Chociaż runda w Monako znowu nie obfitowała w zbyt wiele widowiskowych pojedynków, dostarczyła naprawdę sporo emocji kibicom. Wszystko przez niespodziewane wydarzenia takie jak kary za przekroczenie prędkości, liczne awarie (które spotkały m.in. Maxa Verstappena i Lando Norrisa), kraksę Charlesa Leclerca czy wpadkę Mercedesa z obsłużeniem sankcji George'a Russella. W żaden sposób nie wpłynęło to jedynie na Kimiego Antonellego, który wygrał 5. wyścig z rzędu i sięgnął po pierwszy Wielki Szlem w karierze. Podium uzupełnili Lewis Hamilton oraz Isack Hadjar. Wiele zwrotów akcji w trakcie tych zawodów doprowadziło do tego, że historyczny premierowy punkt w F1 wywalczył Cadillac.
Perła w koronie - czyli tradycyjna nazwa zawodów rozgrywanych na ulicach Księstwa - w ostatnich latach stała się obiektem sporego niezadowolenia ze strony kibiców. Wszystko przez brak większego widowiska na torze, w czym nawet nie pomógł zeszłoroczny sztuczny dodatek z wymuszonymi dwoma pit stopami.
Środowisko F1 liczyło, że w sposób naturalny pomogą w tym nowe węższe i krótsze bolidy. W kwalifikacjach sprawdziły się one z nawiązką, a decydująca batalia o pole position padła ostatecznie łupem Kimiego Antonellego. Niewiele stracił do niego jednak Max Verstappen, który - podobnie jak duet Ferrari - zamierzał mocno postraszyć Włocha na kluczowym dla losów tego wyścigu starcie.
Warunki pogodowe nie zmieniły się zbytnio w porównaniu do piątkowo-sobotnich zajęć. Słońce rozgrzewało asfalt do temperatury 43 stopni Celsjusza, natomiast wskazówki tej powietrza wskazywały 24. Nie było większych szans na opady deszczu.
Przewidywane strategie: Po wycofaniu się z pomysłu obowiązkowych dwóch pit stopów wszyscy nastawiali się tylko na jedną wizytę u mechaników. Według Pirelli, najlepsza strategia obejmowała wykorzystanie twardej mieszanki na drugi stint.
Dobór opon na start: Zdecydowana większość stawki postawiła na pośrednią mieszankę z wyjątkiem Gabriela Bortoleto oraz przedstawicieli Cadillaca. Trójka ta otrzymała miękkie opony.
START: Antonelli ruszył w punkt, ale istotniejsze okazało się to, co stało się z Verstappenem. Holender zatrzymał się tuż po opuszczeniu pola startowego i chociaż udało mu się później ruszyć, Red Bull podjął decyzję o wycofaniu jego bolidu. Dzięki temu kolejni kierowcy zyskali po jednej pozycji, aż do Lando Norrisa, który stracił miejsce na rzecz Pierre'a Gasly'ego.
Pożytek ze swoich miękkich opon zrobił Perez, który przebił się na 14. miejsce. W alei serwisowej zameldowali się od razu Oliver Bearman, Valtteri Bottas oraz Gabriel Bortoleto. Brazylijczyk musiał startować z pit lane po tym, jak samochód wyłączył się przy wyjeździe na pola startowego. W przypadku reprezentanta Haasa konieczna okazała się wymiana przedniego skrzydła.
3./4. okrążenie: Antonelli odskoczył zawodnikom Ferrari na ponad 3 sekundy, a dyrekcja wyścigu poinformowała o podejrzeniu złego ustawienia na polu startowym przez George'a Russella.
6. okrążenie: Nie wszczęto jednak śledztwa względem Russella, ale zrobiono to wobec Pereza na podstawie tego samego wykroczenia.
9. okrążenie: Meksykanin nie miał tyle szczęścia co Brytyjczyk, ponieważ sędziowie nałożyli na niego karę przejazdu przez pit lane.
13. okrążenie: Pierwsze pit stopy w grupie kierowców walczących o punkty postanowili wykonać Haas z Estebanem Oconem i Audi z Nico Hulkenbergiem. Antonelli utrzymywał z kolei 3-4 sekundy przewagi nad Lewisem Hamiltonem.
