WIADOMOŚCI

Antonelli wygrał czasówkę na Suzuce. Q3 bez Verstappena
Antonelli wygrał czasówkę na Suzuce. Q3 bez Verstappena © Mercedes

Mercedes sięgnął po trzeci dublet kwalifikacyjny w sezonie 2026, a po 2. z rzędu pole position sięgnął Kimi Antonelli. Włoch pokonał George'a Russella o blisko 0,3 sekundy. Czołową trójkę uzupełnił Oscar Piastri. Największym wydarzeniem japońskiej czasówki było jednak odpadnięcie w Q2 Maxa Verstappena, którego pokonali m.in. Isack Hadjar i Arvid Lindblad.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Po trzech treningach zdominowanych przez niepokojące obrazki związane ze zjawiskiem tzw. superclippingu i sporego odpuszczania w zakręcie 130R stawka wreszcie przystąpiła do czasówki na Suzuka International Racing Course. Faworytem do jej wygrania był naturalnie Mercedes, który pokazał swoją moc zwłaszcza w porannych sobotnich zajęciach.

Ważne informacje napłynęły też ze strony FIA, która poinformowała o zamontowaniu nowych komponentów silnikowych. Kierowcy Audi otrzymali świeże MGU-K, podczas gdy Lando Norris akumulatory, elektronikę sterującą i elementy pomocnicze. W przypadku Brytyjczyka i tych dwóch pierwszych elementów zbliżył się już do regulaminowego limitu. Tabelę z ich zużyciem można znaleźć TUTAJ. Oscar Piastri dostał za to formalne ostrzeżenie, które było skutkiem zygzakowania przed Nico Hulkenbergiem.

Jeśli chodzi o warunki pogodowe, temperatury powietrza i nawierzchni wynosiły odpowiednio 17 oraz 24 stopnie Celsjusza. Nie było żadnych szans na opady deszczu, a podmuchy wiatru przekraczały 3 m/s. W kontekście kwalifikacyjnej batalii należało jeszcze pamiętać o istotnej zmianie odnoszącej się do zmniejszonej możliwej energii do odzyskania z 9 do 8 MJ.

Q1: Leclerc przed Mercedesami, Bearman odpada

Punktualnie o godzinie zero zapaliło się zielone światło w alei serwisowej, a na arenę zmagań stawkę wyprowadził duet Racing Bulls. Po otwierających przejazdach żadnemu z zawodników nie udało się zejść poniżej 1:30.000. Najbliżej tego był liderujący Kimi Antonelli, który jednak nad 2. Charlesem Leclerkiem miał tylko 0,043 sekundy przewagi. George Russell był dopeiro 5.

Na kolejnych kółkach wreszcie pękła ww. granica, czego dokonał Leclerc. W międzyczasie Russell narzekał na nadsterowność swojego samochodu, a Markus Dudley zwrócił uwagę na przegrzewane przez niego opony. Jeśli chodzi o kierowców znajdujących się w strefie zagrożenia, to tworzyli je - podobnie jak podczas obu czasówek w Chinach - przedstawiciele Williamsa, Cadillaca i Astona Martina.

Finalnie z tego grona udało się uratować Carlosowi Sainzowi kosztem dość sensacyjnie Olivera Bearmana. W kontekście walki o miano niezamykania stawki lepsi tym razem okazali się Sergio Perez i Valtteri Bottas, a Fernando Alonso oraz Lance Stroll zajęli ostatnie pozycje w kwalifikacjach na domowym torze Hondy. W czołówce najlepszy pozostał Leclerc, choć Russell stracił do niego o 0,052 sekundy.


Q2: Antonelli najszybszy, Verstappen odpada

Po pierwszych przejazdach z dość dużą przewagą na czele znajdował się Oscar Piastri, przy czym w porównaniu do 2. Antonellego i 3. Leclerca swoje kółko zrobił na nowym kompletnie opon. Na. 6. miejscu znajdował się Russell, który przegrywał m.in. z Gabrielem Bortoleto. Dziesiątkę zamykali reprezentanci Red Bulla.

W samej końcówce włoski zawodnik pokazał jednak moc na świeżym ogumieniu, zbliżając się nawet do 1:29.000. Za nim znalazł się Leclerc. Nie były to jednak najważniejsze informacje 2. segmentu, ponieważ z rywalizacją na tym etapie pożegnał się walczący ze swoim bolidem. Max Verstappen. Awansu pozbawili go młodsi koledzy z obozu Red Bulla, Isack Hadjar oraz Arvid Lindblad.


Los Holendra podzielili: Esteban Ocon, Nico Hulkenberg, Liam Lawson, Franco Colapinto i Sainz. Wśród kierowców, którzy zdołali przedostać się do Q3 znaleźli się za to Pierre Gasly oraz Bortoleto. Dwójka ta świetne czasy kręciła zwłaszcza w finałowym sektorze.

Q3: Antonelli z kolejnym pole position

Decydujący etap kwalifikacji z przytupem rozpoczęli kierowcy Mercedesa, przy czym w bezpośrednim pojedynku lepszy wyraźnie okazał się Antonelli. Udało się mu zejść poniżej granicy 1:29.000. Za włosko-brytyjskim duetem nie plasował się jednak duet Ferrari, a duet McLarena. Piastri niewiele tracił nawet do Russella, gdyż ta różnica wynosiła 0,056 sekundy.

