Bez większych niespodzianek Mercedes zablokował pierwszy rząd na starcie do GP Chin, choć tym razem w bezpośrednim pojedynku lepszy okazał się Kimi Antonelli. Włoch wykorzystał problemy George'a Russella i został najmłodszym zdobywcą pole position w historii F1, pobijając rekord Sebastiana Vettela. Czołową trójkę uzupełnił Lewis Hamilton.
Po emocjach związanych ze sprinterskimi zmaganiami na Shanghai International Circuit i korektach w ustawieniach przed decydującą częścią weekendu stawka F1 przystąpiła do głównych kwalifikacji. Zdecydowanym faworytem do ich wygrania był Mercedes, a obserwatorzy raczej zastanawiali się nad tym, z jaką tym razem przewagą pokona resztę stawki.
Warunki pogodowe nie zmieniły się zbytnio w porównaniu do wcześniejszych sesji. Temperatura powietrza wynosiła 18 stopni Celsjusza, natomiast nawierzchni 32. Wzmocniły się za to podmuchy wiatru, które momentami przekraczały 3 m/s. Nie było żadnych szans na opady deszczu.
Q1: Leclerc przed Mercedesami, odpada takie samo trio jak w piątek
Całą stawkę na arenę zmagań wyprowadził Bottas, a za nim ruszyła zdecydowana większość kierowców z wyjątkiem duetu Mercedesa i Sergio Pereza. Kilku z nich obrało nieco inną strategię na pierwsze przejazdy, wyjeżdżając na pośrednim ogumieniu. Zrobili to przedstawiciele Red Bulla oraz Lewis Hamilton.
Zanim do kwalifikacyjnej zabawy dołączyli George Russell i Kimi Antonelli, na czele stawki znajdował się Oscar Piastri przed duetem Audi. Gdy jednak do głosu doszła rzeczona dwójka, od razu uzyskała najlepsze czasy ze zdecydowaną przewagą, bo wynoszącą ponad 0,7 sekundy, nad Australijczykiem. Po jednym przejeździe duet Mercedesa zanurkował z powrotem do garażu.
Dzięki temu zbliżyli się do niego inni kierowcy, którzy zaczęli kręcić kółka na świeżych miękkich oponach. Charlesowi Leclerca udało się nawet przebić czas Russella o 0,087 sekundy. W międzyczasie problemy techniczne pojawiły się w bolidzie Arvida Lindblada, ale po wizycie u mechaników powrócił na tor i awansował do Q2.
Sztuka ta - podobnie jak w piątkowej czasówce - nie udała się przedstawicielom Williamsa, Astona Martina i Cadillaca, przy czym Bottas pokonał Lance'a Strolla. Szczególnie niepokojący okazał się przypadek ekipy z Grove, tym bardziej że Carlos Sainz informował przez radio o przejechaniu dobrego okrążenia. Warto odnotować też, że czołowa szesnastka zmieściła się w jednej sekundzie.
Q2: Antonelli przed Leclerkiem, wpadka Bortoleto
Drugi segment od mocnego uderzenia rozpoczął Russell, podczas gdy Antonellego po pierwszych pomiarowych okrążeniach wyprzedzali zawodnicy Ferrari. Mimo używania przez tą czwórkę używanych opon Max Verstappen nie był w stanie wbić się do niej. Przed ostatecznymi próbami w topowej dziesiątce znajdowali się reprezentanci wielkiej czwórki, a także Oliver Bearman oraz Pierre Gasly.
Koniec końców to właśnie taki skład - podobnie zresztą jak w piątek - awansował do finałowego segmentu kwalifikacji, choć 10. Isack Hadjar wyprzedził 11. Nico Hulkenberga i 12. Franco Colapinto o zaledwie odpowiednio 0,002 i 0,005 sekundy. Francuzowi pomogła żółta flaga w samej końcówce, którą wywołał wypadnięciem w żwir Gabriel Bortoleto.
Z tego powodu swoje szybkie okrążenie musiał odpuścić m.in. Lindblad. Jeśli chodzi o czołowe lokaty, to nie spadli z nich zawodnicy Mercedesa i Ferrari, choć zmieniła się kolejność między nimi. Antonelli uzyskał najlepszy wynik, pokonując Leclerca o 0,043 sekundy. Próby w końcówce nie wykonał jednak Russell, w którego samochodzie wymieniono przednie skrzydło.
