Kolejna runda na torze Silverstone zapewniła wiele emocji kibicom, a już zwłaszcza dzięki wielu zwrotom akcji, jakie pojawiły się w samej końcówce. Ogromne problemy techniczne napotkały Kimiego Antonellego, a kraksa Maxa Verstappena doprowadziła do zakończania zmagań w warunkach neutralizacji. Nieomylny był za to Charles Leclerc, który wygrał pierwszy wyścig od 623 dni. Obok niego na podium stanęli George Russell i Lewis Hamilton. Kolejność tej dwójki byłaby inna, gdyby nie wpadka strategiczna Ferrari.
Po piątkowo-sobotnich zawirowaniach związanych ze sprinterskim formatem weekendu wreszcie przyszła pora na główne danie weekendu, czyli niedzielną rywalizację na legendarnym Silverstone Circuit. Ta - za sprawą wyzwań związanych z zapotrzebowaniem energii pochodzącej z hybrydy na tym obiekcie - miała oczywiście jednego faworyta w postaci Kimiego Antonellego i Mercedesa.
Tanio skóry sprzedać nie zamierzało jednak Ferrari, na czele z idolem brytyjskiej publiczności, Lewisem Hamiltonem, który w sobotę przegrał jednak z Charlesem Leclerkiem. Sporo do udowodnienia miał też George Russell. Dodatkowe emocje były również spodziewane za sprawą tzw. yo-yo racing, które z nawiązką występowało w sprincie.
Warunki pogodowe utrzymywały się na bardzo podobnym poziomie do wcześniejszych sesji. Temperatura powietrza wynosiła 24 stopnie Celsjusza, natomiast nawierzchni 42. Zelżały za to podmuchy wiatru, które nie przeszkadzały 3 m/s. Była to zatem idealna aura dla zgromadzonych kibiców, którzy - zgodnie z zapowiedziami - pobili rekord weekendowej frekwencji w F1. Przez 4 dni zgromadziło się ich 562 000.
Cała rzesza fanów miała też sporo frajdy jeszcze przed wyścigiem, a wszystko z powodu powrotu parady kierowców w bolidach stworzonych z Lego. Ponownie nie brakowało licznych uśmiechów, kraks, łamań zasad czy wycieczek w żwir i to nawet ze strony Maxa Verstappena, który otwarcie krytykował takie wydarzenie.
Swoją chwilę radości mieli też polscy kibice, ponieważ Maciejowi Gładyszowi udało się wywalczyć premierową wygraną (i zarazem podium) w F3. Było to możliwe dzięki licznym karom rywalom, bowiem na mecie zameldował się tuż za czołową trójką. Do tego dołożył wczoraj punkty za 6. miejsce w sprincie. Na brytyjskiej ziemi dwukrotnie punktował też w F2 Roman Biliński, zajmując w sobotę 7. pozycję, a w niedzielę 8.
Warto też jest wspomnieć o zmianach w kolejności startowej, które były następstwem dwóch przyznanych kar. Dostali je Pierre Gasly i Lance Stroll. Pełne ustawienie można było znaleźć TUTAJ.
Przewidywane strategie: Degradacja ogumienia nie miała praktycznie żadnego znaczenia w dotychczasowych sesjach rozgrywanych w ten weekend, w związku z czym Pirelli spodziewało się wyścigu rozgrywanego na jeden pit stop z wykorzystaniem pośrednich i twardych opon. Ciekawostką było jednak, że obaj kierowcy Red Bulla pozostawili sobie na wyścig dwa świeże komplety z żółtym paseczkiem.
Dobór opon na start: Cała stawka zgodnie ustawiła się na polach startowych na pośrednich oponach.
START Okrążenie formujące: Fernando Alonso zatrzymał się na chwilę w środkowym sektorze, przez co pojawiła się żółta flaga. Nie opóźniło to jednak procedury startu, ponieważ Hiszpanowi udało się ponownie ruszyć i zmagania rozpoczął z alei serwisowej.