Czołowa trójka nie zdołała poprawić swoich czasów na finałowych próbach, w związku z czym 2. pole position w karierze wywalczył Antonelli. Jedyną zmianą w czołówce było wyprzedzenie Norrisa przez Leclerca i to pomimo sporego uślizgu Monakijczyka na wyjściu z zakrętu Spoon. Na 6. miejscu pozostał Lewis Hamilton, a na dalszych pozycjach uplasowali się Gasly, Hadjar, Bortoleto i Lindblad.

Wyniki

# Kierowca Czas Opony
1

Charles Leclerc

Ferrari

1:29.915
S
2

George Russell

Mercedes

1:29.967
+0.052 s
S
3

Kimi Antonelli

Mercedes

1:30.035
+0.120 s
S
4

Oscar Piastri

McLaren

1:30.200
+0.285 s
S
5

Lewis Hamilton

Ferrari

1:30.309
+0.394 s
S
6

Nico Hulkenberg

Audi

1:30.358
+0.443 s
S
7

Gabriel Bortoleto

Audi

1:30.359
+0.444 s
S
8

Lando Norris

McLaren

1:30.401
+0.486 s
S
9

Max Verstappen

Red Bull

1:30.519
+0.604 s
S
10

Pierre Gasly

Alpine

1:30.584
+0.669 s
S
11

Liam Lawson

Racing Bulls

1:30.657
+0.742 s
S
12

Isack Hadjar

Red Bull

1:30.662
+0.747 s
S
13

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:30.781
+0.866 s
S
14

Esteban Ocon

Haas

1:30.915
+1.000 s
S
15

Carlos Sainz

Williams

1:30.927
+1.012 s
S
16

Franco Colapinto

Alpine

1:30.931
+1.016 s
S
17

Alexander Albon

Williams

1:31.088
+1.173 s
S
18

Oliver Bearman

Haas

1:31.090
+1.175 s
S
19

Sergio Perez

Cadillac

1:32.206
+2.291 s
S
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:32.330
+2.415 s
S
21

Fernando Alonso

Aston Martin

1:32.646
+2.731 s
S
22

Lance Stroll

Aston Martin

1:32.920
+3.005 s
S
# Kierowca Czas Opony
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:29.048
S
2

Charles Leclerc

Ferrari

1:29.303
+0.255 s
S
3

Oscar Piastri

McLaren

1:29.451
+0.403 s
S
4

Lewis Hamilton

Ferrari

1:29.589
+0.541 s
S
5

George Russell

Mercedes

1:29.686
+0.638 s
S
6

Lando Norris

McLaren

1:29.795
+0.747 s
S
7

Pierre Gasly

Alpine

1:29.874
+0.826 s
S
8

Gabriel Bortoleto

Audi

1:29.990
+0.942 s
S
9

Isack Hadjar

Red Bull

1:30.104
+1.056 s
S
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:30.109
+1.061 s
S
11

Max Verstappen

Red Bull

1:30.262
+1.214 s
S
12

Esteban Ocon

Haas

1:30.309
+1.261 s
S
13

Nico Hulkenberg

Audi

1:30.387
+1.339 s
S
14

Liam Lawson

Racing Bulls

1:30.495
+1.447 s
S
15

Franco Colapinto

Alpine

1:30.627
+1.579 s
S
16

Carlos Sainz

Williams

1:31.033
+1.985 s
S
# Kierowca Czas Opony
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:28.778
S
2

George Russell

Mercedes

1:29.076
+0.298 s
S
3

Oscar Piastri

McLaren

1:29.132
+0.354 s
S
4

Charles Leclerc

Ferrari

1:29.405
+0.627 s
S
5

Lando Norris

McLaren

1:29.409
+0.631 s
S
6

Lewis Hamilton

Ferrari

1:29.567
+0.789 s
S
7

Pierre Gasly

Alpine

1:29.691
+0.913 s
S
8

Isack Hadjar

Red Bull

1:29.978
+1.200 s
S
9

Gabriel Bortoleto

Audi

1:30,274
S
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:30.319
+1.541 s
S
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:28.778
15
2

George Russell

Mercedes

1:29.076
+0.298 s
21
3

Oscar Piastri

McLaren

1:29.132
+0.354 s
20
4

Charles Leclerc

Ferrari

1:29.405
+0.627 s
18
5

Lando Norris

McLaren

1:29.409
+0.631 s
20
6

Lewis Hamilton

Ferrari

1:29.567
+0.789 s
20
7

Pierre Gasly

Alpine

1:29.691
+0.913 s
18
8

Isack Hadjar

Red Bull

1:29.978
+1.200 s
17
9

Gabriel Bortoleto

Audi

1:30.274
+1.496 s
20
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:30.319
+1.541 s
21
11

Max Verstappen

Red Bull

1:30.262
+1.484 s
12
12

Esteban Ocon

Haas

1:30.309
+1.531 s
15
13

Nico Hulkenberg

Audi

1:30.387
+1.609 s
14
14

Liam Lawson

Racing Bulls

1:30.495
+1.717 s
15
15

Franco Colapinto

Alpine

1:30.627
+1.849 s
12
16

Carlos Sainz

Williams

1:31.033
+2.255 s
15
17

Alexander Albon

Williams

1:31.088
+2.310 s
9
18

Oliver Bearman

Haas

1:31.090
+2.312 s
9
19

Sergio Perez

Cadillac

1:32.206
+3.428 s
6
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:32.330
+3.552 s
9
21

