WIADOMOŚCI

Mercedes zdeklasował rywali w czasówce do GP Australii! Kraksa Verstappena i Hadjar w top 3!
Mercedes zdeklasował rywali w czasówce do GP Australii! Kraksa Verstappena i Hadjar w top 3! © Mercedes

Mercedes nie pozostawił złudzeń reszcie stawki w pierwszych kwalifikacjach w ramach nowej ery regulacyjnej w F1. George Russell pewnie sięgnął po pole position, plasując się przed Kimim Antonellim. Czołową trójkę uzupełnił Isack Hadjar, który wzorowo wszedł w buty Maxa Verstappena. Czterokrorny mistrz świata rozbił się w Q1.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Po 90 dniach przerwy kierowcy przystąpili do pierwszej poważniejszej rywalizacji i to pierwszej opartej na zmienionych regulacjach technicznych. Tym samym w końcu można było zamknąć wątek szacunków dot. potencjalnych osiągów poszczególnych ekip i przekonać się, kto faktycznie najlepiej przygotował się do nowego rozdziału królowej motorsportu.

Medialnym faworytem pozostawał Mercedes, który pokazał moc w 3. treningu, a za jego plecami zapowiadało się na walkę Ferrari, Red Bulla i McLarena. Innym nurtującym wątkiem było to, czy Astonowi Martinowi uda się osiągnąć wymagane 107% najlepszego czasu kwalifikacji, choć - jak się okazało - większe trudności miał z tym debiutujący Cadillac.

Obserwatorzy zastanawiali się także nad kwestią zarządzania energią i potencjalnymi stratami z tego wynikających. Z treningowych przejazdów wynikało, że największe ubytki pojawiały się na odcinku między zakrętami 8 a 9, gdzie ze względu na zjawisko tzw. superclippingu kierowcy tracili około 40 km/h. F1 poszła na rękę kibiciom, udostępniając grafiki z poziomem użycia hybrydy.

Warunki pogodowe utrzymywały się na stabilnym poziomie w okolicach toru Albert Park. Temperatura powietrza wynosiła 20 stopni Celsjusza, zaś nawierzchni 37. Z organizacyjnych informacji dot. kwalifikacji należało przypomnieć o wydłużeniu sesji Q3 do 13 minut oraz - z powodu powiększenia stawki przez Cadillaca - sześciu odpadających bolidach zarówno w Q1, jak i Q2.

Jeszcze przed rozpoczęciem czasówki w Australii odbył się sprint F2, a w nim Roman Biliński wywalczył premierowy punkt za 8. pozycję. Tym samym polscy kierowcy zaliczyli bardzo udane debiutanckie zmagania w swoich seriach, gdyż Maciej Gładysz w sprincie F3 zajął 6. miejsce.

Q1: Russell na czele, kraksa Verstappena, absencje Sainza i Strolla

Całą stawkę na tor wyprowadził Nico Hulkenberg, a za nim wyjechała cała masa samochodów. Dłużej w garażach pozostali mający pewne problemy w treningach, Max Verstappen, Lance Stroll, Carlos Sainz oraz Kimi Antonelli. W przypadku Włocha mechanicy walczyli o odbudowę samochodu po kraksie z sobotnich porannych zajęć.


Już po premierowych przejazdach można było odnotować różne podejście ekip do przygotowań szybkich okrążeń. Niektórzy robili więcej wolnych kółek. W tym gronie znaleźli się m.in. zawodnicy Audi. Co ciekawe, duet Ferrari jako jedyny wyjechał na pośrednich oponach.

Od początku bardzo mocne tempo narzucił George Russell, który o ponad 0,5 sekundy wyprzedzał resztę stawki. Dopiero na następnych kółkach rywale zaczęli się do niego zbliżać, a poniżej ww. granicy udało się zejść Charlesowi Leclercowi oraz Oscarowi Piastriemu. W czołówce plasował się też po raz kolejny Arvid Lindblad.

Kolejne próby zostały jednak wstrzymane przez czerwoną flagę wywołaną kraksą Verstappena w pierwszym zakręcie. Holender stracił kompletnie panowanie nad swoim samochodem w tym miejscu, przez co z dużym impetem wpadł w żwir i uderzył w bandę. Na tym oczywiście zakończyła się jego kwalifikacyjna rywalizacja, a z powodu bólu dłoni trafił do centrum medycznego.


