Niedzielna rywalizacja na Hungaroringu nie zawiodła kibiców, przynosząc wiele zwrotów akcji oraz bezpośrednich pojedynków. Ostatecznie węgierskie zawody padły łupem Lando Norrisa, dla którego była to pierwsza wiktoria w sezonie 2026. McLaren był bliski wywalczenia dubletu, ale wszystko zaprzepaściła awaria w samochodzie Oscara Piastriego. Tym samym na 2. i 3. miejscu znaleźli się odpowiednio Max Verstappen i Kimi Antonelli, których zespoły bardzo dobrze rozegrały wyścig strategicznie. Na tym froncie znowu nie popisało się za to Ferrari.
Ostatni przedwakacyjny przystanek F1 gwarantował od samego początku sporo emocji. Głównie wynikało to z zaskakującej zadyszki Mercedesa, od którego zdecydowanie lepiej spisywali się McLaren i Ferrari. Efekt był taki, że w kwalifikacjach najszybszy okazał się Lando Norris, który pokonał duet Scuderii.
Trudno było jednak przewidzieć, kto okaże się lepszy w tempie wyścigowym, ponieważ piątkowe symulacje wyglądały bardzo podobnie. Względem ich zmieniły się jednak warunki pogodowe, ponieważ w niedzielę słońce rozgrzewało nawierzchnię powyżej 50 stopni Celsjusza. Ta powietrza przekraczała z kolei 30. Co ciekawe, mimo takich okoliczności radary FIA wskazywały na 20-procentowe szanse na opady deszczu.
W kontekście asfaltu znowu pojawiły się spore obawy ze strony kierowców po kwalifikacjach. Dotyczyły one nierówności, jakie wystąpiły po wymianie 1/3 nawierzchni przed tegorocznymi zmaganiami. Z tego powodu - podobnie jak po piątku - organizatorzy wprowadzili pewne środki zaradcze, które odnosiły się zwłaszcza do wyboju znajdującego się przy zakręcie im. Nelsona Piqueta.
Warto było również przypomnieć o roszadach, do jakich doszło w ustawieniu na starcie względem wyników czasówki. Lewis Hamilton i Kimi Antonelli otrzymali bowiem kary przesunięcia, w związku z czym ruszali z 5. oraz 7. pozycji. W pit lane zmagania rozpoczynał natomiast Sergio Perez. Kolejność startową GP Węgier można znaleźć TUTAJ.
Przewidywane strategie: Według Pirelli, podobne efekty miała dać jazda zarówno na jeden pit stop, jak i dwa. Zważywszy jednak na upalne warunki pogodowe, obserwatorzy spodziewali się większej ilości wizyt u mechaników z wykorzystaniem pośrednich i twardych mieszanek.
Inny pomysł na rozegranie tych zmagań miało na pewno Ferrari, które nie posiadało żadnego świeżego kompletu z żółtym oznaczeniem. Hamilton dysponował natomiast świeżym zestawem miękkiego ogumienia, podczas gdy Charles Leclerc nie miał takiego komfortu.
Dobór opon na start: Tak jak się spodziewano, zawodnicy Ferrari ustawili się na gridzie na miękkich gumach. Na podobne rozwiązanie zdecydowały się z zespoły z dalszych rejonów stawki, a dotyczyło to konkretnie: Gabriela Bortoleto, Fernando Alonso, Carlosa Sainza oraz Lance'a Strolla. Reszta zawodników ruszała na pośrednim ogumieniu.
START: Pierwsze metry wyścigu znakomicie rozegrał Oscar Piastri, który najpierw minął Leclerca, a w zakręcie Hamiltona wykorzystał szeroki wyjazd Norrisa i objął prowadzenie. Zawodnik Ferrari spadł na 5. miejsce, bowiem wyprzedzili go jeszcze Max Verstappen i zespołowy partner (między tą dwójką doszło do małego kontaktu). Było to jednak nic w porównaniu do tego, co spotkało George'a Russella.