Fernando Alonso

Aston Martin

1:32.646
+3.868 s
9
22

Lance Stroll

Aston Martin

1:32.920
+4.142 s
9
Galeria:

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

49 KOMENTARZY
avatar
Dominik 123

28.03.2026 08:22

5

16

Russelowi skopał d*pe gówniarz a Maxowi Hadjar. Ten święty Max się coraz bardziej robi zaledwie dobrym kierowcą nie żadnym cudotwórcą. Za najszybszych i największe talenty ostatnich lat uważałem właśnie Verstapena i Leclerca, może trzeba będzie zmienić zdanie. Niepokoi że rośnie Maclaren a Ferrari ponad pół sekundy za Mercedesem. Swoją drogą myślałem że Antonelli jest wyższy nie taki karakan z metra cięty, ale może jeszcze urośnie.


avatar
tytus83

28.03.2026 08:26

10

3

@Dominik 123  Tym jednym komentarzem opisałeś samego siebie.


avatar
Dominik 123

28.03.2026 08:42

1

14

@tytus83  co za głęboki komentarz, zapewne od absolwenta szkoły zawodowej 


avatar
tytus83

28.03.2026 09:54

7

0

@Dominik 123  I dalej pokazujesz, że ocena innych ci nie wychodzi.


avatar
Dominik 123

28.03.2026 10:28

0

7

@tytus83  ty chyba za stary na "płatka śniegu" jesteś? Co źle oceniłem? Kimi ma 2 metry czy to konus? Tak myślałem że wszystkie karakany się do mnie przy*pierdolą za ostanie zdanie w komentarzu, a ważniejsza jest pierwsza część. Swoją drogą cieszę się, że spuszcza wpierw*ol Russelowi.


avatar
EnderWiggin

28.03.2026 11:02

0

@Dominik 123  Źle oceniłeś, bo nikt nikomu dupy nie skopał, a Russell miał problemy z bolidem, a i tak wycisnął z tego P2.


avatar
Dominik 123

28.03.2026 12:51

0

@EnderWiggin  zaraz na logikę dzieciak Russella gniecie w takim samym bolidzie który to miał być zbawcą angielskich kierowców. Gekon to dziś jest końcówka stawki, nie to, że średniak, to jest poniżej średniaka.


avatar
Schumi3

28.03.2026 08:41

9

2

@Dominik 123  jprd a to są zawody Mr. Universum czy F1 ?!


avatar
Dominik 123

28.03.2026 08:45

0

11

@Schumi3  a ty co przeżywasz? Miałem nie wiem czemu wrażenie, chłop jest wysoki, i się dziś zdziwiłem. Jesteś za wrażliwy chyba może byś tak na "Taniec z gwiazdami" się przerzucił, nie polecam Magdy Gessler oglądać, bo jak zacznie k*wami rzucać i talerzami to nie będziesz spał w nocy hehe 


avatar
carrera 2013

28.03.2026 08:39

5

0

Dramat Maxa Vestappena. Brawo Antonelli. Russel wyraźnie zdenerwowany. Mclaren idzie w górę. Jutrzejszy wyścig to zweryfikuje.


avatar
Thanos

28.03.2026 08:58

7

5

Wyobraźcie sobie finał Ligi Mistrzów. Mbappe wychodzi sam na sam, nagle staje w miejscu i zaczyna truchtać bo "nie zostawił sobie tlenu na sprint w ostatnim sektorze boiska". Brzmi jak żart? Gratulacje, właśnie obejrzeliście współczesną F1! 🤡🤡🤡


avatar
Danielson92

28.03.2026 09:36

5

2

@Thanos

  

Do tego kierowca wszechczasów super, mega, hiper szybki Max Verstappen przegrywa w czasówce z kolegą z zespołu. Toż to siok  jak mawiał klasyk i pigułka nie do przyjęcia dla fanów Holendra :-D 


avatar
Thanos

28.03.2026 09:58

4

4

@Danielson92  No i proszę. Typowy Danielson92. Ja o zupie, ten o dupie. Człowieku, ty masz tak rzadki dar nierozumienia o czym mowa że aż boli. Jak zwykle nie na temat, jak zwykle bez sensu i jak zwykle z tą samą dawką żenady. Siedzisz w tej swojej bańce fanboystwa i jarasz się jak dziecko nową zabawką podczas gdy jesteś po prostu za krótki żeby ogarnąć cokolwiek więcej niż tabelkę wyników. 

