Niedzielna rywalizacja na ulicach księstwa Monako przyniosła zespołowi Alpine skrajne emocje. Pierre Gasly, mimo ukończenia wyścigu na podium, ostatecznie został zaklasyfikowany dopiero na siódmym miejscu po karach za przekroczenie prędkości w pit lane. Z kolei Franco Colapinto ukończył zmagania dopiero na czternastym miejscu, również zdobywając karę za to samo wykroczenie. Zespół Alpine obecnie złożył wniosek o prawo do rewizji kary, w celu przywrócenia podium Francuzowi.
Pierre Gasly, P7
"Jestem absolutnie załamany wynikiem dzisiejszego wyścigu. Odczuwam teraz tak wiele emocji, nie tylko po tak trudnym weekendzie, podczas którego tak często jeździło się na limicie i tak mocno naciskało, ale także po tym, jak z powodów, których po prostu nie rozumiem, odebrano mi marzenie o podium w Monako. Wiem, że jechałem poniżej limitu prędkości w alei serwisowej i aktywowałem go na długo przed linią. Mamy też margines bezpieczeństwa, aby nie przekroczyć limitu w takich sytuacjach, więc mam nadzieję, że zespół to dokładnie przeanalizuje i zostanie nam przyznany wynik, na jaki wszyscy w zespole zasługujemy. To z pewnością niezwykłe, że tak wielu kierowców i zespołów dało się dziś na to nabrać, więc coś ewidentnie jest nie tak. Wiedziałem o sytuacji, kiedy zatrzymaliśmy się na czerwoną flagę i starałem się cisnąć jak najmocniej, aby zmaksymalizować wynik końcowy, wiedząc, że kara zostanie nałożona."
"Wyścig był zacięty i pełen walki. Udało nam się wyprzedzić Lando [Norrisa] w pierwszym zakręcie, a potem musieliśmy się przed nim bronić przez większość wyścigu. Przy drugim restarcie wyprzedziłem Isacka [Hadjara] po zewnętrznej, więc zdecydowanie jestem dumny z tego wyścigu, a zespół wykonał świetną robotę. Wiem, że zespół złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, więc mam nadzieję, że będziemy dążyć do uzyskania odpowiedniego wyniku. Zrobię sobie kilka dni relaksu w domu, a potem skupię się na Barcelonie, gdzie na pewno będę zmotywowany do kolejnego dobrego wyniku i dalszego zdobywania punktów."
Franco Colapinto, P14
"To nie był dziś najlepszy wynik i nie jestem zadowolony z przebiegu całego weekendu. Po kilku dobrych rezultatach i dobrym odczuciu w samochodzie w ostatnich wyścigach tutaj nic się nie zazębiło i będziemy ciężko pracować z zespołem między wyścigami, żeby lepiej zrozumieć, dlaczego tak się stało. Miałem problemy z balansem bolidu i pewnością przy hamowaniu, blokowałem koła i tak naprawdę nigdy nie udało nam się tego naprawić. Wiedzieliśmy, że start z dalszej pozycji będzie trudny, a w Monako możliwości odrabiania strat są bardzo ograniczone. "
"Zjechaliśmy do boksów w połowie wyścigu i straciliśmy pozycje na rzecz tych, którzy zjechali wcześniej i nas podcięli. Samochód bezpieczeństwa i czerwona flaga sprawiły, że straciliśmy całą pozycję na torze i wyścig został w praktyce zneutralizowany. Wiedzieliśmy też, że mamy karę za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, tak jak kilku innych kierowców. Po restarcie z pól było bardzo ciasno i chaotycznie, zostałem wypchnięty szeroko przez jednego z Aston Martinów i uszkodziłem przednie skrzydło. Wszyscy omijaliśmy jednego z Williamsów, który jechał wolno na linii wyścigowej po nawrocie, i uderzyłem w Carlosa [Sainza], więc przepraszam go za to. Ogólnie był to długi i frustrujący wyścig oraz cały weekend i musimy ciężko pracować, żeby wrócić silniejsi w Barcelonie za kilka dni."
© Alpine


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się