START: Jeszcze przed zakrętem Abbey obaj zawodnicy Ferrari łyknęli Antonellego i objęli prowadzenie w wyścigu. Verstappen wyprzedził Lando Norrisa, a potężne straty zanotował Oscar Piastri, który uszkodził przednie skrzydło i spadł na koniec stawki. Wylądował jedynie przed Alexem Albon, który odwiedził swoich mechaników.
Dzięki temu Liam Lawson awansował na 8. miejsce, a czołowej dziesiątki przebił się Carlos Sainz. Jeśli chodzi o problemy Albona i Piastriego, okazało się, że ten pierwszy uderzył w Olivera Bearmana w Brooklands - za co otrzymał 10 sekund kary - a drugi doznał uszkodzeń wskutek agresywnego najechania na tarkę.
3. okrążenie: Piastri w końcu odwiedził swoich mechaników, a Albon zaczął meldować o uszkodzonej podłodze w swoim bolidzie. W czołówce Isack Hadjar próbował zaatakować Russella, ale zamiast tego wyprzedził go Verstappen. Z kolei Leclerc utrzymał bezpieczny dystans przed Hamiltonem i Antonellim.
7. okrążenie: Podczas gdy Leclerc uciekł Hamiltonowi na ponad 2 sekundy, sędziowie przekazali złą wiadomość dla fanów Brytyjczyka. Ten dopuścił się bowiem falstartu, za co otrzymał sankcję w postaci dodatkowych 5 sekund. Na dalszych pozycjach kolejne lokaty zaczął tracić Sainz, w efekcie czego w topowej dziesiątce pojawił się Gabriel Bortoleto.
11. okrążenie: Gdy już Leclerc odskoczył Hamiltonowi na ponad 4 sekundy, Antonelli wyprzedził siedmiokrotnego mistrza świata na dojeździe do Copse. W międzyczasie Mercedes uspokoił Russella w kontekście domniemanych trudności ze skrzynią biegów.
17./18. okrążenie: Verstappen uporał się z Russellem przed zakrętem Copse. Jego rywal próbował go nieskutecznie skontrować przed Stowe. Po tej sytuacji Red Bull ściągnął do boksu swojego kierowcę, wyposażając go w twarde ogumienie.
20. okrążenie: Na Hadjara zaczął naciskać Norris, w związku z czym i on odwiedził swoich mechaników. Ani Mercedes, ani McLaren nie zareagował na ruchy Byków, a Verstappen zaczął wykręcać kolejne najszybsze okrążenia zmagań. Z kolei na samym czele stawki Antonelli zbił barierę 4 sekund straty do Leclerca.
22. okrążenie: Dyrekcja wyścigu zarządziła zaskakującą chwilową wirtualną neutralizację, która była spowodowana konieczność posprzątania... latającej parasolki. Nikt z czołówki nie wykorzystał jednak tego do zjazdu. Z tyłu stawki uczynili to jedynie Sergio Perez i Esteban Ocon.
24. okrążenie: Do boksu - mimo jasnego sprzeciwu - został ściągnięty Hamilton. Tak samo postąpił Mercedes z Russellem. Ponieważ zawodnik Ferrari musiał obsłużyć 5 sekund kary, George wyprzedził go w alei serwisowej. Obaj jednak opuścili ją już za plecami Verstappena.
26. okrążenie: Scuderia wezwała do swoich mechaników Leclerca, dzięki czemu Antonelli został liderem GP Wielkiej Brytanii. Srebrne Strzały postanowiły nie reagować na zjazd Monakijczyka, próbując stworzyć sobie większy offset oponowy na końcówkę rywalizacji.
29./30./31. okrążenie: W boksie pojawił się też Norris, a walka o 3. pozycję na dobre rozpoczęła się między Verstappenem, Russellem i Hamiltonem. Najstarszy z nich zaatakował skutecznie rywala z Mercedesa w Copse, ale został skontrowany na prostej Hangar.
Na kolejnym kółku Hamilton od zewnętrznej wyprzedził Russella w zakręcie Brooklands, aczkolwiek znowu został skontrowany przez swojego rywala - tym razem na dojeździe do Copse. W międzyczasie Norris uporał się z Hadjarem.