Idź sobie te pigułki weź o których tak namiętnie piszesz, bo ewidentnie cię odcięło od bazy. Szkoda klawiatury na kogoś kto nawet nie potrafi przeczytać komentarza ze zrozumieniem. Wróć do przedszkola, tam takie docinki o Verstappenie może kogoś obejdą


avatar
Danielson92

28.03.2026 10:13

1

1

@Thanos

 

Swoją drogą Hadjar to jest gość. Tym złomem robi wynik ponad stan. To pokazuje jak wybitnym jest kierowcą:-D Dobrze skopiowałem Twój post po GP Australii?   :-D Zdaje się że wtedy napisałem, żebys się nie podniecał tak bo Francuz wcale nie był daleko za Maxem . No i widzisz jednak wyszło na moje :-D


avatar
EnderWiggin

28.03.2026 11:05

2

5

@Thanos  Skoro Mbappe w finale LM nie potrafi zarządzać swoją wydolnością i zamiast strzelić bramkę, truchta, to już jest jego wina, nie piłki nożnej. Może niech dadzą kogoś kompetentnego np Gonzalo, który będzie potrafił strzelić gola?

To, że Twój przydupas nie potrafi jeździć, to nie znaczy, że inni nie potrafią.


avatar
Thanos

28.03.2026 11:59

2

0

@EnderWiggin  Gratuluję analogii, jest tak samo trafiona jak próba wbicia gola kijem do hokeja 🤡 Porównywanie fizjologii sportowca do narzuconych odgórnie ograniczeń technicznych, mapowania baterii i odcinania mocy dowodzi że o inżynierii wyścigowej wiesz tyle co Mbappe o krykiecie.

Skoro dla Ciebie walka z oprogramowaniem które kastruje silnik w połowie prostej to brak umiejętności to gratuluję poczucia humoru. Idąc Twoim tokiem rozumowania: jak piłkarzowi zwiążą nogi sznurkiem a Ty nazwiesz to słabą wydolnością to najwyraźniej nie jesteś kibicem tylko ignorantem który pomylił trybuny.

Co do przydupasa, fakt że nazywasz tak gościa z taką listą rekordów tylko pokazuje że jedyne co potrafisz strzelić to focha w komentarzach. Wróć do grania w FIFĘ na poziomie Amator bo analiza realiów sezonu 2026 F1 ewidentnie Cię przerosła. Kolejny co widzi tylko tabelkę a nie rozumie że ten sport stał się teatrem marionetek...


avatar
sliwa007

28.03.2026 11:38

3

0

@Thanos  

W zasadzie odpuszczanie i oszczędzanie "czegoś" w F1 jest standardem. Odpuszczanie i dbanie o opony, odpuszczanie i dbanie o hamulce, odpuszczanie i oszczędzanie paliwa, jazda na skręconym silniku itd. Było tego trochę w historii F1, teraz po prostu odpuszcza się z innego powodu, nie jest to co prawda fajne do oglądania, ale nie jest to żadna nowość w F1.


avatar
Thanos

28.03.2026 12:36

1

0

@sliwa007  Doceniam Twoje merytoryczne podejście do tematu ale diabeł tkwi w szczegółach -  F1 od zawsze polegała na zarządzaniu zasobami. Ale jest jedna, fundamentalna różnica między tym co było a tym, co dostajemy teraz.

Kiedyś kierowca zarządzał oponami czy paliwem żeby zoptymalizować czas wyścigu. Mógł przycisnąć bardziej, ryzykując szybsze zużycie albo odpuścić żeby zaatakować później. To była strategia. Dziś mamy sytuację w której system odcina moc w połowie prostej bo algorytm tak zdecydował. To nie jest zarządzanie zasobem przez człowieka, to jest konstrukcyjna wada napędu która robi z kierowcy pasażera.

Oszczędzanie opon to walka z przyczepnością. Oszczędzanie paliwa(lift & coast) to technika jazdy. Ale "szukanie prądu" żeby bolid w ogóle jechał na prostej to karykatura sportu motorowego. F1 zawsze była push to the limit. Jeśli limit wyznacza nam niedorozwinięta bateria a nie odwaga kierowcy czy przyczepność bolidu to faktycznie nie jest to nowość, to po prostu koniec F1 jaką znaliśmy.

Zgadzam się że to nie jest fajne do oglądania. Ale moim zdaniem to coś więcej niż standardowe oszczędzanie, to systemowa kapitulacja inżynierii nad widowiskiem.


avatar
babablond

28.03.2026 09:01

2

2

Emocje jak na grzybach 


avatar
EnderWiggin

28.03.2026 11:07

1

3

@babablond  Bo Maxio nie dominuje?


avatar
NowyFormatNowyJa

28.03.2026 09:21

5

2

Wyjątkowe brawa należą się temu holenderskiemu terminatorowi. Dokładnie tak jak twierdzili jego oddani fani potrafi wyciągać 150% z samochodu i nawet taczką działać cuda. Ponownie potwierdził to, że jak to napisał pewien użytkownik, który jest tu oczywistym głosem rozsądku „nawet z tak słabym samochodem jest w stanie walczyć o P5, P6, do momentu awarii. I to tylko pokazuje jak niesamowitym jest kierowcą skoro nawet w takiej głupocie którą wymyślili potrafi osiągnąć coś niemożliwego”. Na prostej drodze po piąty tytuł jest z tym swoim aktualnym skillem-o ile oczywiście nauczy się ruszać z miejsca ;)


avatar
Thanos

28.03.2026 10:08

2

3

@NowyFormatNowyJa Ale ty musisz mieć strasznie puste i nudne życie skoro robisz sobie screeny moich komentarzy po wyścigu w Chinach i trzymasz je pod poduszką czekając na gorsze dni Maxa żeby w końcu poczuć chwilę ulgi w tym swoim smutnym istnieniu 🤡

Fakt że musisz wyciągać zdania sprzed kilku tygodni żeby mieć jakikolwiek argument w dyskusji tylko potwierdza to że jesteś po prostu za krótki żeby ogarnąć cokolwiek poza tabelką wyników w danej minucie. Ja o potencjale kierowcy w tej elektrycznej parodii sportu a ty znowu o dupie i o tym czy ktoś ruszył z miejsca czy nie.