15./16. okrążenie: Pojawiły się pierwsze komunikaty o degradacji ogumienia. Najpierw uczynił to Hamilton, a później Isack Hadjar, na którego cały czas naciskał Russell.
18. okrążenie: Cadillac poprosił Valtteriego Bottasa o schłodzenie bolidu i zjazd do garażu. Wszystko przez kłopoty z hamulcami.
19/20. okrążenie: Hadjar zaczął meldować o spadku mocy w silniku, przez co jeszcze mocniej naciskał na niego Russell.
23. okrążenie: Mimo wyraźnego spadku tempa i problemów z jednostką napędową Hadjar skutecznie bronił się przed kierowcą Mercedesa.
26. okrążenie: Antonelli powiększył swoją przewagę nad Hamiltonem do 10 sekund. Hadjar ciągle utrzymywał za sobą Russella, dzięki czemu zaczął zbliżać się do nich Oscar Piastri.
29. okrążenie: Jako pierwszy z czołówki do boksu zjechał Hamilton, otrzymując naturalnie twarde opony. Brytyjczyk wyjechał akurat przed wolno jadącym zawodnikiem Red Bulla, który wcześniej ściął szykanę Nouvelle'a. Nie omieszkał o tym wspomnieć przez radio Russell. Norris za to ciągle trzymał się blisko Gasly'ego.
31. okrążenie: Haas postanowił wycofać z rywalizacji Bearmana.
32./33.okrążenie: Mercedes wezwał na wizytę u swoich mechaników Russella. Pętlę później to samo zrobił Red Bull z Hadjarem, ale nie udało się mu obronić pozycji na torze. W ten sposób "podcięcie" niemieckiego teamu okazało się skuteczne.
34. okrążenie: Sędziowie poinformowali o przyznaniu 5 sekund kary Hamiltonowi za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, a Norris zaczął informować przez radio o kłopotach z jednostką napędową.
36./37. okrążenie: Do boksu został wezwany Leclerc, wyjeżdżając około 10 sekund za Hamiltonem. Kółko później po twarde opony zjechał Antonelli. Po opuszczeniu alei serwisowej miał blisko 14 sekund przewagi nad Hamiltonem.
38. okrążenie: Norris znowu zaczął naciskać na Gasly'ego, a sędziowie poinformowali o kolejnej 5-sekundowej karze za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Tym razem dostał ją Russell.
42. okrążenie: Po paru okrążeniach bliskiej jazdy między Gasly'm, Norrisem a Russellem nagle zawodnik McLarena zaczął wstrzymywać swojego rodaka, a wszystko po to, aby zapewnić bezpieczny bufor Piastriemu. W międzyczasie pojawiła się następna kara za przekroczenie prędkości, jaką otrzymał Franco Colapinto.
45. okrążenie: Podczas gdy Williams zastosował tę samą zagrywkę z zeszłego roku z wewnętrzną zamianą pozycji i wykonywaniem pit stopów, problemy silnikowe Norrisa okazały się na tyle poważne, że musiał się wycofać z monakijskich zmagań.
46. okrążenie: W boksie zameldował się Gasly, wyjeżdżając na 7. miejscu. Na dalszych lokatach w pierwszej dziesiątce jechali Liam Lawson oraz duet Williamsa.
49. okrążenie: Piastri zjechał do alei serwisowej, dzięki czemu czołowa szóstka powróciła do układu: Antonelli, Hamilton, Leclerc, Russell, Hadjar i Piastri. Należało jednak pamiętać o 5-sekundowych obu Brytyjczyków. W międzyczasie Albon przepuścił czekającego jeszcze na wizytę w boksie, Arvida Lindblada, a wszystko przez ścięcie szykany Nouvelle'a i ewentualne zyskanie przewagi.
53. okrążenie: Kolejną karę za przekroczenie prędkości wręczyli arbitrzy. Tym razem dostał ją Gasly. Chwilę później Antonelli zdublował Russella.
55./56. okrążenie: Williamsowi udało się powtórzyć zagrywkę z zeszłego roku, dzięki czemu Sainz wyjechał przed Albonem. Na kolejnym kółku 5 sekund na przekroczenie prędkości w pit lane dostał Piastri. Taką sankcję wręczono również Lance'owi Strollowi za wielokrotne przekroczenie limitów toru.