Dzięki temu Mercedes miał też więcej czasu na odbudowę auta Antonellego i finalnie ta sztuka się udała, choć wiązało się to z odnotowaniem pewne wykroczenie związane z aleją serwisową. Po kilku minutach przerwy zmagania zostały wznowione, a na tor jako pierwszy wyjechał Lando Norris. Co istotne, kierowcy Ferrari kontynuowali przejazdy na ogumieniu z żółtym paseczkiem.

Nie przeszkodziło to jednak Lewisowi Hamiltonowi przesunąć się na chwilowe prowadzenie. Szybko zepchnął z niego go Piastri, a ostatecznie najlepszy czas powrócił do Russella. Brytyjczyk okazał się szybszy od Australijczyka o 0,157 sekundy.

Koniec końców z kwalifikacjami na etapie Q1 pożegnali się kierowcy zmagający się z dużymi problemami. Co ciekawe, 17. miejsce zajął Fernando Alonso, który do momentu przejazdu Franco Colapinto zajmował nawet pozycję premiowaną awansem do kolejnego segmentu. Jego strata do Russella zamknęła się w 2,462 sekundy.

Po ponad 3 sekundy stracili przedstawiciele Cadillaca w kolejności Sergio Perez-Valtteri Bottas. Całą stawkę zamknęli - oprócz Verstappena - zawodnicy, którzy w ogóle nie wzięli udziału w czasówce, czyli Carlos Sainz oraz Lance Stroll. W obu przypadkach zadecydowały o tym problemy sprzętowe.

Q2: Mercedes dalej na czele, awans Audi okraszony problemami

W drugim segmencie Ferrari nie kombinowało z pośrednią mieszanką i wysłało swoich kierowców na tor na miękkiej gumie. Hamiltonowi nie wyszła jednak pierwsza próba, w związku z czym przed finalnymi przejazdami to on zamykał stawkę. Nie oszczędzali się za to kierowcy Mercedesa, którzy przedzieleni Piastrim znajdowali się na czele listy wyników, przy czym Russell miał ponad 0,6 sekundy przewagi.

Russellowi udało się ostatecznie zejść poniżej granicy 1:19.000. Za jego plecami nie znalazł się jednak ani Piastri, ani Antonelli, a Leclerc. Do finału czasówki nie przebrnęli za to: Hulkenberg, duety Haasa i Alpine oraz Alex Albon, który zaliczył małą przygodę w pierwszym zakręcie.

Oznaczało to, że od Q3 przebrnęli obaj reprezentanci Racing Bulls oraz Gabriel Bortoleto. Dzięki temu Audi już w swoim debiucie mogło odnotować taki sukces. Radość ta nie trwała natomiast długo, ponieważ Brazylijczyk - wskutek problemów sprzętowych - zatrzymał się na drodze prowadzającej do alei serwisowej.

To doprowadziło oczywiście do opóźnienia finałowego segmentu czasówki, a o mały włos w tył jego samochodu nie uderzył Lindblad. W międzyczasie kamery telewizyjne uchwyciły nietypowy obrazek, ponieważ w pit lane z bolidu Pierre'a Gasly'ego odpadła tarcza od obręczy koła. Nie przeszło to uwadze dyrekcji wyścigu.

Q3: deklasacja reszty stawki przez Mercedesa

Gdy emocje sięgały zenitu i kierowcy wyjechali na tor w celu kluczowej rywalizacji o pole position, dyrekcja wyścigu zatrzymała to wywieszeniem czerwonej flagi. Było ona spowodowana porozrzucanymi częściami z dmuchawy, która wyleciała z samochodu Antonellego. Najechał później na nią Norris - przez co uszkodził swoje przednie skrzydło - a cała sprawa została skierowana do sędziów.

Po zbudowaniu dodatkowego napięcia kierowcy w końcu powrócili do rywalizacji, a mając na uwadze ograniczony czas, tylko czołowe zespoły zdecydowały się na zrobienie dwóch szybkich okrążeń w końcówce. W związku z tym dłużej w garażu pozostał jedynie duet Racing Bulls.

Po pierwszych próbach z ponad 0,5 sekundy przewagi znajdował się Russell, a za jego plecami znajdowali się Norris oraz Isack Hadjar. Premierowy przejazd nie wyszedł kompletnie Antonellemu, który wylądował poza torem w zakręcie nr 3.

Finałowe okrążenie w wykonaniu Włocha było jednak na tyle dobre, że chwilowo to on legitymował się najlepszym wynikiem. Potrwało to jednak przejazdu Russella, który wykręcił trzy rekordowe sektory i wpadł na metę z blisko 0,3 sekundy przewagi nad Antonellim, deklasując pozostałych rywali.