34./35./36. okrążenie: Russell dostał komunikat o uciekającym powietrzu z prawego przedniego koła. Mimo to nie zjechał do boksu i próbował zaatakować Verstappena. Taką próbę podjął także na kolejnym kółku w Stowe, natomiast Mercedes ściągnął go już wtedy skutecznie do boksu. Brytyjczyk otrzymał pośrednią mieszankę i wyjechał na 7. pozycji za Hadjarem.
Pętlę później u swoich mechaników wreszcie zawitał Antonelli, który o mały włos nie uderzył w zjeżdżającego również (i borykającego się z problemami po stronie układu napędowego) Nico Hulkenberga. Dzięki temu na prowadzenie powrócił Leclerc, dysponujący ponad 7-sekundową przewagę nad liderem mistrzostw świata.
38./39. okrążenie: Antonelli zbliżył się już na blisko 5 sekund do Leclerc. Z kolei Hamilton po paru atakach uporał się z Verstappenem w Brooklands. Kółko później zarządzono kolejną wirtualną neutralizację, która była spowodowana zatrzymaniem się Hulkenberga w okolicach zakrętu Copse.
Red Bull postanowił wykorzystać tę okazję do ściągnięcia obu swoich kierowców i założenia im pośrednich opon na finałowy stint. Tak samo postąpił McLaren z Norrisem. Po tych zjazdach kolejność w czołówce wyglądała następująco: Leclerc, Antonelli, Hamilton, Verstappen, Russell, Norris oraz Hadjar. W międzyczasie sędziowie nałożyli dwie 5-sekundowe kary dla Strolla za kilkukrotne łamanie limitów toru oraz odstąpili od dalszych akcji ws. pojedynku Verstappen i Russella ze Stowe.
41./42./43./44./45. okrążenie: Podczas gdy Antonelli urywał kolejne dziesiątki sekundy do Leclerca, nagle poinformował o usterce technicznej w bolidzie, która - w jego ocenie - dotknęła zawieszenia. Od razu zjechał na pit stop i wymianę przedniego skrzydła, ale niewiele to pomogło. Praktycznie nie mógł skręcać w zakrętach i został wyprzedzony przez Norrisa oraz Hadjara.
Peter Bonnington poprosił włoskiego zawodnika o zjechanie do boksu w celu wycofania się, ale ten podkreślił, że chce powalczyć chociaż o jeden punkt. Mimo to pojawił się u swoich mechaników, którym udało się usunąć wadliwą część z przedniego koła. Wyjechał na 10. miejscu i mimo kolejnego komunikatu o wycofaniu się dalej pozostawał na torze.
47./48./49. okrążenie: Antonelli zaczął nawet oddalać się od 11. Franco Colapinto, aczkolwiek w jego przypadku pojawiła się kolejna zła wiadomość. Sędziowie nałożyli na niego 5 sekund wskutek wielokrotnego łamania limitów toru. Na kolejnym kółku Williams wycofał z rywalizacji Albona, ale prawdziwe zamieszanie na torze wywował Verstappen.
Holendra potężnie zarzuciło w Stowe, przez co wylądował w żwirze i odpadł z rywalizacji. W związku z tym na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a kierowcy masowo zaczęli zjeżdżać do pit lane po miękkie opony. Nie uczynili tego jedynie Russell i Antonelli. W przypadku Brytyjczyka dało to wymierne korzyści, gdyż wskutek błędnych wyliczeń Ferrari znalazł się przed... Hamiltonem. Leclerc utrzymał pozycję lidera.
META: Pierwotnie dyrekcja wyścigu planowała zezwolić na jedno, ostatnie okrążenie, natomiast ostatecznie zmagania do końca potrwały w warunkach neutralizacji. Dzięki temu jako pierwszy linię mety przeciął Leclerc, dla którego była to pierwsza wiktoria od GP USA 2024.
2. miejsce przypadło Russellowi, który wskutek wypadnięcia Antonellego z czołowej dziesiątki zniwelował stratę w mistrzostwach do 25 punktów. Poszkodowany na decyzji strategicznej Ferrari okazał się finalnie Hamilton, który zakończył zmagania na 3. lokacie. Brytyjczyk będzie musiał się jednak jeszcze tłumaczyć sędziom z powodu domniemanego przewinienia w warunkach żółtych flag.
