Wyścig w Miami spełnił oczekiwania kibiców. Widowisko było przednie niemal przez cały czas trwania i to bez dodatkowej ingerencji ze strony pogody. O ile nic nie zagraża zwycięstwu Kimiego Antonellego i kierowcom McLarena, którzy stanęli obok niego na podium, klasyfikacja wyścigu pozostaje otwarta ze względu na masę incydentów, do jakich doszło w trakcie półtoragodzinnych zmagań.
Sędziowie mają pełne ręce roboty, aby wyjaśnić wszystkie kontrowersyjne wydarzenia do jakich doszło podczas dzisiejszych zawodów. Przed oblicze panelu sędziowskiego wezwani zostali już Max Verstappen, George Russell, Charles Leclerc czy Liam Lawson.
Najwięcej w samej końcówce narozrabiali Charles Leclerc i Geroge Russell. Zawodnik Ferrari będzie musiał odpowiedzieć sędziom, dlaczego w końcówce wielokrotnie opuszczał tor i zyskał przewagę, ale również w związku z kolizją do jakiej doszło w zakręcie numer 17 na ostatnim okrążeniu między nim a Georgem Russellem.
Na koniec Monakijczyk odpowie na pytanie, o to dlaczego w końcówce wyścigu poruszał się uszkodzonym autem po tym jak uderzył w bandę.
Arbitrzy przyjrzą się następnie kolizji Russella i Verstappena, do której doszło z kolei w pierwszym zakręcie toru i w wyniku której Russell uszkodził w swoim bolidzie przednie skrzydło.
Oprócz rozwikłania zagadki z ostatnich dwóch okrążeń wyścigu sędziowie będą musieli także powrócić do nierozpatrzonych do końca incydentów z wcześniejszej fazy rywalizacji w Miami.
Chodzi o incydent przy opuszczaniu alei serwisowej przez Maksa Verstappena, który mógł najechać na znajdującą się tam białą linię oraz kolizję Liama Lawsona i Pierre'a Gasly'ego, która wydarzyła się praktycznie w tym samym momencie co wypadek Isacka Hadjara, a zakończyła się efektowanym "fikołkiem i zaparkowaniem" bolidu Alpine na bandzie.
© Piotr Zając


03.05.2026 22:19
2
0
Najechał albo nie na linię przy wyjeździe a FIA potrzebuje się zastanawiac i rozpatrywać po wyścigu XD
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się