60. okrążenie: Przewaga Antonellego nad Hamiltonem urosła już blisko do 30 sekund, ale wtedy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Doprowadziło do tego rozbicie się Strolla przed wyjściem na prostą startową.
61. okrążenie: Bernd Maylander zaczął prowadzić stawkę przez pit lane, a kierowcy meldowali się kolejno u swoich mechaników, włączając w to oczywiście tych, którzy mieli 5-sekundowe kary. Podwójny pit stop wykonało m.in. Ferrari, czym był mocno sfrustrowany Leclerc. Monakijczyk musiał bowiem chwilę odczekać, zanim karę w pełni obsłuży Hamilton.
Mercedes również zarządził podwójny pit stop, ale - ku zaskoczeniu całego środowiska F1 - Russell nie obsłużył swojej sankcji. Poza tym stracił i tak pozycję na rzecz Hadjara, który nie zjechał po nowe opony. Na całym tym zamieszaniu najlepiej wyszedł Lindblad, który utrzymał się w czołowej dziesiątce kosztem Sainza.
66. okrążenie: Dyrekcja wyścigu zarządziła wznowienie rywalizacji, aczkolwiek już po kilku sekundach musiała ponownie zarządzić pełną neutralizację. Wszystko przez kolejny dramat monakijskich fanów. Leclerc rozbił się w tym samym miejscu co Stroll, tłumacząc to problemami z hamulcami. Dzięki temu do czołowej trójki wskoczył Hadjar.
68. okrążenie: Rui Marquez i spółka postanowili wywiesić czerwoną flagę, przez co wszystkie bolidy zatrzymały się w alei serwisowej. Było to spowodowane koniecznością przeprowadzania inspekcji barier i asfaltu w zakręcie Anthony'ego Noghesa. Sędziowie wykorzystali tę przerwę do analizy sytuacji z nieobsłużoną karą Russella i kolejnym przekroczeniem prędkości w wykonaniu Gasly'ego.
Tak jak można było się spodziewać, reprezentant Mercedesa otrzymał karę przejazdu przez pit lane, a ten Alpine 5 sekund (co po zsumowaniu z wcześniejszą karą dawało 10 sekund). Poinformowano również o śledztwach dot. Hamiltona i Hadjara w związku z zostawieniem sobie większego odstępu niż 10 długości samochodów w czasie neutralizacji.
69./70. okrążenie: Po 37 minutach oczekiwania w końcu zapaliło się zielone światło, a po oddublowaniu się przez kierowców z tyłu stawki Maylander i Antonelli wyprowadzili całą stawkę z alei serwisowej. U wszystkich kierowców założono miękkie opony.
Po dwóch kółkach jazdy za samochodem bezpieczeństwa zarządzono restart z pól startowych. W międzyczasie Hadjar zaczął znowu meldować o braku mocy, a arbitrzy nie podjęli dalszych akcji ws. sytuacji z udziałem Hamiltona.
RESTART - 71. okrążenie: Antonelli i Hamilton utrzymali swoje pozycje. Sztuka ta nie udała się Hadjarowi, którego wyprzedził zarówno Russell, jak i Gasly. W nawrocie doszło do kontaktu między przebijającym się Hulkenbergiem a Sainzem. Później w Hiszpana uderzył jeszcze Colapinto, w związku z czym całkowicie wycofał się z rywalizacji.
73. okrążenie: Russell zjechał obsłużyć swoją karę i wyjechał na 14. lokacie. Sędziowie poinformowali o braku dalszych akcji ws. sytuacji Hadjara związanej z neutralizacją, natomiast po zakończeniu zmagań będą zajmować się jego przewinieniem w czasie czerwonej flagi. Odnotowano też kolejne niewłaściwe ustawienie na polach startowych Pereza.
77. okrążenie:Antonelli i Hamilton narzucili mocne tempo, uciekając Gasly'emu na ponad 19 sekund. Chcąc zapewnić sobie pierwszego Wielkiego Szlema w karierze, Włoch kręcił kolejne najszybsze okrążenia wyścigu.
META: Antonelli wjechał na metę z ponad 6-sekundową przewagą nad Hamiltonem, sięgając w ten sposób po pierwszy Wielki Szlem w karierze. Uczynił to jako najmłodszy kierowca w historii F1. Włoch umocnił się na prowadzeniu w mistrzostwach świata, mając 66 punktów przewagi nad - nie już Russellem - a właśnie Hamiltonem.
