Sporo emocji zapewniła końcówka sesji kwalifikacyjnej do GP Austrii. Kraksa Maxa Verstappena wywołała pewne zamieszanie związane z żółtymi flagami, na którym najlepiej wyszedł George Russell. Brytyjczyk sięgnął po pole position, wyprzedzając obu zawodników Ferrari. Kimi Antonelli znalazł się tuż za czołową trójką.
Kwalifikacje na Red Bull Ringu zdawały się mieć zdecydowanego faworyta. Był nim Mercedes, który zdominował wszystkie treningi. Zagadką pozostawało jednak to, jak ułoży się wewnętrzny pojedynek między kierowcami niemieckiej ekipy, ponieważ w 3. zajęciach przebudził się George Russell. To samo dotyczyło tego, kto okaże się 2. siłą w stawce, gdyż Ferrari, McLaren i Red Bull dysponowali bardzo podobnym potencjałem.
Upalne warunki nie miały litości również w trakcie tej sesji. Temperatura powietrza wynosiła 33 stopnie Celsjusza, natomiast nawierzchni aż 52. Miało to naturalnie przełożenie na harmonogram szybkich przejazdów, choć zawodnicy byli w stanie poprawiać się nawet na używanych kompletach. Była to dobra wiadomość m.in. dla Maxa Verstappena, który do czasówki przystępował tylko z trzema kompletami miękkich opon.
Q1: Antonelli na czele, odpadnięcie Williamsa
Na zapalenie się zielonego światła oczekiwali jedynie Esteban Ocon i duet Cadillaca. Oczywiście nie utrzymali się zbyt długo na czele tabeli z wynikami, zwłaszcza gdy do gry weszła czołówka. Po otwierających okrążeniach najlepszym rezultatem legitymował się Kimi Antonelli, a grupę czterech topowych ekip zamykał Russell.
Przed kluczowymi przejazdami w strefie zagrożenia znajdowali się - oprócz standardowej czwórki stworzonej z przedstawicieli Astona Martina i Cadillaca - Carlos Sainz oraz Esteban Ocon. Co ciekawe, Francuz przegrywał nawet z duetem amerykańskiego zespołu.
Z przejazdów w samej końcówce zrezygnowali reprezentanci McLarena i Ferrari, a także Verstappen. Dzięki temu na 4. miejsce awansował m.in. Liam Lawson, wyprzedzając m.in. Russella. Z czasówką pożegnali się za to duety Cadillaca i Astona Martina, a także Williamsa. Ocon przeszedł bowiem do dalszego etapu zmagań kosztem Alexa Albona.
Q2: problemy Russella, ryzyko strategiczne Red Bulla
W drugim segmencie doszło do pewnych szachów strategicznych w czołówce, gdyż Lando Norris i Verstappen opuścili aleję serwisową na używanym ogumieniu. Odbiło się to na początkowych wynikach, w których wyprzedzili ich Antonelli, Oscar Piastri i duet Ferrari. Pomiarowego kółka nie udało się złożyć za to Russellowi, który zblokował koła w "trójce". Z tego powodu przystępował z nożem na gardle do finałowych prób.
Zawodnikowi z King's Lynn udało się wykaraskać z tych kłopotów, lądując na 4. pozycji. O dużym szczęściu mógł za to mówić Verstappen. Red Bull podjął bowiem ryzyko i nie wypuścił go na tor w samej końcówce, chcąc zaoszczędzić sobie dwa świeże komplety na Q3. Plan ten okazał się sukcesem, choć Holender spadł na 10. miejsce, a 11. Pierre Gasly stracił do niego zaledwie 0,040 sekundy.
Dalsze lokaty przypadły: Gabrielowi Bortoleto, Oliverowi Bearmanowi, Nico Hulkenbergowi, Oconowi i Franco Colapinto. Duża strata Argentyńczyka wynikała ze zbyt szerokiego wyjazdu już na wyjściu z "jedynki". Podwójny awans zanotowała za to ekipa Racing Bulls.
Q3: kraksa Verstappena, Russell z pole position po chwili konsternacji
Finałowy segment zapoczątkował Norris, który zszedł z wynikiem poniżej 1:07.000. Szybko jednak wyprzedzali go kolejni kierowcy, a Verstappen przebił jego czas aż o 0,425 sekundy i ustanowił rekordy dwóch pierwszych sektorów.
Duet Mercedesa był jednak w stanie wypracować odpowiednią zaliczkę na 3. odcinku, dzięki czemu wskoczył na czołowe lokaty. Antonelli wyprzedzał Russella, ale wspólnie z Verstappenem zamknęli się w zaledwie 0,061 sekundy. Premierowej próby nie skończył Lewis Hamilton, który przestrzelił hamowanie do zakrętu nr 3.
Była to jednak jedynie mała zapowiedź tego, co wydarzyło się w samej końcówce. Hamilton przejechał na tyle mocne okrążenie, że wysunął się na czoło tabeli z wynikami. Później o 0,059 sekundy wyprzedził go jednak Charles Leclerc i wszyscy oczekiwali na finisze Verstappena oraz obu Mercedesów.