Czołową trójkę uzupełnił Hadjar, który w wzorowy sposób zastąpił Verstappena w czołówce i to w pierwszych kwalifikacjach w barwach Red Bulla. Do Russella stracił jednak aż blisko 0,8 sekundy. Dalsze pozycje przypadły duetom Ferrari, McLarena oraz Racing Bulls. Liam Lawson i Lindblad nie byli w stanie nawiązać rywalizacji z czołówką.

Wyniki

# Kierowca Czas Opony
1

George Russell

Mercedes

1:19.507
S
2

Oscar Piastri

McLaren

1:19.664
+0.157 s
S
3

Lewis Hamilton

Ferrari

1:19.811
+0.304 s
M
4

Lando Norris

McLaren

1:20.010
+0.503 s
S
5

Isack Hadjar

Red Bull

1:20.023
+0.516 s
S
6

Kimi Antonelli

Mercedes

1:20.120
+0.613 s
S
7

Charles Leclerc

Ferrari

1:20.226
+0.719 s
M
8

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:20.409
+0.902 s
S
9

Liam Lawson

Racing Bulls

1:20.491
+0.984 s
S
10

Gabriel Bortoleto

Audi

1:20.495
+0.988 s
S
11

Esteban Ocon

Haas

1:20.759
+1.252 s
S
12

Nico Hulkenberg

Audi

1:21.024
+1.517 s
S
13

Alexander Albon

Williams

1:21.051
+1.544 s
S
14

Pierre Gasly

Alpine

1:21.138
+1.631 s
S
15

Franco Colapinto

Alpine

1:21.200
+1.693 s
S
16

Oliver Bearman

Haas

1:21.247
+1.740 s
S
17

Fernando Alonso

Aston Martin

1:21.969
+2.462 s
S
18

Sergio Perez

Cadillac

1:22.605
+3.098 s
S
19

Valtteri Bottas

Cadillac

1:23.244
+3.737 s
S
20

Max Verstappen

Red Bull

-:--.---
S
21

Carlos Sainz

Williams

-:--.---
S
22

Lance Stroll

Aston Martin

-:--.---
# Kierowca Czas Opony
1

George Russell

Mercedes

1:18.934
S
2

Charles Leclerc

Ferrari

1:19.357
+0.423 s
S
3

Kimi Antonelli

Mercedes

1:19.435
+0.501 s
S
4

Oscar Piastri

McLaren

1:19.525
+0.591 s
S
5

Isack Hadjar

Red Bull

1:19.653
+0.719 s
S
6

Lando Norris

McLaren

1:19.882
+0.948 s
S
7

Lewis Hamilton

Ferrari

1:19.921
+0.987 s
S
8

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:19.971
+1.037 s
S
9

Liam Lawson

Racing Bulls

1:20.144
+1.210 s
S
10

Gabriel Bortoleto

Audi

1:20.221
+1.287 s
S
11

Nico Hulkenberg

Audi

1:20.303
+1.369 s
S
12

Oliver Bearman

Haas

1:20.311
+1.377 s
S
13

Esteban Ocon

Haas

1:20.491
+1.557 s
S
14

Pierre Gasly

Alpine

1:20.501
+1.567 s
S
15

Alexander Albon

Williams

1:20.941
+2.007 s
S
16

Franco Colapinto

Alpine

1:21.270
+2.336 s
S
# Kierowca Czas Opony
1

George Russell

Mercedes

1:18.518
S
2

Kimi Antonelli

Mercedes

1:19.811
+1.293 s
S
3

Isack Hadjar

Red Bull

1:19.303
+0.785 s
S
4

Charles Leclerc

Ferrari

1:19.327
+0.809 s
S
5

Oscar Piastri

McLaren

1:19.380
+0.862 s
S
6

Lando Norris

McLaren

1:19.475
+0.957 s
S
7

Lewis Hamilton

Ferrari

1:19.478
+0.960 s
S
8

Liam Lawson

Racing Bulls

1:19.994
+1.476 s
S
9

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:21.247
+2.729 s
S
10

Gabriel Bortoleto

Audi

-:--.---
S
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

George Russell

Mercedes

1:18.518
22
2

