W ekipie Red Bulla w Miami zaczyna powtarzać się schemat znany z poprzednich lat. Po wprowadzeniu poprawek do bolidu wiatr w żagle łapie Max Verstappen, podczas, gdy Isack Hadjar nagle traci znaczniej więcej czasu do zespołowego partnera niż miało to miejsce w poprzednich wyścigach. Sprint w wykonaniu kierowców Red Bulla zakończył się na 5. i 9. pozycji, ale to w głównej czasówce Max Verstappen był bliski sprawienia ogromnej niespodzianki. Holender zajął drugie miejsce, tracąc do zdobywcy pole position, Kimiego Antonellego, nieco ponad 0,1 sekundy, więc do niedzielnego wyścigu ruszy z pierwszego rzędu.
Max Verstappen, P5 (w sprincie) / P2 (w kwalifikacjach)
"Wyścig sprinterski był na początku trochę chaotyczny i mieliśmy trudne pierwsze okrążenie z kilkoma drobnymi problemami z odzyskiwaniem mocy po starcie. Myślę jednak, że gdy znaleźliśmy się w czystym powietrzu, tempo było całkiem przyzwoite, co było oczywiście dużym pozytywem."
"Przed kwalifikacjami wprowadziliśmy kilka drobnych zmian, które jeszcze poprawiły bolid. Czułem się dużo bardziej pewnie za kierownicą, miałem większą kontrolę nad autem i nie byłem tylko pasażerem, więc wszystko zaczęło układać się znacznie lepiej."
"Szczerze mówiąc, znalezienie się w pierwszym rzędzie było niesamowite, ale też trochę zaskakujące! Myślę, że praca wykonana w ciągu ostatnich kilku tygodni była niesamowita, a zespół naprawdę wykonał świetną robotę i w pełni na to zasłużył. Wszyscy dawali z siebie wszystko, aby znaleźć problemy, i przyjechali do Miami z rozwiązaniami, co jest ogromnym osiągnięciem."
"To daje całemu zespołowi duży zastrzyk pewności siebie, że to, nad czym pracowali, przynosi efekty. Myślę, że od teraz musimy po prostu dalej cisnąć, ale zmierzamy we właściwym kierunku. Mam tylko nadzieję, że jutro uda się pojechać mimo deszczu, więc zobaczymy, co się wydarzy."
Isack Hadjar, P9, P9
"W wyścigu sprinterskim bolid bardzo się poprawił względem wczoraj i było to widać po występie Maksa. Start był frustrujący, ale dobrze się odbudowałem i czułem się całkiem dobrze w kokpicie. Manewr wyprzedzania Franco był dla mnie najlepszym momentem sprintu."
"Po kwalifikacjach pojawiło się trochę frustracji związanej z moim własnym występem, ponieważ nie pojechałem takich okrążeń, jakich chciałem podczas ostatnich przejazdów. Zdecydowanie było jeszcze trochę czasu do urwania z mojej strony."
"Miałem problemy z osiągami na prostych, co utrudniało złożenie wszystkiego w całość, ale pozytywne jest to, że wykonaliśmy duży krok naprzód i jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji przed wyścigiem."
© Red Bull


03.05.2026 10:43
0
Płakał płakał i wypłakał ....
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się