Skoro tak namiętnie mnie cytujesz to dopisz sobie do folderu jeszcze to: nawet jak Max odpadnie w Q2 to i tak ma więcej skilla w małym palcu niż ty rozumu w tej swojej bańce ignorancji. Wróć do pilnowania statystyk w Excelu bo do analizy czegokolwiek więcej niż tabelki wyników po prostu nie dorosłeś. Żenada, nic więcej...


avatar
NowyFormatNowyJa

28.03.2026 10:14

0

1

@Thanos  Zazwyczaj drogą redakcjo po prostu ignoruję komentarze nie na temat i ukazujące cudzą impertynencję ale tutaj wnoszę o ukaranie użytkownika banem za wycieczki prywatne, gdyż brakuje mu argumentów do rzeczowej dyskusji. Lepiej zainterweniować już teraz, gdyż z całą pewnością z biegiem sezonu jego frustracja będzie tylko narastać. No chyba, że papierowy mistrz „nauczy się ruszać z miejsca” to może wtedy trochę ochłonie ;)


avatar
Thanos

28.03.2026 10:48

2

1

@NowyFormatNowyJa  Serio? Ja nie mogę, koleś ale z ciebie żałosny typ! 🤦‍♂️ Najpierw kozaczysz, wyciągasz moje stare posty, bawisz się w wielkiego analityka a jak dostałeś merytoryczny wp13rd0l to lecisz z płaczem do redakcji? 🤡

Zachowujesz się jak bachor który dostał w piaskownicy klapsa bo sam zaczął sypać piachem, a teraz biegnie do mamusi z rykiem: "Łeee, mamusiu, on mi ziablał liziaćka i jeśt niedobli!" No po prostu szczyt męskości i "rzeczowej dyskusji".

Skarż sobie ile chcesz, donosicielstwo to jedyne co ci zostało skoro merytorycznie leżysz i kwiczysz. Frustracja? Ja pękam ze śmiechu patrząc jak robisz z siebie ofiarę bo zabrakło ci argumentów i godności 😂🤣

Idź się jeszcze wypłacz w rękaw Liberty Media, może dadzą ci darmowy abonament na F1 TV w nagrodę za lojalne donosicielstwo. Bez odbioru, przedszkolaku!


avatar
Supersonic

28.03.2026 09:40

1

0

Verstappen & Hadjar 2026 = Vettel & Ricciardo 2014 ?


avatar
Lulu

28.03.2026 09:43 zmodyfikowany

0

Mnie osobiście rozczarował Lewis . Coś tam nie poszło.  Rekordowy pierwszy sektor kilkukrotnie a później coraz większą strata . Liczę na dobry start bo jeżeli ta mała turbina ma pomagać to właśnie po takich wpadkach jak dziś. 

 A z innej beczki to Georg miał w kilka GP zrobić przewagę na miarę majstra.  Póki co ciężko mu to idzie ale wyścig jest jutro. Za Q3 punktów nie dają


avatar
Danielson92

28.03.2026 09:44

6

0

Nie ma co demonizować z tym , że Verstappen jest za Hadjarem. Finalnie go na pewno pokona. No ale już nie robi takiej miazgi jak z poprzednich partnerów.  Francuz jest blisko i jak przegrywa to na pewno nie odstaje tak jak Tsunoda. 


avatar
Lulu

28.03.2026 09:50

5

1

@Danielson92  Różnica taka jest ze poprzednie lata bolid był budowany tylko pod Maxa . Przypomnij sobie momenty kiedy Perez go odjeżdżał,  chwaliłem bolid i dobrze się w nim czół.  Dwa ,cztery tygodnie później auto przechodziło taka metamorfozę że Max mógł w nim cisnac a Sergio już nie . To oczywiście moja opinia . 

Tu i teraz maja auto dla obu kierowców i widać mlody lepiej się w nim odnajduje .


avatar
Danielson92

28.03.2026 09:56

4

1

@Lulu

 

No masz rację. Przecież Perez zawsze miał dobre początki sezonu. Nawet miał w sobie taką pewność siebie która przez chwilę pozwalała mu myśleć o walce o mistrzostwo. Później był brutalnie wyjaśniany przez zespół i Maxa. Wszystko pchali w swojego lidera a drugi bolid był rzucany na pożarcie. Przecież chyba Horner powiedział swego czasu, że liczy się tylko Max a drugie auto wystawiają bo muszą.  


avatar
Danielson92

28.03.2026 10:05 zmodyfikowany

0

1

@Thanos 

Mam nadzieję, że masz przy sobie ciśnieniomierz, bo się strasznie napinasz. Kontroluj swój puls :-D.