Q3: Antonelli najmłodszym w historii zdobywcą pole position, problemy Russella
Tuż po rozpoczęciu finałowego segmentu realizatorzy uchwycili stojącego na torze Russella za wyjściem z tzw. ślimaka. Od razu pojawiły się żółty flagi, ale po chwili Brytyjczykowi udało się uruchomić auto. Utknął jednak na pierwszym biegu i ślimaczym tempem dotoczył się do garażu. W nim wymieniono w jego samochodzie kierownicę, co pozwoliło mu powrócić na arenę zmagań w samej końcówce.
Dzięki temu do głosu doszedł Antonelli, który znalazł się na czele stawki. Za nim początkowo plasował się duet Ferrari, ale po chwili został on wyprzedzony przez oba McLareny. Strata 2. Oscara Piastriego do zawodnika Mercedesa wynosiła 0,228 sekundy. Red Bulle traciły już ponad sekundę, a w zakręcie nr 10 potężny uślizg złapał Lewis Hamilton, który kosztował go sporo czasu.
W czasie decydujących przejazdów kierowca z Bolonii wyśrubował swój rezultat do poziomu 1:32.064 i to okazało się wystarczające do wywalczenia przez niego premierowego pole position w karierze. Russellowi udało się poskładać okrążenie, które pozwoliło Mercedesowi zablokować pierwszy rząd, ale do zespołowego partnera stracił 0,222 sekundy.
Nie tak duży dystans dzielił przedstawicieli Ferrari, przy czym w bezpośrednim pojedynku lepszy okazał się Hamilton i to on uzupełnił czołową trójkę. Na pozycje 5-6 spadł duet McLarena, a za nim uplasował się Pierre Gasly, który znowu pokonał oba Red Bulle. Najlepszą dziesiątkę zamknął Bearman.
© Mercedes


14.03.2026 09:23
0
Kto jest na 8 pozycji? Brakuje Maksa w wynikach...
14.03.2026 09:30
1
1
Ten gość co komentował z Mikołajem Sokołem to nieźle odleciał. Na finałowych przejazdach po dwóch sektorach Kimi miał 0,04 lepszy czas od siebie samego. Inni mieli niewielkie straty, ale do jego pierwszego czasu. Do tego było wiadomo, że Merc dowala wszystkim w trzecim sektorze, a koleś robi podnietę i gada głupoty, że "Co tu się będzie działo?" Parsknąłem wtedy śmiechem i mówię do żony, że nic się nie będzie działo. Kimi będzie pierwszy, ewentualnie Russell z nim powalczy, a dalej będzie tak jak do tej pory.
14.03.2026 10:42
0
1
@tytus83 wow i co myślisz że Kogoś interesuje to że masz żonę ??? Pfffff jak każdy Kowalski szkoła studia praca na etacie kredyt na 30 lat żona i bachor co to za życie
14.03.2026 09:35
0
1
Kolejny raz należy pogratulować Sir Lewisowi! Ewidentnie widać, że w porównaniu z zeszłym sezonem nareszcie dobrze dogaduje się z bolidem, na co sam zwraca regularnie uwagę. Nagle dzięki temu zniknęła zeszłoroczna przewaga Monakijskiego przegrywa i to sławne, przez wielu nadużywane określenie „złomowania” 7-krotnego. Trochę kiepsko to świadczy o partnerze (ciężko tak go nazywać bo można odnieść wrażenie, że Sir Lewis jest dla niego wrogiem nr1 wnioskując po zachowaniach na torze) Brytyjczyka, który jest w kwiecie wieku i szczycie formy. Kierowca, będący w zespole od wielu lat coraz częściej albo czuje mocny oddech najbardziej utytułowanego kierowcy w historii, albo zaczyna oglądać jego tyły. Kierowcy, który już od dawna swój prime ma za sobą. Podejrzewam, że przez tą wyraźną zmianę w układzie sił wewnątrz zespołu frustracja pana, co nie potrafi zamieniać PP na zwycięstwa będzie tylko narastać i już niebawem między nimi będą się sypać części po torze. Ciśnij Sir Lewisie! Wywieraj presję na Mercedesie, bo tylko Ty możesz im w tym sezonie zagrozić.
14.03.2026 09:48
0
@NowyFormatNowyJa Dobrze, że Max przeszedł do Q3;)
14.03.2026 10:28
0
@NowyFormatNowyJa albo jesteś botem albo nieudolnie chcesz nim być.
14.03.2026 09:46
0
Mercedes pokazał klasę. RUS pomimo awarii dojechał na drugim miejscu.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się