie. PIA musi wygrać więc będzie chciał się przeciskać. NOR musi przede wszystkim dojechać na podium. Mam nadzieję że kierowcy McLarena się nawzajem nie wyeliminują.

avatar
ryan27

30.11.2025 18:55

5

I znowu flaki z olejem. Kompletnie nic się nie działo w wyścigu. Zero jakiejś walki na torze bo jak zwykle nie da się wyprzedzać. Niech ich puszczają w odstępach na ten tor na 10 okrążeń i kto zrobi je w najszybszym czasie wygrywa wyścig. Po co jeździć jak w procesji przez ponad 50 okrążeń....

avatar
ryan27

30.11.2025 14:59

1

@Danielson92  Ale on mówi o bolidzie McLarena więc musiałby być w McLarenie a tutaj nie ma jak na razie kierowcy nr 1 i nr 2 jak w RB. VER w RB jest kierowcą nr 1 i wszystko jest pod niego jak kiedyś pod VET. 

avatar
ryan27

30.11.2025 13:24

6

To gadanie VER to jak gadanie polityków. Jak PO się czymś chwali np wzrostem gospodarczym to PIS powie że gdyby oni rządzili to wzrost byłby jeszcze większy itd. 

To nic innego jak szum.

avatar
ryan27

29.11.2025 18:25

1

@Vendeur  Na ilu wyścigach F1 miałeś okazję być osobiście?

LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.