Lando Norris wykorzystał pech rywali i skończył wyścig na 4. miejscu, co uznał za wynik lepszy, niż wskazywało na to tempo. Mniej szczęścia miał jednak jego partner z ekipy Oscar Piastri, który po uszkodzeniu przedniego skrzydła na pierwszym okrążeniu odrabiał straty. Australijczyk dojechał do mety tuż za punktowaną dziesiątką.
Lando Norris, P4
"Wyjeżdżamy z Silverstone z P3 wczoraj i P4 dzisiaj, dwoma wynikami znacznie lepszymi, niż sugerowałoby to nasze realistyczne tempo. Można wyciągnąć stąd pewne pozytywy - spisaliśmy się bez zarzutu, mieliśmy dziś przyzwoitą niezawodność i maksymalnie wykorzystaliśmy błędy innych, co jest ważną częścią ścigania. Ponadto wsparcie ze strony kibiców było niesamowite przez cały weekend, więc jestem dumny, że wywozimy stąd solidną porcję punktów."
"Teraz wrócimy do pracy i skupimy się na obszarach wymagających poprawy przed udaniem się do Spa. Mamy mnóstwo pracy do wykonania, ale jesteśmy w pełni zaangażowani w ulepszanie pakietu, aby nasze wyniki odpowiadały naszym prawdziwym osiągom."
Oscar Piastri, P11
"Trudny dzień. Zostałem wzięty w kleszcze na pierwszym okrążeniu, co doprowadziło do uszkodzenia mojego przedniego skrzydła. Niestety niewiele mogłem zrobić i to zrujnowało mój wyścig. Nasze tempo było dziś nieco mocniejsze, a samochód sprawował się lepiej w czystym powietrzu, ale kolizja oznaczała, że nie mogliśmy z tego w żaden sposób skorzystać."
"Zespół ciężko pracuje nad poprawą samochodu, szczególnie w kwestii przyczepności tyłu, więc będziemy dalej naciskać. Przeanalizujemy wszystko i przeniesiemy naszą uwagę na Spa."
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się