 Hehe cały typowy fan Verstappena. Docinki o Verstappenie źle, be . No a cały poprzedni sezon docinki o Hamiltonie cacy. No ale to typowe dla fanów Maxa. No i jakby odpowiada też filozofii ścigania prezentowanej przez Holendra. On kogoś dotknie,  wypchnie z toru to takie jest ściganie, twarda walka. Jego ktoś pocałuje lekko to już co Ty robisz , naucz się ścigac itp itd. Przykład Russell chyba w Baku. 


avatar
Thanos

28.03.2026 10:22

1

1

@Danielson92  O mój puls się nie martwz bawię się świetnie patrząc jak próbujesz wycierać sobie gębę przeszłością i Hamiltonem, byleby tylko uciec od tematu.

Cały czas piszę o systemowym niszczeniu sportu a ty znowu o dupie i o tym kto kogo "pocałował" na torze trzy lata temu. Tak jak pisałem, typowy Danielson - ja o zupie, ten o dupie. Jesteś tak zafiksowany na swojej nienawiści do Maxa że nawet nie zauważyłeś kiedy z kibica stałeś się zwykłym trollem który karmi się tabelkami i starymi urazami.

Owszem, wysyłałem Hamiltona na emeryturę, jak kaleczył w Ferrari. Widziałem słabego Hamiltona to pisałem o emeryturze. Widzę dzisiaj tę elektryczną stypę i parodię wyścigów to piszę że sport zdycha.

Natomiast odnoszę wrażenie że próbujesz sprowadzić dyskusję do wojenki fanbojów bo merytorycznie o upadku F1 nie masz nic do powiedzenia. Jak dla mnie koniec tematu bo szkoda mi czasu na kogoś kto potrafi tylko odgrzewać stare kotlety gdy mowa o upadku całej dyscypliny. 


avatar
Danielson92

28.03.2026 10:28

2

1

@Thanos

Dostosowuje swój poziom rozmowy do tego z kim rozmawiam :- D Resztę sobie sam dopowiedz, albo nie bo mówiłeś, że nie będziesz tracił na mnie klawiatury. No chyba, że jednak uderzają Cię moje słowa i musisz odpowiadać. To już Twoja sprawa.

 


avatar
EnderWiggin

28.03.2026 11:21

4

2

@Thanos  Nie mogę już czytać tych Twoich debilizmów.

Nie chcesz uciekania od tematu? To rzucę Ci nim w twarz.

Robisz jakieś wycieczki do obecnej F1, która rzekomo jest zła, bo takie farmazony pieprzy Baby Max i jako jego cheerleaderka i lizodup powtarzasz te dyrdymały.

To nie z przepisami Verstappen ma problem, bo zarządzanie w F1 istnieje od zawsze. Zarządzanie oponami, ilością paliwa, tempem, zarządzanie baterią ERS, przedłużanie stintów. To część F1, to funkcjonuje w ściganiu się od czasu dołączenia Maxia do F1. Jakoś wcześniej mu nie przeszkadzało, że nie jedzie na maxa, bo zarządza oponami, a zarządzanie baterią mu nagle zaczęło przeszkadzać? To już nie jest ściganie, bo on jako "prawdziwy racer" musi cisnąć na maxa? Jak zarządzał oponami i nie jechał na maxa by wydłużać stint, to jakoś nie pierdolił, że to nie jest ściganie.

To nie z F1 jest problem, tylko z tym dzieckiem, które nie potrafi poradzić sobie z przegrywaniem i skamle jak ostatni bachor, wymusza zmiany i szantażuje F1 swoim odejściem. 

Gdy Hamilton nie wygrywał nie mając najlepszego auta to pisałeś, żę się skończył, że bez auta nic nie znaczy, że niech już kończy karierę. Mam nadzieję, że będziesz miał teraz jaja i nie będziesz "za krótki", by teraz to samo napisać o swoim pupilku, że bez auta gówno znaczy i, że niech już kończy karierę bo wstyd słuchać to skamlenie. Ale obaj dobrze wiemy, że jesteś zwykłym fałszywym i obłudnym hipokrytą i nie stać Cię na to.

Więc skończ skamleć jak Twoja primadonna, której kibicujesz, bo tak jak Max robisz z siebie debila.


avatar
Thanos

28.03.2026 12:10 zmodyfikowany

1

0

@EnderWiggin  Porównywanie zarządzania oponami(fizyka i mechanika) do sztucznego odcinania 400 KM mocy w połowie prostej bo tak wymyślił algorytm FIA to szczyt technicznego analfabetyzmu. Jeśli nie widzisz różnicy między oszczędzaniem gumy żeby szybciej przejechać wyścig a sytuacją w której kierowca staje się pasażerem bo bateria mówi "dobranoc" to wróć do oglądania wyścigów rzędowych na YouTube. To nie jest zarządzanie lecz upośledzenie rywalizacji.

Wcześniej była energia i KERS ale stanowiły niewiele mocy i działały wszędzie tak samo w każdym bolidzie i można było cisnąć na maksa, nie miało to tak dużego znaczenia i więcej myślenia to było niż teraz. 

