WIADOMOŚCI

Kimi Antonelli w Miami po raz trzeci triumfował w F1
Kimi Antonelli w Miami po raz trzeci triumfował w F1 © Mercedes

Kimi Antonelli, sięgając po zwycięstwo w Miami, wyraźnie umocnił się na pozycji lidera mistrzostw świata F1, dodatkowo śrubując statystykę zwycięskiej serii. Podium insertującego wyścigu na Florydzie uzupełnili kierowcy McLarena.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Formuła 1 powróciła do rywalizacji po przeszło miesięcznej przerwie wymuszonej odwołaniem dwóch wyścigów na Bliskim Wschodzie - GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej. W przerwie, FIA po konsultacjach z zespołami i włodarzami z Liberty Media zapowiedziała zmiany w przepisach, które miały poprawić widowisko zwłaszcza w sesjach kwalifikacyjnych.

Po przyjechaniu na Florydę szybko okazało się, że zespoły mimo formatu sprinterskiego, zdecydowały się na dostarczenie ogromnej liczby poprawek do swoich bolidów, a te w połączeniu ze zmianami w przepisach póki co pozytywnie wpłynęły na walkę na torze.

Sprinterską czasówkę wygrał Lando Norris, a McLareny pewnie też wygrały sobotni sprint. Gdy wydawało się, że dominacja Mercedesa, który do Miami przywiózł wyjątkowo skromne poprawki, legła w gruzach, Kimi Antonelli po raz trzeci z rzędu sięgnął po pole position przed głównym wyścigiem, a w czołówce na pierwszych czterech pozycjach byli reprezentacji czterech różnych ekip.

Już taki obrót spraw sprawiał, że niedzielne widowisko zapowiadało się wyjątkowo ciekawie, ale od samego początku weekendu w Miami przewijała się też kwestia pogody. O ile przez pierwsze dwa dni weekendu panowała tam iście plażowa pogoda, o tyle w niedzielę miało nastąpić jej złamanie.

FIA ogłosiła stan "zagrożenia deszczowego" i podjęła decyzję o zmianie godziny rozegrania wyścigu. Ten pierwotnie miał rozpocząć się o godzinie 22:00 czasu polskiego, ale rozpoczął się o 19:00, aby zminimalizować ryzyko konieczności jego przerwania.

Zabieg ten, jak się okazało dobrze zadziałał. Wyścig rozpoczynał się na suchym torze, ale niebo było mocno zachmurzone, co budowało tylko napięcie wśród kibiców. Temperatura powietrza spadała jednak do 26 stopni Celsjusza, a nawierzchnia toru była tylko 10 stopni wyższa i z grubsza była o 20 stopni niższa niż w piątek i sobotę.

Zanim jednak kierowcy ustawili się na polach startowych FIA musiała zmodyfikować nieco ustawienia na starcie, gdyż po wczorajszej czasówce zdyskwalifikowany za nieregulaminową podłogę został Isack Hadjar. Francuz pierwotnie zakwalifikował się do wyścigu na 9. pozycji i początkowo miał przystępować do wyścigu z końca pól startowych. Chwilę później okazało się jednak, że Red Bull złamał przepisy parku zamkniętego i wymienił w jego aucie, bez autoryzacji ze strony FIA, układ turbo i zestaw akumulatorów przez co Hadjar musiał ruszać z alei serwisowej.

Jeżeli chodzi o przedwyścigowe strategie, firma Pirelli w każdym scenariuszu jako najszybszą wskazywała jazdę na jeden postój, przy czym preferowaną opcją był start na średniej oponie i po otworzeniu okna do zmiany opon między 16 a 22 okrążeniem, zmiana na twardą mieszankę. Wszelkie te dywagacje dotyczyły jednak suchego wyścigu...

Po odsłonięciu koców grzewczych na polach startowych okazało się, że przed Grand Prix Miami wszyscy kierowcy na pierwszy przejazd wybrali pośrednią mieszankę opon Pirelli, a ruszający z alei serwisowej Isack Hadjar zdecydował się jako jedyny w stawce na twardą oponę.