Na kolejnych pozycjach uplasowali się Hadjar, Lawson, Lindblad, Bortoleto i obaj zawodnicy Alpine, którzy najbardziej skorzystali na zamieszaniu z końcówki. Po doliczeniu karnych 5 sekund Antonelli spadł na 16. miejsce. Stroll dostał kolejną sankcję za wielokrotne łamanie limitów toru.
© Ferrari


05.07.2026 18:03
3
5
Sędziowie to jednak umieją zepsuć zabawę. No i kto mi powie po co Audi trzyma tego Hulkenberga?
05.07.2026 18:03
0
9
gdzie lewactwo? to naturalna pozycja Leclerca
05.07.2026 18:05
4
1
Leclerc jechał bardzo wolno na twardych. Antonelli jechał na starych zóltych tak samo szybko, a na nowych białych o 1s szybciej. Nie miałby szans zawodnik ferrari na utrzymanie miejsca. Ciekawe co będzie pierwsze. Merc wyeliminuje awaryjnosc czy ferrari przyspieszy
06.07.2026 07:04
0
3
@ojciec3d co ty pierdolisz? Celowo Lelerca hejtujesz? Oczywiste było że Mercedes w postaci Antonellego będzie szybszy, bo ta pała Russel to jest chyba na poziomie Strolla. Ferrari za to mogło pójść agresywniej i założyć softy Lelercowi na koniec i by wtedy młodego Włocha gonił mocno, więc mógłby o 1 powalczyć.
06.07.2026 10:11
1
3
@Dominik 123 pierd.oli to się twoja matka pod sklepem. Nie umiesz normalnie gadac? Antonelli zjechał 10 okrązen pozniej, a wyjechał tylko 7s za Leclerckiem. Czyli co? Monakijczyk przez 10 kołek dolozył tylko 3,5s. Na prawdę. Super tempo na nowych oponach. Leclerc nie mialby szans.
06.07.2026 12:07
0
1
@ojciec3d twoją codziennie pod latarnią widzę:)
05.07.2026 18:06 zmodyfikowany
8
0
Co do k*** z tą końcówką? Ogłaszają koniec samochodu bezpieczeństwa i na ostatnią chwilę nagle to odwołują… Pomijam, że mega szkoda, że Lewis nie mógł odzyskać drugiego miejsca, bo na świeżych gumach na luzie łyknąłby Russela, bo wyjechał tylko 0,2 s. za nim, ale to mega chamstwo dla tak rekordowej liczby fanów, którą odnotowali (chyba 564 000 jak pamiętam) za to, że musieli się obejść smakiem w najlepszym możliwym momencie. Mega niesmak, wstyd i nieporozumienie.