Brytyjczyk bardzo wolno ruszył ze swojego pola startowego, w związku z czym spadł niemal na sam koniec stawki. Do punktowanej dziesiątki wskoczył za to Liam Lawson, który wyprzedził ponadto Arvida Lindblada oraz Nico Hulkenberga.
3. okrążenie: Hamilton zaczął atakować Verstappena, ale ten skutecznie bronił się w 1. sektorze. Russell znajdował się natomiast na 17. miejscu.
6. okrążenie: Russell przesunął się już na 14. lokatę. Z przodu stawki duet McLarena zaczął uciekać Verstappenowi, na którego coraz mocniej naciskał Hamilton.
8. okrążenie: Dyrekcja wyścigu poinformowała o skierowaniu do sędziów powyścigowego śledztwa dot. potencjalnego naruszenia procedury startowej przez Pereza.
12. okrążenie: Piastri utrzymywał około sekundową przewagę nad Norrisem, który narzekał na jazdę w brudnym powietrzu. Z kolei Hamilton nie mógł ciągle znaleźć recepty na pokonanie Verstappena. Holender po raz kolejny mocno narzekał na zachowanie swojego bolidu. Russell z kolei przebił się na 11. pozycję. W międzyczasie Alex Albon znalazł się chwilowo poza torem w zakręcie im. Nigela Mansella.
14./15./16./17./18./19./20. okrążenie: Ferrari jako pierwsze dało sygnał do zmiany opon, wyposażając Hamiltona w twarde opony. Brytyjczyk wyjechał za Lindbladem, ale wyprzedził go już w zakręcie Mogyoród. Na kolejnym kółku swoich mechaników odwiedził Verstappen, aczkolwiek znalazł się za plecami Hamiltona.
W tym samym czasie Valtteri Bottas poinformował o palących się hamulcach i zjechał do boksu w celu wycofania się z rywalizacji. Nie dotoczył się jednak do garażu, gdyż musiał zatrzymać swój samochód na wjeździe do pit lane. W związku z tym McLaren musiał odroczyć swój pit stop z Piastrim o jedną pętlę.
Gdy to już wykonał, Australijczyk wyjechał przed Verstappenem i Hamiltonem. Kolejność między tą dwójką zmieniła się dzięki znakomitemu atakowi Holendra w zakręcie Mansella, wykorzystując zamieszanie z wyprzedzanym Lawsonem.
Na kolejnym kółku świeże twarde opony otrzymali Norris i Leclerc. Aktualny mistrz świata o włos wyjechał przed Verstappenem i Hamiltonem. Trójka ta plus Piastri jechali blisko siebie przez całą pętlę z powodu broniącego się Isacka Hadjara. Po tym, jak został wyprzedzony przez duet McLarena, przepuścił Verstappena i wstrzymywał Hamiltona do zakrętu Mogyoród.
Na czele z kolei z 10-sekundową przewagą jechał Kimi Antonelli, a Piastri został poinformowany przez radio, że lider mistrzostw świata będzie celował w tylko jedną wizytę u mechaników. Russell natomiast - po pit stopie Hadjara - wylądował już na 7. miejscu.
23. okrążenie: Mercedes ściągnął w końcu do boksu Antonellego, który wyjechał na 6. pozycji za Leclerkiem. Tym samym kolejność czołowej szóstki powróciła do tej sprzed sekwencji pit stopów. W dziesiątce chwilowo znalazł się nie kto inny jak Alonso, oczekujący ciągle na swoją wizytę u mechaników.
26. okrążenie: Norris jak cień podążał za Piastrim. Dwója ta uciekła już na ponad 4 sekundy Verstappenowi, który z kolei oddalił się nieco od Hamiltona oraz Leclerca.
28./29. okrążenie: W boksie pojawił się także Russell, któremu udało się wyjechać przed Lawsonem. Na kolejnej pętli Norris znalazł się chwilowo poza torem w zakręcie Mansella.