Gdy zgasło pięć czerwonych świateł czołówka nieco spóźniła start co skrzętnie wykorzystał Charles Leclerc, który po pierwszym zakręcie wyszedł na prowadzenie po tym gdy Antonelli i Verstappen przestrzelili punkt hamowania do "jedynki".

Max Verstappen z kolei mimo iż był blisko wykorzystania słabszego startu Antonellego, ostatecznie obrócił bolid i spadł na 9. pozycję, tylko szczęśliwie nie doprowadzając do większego karambolu zaraz na początku wyścigu.

Za plecami Monakijczyka podążali Kimi Antonelli, dwaj kierowcy McLarena, George Russell oraz Lewis Hamilton.

Nieźle początek wyścigu rozgrał też Franco Colapinto, który znalazł się na siódmej pozycji.

Już na trzecim okrążeniu George Russell zabrał się za odrabianie strat do młodszego kolegi i lidera mistrzostw świata. Brytyjczyk pewnie wyprzedził Oscara Piastriego, a sędziowie odnotowali incydent z udziałem Franco Colapinto i Lewis Hamiltona, który zakończył się bez dalszych czynności.

Okrążenie później Kimi Antonelli zaczął wywierać presję na Charlesa Leclerca i w 17. zakręcie skutecznie wyprzedził Monakijczyka. Ten jednak nie chciał tanio sprzedać skóry i kilka zakrętów dalej odzyskał pozycję lidera.

Na szóstym okrążeniu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa o tym jak Isack Hadjar uderzył w bandę w szykanie. Szybko okazało się, że kawałek dalej na torze doszło do kolizji między Pierrem Gaslym i Liamem Lawsonem, w wyniku której Francuz przekoziołkował i zatrzymał się w dziwnej pozycji na bandzie. W obu przypadkach obyło się bez konsekwencji dla samych zawodników. Z rywalizacji wycofał się jednak też kierowca Racing Bulls.

W trakcie przerwy pojawiły się pierwsze komunikaty informujące, że spodziewane opady deszczu nastąpią za 20 minut.

Zespół Red Bulla skorzystał z okazji i już na 10. okrążeniu założył twarde ogumienie. Przerwę do zmiany opon na miękkie z kolei wykorzystał Valtteri Bottas. Reszta stawki postanowiła pozostać na torze i pilnować swoich pozycji.

Bernd Maylander zjechał swoim Mercedesem z toru po 11. okrążeniu. Charles Leclerc nie miał jednak problemów i obronił swoją pozycję przed Norrisem i Antonelli. Za czołową trójką Oscar Piastri odzyskał straconą na rzecz Russella na początku wyścigu pozycję i awansowała czwarte miejsce.

Na 13. okrążeniu Lando Nroris skutecznie zaatakował pozycję lidera i zaczął uciekać Leclerkowi, który przez chwilę stracił miejsce także na rzecz jadącego za nim Antonellego, jednak ponownie był w stanie odzyskać ją kilka zakrętów dalej. Na kolejnym okrążeniu Włoch zdołał jednak skutecznie zaatakować kierowcę Ferrari, który w krótkim czasie spadł z pozycji lidera na trzecie miejsce.

Cztery okrążenia później kierowca Ferrari popełnił błąd w jednym z zakrętów i musiał już odpierać ataki Oscara Piastriego.

Ekipa Mercedesa na 21. okrążeniu ściągnęła do boksu na zmianę opon George'a Russella, zakładając mu twarda mieszankę opon. Brytyjczyk spadł na 12. miejsce, podczas gdy odrabiający w ekspresowym tempie straty Max Verstappen awansował na piąte miejsce, gdy na zmianę opon zjechał Charles Leclerc. Co ciekawe Monakijczyk na tor powrócił za Russellem.

Na 26. okrążeniu pojawiły się pierwsze doniesienia o drobnych kroplach deszczu, ale nie miały one wpływu na rywalizację na torze. Kimi Antonelli zjechał do boksu po komplet twardych opon. Tym sposobem na czele wyścigu znalazły się dwa McLareny, które nie zjeżdżały jeszcze po nowe opony, za nimi podążał Max Verstappen, który nie miał większych problemów z wyprzedzeniem Lewisa Hamiltona, który również jechał na bardzo zużytych średnich oponach.

