WIADOMOŚCI

Zespoły rozważą możliwość ograniczenia docisku przed sezonem 2027
Zespoły rozważą możliwość ograniczenia docisku przed sezonem 2027 © Alpine
Zespoły Formuły 1 oraz FIA planują już rozmowy dotyczące obniżenia poziomu docisku, jaki generują nowe bolidy, co ma również wymiernie pomóc w poprawie zarządzania energią. Potencjalne zmiany mogłyby wejść w życie już w sezonie 2027.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

FIA po pierwszych trzech wyścigach sezonu, podczas kwietniowej przerwy od ścigania wdrożyła serię poprawek w przepisach dotyczących jednostek napędowych, a weekend w Miami potwierdził, że całkiem nieźle się one sprawdziły. Niewiadomą pozostaje kwestia tego na ile wpływ na widowisko miała charakterystyka toru, a na ile wprowadzone zmiany.

Władze F1 cały czas szukają jednak sposobów na dalszą poprawę przepisów i przyglądają się możliwości wprowadzenia różnych zmian. Z plotek wynika, że rozważana mogłaby być zmiana rozkładu mocy spalinowej i eklektycznej, alby współczynnik ten znajdował się w okolicy 60 do 40.

Proste zwiększenie przepływu paliwa, aby silnik spalinowy mógł generować większą moc nie jest jednak wcale takie łatwe. Takowa zmiana wymagałaby znacznie więcej czasu na przeforsowanie, gdyż producenci silników musieli by przeprojektować swoje jednostki, a zespoły musiałby dokonać zmian w bolidach, aby pomieścić większy zbiornik paliwa.

Z tego powodu na stole pojawiły się sugestie, że podobną poprawę w zarządzaniu energią można byłoby uzyskać poprzez zredukowanie siły dociskającej i co ciekawe takie zmiany można byłoby relatywnie szybko przeforsować bez jednomyślności ekip, powołując się na względy bezpieczeństwa.

Zdaniem FIA ograniczenie docisku spowolni bolidy w zakrętach, a tym samym będą one mogły w nich odzyskiwać więcej energii. Analiza danych po pierwszych wyścigach sezonu 2026 wykazać miała bowiem iż wydajność aerodynamiczna ma duży wpływ na zdolność bolidów do odzyskiwania energii.

Nikolas Tombazis, dyrektor departamentu bolidów jednomiejscowych FIA zdradził niedawno, że część problemów z zarządzaniem energią wynika z faktu, że jego organizacja nie doszacowała potencjału ekip w generowaniu siły dociskającej, a jej poziom okazał się wyższy niż pierwotnie się spodziewano.

Zapytany przez The Race o to, że samochody nie mają wystarczająco dużo energii, by jechać z pełnym gazem, Tombazis odpierał:

"Jednym z powodów, dla których od początku nie było to idealne, jest to, że bolidy są trochę szybsze [niż przewidywano]. Zespoły znalazły nieco więcej docisku aerodynamicznego, niż się spodziewaliśmy, a przez to ilość energii odzyskiwanej podczas hamowania jest trochę mniejsza, niż normalnie by była."
"Dlatego mamy nieco większe wyzwanie, niż chcielibyśmy mieć."

Z doniesień wynika, że sprawą ograniczenia docisku przed sezonem 2027 ma się teraz zając Techniczny Komitet Doradczy F1.

Dzięki obraniu takiego kierunku FIA chciałby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony poprawić kwestie zarządzania energią, a z drugiej ograniczyć ryzyko dalszej poprawy osiągów, które mogłyby stwarzać zagrożenie dla ogumienia, które było projektowane na określony poziom docisku, który teraz okazał się niedoszacowany.

I właśnie ta kwestia otwiera także FIA drogę do sprawniejszej legislacji przepisów, gdyż powołując się na aspekt bezpieczeństwa Federacja nie musi uzyskać jednomyślności ekip.

Obniżając docisk oprócz poprawy zarządzania energią od razu można byłoby zażegnać ryzyko przeciążenia ogumienia.

Z raportu The Race wynika iż na stole mają pojawić się propozycje zmian w kluczowych obszarach bolidów odpowiedzialnych za docisk. Dotyczyć one mają przedniego skrzydła, podłogi oraz przedniej części bocznych wlotów powietrza.

"Mamy możliwość nieco ograniczyć docisk aerodynamiczny, aby upewnić się, że jego rozwój nie będzie po prostu postępował dalej w całym cyklu" dodawał Tombazis. "Ogólnie rzecz biorąc, z aerodynamicznego punktu widzenia uważam, że przepisy działają całkiem dobrze, co oznacza, że jazda blisko za innym autem jest całkiem dobra. Widać to również czasami, gdy bolidy jadą bardzo blisko siebie, nawet w warunkach ograniczonej przyczepności. Uważamy więc, że ta strona przepisów działa całkiem dobrze."
"Ale nadal monitorujemy osiągi bolidów i zadbamy o to, aby - oczywiście poprzez proces zarządzania przepisami - auta pozostawały mniej więcej w odpowiednim zakresie osiągów, jaki powinny mieć."

Przy okazji zmian w przepisach aerodynamicznych FIA zamierza również przyjrzeć się kwestii agresywnego rozwoju przedniej części podłogi, tzw. biba. Zespoły wykorzystując obecne przepisy coraz śmielej projektują tę część bolidu, co zaczyna rodzić pytania o kwestie bezpieczeństwa na wypadek najechania jednego bolidu na drugi. Wystający z przodu element podłogi mógłby bowiem spenetrować przestrzeń, którą chroni pałąk halo.

Z tego powodu zespoły wraz z FIA przedyskutują też kwestie tego, jak skutecznie ograniczyć rozmiar tzw. biba.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.