31./32./33./34. okrążenie: Leclerc zaczął dopytywać przez radio o potencjalne inne opcje strategiczne i chwilę później do pit lane po drugi komplet twardych opon zjechał Hamilton. Brytyjczyk wyjechał jednak za Hadjarem, przez co stracił cenne sekundy, zanim uporał się z nim na prostej startowej. Po tej sytuacji Norris domagał się wykonania pit stopu, ale McLaren mu tego odmówił.
Skutek był taki, że na kolejnym kółku twarde opony zostały założone w bolidzie... Piastriego. Australijczyk wyjechał z Hamiltonem z przewagą około 3 sekund. Co istotne, na taki ruch nie zdecydował się ani McLaren z Norrisem, ani Red Bull z Verstappenem. Z kolei na Leclerca zaczął naciskać Antonelli.
37. okrążenie: Ferrari ściągnęło do boksu również Leclerca, który przez to chwilowo znalazł się za Hadjarem.
39./40. okrążenie: Piastri utknął za walczącymi ze sobą Alonso i Sainzem, a przed wejściem w Spring doszło do jego kontaktu z kierowcą Williamsa. Oczywiście mocno sfrustrowało go to przez radio. McLaren w tym czasie ściągnął do alei serwisowej Norrisa, który wyjechał przed Piastrim oraz Hamiltonem. W międzyczasie Oliver Bearman wypadł z toru w 1. sektorze, wywołując chwilową żółtą flagę.
42. okrążenie: Red Bull wezwał do alei serwisowej Verstappena, zakładając mu miękkie ogumienie. Holender o mały włos wyjechał przed Leclerkiem, ale do Hamiltona tracił już 8 sekund. Dzięki temu na prowadzenie ponownie wyszedł Antonelli, którego jednak bardzo szybko doganiał Norris.
44 okrążenie: Sędziowie poinformowali o przyznaniu 5 sekund kary Sainzowi za kolizję z Piastrim. Do boksu zjechał też Hadjar, który z dużą stratą wyjechał za Russellem, jadącym na 1 pit stop.
46. okrążenie: Norris uporał się z Antonellim na dojeździe do zakrętu Hamiltona, obejmując tym samym prowadzenie w GP Węgier.
51. okrążenie: Po torze bardzo wolno zaczął toczyć się Perez, w którego samochodzie doszło do awarii zawieszenia. Meksykanin zdołał zjechać bezpiecznie do garażu. Na czele stawki Norris uciekł Antonellemu już na ponad 7 sekund. Mimo że Włoch nie zjechał drugi pit stop, utrzymywał blisko 4 sekund przewagi nad Piastrim.
54./55./56./57./58. okrążenie: Mercedes postanowił jednak ściągnąć po drugi komplet twardych opon Antonellego. Włoch wyjechał blisko 5 sekund za Leclerkiem. Z przodu Norris dysponował ponad 12-sekundową przewagą nad Piastrim. 2 sekundy do Australijczyka tracił Hamilton, do którego z kolei zbliżał się na miękkiej mieszance Verstappen. W boksie zameldował się też Russell, który znowu spadł za plecy Hadjara.
Na kolejnym kołku na torze musiał jednak zatrzymać się Piastri, którego spotkała awaria skrzyni biegów. Poskutkowało to chwilową wirtualną neutralizacją. W jej trakcie po miękkie opony zjechali Norris, Hamilton i Leclerc.
Siedmiokrotny mistrz świata wjechał tuż przed autem Antonellego, ale ponieważ ten był przed nim na drugiej linii samochodu bezpieczeństwa, Ferrari poleciło mu oddanie pozycji. Tym samym kolejność w czołówce wyglądała następująco: Norris, Verstappen, Antonelli, Hamilton i Leclerc. W międzyczasie sędziowie poinformowali o 5-sekundowej karze dla Bearmana za ignorowanie niebieskich flag.
60./61./62./63./64. okrążenie: Naciskającego na Antonellego Hamiltona potężnie zarzuciło w sekcji 2-3. Na skraju dziesiątki doszło do ciekawych pojedynków między - jadącymi według różnych strategii - kierowcami Racing Bulls a Audi.