Lider wyścigu, Lando Norris został wezwany do boksu na 28. kółku, a chwile po nim do mechaników zjechał siedmiokrotny mistrz świata. Obaj otrzymali twarde ogumienie. Gdy na 29. okrążeniu Oscar Piastri zjechał po świeży komplet opon, Max Verstappen na dosłownie chwilę został liderem wyścigu, ale szybko wyprzedził go, jadący na świeższych oponach, Antonelli. Chwilę później podobną egzekucję, mimo wyraźnego oporu ze strony Holendra, wykonał Lando Norris.

Na 15 okrążeń przed metą Max Verstappen zaczął wyraźnie tracić tempo ze względu na stopień zużycia twardych opon, które zmienił podczas neutralizacji na początku wyścigu. Charles Leclerc wyprzedził go na 47. kółku, ale Holender nie odpuszczał i odzyskał pozycję. Leclerc dopiero w drugiej próbie zdołał skutecznie wyjść przed kierowcę Red Bulla, który chwilę później został dogoniony i wyprzedzony przez drugiego kierowcę McLarena.

Kimi Antonelli wygrał rywalizację w Miami, powiększając swoją przewagę w mistrzostwach nad Georgem Russellem do 22 punktów, a podium uzupełnili Lando Norris i Oscar Piastri, który w samej końcówce wyprzedził Leclerca. Spodziewanego deszczu ostatecznie udało się uniknąć.

Sam Leclerc zaliczył natomaist poteżny uslizg, po którym jego Ferrari kompeltnie straciło tempo i przed metą zostało wyprzedzone zarówno przez Russella, jak i Verstappana.

Na dwa okrążenia przed metą Charles Leclerc walczył o swoje podium z Oscarem Piastrim, a Max Verstappen twardo bronił się przed, atakującym go Russellem. Między tym drugim duetem doszło nawet do drobnego kontaktu.

Monakijczyk zamiast cieszyć się z kolejnego podium na ostatnim okrążeniu spadł na szóste miejsce, przed Lewisa Hamiltona. Czołową dziesiątkę zamykali Franco Colapinto i kierowcy Williamsa.

Wyniki

# Kierowca Czas Liczba okrążeń Opony
1

Charles Leclerc

Ferrari

1:29.310
41
S
2

Max Verstappen

Red Bull

1:29.607
+0.297 s
41
S
3

Oscar Piastri

McLaren

1:29.758
+0.448 s
35
S
4

Lewis Hamilton

Ferrari

1:29.777
+0.467 s
35
S
5

Kimi Antonelli

Mercedes

1:30.079
+0.769 s
24
H
6

George Russell

Mercedes

1:30.100
+0.790 s
34
S
7

Lando Norris

McLaren

1:30.208
+0.898 s
35
H
8

Pierre Gasly

Alpine

1:30.587
+1.277 s
34
S
9

Isack Hadjar

Red Bull

1:30.873
+1.563 s
40
S
10

Carlos Sainz

Williams

1:30.930
+1.620 s
37
S
11

Franco Colapinto

Alpine

1:31.015
+1.705 s
33
S
12

Alexander Albon

Williams

1:31.024
+1.714 s
39
S
13

Oliver Bearman

Haas

1:31.091
+1.781 s
35
S
14

Gabriel Bortoleto

Audi

1:31.111
+1.801 s
28
S
15

Nico Hulkenberg

Audi

1:31.595
+2.285 s
33
H
16

Esteban Ocon

Haas

1:31.635
+2.325 s
36
S
17

Liam Lawson

Racing Bulls

1:31.648
+2.338 s
41
M
18

Sergio Perez

Cadillac

1:32.047
+2.737 s
25
S
19

Fernando Alonso

Aston Martin

1:32.593
+3.283 s
29
M
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:32.762
+3.452 s
33
S
21