Co do Maxa i Hamiltona, masz rację, mamy 2026 i Max bez bolidu nie wygrywa. I wiesz co? Napiszę to z pełną odpowiedzialnością: jeśli Królowa Motorsportu ma polegać na tym że najszybszy kierowca w stawce ma skamleć o prąd to niech Max kończy karierę i idzie do WEC. Tam przynajmniej ścigają się maszyny a nie kalkulatory!

Różnica między nami jest taka że ja widzę upadek dyscypliny a Ty tak bardzo nienawidzisz jednego Holendra że jesteś gotów oglądać nawet wyścigi taczek byleby tylko on nie wygrywał. Kto tu jest hipokrytą? Bronisz elektrycznej parodii sportu tylko po to żeby dokopać "cheerleaderce"? Żenujące. Ty nie kochasz F1, Ty po prostu karmisz się porażkami kogoś kogo jawnie nienawidzisz.


avatar
TZ4Z

28.03.2026 12:33

1

0

@Thanos  warto wspomnieć jeszcze tutaj, bo chyba nie każdy wie, że Verstappen już w 2023 roku krytykował te przepisy, kiedy wygrywał 19/22 wyścigów i nie był znany układ sił w 2026.


avatar
Thanos

28.03.2026 12:49

1

0

@TZ4Z  Bardzo dobrze że o tym przypomniałeś, to ostatecznie wyjaśnia hejterów Maxa i wszystkich "ekspertów"  próbujących mu umniejszać.

To jest właśnie dowód na to że krytyka przepisów na sezon 2026 to nie "skamlenie bachora" jak to próbują mi tu wmówić niektórzy furiaci ale chłodna ocena kogoś kto kocha to co robi. Max mówił to samo gdy dublował pół stawki i wygrywał 19 wyścigów w sezonie.

Więc kiedy ja piszę o upadku dyscypliny, a Wy wyjeżdżacie z Hamiltonem, z tym co Max robił trzy lata temu, z kim się zderzył, kogoś "pocałował" to tylko potwierdzacie że nie macie pojęcia o czym rozmawiacie. Dla Was liczy się tylko to żeby "Wasz" wygrał, a "mój" przegrał. Dla mnie liczy się to żeby F1 nie stała się wyścigiem kalkulatorów na baterie. 


avatar
EnderWiggin

28.03.2026 12:54

0

1

@Thanos  Nie, to jest dokładnie to samo. Dokładnie to samo co sztuczny DRS z którego Maxio korzystał bez zadnego problemu i dokładnie to samo co ERS, który tak samo jak obecna bateria wymaga zarządzania. Umyślne zwalnianie tempa by naładować baterię jest dokładnie tym samym co umyślne zwalnianie tempa by zarządzać oponami. I tu i tu kierowca nie może cisnąć na maksa i jechać na limicie, bo musi czymś zarządzać. Jakoś tego Maxio nie krytykował. I to jest normalna rywalizacja jak każda inna w motorsporcie. Rywalizują sprzęty nie kierowcy, to wyścig technologii. Kierowca ma za zadanie optymalizować do maksimum to co dostaje od sprzętu. Nic więcej nic mniej. To całe pierdolenie o prawdziwym ściganiu to idiotyzmy wymyślone przez Maxa by jakoś argumentować swoje skamlenie, bo nie wygrywa. Bo gdy korzystał ze sztucznego DRSu i ERSu gdy wygrywał nie wspominał nic o prawdziwym ściganiu i o tym, że te elementy nie mają z tym nic wspólnego. Jak widać mają tylko wtedy gdy to nie on jest beneficjentem tych sztucznych elementów.

Jak przyciskanie guzika by kogokolwiek wyprzedzić dzięki ERS i DRS nie miało tak dużego znaczenia skoro 95% wyprzedzeń w ostatnich kilkunastu latach było dzięki temu systemowi? Przestań wypisywać kłamstwa. DRS i ERS był tak samo sztuczny jak obecna bateria i działała w dokładnie taki sam sposób. Był to sztuczny dodatkowy boost, który dawał Ci moc i prędkość by kogoś w ogóle wyprzedzić.

Wciąż nie potrafisz schować swojego fałszu i obłudy, bo wciąż nie potrafisz napisać prawdy. Maxio skamle o prąd dlatego, żę ma gorszy bolid od konkurencji. Gdyby miał dominujący bolid tak jak w poprzednich latach to by nie skamlał bo by nie musiał. Taka jest prawda. Prawdą jest też, że w motorsporcie nie rywalizują kierowcy, a zespoły. To sprzęt odgrywa decydującą rolę i to czy dany kierowca osiąga wyniki czy nie jest uzależnione od tego właśnie sprzętu. Co z tego, że Max może dla kogoś być najlepszym kierowcą w stawce skoro nie będzie wygrywał bez najlepszego bolidu. Jeśli Ci to przeszkadza to ewidentnie nie rozumiesz idei motorsportu i F1. I to niestety również jest Twoim problemem, a nie problemem F1.