Walki te doprowadziły do tego, że Lindblad jechał tuż przed Lawsonem i Hulkenbergiem. Ci wcześniej wyprzedzili Bortoleto, który przeszkodził mocno w batalii dublujących go Antonellego oraz Hamiltona. Chwilę później Lindblad najpierw został wyprzedzony przez Lawsona, a później przez Hulkenberga.
66. okrążenie: Fatalną wiadomość kibicom Ferrari przekazali arbitrzy. Nałożyli bowiem na Hamiltona 5 sekund kary z powodu przekroczenia prędkości w pit lane. Oznaczało to dla niego zamknięcie możliwości zdobycia podium, tym bardziej że nie był w stanie uporać się z Antonellim. Verstappen utrzymywał bezpieczny dystans nad tą dwójką, tracąc ponad 13 sekund do Norrisa.
META: Norris przypieczętował pierwsze swoje i McLarena zwycięstwo w tym roku, mając 15 sekundy przewagi nad 2. Verstappenem. Podium uzupełnił Antonelli, który tym samym powiększył przewagę w mistrzostwach świata nad Hamiltonem.
Brytyjczyk finalnie ukończył węgierskie zmagania na 5. pozycji, bowiem wskutek doliczenia kary spadł za plecy Leclerca. Russell nie dopadł Hadjara, w efekcie czego finiszował na 7. lokacie. Kolejne pozycje przypadły Lawsonowi oraz Hulkenbergowi, dla którego były to pierwsze punkty w sezonie 2026. Czołową dziesiątkę zamknął Lindblad, choć Bortoleto stracił do niego niecałą sekundę.
Kolejna podwójna zdobycz punktowa Racing Bulls oznaczała, że w klasyfikacji konstruktorów wyprzedziło Alpine. Kierowcy francuskiego teamu uplasowali się na miejscach 12. i 15., będąc przedzielonym przez... duet Astona Martina. Potwierdziło się zatem, że potężny pakiet poprawek dostarczony przez Zielonych przyniósł natychmiastowe efekty na Hungaroringu.
© McLaren


26.07.2026 17:04
0
Brawo Lando. W końcu przełamanie złej passy.
26.07.2026 17:10
1
0
Pit stop obu ferrari grande strategia. Trzeba było zaryzykować i zostawić chociaż jedno...aż nie zbliżał się aż tak szybko do Lewisa żeby go zdejmować. Byłoby chociaż P3 a tak P4 i P5 z karą...
26.07.2026 17:14
0
1
@Kalinski98 Nie od dziś wiadomo że w dziale strategii Klaunari pracują PAJACE 🤡
26.07.2026 17:15
1
0
@Thanos Od zwycięstwa w Hiszpanii, strategia się posypała...
26.07.2026 17:33
0
@Kalinski98 Było dobrze to nie może być cały czas. Typowa włoszczyzna(czyt. amatorszczyzna)
26.07.2026 17:11
2
1
Drugie podium Maxa z rzędu! ❤️
Przyda mu się trochę stabilności w tak trudnym sezonie
Red Bull wywozi najwięcej punktów z Hungaroringu! ❤️
26.07.2026 17:24
0
Nie no tragedia dla Ferrari, jedzie Hamilton szybszy na softach za Maxem(medium) 15 okrążeń, ja mówię wbijaj o nic nie walczysz nie bój się że cię Verstapen wywizie najwyżej on też się rozbije...a później zmiana opon obaj na twardych i Max go ruuucha w jedno okrążenie. Leclerc trochę wolniejszy i start jak rzadko zyyebal ale i brudna strona. Dobrze że Mercedes nie wygrał.
26.07.2026 17:43
0
Flaki z olejem
26.07.2026 17:51
0
Lewis mógł zostać na twardych oponach. Ogólnie słaby wyścig i słabe tempo Ferrari.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się