Kimi Antonelli

Mercedes

1:18.811
+0.293 s
18
3

Isack Hadjar

Red Bull

1:19.303
+0.785 s
19
4

Charles Leclerc

Ferrari

1:19.327
+0.809 s
24
5

Oscar Piastri

McLaren

1:19.380
+0.862 s
26
6

Lando Norris

McLaren

1:19.475
+0.957 s
26
7

Lewis Hamilton

Ferrari

1:19.478
+0.960 s
25
8

Liam Lawson

Racing Bulls

1:19.994
+1.476 s
24
9

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:21.247
+2.729 s
25
10

Gabriel Bortoleto

Audi

-:--.---
14
11

Nico Hulkenberg

Audi

1:20.303
+1.785 s
18
12

Oliver Bearman

Haas

1:20.311
+1.793 s
18
13

Esteban Ocon

Haas

1:20.491
+1.973 s
18
14

Pierre Gasly

Alpine

1:20.501
+1.983 s
18
15

Alexander Albon

Williams

1:20.941
+2.423 s
19
16

Franco Colapinto

Alpine

1:21.270
+2.752 s
18
17

Fernando Alonso

Aston Martin

1:21.969
+3.451 s
10
18

Sergio Perez

Cadillac

1:22.605
+4.087 s
7
19

Valtteri Bottas

Cadillac

1:23.244
+4.726 s
8
20

Max Verstappen

Red Bull

-:--.---
2
21

Carlos Sainz

Williams

-:--.---
22

Lance Stroll

Aston Martin

-:--.---
Galeria:

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

41 KOMENTARZY
avatar
CL16

07.03.2026 07:48

5

1

Myślałem, że Ferrari jednak się trochę lepiej spisze a są dokładnie tam gdzie byli rok temu. Jedyna zmiana w czołówce to zamiast MCL, Mercedes rozdaje karty dalej pomarańczowi, Red Bull pewnie dojdzie po 3 wyścigach.


avatar
Supersonic

07.03.2026 07:50

8

15

Mercedes dominuje, nowy kierowca Red Bulla kopie tyłek 4-krotnemu mistrzowi z Red Bulla. Witaj z powrotem, 2014.


avatar
Fan Russell

07.03.2026 09:25 zmodyfikowany

2

2

@Supersonic  Teraz mamy 2026, VER też wygra


avatar
TZ4Z

07.03.2026 09:41

4

4

@Supersonic  Max miał awarię i dlatego się rozbił


avatar
WinKolekcja

07.03.2026 13:05

2

1

@Supersonic  co za pierdilety, Verstspen prawdopodobnie zbanuje ten sezon! JAK TO JEST ŻEBY URODZONY KIEROWCA WYŚCIGOWY DZIĘKI NOWYM PRZEPISOM MUSIAŁ ZWALNIAĆ TAM GDZIE NATURALNIE BY PRZYSPIESZAŁ, NIE DOŚĆ ŻE MUSI BYĆ EKSTREMALNE SKUPIONY TO MA Z TYŁU GŁOWY JAKIEŚ AKUMULATORY! To przyszłość rywalizacji wyścigowej? Ja tylko czekam na komentarz, Shot Jeremego Clarksona, on kiedyś chyba w bolidzie F3 już hamował 100 m przed zakrętem zaznaczając że kierowca wyścigowy dopiero się rozpędza!


avatar
EnderWiggin

07.03.2026 15:44

2

5

@WinKolekcja  Tak, to przyszłość rywalizacji sportowej. Jak się nie podoba to ten urodzony kierowca wyścigowy może odejść z F1.

Ale irytujące jest to skamlenie Maxa i jego fanboyów.


avatar
DanRicc

07.03.2026 20:03

4

0

@EnderWiggin

 

W tym przypadku to narzekanie jest jak najbardziej uzasadnione. Oglądanij sobie wyścigi z lat przed hybrydami, jakie to było ściganie. Tam nie było odejmowania gazu chyba że ktoś spękał. Nawet w erze hybrydowej, kiedy bolidy jeszcze nie były tak przerośnięte jak te od 2022 roku, wyścigi też były świetne. 

