WIADOMOŚCI

Verstappen woli klasyczną paradę kierowców: nie powinniśmy wyglądać jak klauni
Verstappen woli klasyczną paradę kierowców: nie powinniśmy wyglądać jak klauni © Red Bull

Parada kierowców w samochodach z klocków LEGO wraca podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii. Pomysł, który wcześniej stał się hitem w Miami, wywołuje jednak wśród kierowców różne reakcje.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Powrót wyścigu w samochodach z duńskich klocków spotkał się z mieszanymi reakcjami kierowców przed Grand Prix Wielkiej Brytanii, a Hamilton wyraził wątpliwości co do swojego udziału w wydarzeniu w czwartek.

"Nie wiem więc, czy w tym roku zasiądę w samochodzie z klocków Lego."
Zapytany o to, czy obawia się kontuzji podczas wyścigu pojazdów Lego, dodał: "Nie mam zbyt wiele do powiedzenia w tej kwestii. To temat, który wolałbym omówić poza oficjalnym forum."

Verstappen dołączył do grona kierowców wyrażających zastrzeżenia wobec parady z udziałem pojazdów Lego, twierdząc, że tradycyjna formuła przejazdu kierowców po torze na ciężarówce jest jak najbardziej właściwa.

"Po prostu chcę mieć to jak najszybciej za sobą; macham do kibiców, bo na to zasługują. Oczywiście, gdyby to zależało ode mnie, wolałbym zwykłą paradę kierowców. Co jest złego w elektrycznej ciężarówce czy czymkolwiek innym, co nas wozi? Uważam, że to w porządku. Ale tak już jest i nie mam na to wpływu."

Jak podaje BBC, kierowca dodał później:

"Wolę bawić się klockami Lego w domu z dziećmi. Wolę stać na ciężarówce razem z innymi. To daje więcej frajdy i wygląda bardziej profesjonalnie. Jesteśmy kierowcami F1. Nie powinniśmy wyglądać jak dzieci czy klauni próbujący się wzajemnie taranować. F1 tego nie potrzebuje."

Lance Stroll, natomiast stwierdził, że podchodzi do parady Lego "obojętnie".

"Nie spędza mi to snu z powiek. Nie zamierzam też wstawać wcześnie rano z ekscytacją na myśl o tym wydarzeniu. To po prostu kolejna parada kierowców. Myślę, że gdyby te pojazdy miały dodatkowe 600 koni mechanicznych, byłoby ciekawie i bylibyśmy bardziej podekscytowani."

Valtteri Bottas jest innego zdania, przyznał, że jest podekscytowany wyścigiem Lego, jako że ominęło go to wydarzenie w Miami w zeszłym roku, gdyż pełnił wtedy role rezerwowego kierowcy Mercedesa.

"Jestem naprawdę podekscytowany, bo przegapiłem to w Miami w zeszłym roku, oglądałem relację i wyglądało to na świetną zabawę. Prędkość wszystkich uczestników jest ograniczona do 25 km/h, więc myślę, że kluczem [do zwycięstwa] jest skrócenie pokonywanego dystansu. Jestem podekscytowany. Moją strategią jest pokonanie jak najkrótszej drogi oraz skorzystanie z jazdy w cieniu aerodynamicznym."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.