Kimi Antonelli wygrywając dzisiejszy wyścig został najmłodszym zwycięzcą prestiżowego GP Monako, a jednocześnie najmłodszym w historii Formuły 1 zdobywcą tzw. Wielkiego Szlema, czyli wygrania wyścigu po starcie z pole position, a przy tym prowadzeniu na każdym okrążeniu i wykręceniu najszybszego okrążenia. George Russell po błędzie zespołu podczas pit stopu wypadł z punktowanej dziesiątki, a co gorsza stracił też pozycję wicelidera mistrzostw świata na rzecz Lewisa Hamiltona.
Kimi Antonelli, P1
"To niesamowite uczucie wygrać w Monako. To wyjątkowy weekend i taki, który na długo pozostanie w mojej pamięci. Dzisiaj wszystko po prostu zagrało - miałem dużą pewność siebie w bolidzie, przez cały czas czułem się mocny, a zwycięstwo w takim miejscu czyni to jeszcze bardziej wyjątkowym."
"Z perspektywy wyścigu było kilka kluczowych momentów do zarządzania. Starty nadal są obszarem, nad którym pracujemy, ale zrobiłem postęp. Mój pierwszy start był solidny, a drugi był nieco trudniejszy przez opony, ale to pozytywne, że widać poprawę."
"Czerwona flaga dodała trochę stresu, zwłaszcza że wiedziałem, iż restart może zmienić wszystko, ale poradziliśmy sobie dobrze. Na końcowych okrążeniach naprawdę dobrze się bawiłem, mimo że nadal musiałem ostrożnie zarządzać oponami. Ten tor wymaga ogromnej koncentracji - trzeba znaleźć równowagę między atakiem a unikaniem błędów - i kiedy złapiesz rytm, wszystko zaczyna się układać."
"Jednocześnie wiem, że wciąż mam wiele do nauki i poprawy. Chcę dalej naciskać, budować na tej formie i przede wszystkim dalej cieszyć się tą podróżą. To właśnie sprawia, że takie momenty są tak wyjątkowe."
George Russell, P12
"Po pierwsze, gratulacje dla Kimiego. Wykonał dziś i w całym weekendzie świetną pracę i w pełni zasłużył na zwycięstwo."
"Z mojej strony wyścig był bardzo trudny. Udało mi się awansować na czwarte miejsce, ale kara za przekroczenie prędkości w alei serwisowej jest trudna do zrozumienia. Jechałem poniżej limitu, a sytuację pogorszył fakt, że nie odbyliśmy kary podczas mojego drugiego pit stopu - to ostatecznie wiele mnie kosztowało i znów kończyłem bez punktów."
"To trudne do zaakceptowania, ale nie zamierzam się poddawać. W ciągu ostatnich dwóch wyścigów straciłem w praktyce około 40 punktów. To niezwykle frustrujące, ale reszta sezonu może wyglądać zupełnie inaczej - widzieliśmy to w zeszłym roku i w wielu poprzednich sezonach."
"Szkoda, jak potoczyły się dotychczasowe wydarzenia, ale moim celem jest odbicie się w Barcelonie. Wierzę w siebie i wiem, na co mnie stać."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się