Czterokrotny mistrz świata nie dokończył jednak swojego kółka, a wszystko przez stracenie panowania nad bolidem w zakręcie nr 9 i rozbicie się. Miało to wpływ na nadjeżdżające Mercedesy, gdyż w 3. sektorze pojawiły się żółte flagi. W związku z tym Antonelli odpuścił swoją próbę, ale nie uczynił tego z kolei Russell.
Dzięki temu Brytyjczyk z wynikiem 1:06:113 znalazł się na czele tabeli z rezultatami. Po chwili konsternacji okazało się, że system nie znalazł podstaw do automatycznego usunięcia tego czasu, a sędziowie orzekli, że nie będą prowadzić dalszych działań w tej sprawie. Sam zainteresowany podkreślił ponadto, że odpuścił w miejscu oznaczonym żółtym kolorem.
Z tego powodu to Russell sięgnął po 11. pole position w karierze, a czołową trójkę uzupełnili Leclerc i Hamilton. Na dalszych lokatach uplasowali się Antonelli, Verstappen, Norris, Piastri oraz Hadjar. W wewnętrznym pojedynku kierowców Racing Bulls lepszy okazał się Lawson.
© Mercedes


27.06.2026 17:35
9
2
Wraca stara "dobra" maFIA. Zrobili czystą żałosną parodię z tego sportu i dodali precedens, żeby olewać żółte flagi i cisnąć. To sie kiedyś źle skończy.
27.06.2026 17:41 zmodyfikowany
0
5
komentarz usunięty
27.06.2026 17:41
8
2
George Russel razem z maFIA oszukał całą F1. Nawet na oficjalnej stronie F1 piszą: podwójne żółte flagi. Jakby wtf!? Scam na skalę światową. Wszyscy widzą że nie odpuścił. Gdzie niby tyle czasu wyciągnął, skoro "odpuścił strasznie dużo" w 3 sektorze? No po prostu F1 schodzi na psy. Dramat. Po prostu brak słów!
27.06.2026 17:48
5
1
@FanFerrari16 zapomniał tylko dodać, że na okrążeniu zjazdowym.
27.06.2026 17:51 zmodyfikowany
1
4
Przecież zwolnił!
27.06.2026 17:51
7
0
Przy takiej sytuacji powinna od razu być czerwona flaga, a nie jakieś żółte.
Nie było wiadomo czy to błąd kierowcy, czy np. rozlana ciecz, itd.
Takie żółte to ryzykowanie kolejnego incydentu, a przy czerwonej każdy od razu odpuszcza i wie co się dzieje.
27.06.2026 17:57
1
6
komentarz usunięty
27.06.2026 18:29 zmodyfikowany
3
1
komentarz usunięty
27.06.2026 18:31 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:33
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:34 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:53
0
@Maniek_Lublin daj sobie kolego spokój z komentowaniem i nie psuj nam atmosfery .
27.06.2026 17:57
1
6
komentarz usunięty
27.06.2026 18:29 zmodyfikowany
3
1
komentarz usunięty
27.06.2026 18:31 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:33
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:34 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:53
0
@Maniek_Lublin daj sobie kolego spokój z komentowaniem i nie psuj nam atmosfery .
27.06.2026 17:57
1
6
komentarz usunięty
27.06.2026 18:29 zmodyfikowany
3
1
komentarz usunięty
27.06.2026 18:31 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:33
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:34 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:53
0
@Maniek_Lublin daj sobie kolego spokój z komentowaniem i nie psuj nam atmosfery .
27.06.2026 17:57
1
6
komentarz usunięty
27.06.2026 18:29 zmodyfikowany
3
1
komentarz usunięty
27.06.2026 18:31 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:33
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:34 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:53
0
@Maniek_Lublin daj sobie kolego spokój z komentowaniem i nie psuj nam atmosfery .
27.06.2026 17:57
1
6
komentarz usunięty
27.06.2026 18:29 zmodyfikowany
3
1
komentarz usunięty
27.06.2026 18:31 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:33
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:34 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:53
0
@Maniek_Lublin daj sobie kolego spokój z komentowaniem i nie psuj nam atmosfery .
27.06.2026 17:57
1
6
komentarz usunięty
27.06.2026 18:29 zmodyfikowany
3
1
komentarz usunięty
27.06.2026 18:31 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:33
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:34 zmodyfikowany
2
0
komentarz usunięty
27.06.2026 18:53
0
@Maniek_Lublin daj sobie kolego spokój z komentowaniem i nie psuj nam atmosfery .
27.06.2026 18:42
1
4
Russell perfekcyjnie zastosował przepisy. Zwolnił minimalnie, ale zwolnił. Zrobił to co Verstappen na Imoli w 2022 roku. Nie wiem czemu tyle osób w mediach socjalistycznych aż tak się burzy i o tym nie wspomina, ale cóż. Nie każdy musi być obdarzony doskonałą pamięcią i nie każdy musi być owładnięty niechęcią do jakiegoś kierowcy jak ja. To czy powinna być podwójna żółta czy czerwona z automatu to już inna kwestia i pewnie kolejny kamyczek do ogródka FIA.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się