W zupełności zgadzam się z Maxem i z dzisiejszą wypowiedzią Norrisa. To nie są wyścigi tylko kalkulacja gdzie odjąć żeby gdzie indziej przycisnąć. Dramat.


avatar
Qcxint

07.03.2026 07:52 zmodyfikowany

8

0

Ferrari mistrzostwa jeździ tylko w testach :)


avatar
Fan Russell

07.03.2026 09:17

1

1

@Qcxint  Jest tylko Leclerc P4


avatar
bielat1s

07.03.2026 07:54

7

0

Bez szans na wyrównanie tej czołówki.  Sekunda przewagi Mercedesa. 


avatar
Litwak

07.03.2026 07:54 zmodyfikowany

6

2

Wszystko się potwiedziło Mercedes niszczy rywali. Liczyłem na lepsze Ferrari. Hamilton popełniłeś błąd !!! Wielki błąd, trzeba było zostać w Mercedesie


avatar
Fan Russell

07.03.2026 09:14

4

9

@Litwak  To nie 2014, Teraz Lewis Mercu byłby 8 zamiast 2, Kimi jest młody i lepszy, Charles Leclerc jest mocny Ferrari i tyle.


avatar
FanFerrari16

07.03.2026 09:33

5

7

Ach... Max Crashstappen. Szkoda że Ferrari tak nisko. Mercedes w innej lidze


avatar
TZ4Z

07.03.2026 09:41

5

6

@FanFerrari16  Max miał awarię, dlatego się rozbił


avatar
FanFerrari16

07.03.2026 11:39

2

10

@TZ4Z

 

Awarię skilla chyba. No cóż każdy popełnia błędy. Źle pojechał i się rozbił. Po za tym zawsze jak coś mu [Verstappenowi] idzie nie tak to zwala na samochód. Najczęściej winna jest skrzynia biegów.


avatar
TZ4Z

07.03.2026 12:36 zmodyfikowany

10

4

@FanFerrari16  awarię bolidu. Przeczytaj oswiadczenie Pierra Wachę. Powodem był problem z oprogramowaniem , który spowodował nadmierny odzysk z energii , blokując tylne koła. Zero winy Maxa i żadna awaria skilla „ekspercie”.


avatar
EnderWiggin

07.03.2026 15:46

4

4

@TZ4Z  Nigdy nie ma winy Maxa. Jak wyjeżdżając z boxu uszkodził przednie skrzydło to winą było to, że było za ślisko. Taki typ kierowcy.


avatar
SebastianM

07.03.2026 09:37

14

0

Zespoły napędowe to jeden wielki dramat...człowiekowi aż serce się kraja, jak słyszy bolid F1 na prostej, który nie ma już siły, żeby się odpychać...Uwagi komentatorów bezcenne "...to nie awaria proszę państwa, w samochodzie nie ma już energii " (sky deutschland)


avatar
Marcin Wnuk

07.03.2026 10:18

2

0

Czyli tak jak było do przewidzenia. 


avatar
ryan27

07.03.2026 11:45

3

1

Ciekaw jestem czy jeśli forma Merca się potwierdzi w kilku wyścigach to HAM zacznie żałować zmiany teamu. Bo zaraz się okaże że mógł mieć pewny tytuł w Mercu.


avatar
Neon111

07.03.2026 12:37

8

1

@ryan27  On i tak miał dość farta w swojej karierze. Pora na innych. Poza tym George pokonywał go już w czasach, kiedy razem jeździli. A od tamtej pory wskoczył na wyższy poziom. 


avatar
ryan27

07.03.2026 22:53

0

@Neon111

Pokonywał tylko według mnie to nie ma większego znaczenia. RUS zależało bo on nic nie osiągnął w F1 więc bycie przed HAM jest dla niego osiągnięciem. Z drugiej strony HAM z tyloma rekordami na koncie na pewno patrzy na to inaczej. 

Co do farta - nie zostaje się mistrzem F1 bez farta. Samo to, żeby się dostać do F1 to trzeba mieć sporo szcześcia. 


avatar
mcjs

07.03.2026 12:09

7

2

Q1 odpadli Alonso, Perez, Bottas, Verstappen i Sainz. Niezła ekipa. Jak z Niezniszczalnych :D Do kompletu w tym towarzystwie zabrakło Hamiltona.


avatar
FanFerrari16

07.03.2026 12:13

1

1

@mcjs

Jeszcze Stroll 


avatar
Fan Russell

07.03.2026 13:56

1

0

@mcjs  Może dodatkowo Rosberga?


avatar
FanHamilton

07.03.2026 18:28

0

@mcjs  Hamilton będzie jeśli ma awarię czy coś.


avatar
TomPo

07.03.2026 12:16

7

0

To co? Po sezonie? ;)

Zmieny silnikowe beda dopiero w polowie sezonu, a do tego czasu Merc zrobi taka przewage, ze konstruktorow to sobie zabezpiecza, a RUS bedzie mial gigantyczna przewage indywidualnie.