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:32.862
+3.552 s
41
M
22

Lance Stroll

Aston Martin

1:32.959
+3.649 s
28
M
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

Lando Norris

McLaren

1:27.869
15
2

Kimi Antonelli

Mercedes

1:28.091
+0.222 s
14
3

Oscar Piastri

McLaren

1:28.108
+0.239 s
11
4

Charles Leclerc

Ferrari

1:28.239
+0.370 s
15
5

Max Verstappen

Red Bull

1:28.461
+0.592 s
12
6

George Russell

Mercedes

1:28.493
+0.624 s
15
7

Lewis Hamilton

Ferrari

1:28.618
+0.749 s
15
8

Franco Colapinto

Alpine

1:29.320
+1.451 s
15
9

Isack Hadjar

Red Bull

1:29.422
+1.553 s
15
10

Pierre Gasly

Alpine

1:29.474
+1.605 s
15
11

Gabriel Bortoleto

Audi

1:29.994
+2.125 s
12
12

Nico Hulkenberg

Audi

1:30.019
+2.150 s
12
13

Oliver Bearman

Haas

1:30.116
+2.247 s
9
14

Alexander Albon

Williams

1:30.216
+2.347 s
12
15

Carlos Sainz

Williams

1:30.224
+2.355 s
12
16

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:30.573
+2.704 s
9
17

Liam Lawson

Racing Bulls

1:31.043
+3.174 s
5
18

Esteban Ocon

Haas

1:31.245
+3.376 s
6
19

Sergio Perez

Cadillac

1:31.255
+3.386 s
3
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:31.826
+3.957 s
6
21

Fernando Alonso

Aston Martin

1:41.311
+13.442 s
6
22

Lance Stroll

Aston Martin

-:--.---
3
# Kierowca Czas Punkty
1

Lando Norris

McLaren

29:15.045
8
2

Oscar Piastri

McLaren

+3.766
7
3

Charles Leclerc

Ferrari

+6.251
6
4

George Russell

Mercedes

+12.951
5
5

Max Verstappen

Red Bull

+13.639
4
6

Kimi Antonelli

Mercedes

+13.777
3
7

Lewis Hamilton

Ferrari

+21.665
2
8

Pierre Gasly

Alpine

+30.525
1
9

Isack Hadjar

Red Bull

+35.346
10

Franco Colapinto

Alpine

+36.970
11

Esteban Ocon

Haas

+56.972
12

Oliver Bearman

Haas

+57.365
13

Carlos Sainz

Williams

+58.504
14

Liam Lawson

Racing Bulls

+59.358
15

Fernando Alonso

Aston Martin

+1:16.067
16

Sergio Perez

Cadillac

+1:16.691
17

Lance Stroll

Aston Martin

+1:17.626
18

Alexander Albon

Williams

+1:28.173
19

Valtteri Bottas

Cadillac

+1:29.597
20

Nico Hulkenberg

Audi

DNS
21

Arvid Lindblad

Racing Bulls

DNS
22

Gabriel Bortoleto

Audi

DSQ
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:27.798
17
2

Max Verstappen

Red Bull

1:27.964
+0.166 s
15
3

Charles Leclerc

Ferrari

1:28.143
+0.345 s
21
4

Lando Norris

McLaren

1:28.183
+0.385 s
20
5

George Russell

Mercedes

1:28.197
+0.399 s
18
6

Lewis Hamilton

Ferrari

1:28.319
+0.521 s
21
7

Oscar Piastri

McLaren

1:28.500
+0.702 s
20
8

Franco Colapinto

Alpine

1:28.762
+0.964 s
19
9

Pierre Gasly

Alpine

1:28.810
+1.012 s
20
10

Nico Hulkenberg

Audi

1:29.439
+1.641 s
14
11

Liam Lawson

Racing Bulls

1:29.499
+1.701 s
14
12

Oliver Bearman

Haas

1:29.567
+1.769 s
12
13

Carlos Sainz

Williams

1:29.568
+1.770 s
15
14

Esteban Ocon

Haas

1:29.772
+1.974 s
15
15

Alexander Albon

Williams

1:29.946
+2.148 s
15
16

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:30.133
+2.335 s
9
17

Fernando Alonso

Aston Martin

1:31.098
+3.300 s
8
18

Lance Stroll

Aston Martin

1:31.164
+3.366 s
9
19

Valtteri Bottas

Cadillac

1:31.629
+3.831 s
9
20

Sergio Perez

Cadillac

1:31.967
+4.169 s
9
21

Gabriel Bortoleto

Audi

1:33.737
+5.939 s
3
22

Isack Hadjar

Red Bull

DSQ
21
# Kierowca Czas Punkty
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:33:19.273
25
2