05.07.2026 18:21
5
0
@Michael Schumi wciąż kary rozdaje maFIA
05.07.2026 19:24 zmodyfikowany
0
3
@Markok Zacznij się leczyć psychicznie, bo szukanie wszędzie spisków i teorii spiskowych to poważna choroba
05.07.2026 23:07
3
1
@EnderWiggin
Tak na szybko ajaje:1. Incydenty zakończone brakiem kary („Racing Incidents”)Silverstone 2022 – Kraksa na starcie (Zhou Guanyu)Jeden z najgroźniejszych wypadków ostatnich lat. Na starcie Russell gwałtownie odbił w bok, nie upewniając się, czy ma czystą drogę, i zahaczył o Pierre'a Gasly'ego. Wywołało to efekt domina, w wyniku którego Zhou Guanyu przek Koziołkował przez barierę. Efekt: Sędziowie uznali to za typowy chaos na starcie (incydent wyścigowy). Russell uniknął jakiejkolwiek kary sportowej.Grand Prix Francji 2022 – Walka z Sergio PerezemPodczas ataku w szykanie Mistral, Russell zdecydował się na bardzo spóźnione hamowanie z dużej odległości (divebomb). Nie utrzymał optymalnej linii jazdy i dosłownie wypchnął Sergio Pereza z toru, zmuszając go do ścięcia zakrętu. Reakcja: George przez radio wściekał się, że to Perez zyskał przewagę, wyjeżdżając poza tor. Sędziowie nie dopatrzyli się winy Brytyjczyka i nakazu oddania pozycji nie było.Imola 2021 – Potężny dzwon z Valtterim BottasemJeszcze w barwach Williamsa, Russell próbował wyprzedzić Bottasa przy prędkości ponad 300 km/h. Zjechał kołami na mokrą trawę, stracił panowanie nad autem i dosłownie skasował oba bolidy. Po wypadku podszedł do oszołomionego Fina i uderzył go w kask. Efekt: Choć wina leżała w większości po stronie agresywnego manewru Russella na mokrej nawierzchni, sędziowie uznali to za incydent wyścigowy.2. Niewspółmiernie niskie kary (Zniszczony wyścig rywala za 5 sekund)Austin 2022 (GP USA) – T-bone na Carlosie SainzieCarlos Sainz startował z pole position. Russell kompletnie przestrzelił punkt hamowania w pierwszym zakręcie i uderzył prostopadle w bok bolidu Ferrari Hiszpana. Sainz musiał natychmiast wycofać się z wyścigu z powodu uszkodzeń. Kara: Zaledwie 5 sekund. Dla kierowcy Mercedesa w tamtym okresie odrobienie takiej straty w trakcie wyścigu było formalnością. Russell ukończył wyścig na 5. miejscu, podczas gdy zdobywca pole position oglądał zawody z garażu.Las Vegas 2023 – Skręt w Maxa VerstappenaMax Verstappen wyprzedzał Russella w walce o pozycję. Brytyjczyk optował za linią jazdy, jakby nikogo obok nie było i po prostu skręcił w Red Bulla, niszcząc elementy aerodynamiczne w obu autach. Kara: Ponownie 5 sekund. W realiach wyścigowych na szybkich torach, tak niska kara za zniszczenie komuś linii wyścigowej i uszkodzenie auta jest przez wielu uznawana za promocyjną cenę za błąd.3. Agresywne „wywożenie” i legendarne komunikaty radiowe „He just turned into me!” – to zdanie stało się niemal znakiem rozpoznawczym George'a, który w opinii wielu ekspertów ma problem z przyznaniem się do błędu w walce koło w koło. Singapur 2022 (z Mickiem Schumacherem): Russell próbował desperackiego manewru w ciasnej sekcji toru. Doszło do kontaktu, w wyniku którego Schumacher złapał kapcia i stracił szansę na punkty. Russell natychmiast rzucił przez radio kultową kwestię o tym, że to Mick w niego wjechał, choć powtórki pokazały brak miejsca pozostawionego rywalowi. Kara? Brak. Monako 2023: Za niebezpieczny powrót na tor i uderzenie w Sergio Pereza po błędzie w zakręcie Mirabeau dostał wprawdzie 5 sekund kary, jednak manewr ten wyglądał na skrajnie nieodpowiedzialny, a kara nie wpłynęła znacząco na jego ostateczną pozycję.4.2026GP Kanady 2026 – Rzucenie zagłówkiem na tor (Śmiesznie niska kara)Podczas tytanicznej walki o prowadzenie z Antonellim, Russell popełnił fatalny błąd – zablokował koła, wypadł na trawę i musiał wycofać auto z wyścigu. Wściekły Brytyjczyk, wysiadając z kokpitu, rzucił elementem systemu Halo / zagłówkiem prosto na tor. Część leżała w niebezpiecznym miejscu i zmuszała porządkowych do ryzykownej interwencji. Kara: Środowisko F1 i kibice domagali się dotkliwej kary sportowej (np. cofnięcia na starcie do kolejnego wyścigu za stworzenie zagrożenia). Sędziowie potraktowali go jednak niezwykle łagodnie. George dostał zaledwie 5000 euro kary finansowej, i to w zawieszeniu na 12 miesięcy, po tym jak w pokoju sędziowskim wyraził "ogromne zawstydzenie" swoim zachowaniem.Kwalifikacje GP Austrii 2026 – Kontrowersyjne Pole Position pod żółtą flagą
W samej końcówce Q3 Max Verstappen rozbił swój bolid. Wywieszono pojedynczą żółtą flagę. Podczas gdy jego zespołowy partner Antonelli zachował się odpowiedzialnie i odpuścił okrążenie, Russell jedynie minimalnie drgnął nogą na gazie (tzw. mikro-lift), przejechał rekordowy sektor i zgarnął Pole Position.