Nie rozumiem tej elektryki w F1.

Mamy w 100% ekologiczne paliwo, wiec po cholere te baterie, ktore sa mniej ekologiczne niz to paliwo. Wywalic elektryke, wsadzic V8, bolidy bylyby lzejsze, tansze, bardziej eco, a sciganie byloby sciganiem, a nie symulatorem zarzadzania baterryjka, gdzie bolidy zwalniaja tam gdzie wcale by nie musialy. Dla mnie dramat!

Ferrari troche ponizej oczekiwan, wyglada ze bedzie walka pomiedzy Ferrari, RBR i McL o pozycje 3-8. Moze Max bedzie w stanie powalczyc z ANT, ale watpie by byl wstanie pogonic RUS w obecnym Mercu.

Zobaczymy jak bedzie w wyscigu na dluzszych dystansach, ale Merc raczej bedzie nie do ruszenia z ich duzym turbo i wiekszym poziomem sprezania.


avatar
ryan27

07.03.2026 12:34

5

2

Do redakcji:Mam propozycję, czy możecie zrobić tak, żeby po zablokowaniu osoby nie było widać żadnego śladu w komentarzch? Teraz nie widać tylko treści. 

W panelu użytkownika mogłabybyć lista z zablokowanymi osobami i możliwość odblokowania.


avatar
Vendeur

07.03.2026 22:54

0

1

@ryan27

  Popieram!


avatar
kiwiknick

07.03.2026 12:55

1

0

Podobo Maxowi przy redukcji biegu zablokowało tylną ośkę.


avatar
mafico

07.03.2026 15:06

2

1

Ok koniec sezonu. Kolejny przeciętniak z emiratów ma majstra. Mozna sie rozejsc


avatar
Lulu

07.03.2026 15:58

1

0

Nie wiadomo ma majstra czy nie . Maja czas do czerwca to zaledwie 10GP o ile uwzględnimy wszystkie3 wyścigi w czerwcu . Zobaczymy ile pkt zdołają zgubić do tego czasu . Później zmiany I zobaczymy 


avatar
MFan

07.03.2026 16:02

0

1

Szkoda, że Ferrari jak zwykle metr przed metą się zes..ło.

P.S. mam nadzieje, że Eleven szybko straci prawa do transmisji, to jest dramat techniczny jak w tamtym roku. Nie możesz oglądnąć całej powtórki kwalifykacji, bo nagranie ma określony czas i ostanich przejazdów już nie zobaczysz.


avatar
B_O_N_K

07.03.2026 17:45

2

0

@MFan  Odpalasz kolejną pozycję na liście w programie (czyli w tym przypadku studio) i oglądasz ciąg dalszy.


avatar
tytus83

07.03.2026 18:28

1

0

@B_O_N_K  Tak jak piszesz. Trzeba odpalić PO WYŚCIGU i tam jest reszta. Mimo wszystko jest to głupio rozwiązane bo w zeszłym roku miałem sytuację, że nie mogłem znaleźć reszty bo nie wiedziałem co było później. Już nie pamiętam czy to dotyczyło F1, czy czegoś innego, ale chyba F1. Któryś wyścig się tak przedłużył, że końcówka wykroczyła po za studio po wyścigu.


avatar
MFan

07.03.2026 18:51

0

@B_O_N_K  Tak wiem, mimo wszystko jest to lamerskie rozwiązanie i na viaplay był to o klasę lepiej rozwiązane.


avatar
Max_71

07.03.2026 19:12

0

@MFan  ... i dlatego viaplay na szczęście juz nie ma. 


avatar
FanHamilton

07.03.2026 18:31

0

@MFan  Jeśli masz na PC to możesz oglądać powtórki, 15zł to żle?


avatar
Lulu

07.03.2026 23:50

0

@MFan  dla tego ja nagrywam to co jest bezpośrednio przed i po i mam wszystko 


avatar
ojciec3d

07.03.2026 22:07

0

1

Najbardziej rozwala mnie to, że nie da się rozpoznać okrążenia rozgrzewkowego od zwykłego, bo różni się tylko tym, że używają silnika elektrycznego na proste, albo nie. I rozwalające jest też, to jak zwalniają nawet w połowie prostej. Przecież jutro będzie z 5 wyprzedzeń. Zobaczycie, że Ver się nie przesunie jakoś bardzo jak będzie normalny wyścig. 


avatar
FanHamilton

08.03.2026 05:06

0

Ładne Ferrari


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.