Lando Norris

McLaren

+3.264
18
3

Oscar Piastri

McLaren

+27.092
15
4

George Russell

Mercedes

+43.051
12
5

Max Verstappen

Red Bull

+43.949
10
6

Charles Leclerc

Ferrari

+44.245
8
7

Lewis Hamilton

Ferrari

+53.753
6
8

Franco Colapinto

Alpine

1:01.871
+61.871 s
4
9

Carlos Sainz

Williams

1:22.072
+82.072 s
2
10

Alexander Albon

Williams

1:30.972
+90.972 s
1
11

Oliver Bearman

Haas

+1 okr.
12

Gabriel Bortoleto

Audi

+1 okr.
13

Esteban Ocon

Haas

+1 okr.
14

Arvid Lindblad

Racing Bulls

+1 okr.
15

Fernando Alonso

Aston Martin

+1 okr.
16

Sergio Perez

Cadillac

+1 okr.
17

Lance Stroll

Aston Martin

+1 okr.
18

Valtteri Bottas

Cadillac

+2 okr.
19

Nico Hulkenberg

Audi

DNF
20

Liam Lawson

Racing Bulls

DNF
21

Pierre Gasly

Alpine

DNF
22

Isack Hadjar

Red Bull

DNF

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

18 KOMENTARZY
avatar
ochman86

03.05.2026 20:57

0

1

No to po wymuszonej przerwie sytuacja przedstawia się następująco:

Merc, zaraz za nimi Mcl, potem RBR Verstappena i dopiero Ferrari.

Chętnie zobaczę co się zmieni w dalszej części sezonu w czołówce po różnego rodzaju zmianach technicznych (pomiar temperatury silnika, modyfikacje, itp.)


avatar
kiwiknick

03.05.2026 20:58

1

1

No to rekord Seby zagrożony.


avatar
Dominik 123

03.05.2026 20:58

1

5

Młody zgruzował Russella który dla każdego kumatego jest średniakiem, McLaren z silnikiem Mercedesa go prawie dogonił.  Ferrari jak zwykle, Leclerc  po boksach k*rwicy dostał ale i tak Russella walił w kiche, a Red Bull z Fordem to dziś poziom Ferrari. A ten ciapaty  co z Maxem jeździ niech się trzęsie, że jest ch****wy bo w ścianę wjechał.


avatar
bielat1s

03.05.2026 21:07

4

1

Hamilton to jest taka porażka że brak słów.  Gdzie był łeb żeby Carlosa na niego wymienić 🤦


avatar
Dominik 123

03.05.2026 21:19

1

3

@bielat1s  ja to mówię od transferu ale Janusze tutaj ci minusów nawsadzają bo ciemnota dalej tu beczy o tych co znajo...


avatar
Danielson92

03.05.2026 21:35 zmodyfikowany

0

@Dominik 123  Moim zdaniem Ferrari ma ogólnie problem ze swoim składem kierowców. Hamilton jest już wolny i raczej nic się nie poprawi. Mogą być jakieś przebłyski w zależności od torów, ale On już na pewno nie będzie taki szybki jak kiedyś. Natomiast Leclerc to dla mnie takie masło maślane. Gość jest bardzo szybki i potrafi się świetnie ścigać. Ma naturalną szybkość ale nie ma tego czegoś co mieli inni wielcy mistrzowie. Nawet dzisiaj to komentator zauważył, że On nie potrafi tupnąć nogą i postawić na swoim . To nie jest lider i ktoś kto pociągnie zespół za sobą i zbuduje wszystko wokół siebie. Nawet wydaje mi się, że Vettel był już lepszy pod tym względem. No ale problem w tym, że na rynku nie ma nikogo z odpowiednią charyzmą kto mógłby pociągnąć Ferrari. Oczywiście poza Maxem ale On raczej tam nie pójdzie. Chociaż to pewnie byłaby ostatnia nadzieja czerwonych na tytuł. Hamilton to byłby świetny lider ale jest za wolny i co za tym idzie nie pociągnie zespołu do przodu. Także Charles pewnie będzie się tam kisil przez następne lata. Ferrari będzie mu obiecywało gruszki na wierzbie. Monakijczyk będzie wygrywał pojedyncze wyścigi nabijał miejsca na podium czy pole position ale to wszystko na co będzie go stać z Ferrari .