Gasly przekroczył linię mety na 3. miejscu, ale po doliczeniu 10 sekund wylądował na 7. pozycji. Skorzystał na tym najbardziej Hadjar, który wywalczył drugie podium w karierze, aczkolwiek należy pamiętać o ciągle czekającym na niego dochodzeniu sędziowskim. Po jednej lokacie zyskali także Piastri oraz duet Racing Bulls.
8. i 9. miejsca przypadły odpowiednio Albonowi oraz Oconowi. Czołową dziesiątkę uzupełnił Hulkenberg, ale po otrzymaniu 10-sekundowej kary za spowodowanie kolizji z Sainzem naturalnie z niej wypadł. Dzięki temu na 10. pozycję wskoczył Perez, zdobywając premierowe oczko w historii Cadillaca.
Podobnie jednak jak Hadjar - również będzie musiał jeszcze tłumaczyć się na dywaniku sędziowskim. Jeśli zostałaby nałożona kara czasowa, do dziesiątki wskoczyłby Alonso i to Aston Martin cieszyłby się z pierwszego punktu w 2026 roku.
© Mercedes


07.06.2026 17:56
3
4
Kimi faktycznie może zdobyć tytuł. RUS w głębokiej dupie.
LEC - to nie jest materiał na mistrza, Za dużo popełnia błędów. To wygląda jak VET. Jak miał kompletnie dominujący samochód to był wielkim mistrzem. Jak tylko samochód był slabszy to zaczynały się dziwne akcje.
07.06.2026 18:58
1
0
@ryan27 Leclerc to nie Vettel. Stroll miał podobne, potem zrobił Leclerc.
07.06.2026 19:16
0
1
@FanHamilton
Jak porównujemy LEC do STR to znaczy że jest jeszcze gorzej :-)07.06.2026 19:47 zmodyfikowany
0
@ryan27 rozbił się Stroll, potem pojawił się SC, SC już nie ma, teraz niestety Leclerc i znowu SC i minuta jest czerwona flaga, Leclerc mówił o Hamulcu. :-)
07.06.2026 20:20
1
0
@ryan27 przecież było widać, że rozpadł sie tor i to organizatorzy wyścigu są winni tej kraksy. Poza tym z f1 zrobił się marketingowy cyrk. Za 2 lata jakaś dziewczynka zostanie MŚ i to jeźdząc z Verstapenem, którego będzie ogrywać o 2s na okrązeniu.
07.06.2026 17:57
1
0
Pamiętaj kim jesteś George ;)
07.06.2026 20:03
1
2
@Robur Kotwica Świetnym kierowcą? Przynajmniej potrafił wystartować z pola, nie to co wielki mistrz
07.06.2026 20:13
0
@EnderWiggin Max miał awarię, ale co ty możesz wiedzieć ;)
07.06.2026 20:56
0
@TZ4Z Już się odpalił silniczek wybielający Maksia, który ma Vettela w avatarze dla niepoznaki.
07.06.2026 18:04 zmodyfikowany
4
0
Woow, ale wyścig. Dawno się tyle w Monaco nie działo. Fajnie się to oglądało. Antonelli jak profesor na wielkim spokoju zrobił swoje. Przeciw Russelowi chyba wszystko się sprzysięga co złe. Nie wiem czy On się podniesie. W Ferrari też zaczyna się dziać ciekawie. Trochę wydymali Leclercka ale za chwilę i tak się rozbił. Hamilton coraz lepszy. Czyżby Lewis powoli zaczynał rozdawać tam karty.
07.06.2026 18:06
0
2
@Danielson92 jak wydymali LeClerka, wyjaśnij?
07.06.2026 18:11
8
0
@kiwiknick
To znaczy mam na myśli to, że zjechał za Hamiltonem do boksu i stał i czekał aż Lewis odstoi te 5 sekund kary. Wcale nie musieli go ściągać. Było potem słychać jaki Charles był wkurzony. Gdyby nie zjechał byłby drugi. Wiadomo, że w Monaco pozycja na torze jest najważniejsza.
07.06.2026 18:18
0
3
@Danielson92 gdyby nie zjechał za Lewisem toby spadł na koniec stawki.