Różnica między nami jest taka, że mnie interesuje F1, która zmienia się przez dekady i nie jest już tym czym była gdy zaczynała istnieć. Może mi to pasować, może mi to nie pasować, ale taka jest ta dyscyplina i albo to zaakceptuję i będę to oglądać na takich zasadach na jakich jest, albo tego nie akceptuję i przestaję to oglądać. Ty natomiast jesteś osobą, któa kibicuje jednemu kierowcy i plujesz jadem, który wylewa się z Ciebie oczami, uszami i mordą, bo nie potrafisz zaakceptować faktu, że osoba, której kibicujesz już nie wygrywa. W dupie masz F1 i motorsport, wycierasz sobie tym mordę i te całe pierdolenie o tym jak coś upada to tylko i wyłącznie żółć, którą plujesz, bo tak pluje Twój pupilek, który również nie może pogodzić się z porażką. Gdyby Twój idolek skamlał inaczej i mówił coś innego to Ty jak cheerlederka wypisywał byś tak samo coś innego.

Jak Ci się nie podoba obecna F1 i kierunek w jaki idzie to won, droga wolna. Weź ze sobąswojego płaczka do WRC i narka. Nikt za wami płakać nie będzie. Nikt Cię nie zmusza by to oglądać tak jak nikt nie zmusza Verstappena by dalej jeździł. Ja chce to oglądać, więc świadomie, bez względu na to czy mi się to podoba czy nie, muszę to zaakceptować. 


avatar
Litwak

28.03.2026 10:21

3

0

Mercedes poza zasięgiem, Mclaren widać postęp, Ferrari niestety kiepskooo. Hadjar przed Maxem🙂 Audi jedno również. Mi się ta F1 podoba, nie będę tutaj zniżał się do poziomu wypowiedzi wyżej. Nie wygrywa pupilek to trzeba wszystko krytykować taka F1. Raz się wygrywa raz się przegrywa.


avatar
Lulu

28.03.2026 11:18

1

0

@Litwak  wydaje mi się że Ferrari raczej tor nie pasuje , choć w wyścigu może być inaczej . Nadspodziewanie dobrze McLaren ale z kolei im nitka leży bardziej i z tąd różnice 


avatar
ojciec3d

28.03.2026 10:22

2

0

Widzę, że Russela dopadł kompleks piastriego najwyraźniej. 


avatar
conveluki1

28.03.2026 10:37

3

0

Niestety ale bez konkurujace samochodu max nic nie zrobi ,


avatar
kaki87

28.03.2026 10:42

1

1

Powiem wam szczerze że liczyłem na Ferrari 🙁no ale cóż może w wyścigu coś wyczarują. Mclaren na plus widzę że idzie progress i kto wie może za parę wyścigów będą walczyć łeb w łeb z Mercedesem. Sami mówili że muszą dojść do tego jak działa silnik z połączeniem aero i będzie ok. No i nie zapomniałem o genialnym Maxie 🤣. Mam nadzieję że zostanie w Red Bull a nie już czytałem gdzieś że będzie chciał odejść do Merca bo tam najlepszy bolid, nie daj się Toto . 


avatar
Fan Russell

28.03.2026 10:56

0

1

@kaki87  Lepiej Mercedes niż Red Bullu, Max musi dalej wygrywać :-)


avatar
mirek8423

28.03.2026 11:45

0

@Fan Russell  A czemu musi dalej wygrywać?


avatar
Fan Russell

28.03.2026 10:53

0

To mogli dać GP Niemcy i Turcji. GP Miami daleko


avatar
Frytek

28.03.2026 12:25

1

1

Jak widziałem że Max odpada w q2 to wiedziałem że trole będą wylewać się w komentarzach. No I się nie myliłem, dziecinada po całości, brawo. Hehe .

Chyba żaden mistrz nigdy nie jeździł zawsze najlepszym bolidem i zawsze idealnie. Każdego musi czasem dopaść kryzys albo własny albo bolidu. Raz przegrał z partnerem i już do niczego się nie nadaje. Oby tak dalej dzieciaki, wylewajcie te swoje dyrdymały, przynajmniej jest wesoło 


avatar
Bisiek

28.03.2026 12:42

0

BRAWO  KIMI ! Tak jak pisałem po dwóch pierwszych wyścigach, że Kimi odstawi Rasella na drugi plan. Miało być w 100% w przyszłym roku, a może się spełnić już teraz. Piękna sprawa. 


avatar
Papug_87

28.03.2026 12:44

0

Wy tu gadu gadu a Gasly po raz kolejny w q3 z dobrym wynikiem :) . Ta sekcja komentarzy momentami przypomina kłótnie lewego buta z prawym . Panowie nie jestesmy  w szkole podstawowej , żeby sje przegadywac jak 10latki. Pozdrawiam wszystkich ;)


avatar
CL16

28.03.2026 12:48

0

A mi się wydaje, że wyścig może być dosyć ciekawy. Ferrari pewnie dobrze wystartuje jak to mają w zwyczaju w tym sezonie. Liczę na kilka nieoczywistych manewrów wymijania i zarządzania taktycznego bateriami elektrycznymi. Leclerc jest wkurzony po kwalifikacjach to może zadziałać na plus. Po starcie z P4 spokojnie może wyjść na prowadzenie w pierwszej części wyścigu i co nieco namieszać. Co do Mercedesa to bardzo mnie cieszy postawa Kimiego. Gekon po Australii chyba myślał że został już mistrzem świata 😁 i to narzekanie przez radio mając bolid szybszy od konkurencji o 0.5s na okrążeniu jest strasznie irytujące. Fajnie że MCL poprawił się względem ostatniego GP. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.