Kontrowersja: Choć manewr w myśl dziurawych przepisów FIA uznano za legalny, na Russella wylała się ogromna fala krytyki. Kibice i eksperci wyknęli mu potężną hipokryzję – George jest przecież dyrektorem GPDA (Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix) i na każdym kroku głośno poucza innych o konieczności dbania o bezpieczeństwo na torze.
05.07.2026 18:10
2
2
Brawa dla Leclerca, wreszcie się przełamanał. Ferrari mogło Hamiltona nie wzywać. Zaprzepaścili przez to dublet.
Znowu awaria skrzydła... To, ile Max ma pecha w tym sezonie i ogólnie w tym roku to niedorzeczne. Chciałbym, aby Max został w RBR, ale w ten sposób go nie zachęcamy....
05.07.2026 18:26
5
0
@TZ4Z Nie czaję tych awarii tylnych skrzydeł jak w obu przypadkach ostatnio było zamknięte na długo przed utratą kontroli, po prostu nie chcą się przyznać że hybryda wywala im do pulpitu przez co tracą kontrolę nad tylną osią. Tak jak powiedział Sokół, a jak Sokół mówi to się słucha.
05.07.2026 19:33
0
4
@TZ4Z nie miało to znaczenia, bo Hamilton pewnie spadnie za okonia
05.07.2026 21:04
1
1
@jan5a a jednak nie. Mialo to znaczenie.
05.07.2026 18:11 zmodyfikowany
2
0
Tempo jednego Ferrari dobre, drugiego średnie, ale już po kwalach Lewis mówił, że nie trafili z ustawieniami, szkoda P2 ale to już jest FIA, a z drugiej strony Ferrari niepotrzebnie ściągało Lewisa. Mimo to fajny wyścig. Jeszcze kara za falstart, Lewis nic nie zyskał ale takie zasady
05.07.2026 18:32
4
1
@Kalinski98 Ferrari nie mogło przewidzieć, że rzutem na taśmę dyrekcja sędziowska odwoła wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Równie dobrze mogli go zostawić na torze, Russel za nim zjechałby po świeże gumy, nastąpiłby zjazd samochodu bezpieczeństwa i dopiero wtedy ludzie by psioczyli na Scuderię. Ferrari postąpiło prawidłowo. 0.2 s. to bardzo mała różnica, o którą wyjechał za Russelem.
05.07.2026 20:15
0
@Kalinski98 team radio publicznie nie puscili, wiec nie wiem czy to byla decyzja zespolu czy moze samego Hamiltona, ktory moze miec uraz do tego typu sytuacji. Russel, bedac tutaj z tylu mogl odpowiednio zareagowac - zostac, albo zjechac jesli byla by taka potrzeba.
Z drugiej strony, patrzac na rodzaj wydarzenia, tego gdzie sie bolid Vertappena zatrzymal, i ze jego sciagniecie potrwa raczej dluzej niz 1-2 okrazenia mozna bylo zakladac, ze lepiej bylo nie zjezdzac i ze wyscil zakonczy sie za samochodem bezpieczenstwa. Nie jest jednak klapka na miare slynnych grande-strategii Ferrari.
05.07.2026 22:55
0
@Kalinski98 niepotrzebnie ściagali hamiltona bo już wiemy że skończyli za SC, a co jeśli na 2 kółka przed SC zjechałby, co by Ham najechał na zuzytych twardych? Nic, russel na świeżych średnich objechałby go jak Ver w 2021, jeszcze gorzej bo wifon miał swieże czerwone super miękkie i mógłby też go łyknąć, wtedy byłby płacz hamiltoniarzy jak w 2021 że mogli go ściągnąć na zmianę opon 🤣😂
05.07.2026 18:19 zmodyfikowany
1
4
Russell dostał zwrot za Monako, proszę się rozejść, przecież to normalne w Formule że dominujący zespół ma chody w maFIA. Najdziwniejsze że nie mieli skrupuł nawet wobec Hamiltona..