avatar
MateuszJ

03.05.2026 22:09

1

4

Panie, jakie Lewis szybki, jakie Lewis tupnąć nogą ;-) Szybki był jego bolid 1s na okrążeniu w latach 2014-2021 to zwyciężał. A nogą tupnął ale Rosberg w 2016.

@Danielson92  


avatar
Kalinski98

03.05.2026 22:08

1

0

@bielat1s  Fakt Hamilton w Miami, nigdy za szybki nie był, ale weź pod uwagę, że od pierwszego okrążenia jechał z uszkodzoną podłogą i brakiem docisku. Jak tak krytykujesz to spójrz na Maxa który krytykuje wszystkich, a w środku stawki nie umie się ścigać, najlepiej to jakby każdy mu ustępował miejsca ;)


avatar
carrera 2013

03.05.2026 21:11

1

0

Genialny wyścig z emocjami. Brawo Kimi Antonelli.  Są emocje i stawka się wyrównuje. 

Ps.:

Podobno Max Verstappen miał wygrać wyścig?;) Mimo to szacunek. Kierowca dnia w pełni zasłużenie. 


avatar
skilder3000

03.05.2026 21:57

0

Podium insertującego wyścigu - jaki to jest wyścig "insertujący"?

Dla kolegi pytam.


avatar
MateuszJ

03.05.2026 22:06 zmodyfikowany

0

1

@skilder3000  no że wybierasz dowolnego kierowcę pod warunkiem, że jest to Antonelli, dajesz insert i choćby nie wiem co się wydarzyło on wygrywa wyścig swym na wpół legalnym bolidem. xD


avatar
winsxs

03.05.2026 22:44 zmodyfikowany

0

@skilder3000

insertować

reklamować jakiś produkt lub usługę przez ulotkę, folder itp., wkładane lub wklejane do gazety lub czasopisma


avatar
kiwiknick

03.05.2026 22:04

4

1

Niestety dalej to dla mnie sztucznie wygląda.


avatar
Litwak

03.05.2026 22:12

0

Mercedes wygrywa jaki postep zrobił Mclaren i RB wow Ferrari taczka wróciła 😄😄


avatar
Michael Schumi

03.05.2026 22:20

1

0

Było parę ciekawych momentów, ale nadal ta era silnikowa jest kiepska. Brawo dla Kimiego, myślę że nikt już nie pamięta jak wszyscy po nim jechali w 2025. Teraz to jego drugi sezon a już teraz świetnie sobie radzi. Szkoda Leclerca w końcówce. Max też mógł ugrać coś więcej. Lewis? Sam nie wiem, chyba nie będzie już tak szybki jak wcześniej.


avatar
Kalinski98

03.05.2026 22:22

0

@Michael Schumi  Lewis od pierwszego okrążenia uszkodzona podłoga i brak docisku bo starciu z Colapinto, ale akurat w Miami też prawda że nigdy mi dobrze nie szło 


avatar
Danielson92

03.05.2026 22:27

0

@Kalinski98

 

Cały weekend był kilka dziesiątych że Leclerckiem. W Kanadzie na takim klasycznym torze powinno być dużo lepiej. Ale tak jak pisałem wcześniej to będzie już chyba tylko na zasadzie przebłysków u niego wyglądało . Już ta piekielna szybkość, która była kiedyś raczej nigdy nie powróci.  


avatar
Bisiek

03.05.2026 22:39

0

Brawo Kimi, Lando i Oskar " idą " w dobrym kierunku.  Super Kimi, pięknie ustawiasz Rasella w szeregu , tak jak pisałem na początku sezonu. Antonelli robi nawet szybsze postępy niż myślałem. Piękna sprawa! 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.