Międzynarodowa Federacja Samochodowa opublikowała szereg zmian regulaminowych, jakie zaczną obowiązywać jeszcze w trakcie sezonu 2026. Te zostały zatwierdzone na poniedziałkowym posiedzeniu najważniejszych osób ze świata F1.
Takiego komunikatu ze strony FIA środowisko mistrzowskiej serii oczekiwało tak naprawdę od pierwszych niepokojących obrazków w tym roku. Już po nich pojawiło się sporo wezwań do zmian w przepisach, ale władze serii wstrzymały się z wszelkimi decyzjami do kwietniowej przerwy.
Podczas niej odbyło się wiele spotkań oficjeli FIA i F1 z przedstawicielami technicznymi zespołów i producentów silnikowych, a także samymi kierowcami. Zwłaszcza z dyskusji z zawodnikami zadowolenia nie ukrywał Mohammed Ben Sulayem.
20 kwietnia miało odbyć się kluczowe posiedzenie dot. omówienia oraz zatwierdzenia proponowanych zmian. Takowe faktycznie się odbyło i po dwóch godzinach wszystkie strony osiągnęły konsensus w tej sprawie, choć - zgodnie z zapowiedziami Nikolasa Tombazisa - nie podjęto żadnych odważniejszych decyzji jak np. odejście z rozkładu mocy bliskiego 50/50. Postawiono w większości na wcześniej awizowane rozwiązania.
Poniższe modyfikacje muszą zostać jeszcze formalnie zatwierdzone przez Światową Radę Sportów Motorowych. Wiadomo już - że z wyjątkiem regulacji dot. startów - zaczną obowiązywać od GP Miami. Jest to o tyle istotne, że wcześniej niektórzy obserwatorzy podawali, że te zmiany mogą zostać wprowadzone dopiero od czerwcowych wyścigów:
Kwalifikacje - promowanie osiągów
- zmniejszenie maksymalnego poziomu odzyskiwania energii z 8 do 7 MJ. Podobna zmiana została jednorazowo sprawdzona w czasówce na Suzuce. Pozwoli to ograniczyć nadmierne gromadzenie energii i zachęcić do płynniejszej jazdy na pełnych obrotach. Skróci to zjawisko tzw. superclippingu do około 2-4 sekund na okrążenie,
- najbardziej oczekiwana zmiana, która była promowana przez samych kierowców, czyli zwiększenie mocy tzw. superclippingu z 250 do 350 kW. Skróci to czas ładowania i zarządzania energią. Będzie to także stosowane w samych wyścigach,
- możliwość wprowadzenia jeszcze niższych limitów energetycznych została rozszerzona z 8 do 12 torów. Przypomnijmy, że najmniejsza taka wartość może wynieść 5 MJ.
Wyścigi - zwiększone bezpieczeństwo i konsekwencja po stronie osiągów
- ograniczenie mocy przycisku doładowania do 150 KW (lub aktualnego poziomu mocy w momencie aktywacji, jeśli jest wyższy), co ma zniwelować ryzyko dużych różnic w prędkościach,
- utrzymywanie energii pochodzącej z MGU-K na poziomie 350 kW w kluczowych strefach przyśpieszania (od wyjścia z zakrętu do punktu hamowania, włączając w to strefy wyprzedzania). W pozostałych częściach okrążeniach będzie ograniczana do 250 kW.
Starty - poprawione mechanizmy bezpieczeństwa (w Miami będzie to tylko testowe i dopiero później jeszcze analizowane)
- nowy system, który będzie wykrywał starty z małą dostępną mocą. Wtedy automatycznie zadziała system MGU-K, który zapewni minimalny poziom przyśpieszenia i zminimalizuje wszelkie ryzyko, nie dając żadnych korzyści po stronie sportowej,
- nowy system, który będzie aktywował migające tylne i boczne światła w bolidach z usterką, aby ostrzec kierowców z tyłu,
- reset licznika związanego z energią na starcie okrążenia formującego, aby zlikwidować niekonsekwencje po stronie wcześniejszego licznika.
Deszczowe warunku
- podwyższona temperatura w kocach grzewczych przejściowych opon w związku z sugestiami kierowców o poprawę startowej przyczepności i samych osiągów,
- uproszone systemy tylne oświetlenia zapewniające wyraźniejsze oraz lepsze sygnały wizualne, co poprawi widoczność i czas reakcji kierowców jadących z tyłu w trudnych warunkach,
© Pirelli


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się