PS. Było gadane że w takich sytuacjach na koniec wyścigu będzie czerwona flaga..
05.07.2026 18:20
4
0
Brawo Lewis! Walka o tytuł wciąż trwa!
Gratulacje dla Leclerc za zwycięstwo. W pełni zasłużone!
05.07.2026 18:23
1
5
Ferrari jak nie spierdzieli czegoś to nie wytrzyma chyba...
05.07.2026 18:24
10
0
Decyzja Ferrari o ściągnięciu Lewisa na wymianę opon w końcówce jak najbardziej trafna. FIA natomiast się skompromitowała. Na 51 okrążeniu widniał komunikat "Safety Car on this lap" zwiastując ostatnie okrążenie ścigania się, potem nagle SC jedzie dalej z komunikatem "Safety Car redeployed". Komentatorzy z F1 Sky Sports byli równie zaskoczeni i nie mieli żadnej odpowiedzi skąd taka decyzja. SC mógł być "redeployed" tylko na skutek kolejnej kolizji na torze, a takiej nie było.
05.07.2026 18:28
6
4
@CrroosX Toto wykonał telefon i przywrócił SC. Gdyby Hamilton nie zmienił, a reszta tak to nawet na podium by nie dojechał. Z przewagą hybrydy i opon inni objechaliby go jak F3.
05.07.2026 18:56
1
0
@CrroosX no kimi targał ale zabrakło , dziwi mnie strata Lewisa do leckerca , dziwne , no i Rusel który nic nie jechał na p2 , koniec dramat W wykonaniu f1a
05.07.2026 18:34 zmodyfikowany
4
1
W ostatnin wyścigu też walek z Russelem i teraz też, wiedzieli że może stracić pozycje na zecz Hamiltona wiec Rosjanie znowu dali koperte - jak w boxsie, wszedzie korupcja nawet sedziowie na MŚ - juz nawet z tym sie nie kryja.
05.07.2026 19:23
1
5
@Niko123 Zacznij się leczyć, bo szukanie wszędzie spisków i oszustw to choroba psychiczna
05.07.2026 22:20
1
1
@EnderWiggin a wyzywanie ludzi jest chujowe.
05.07.2026 19:24 zmodyfikowany
6
0
Przypomina trochę Abu Zabi 2021
05.07.2026 20:17
0
Wiadomo juz co z tymi sędziami i z tym Hamiltonem?
05.07.2026 20:31
0
@bielat1s Nie będzie kary tylko reprymenda
05.07.2026 21:20
4
1
Tłumaczenie MaFia że SC został ...nie wszyscy kierowcy zdarzyli się od dublować hahahaha a AbuZabi 2021 ??? Dziadostwo.
05.07.2026 21:21
0
4
zajebisjie ze młody jest w dupir przez cały czas , Nagle jedzie w quali ok , co się stało gdzie niby ferrari ni nie milo tempa , i już nie pisze o całości , ale koniec fia , i co ????
05.07.2026 22:21
5
0
@parttyka76 słownik kup i ucz się ojczystego języka.
06.07.2026 15:24
2
0
A może by tak @Redakcja w końcu zmoderowała tutejsze komentarze? Przekleństwa, jakieś idiotyzmy, obrażanie, kłótnie. Poziom dyskusji na tym portalu zszedł do rynsztoka już dawno, ale żeby nic z tym nie robić? Oczywiście jakie społeczeństwo, taki poziom, no ale...
06.07.2026 16:20
0
@Vendeur Bez cienia wątpliwości masz sporo racji , Niektórzy grubo tutaj odpływają. Ale te wpisy świadczą o nich samych, nie o czytających. Cenzura ze wszech miar bardziej niebezpieczna!
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się