07.06.2026 18:23
3
0
@kiwiknick
Jakby spadł? Chodzi Ci o świeżość opon? Moim zdaniem w Monaco pozycja na torze jest dużo ważniejsza od opon.
07.06.2026 18:27 zmodyfikowany
0
1
komentarz usunięty
07.06.2026 19:49
0
@kiwiknick tez się zastanawiam 🫡🤣
07.06.2026 18:19
1
0
@Danielson92 Leclerc miał awarię hamulców. To naprawdę wielki pechowiec....
07.06.2026 18:26
0
@TZ4Z
Drugi weekend z rzędu mota się względem Hamiltona. Mówi że nie czuje się pewnie w bolidzie. Nie wiem czy bolid bardziej rozwijają pod preferencje Lewisa czy co.
07.06.2026 18:29
0
@TZ4Z raczej chyba dopadło go to co Strolla. Dlatego przerwali wyścig.
07.06.2026 19:52
1
1
@TZ4Z nie miał żadnej awarii. Zimne opony i auto nie skręciło. Odstawał od Lewisa i na coś trzeba zwalić. To tak jak Maxowi nie idzie to skrzynia źle redukuje . Jak idzie to jest ok . Już jakoś przestał aż tak narzekać na tą generację bolidów jak na początku. Dziwne co nie ?
07.06.2026 18:21
0
Świetny wyścig, jak na Monaco rzecz jasna. Antonelli bezbłędny. Russel im bardziej chce, tym mocniej nie wychodzi. Mam wrażenie, że Hamilton zaczyna się odnajdować w bolidzie Ferrari. Dramat Verstappena po fantastycznych kwalifikacjach.
07.06.2026 18:22
3
0
russel swita krowa, powinniem miec kare za to samo co Perez
07.06.2026 18:36
2
0
Max mega pech, już na starcie po mega kwalfikacjach. Szkoda też Lando, drugi raz odpada z wyścigu. Stawka nieźle przetasowana. Antonelli mistrzowsko rozegrał ten weekend. Natomiast George chyba się już podłamał psychicznie. Nie lubię go, ale po ludzku mi go jest szkoda, bo obiektywnie trzeba przyznać, że ma sporego pecha.
07.06.2026 18:53
1
0
Ktoś mówił że Monako jest nudne, Hamilton ładne jechał! Myślę że Lewis jest już co raz lepiej. Leclerc nie denerwuje się, pamiętam jak wygrałeś Wyścig tutaj.
07.06.2026 19:25
0
2
Najbardziej idiotyczny wyścig gdzie nie można wyprzedzać, a bolid z awarią jest w stanie skutecznie blokować przeciwnika.
Powinni GP Monako z hukiem skasować z listy torów F1!
07.06.2026 19:59
0
@dioralop
Niestety nie wywalą. Pewnie jazda dla kierowców jest bardzo interesująca w kwalifikacjach. Bo faktycznie najmniejszy błąd i koniec.
"Wyścig" za to jest najgorszy ze wszystkich. Możesz jedynie liczyć na awarie lub szczęście przy pit stopie.
Skalę żenady w monaco pokazuje strategia zwalniania jednego kierowcy, żeby zrobić okno na pit stop drugiemu.
07.06.2026 20:06
0
@ryan27 Ale z drugiej strony są w kalendarzu obiekty na których wypadniesz 5 metrów poza tor i wracasz sobie bez żadnego uszczerbku spowrotem i ścigasz się dalej. W Monaco tak się nie da. Tutaj margines błędu jest minimalny. A i na tych tak zwanych niektórych klasycznych torach praktycznie nie ma wyprzedzania. Na Suzuce czy na Spa już dosyć długo nie było fajnego wyścigu.
07.06.2026 20:29
0
Gdyby nie Safety Car, Russell dostałby dubla i mógłby tylko bezradnie się gapić, jak Antonelli mu odjeżdża. Absolutna miazga!
07.06.2026 21:02
0
Jak ktoś śmiał się z Dżordża tłumaczącego się że zespół faworyzuje Kimiego i wszystko robi pod niego no to już po dzisiaj nie ma się z czego śmiać. Pod Kimiego wszystko robią jak mistrzowie, a pod Dżordża jak Kadilak. Chociaż mógł się sam skapnąć, że hola hola a gdzie 5 sekund postoju i może gdyby po wymianie kół postał 5 sekund to by mu zaliczyli..
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się