Kimi Antonelli przez większość trzeciego treningu w Austrii dysponował najlepszym czasem, ale w samej końcówce zdołał go wyprzedzić George Russell. Tym sposobem na czele tabeli wyników ponownie znalazły się dwa Mercedesy, za którymi uplasował się Lewis Hamilton i kierowcy McLarena.
Warunki pogodowe w Austrii nie odpuszczają. W okolicy toru słupki rtęci przekraczały 30 stopni Celsjusza, a nawierzchnia toru rozgrzana została przez słońce do przeszło 50 stopni.
Do Austrii ekipy dostarczyły dużo zmian w swoich bolidach przez co miały co sprawdzać w piątkowych treningach. Najwięcej poprawek do Spielbergu przywiózł Cadillac, który jednak miał spore problemy w obu swoich bolidach.
Jeżeli chodzi o czołówkę odchudzone auto i sporą liczbę nowinek dostarczył Red Bull, ale w tym wypadku również kierowcy nie byli do końca zadowoleni z poczynionych postępów i mocno narzekali na balans i dziwne zachowanie auta, zwłaszcza w trzecim zakręcie toru.
Swoje problemy przeżywał też McLaren, który w aucie Lando Norrisa tuż przed pierwszym treningiem wykrył wyciek z układu hydraulicznego i ostatecznie zrezygnował z testów eksperymentalnego, obrotowego tylnego skrzydła.
Trzecia sesja treningowa miała więc być kluczowa jeżeli chodzi o przygotowanie zawodników do czasówki na Red Bull Ringu. Szczęśliwie udało się uniknąć przerw w zajęciach i kierowcy przez pełne 60 minut mogli szlifować ustawienia przed kwalifikacjami.
Zawodnikom nie spieszyło się jednak z wyjazdem na upalną arenę zmagań. Jako pierwszy z alei serwisowej wyjechał Sergio Perez. Jego Cadillac zaopatrzony został w pośrednie ogumienie Pirelli.
Większy ruch zrobił się na torze dopiero po upływie 10 minut. Do kręcącego samotnie okrążenia Perreza dołączyli: Colapinto, Hulkenberg i Hadjar. Dwaj pierwsi od razu postawili na opony miękkie, a Francuz wyjechał z garażu na najtwardszej mieszance, a to oznacza, że na wyścig ekipa Red Bulla w jego przypadku może stawiać na średnią mieszankę.
Kolejni kierowcy zaczęli wyjeżdżać z alei serwisowej po blisko kwadransie do otwarcia toru. Zdecydowana większość z nich stawiała na miękką oponę.
Isack Hadjar nie utrzymał się wiec długo na szczycie tabeli wyników i bardzo szybko wyprzedził go Lando Norris z McLarena, który od razu zszedł z czasem poniżej 1:08, wyprzedzając rywala z Red Bulla o blisko 1,4 sekundy.
Lewis Hamilton na swojej pierwszej próbie stracił do rodaka blisko 0,35 sekundy, wskakując na drugie miejsce. Równo pół sekundy tracił do Norrisa z kolei George Russell.
Na początku sesji kierowcy unikali kłopotów. Mały wyjazd w "dziewiątce" zaliczył Valtteri Bottas, a uszkodzenie lewego lusterka zgłaszał przez radio Lando Norris. Tarki Red Bull Ringu mocno obciążają ten element, bo pod koniec sesji podobne problemy z prawym lusterkiem zgłaszał też Charles Leclerc.
Wczorajszy zwycięzca, Kimi Antonelli, na swoim szybkim kółku ustanowił rekordy we wszystkich sektorach toru i bez problemu wskoczył na pierwsze miejsce z przewagą 0,3 sekundy nad Norrisem. Chwilę później na drugie miejsce awansował jego zespołowy kolega, George Russell, ale Brytyjczyk tracił do Włocha blisko 0,2 sekundy.
Za ich plecami po pierwszych szybkich kółkach znalazł się Max Verstappen. Holender tracił jednak blisko 0,3 sekundy do najszybszego Antonellego.
Jeszcze przed półmetkiem sesji, kierowców Mercedesa zdołał przedzielić dopiero Charles Leclerc, który do lidera stracił 0,155 sekundy. Monakijczyk nie utrzymał się długo na swojej pozycji, gdyż na kolejnym kółku Russell zmniejszył dystans do zespołowego kolegi i Mercedes ponownie znalazły się na czele.
W drugiej części treningu Kimi Antonelli pokazał siłę bolidu Mercedesa. Na używanym komplecie opon Włoch poprawił swój czas, zbliżając się do granicy 1:07, co pozwoliło mu odskoczyć od zespołowego kolegi na przeszło 0,4 sekundy.
Ostatni kwadrans przygotowań stanął pod znakiem ostatecznego sprawdziany na świeżych kompletach miękkich opon. Problemy pojawiły się za to w bolidzie Fernando Alonso, Hiszpan przez radio bezradnie meldował iż jego bolid "nie skręca".
Antonelli w pierwszym podejściu nie poprawił swojego czasu, ale rywale tylko się do niego zbliżyli. Hamilton tracił 0,077 sekundy, a Norris już przeszło 0,2 sekundy.
Isack Hadjar, który w pierwszej części sesji jeździł na twardej mieszance, swoją pierwszą próbę na miękkiej oponie zepsuł przestrzeliwując hamowanie do zakrętu numer 3. W drugim podejściu kierowca Red Bulla zdołał wskoczyć jedynie na 9. miejsce.
Kimi Antonelli przez większość sesji pewnie kontrolował sytuację z pozycji lidera, ale ostatecznie w samej końcowe przebudził się George Russell, który wyprzedził go o 0,038 sekundy. Włoch nie podjął już próby poprawy czasu i ostatecznie to dwa Mercedesy ponownie znalazły się na szczycie tabeli wyników.
Za ich plecami 0,1 sekundy straty dysponował Hamilton, który wyprzedził obu kierowców McLarena i Maksa Verstappena.
Trzeci trening na 7. pozycji kończył za to Leclerc, a na ósme miejsce w samej końcówce zdołał awansować Hadjar. Czołową dziesiątkę zamykali kierowcy Racing Bulls, a stawkę tradycyjnie już zamykały Cadillac i Aston Martin.
© Mercedes


27.06.2026 13:58
0
Ferrari jest 1 w każdym zakręcie, jednak traci 0.27 na prostych. Tutaj jedno ulepszenie silnika nie wystarczy. Oby pomogła degradacja, wczoraj jeździli z dużą ilością paliwa i nie wyglądało to źle
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się