McLaren ma za sobą dość rozczarowujący weekend w Monako. Krótki rozstaw osi samochód MCL40 nie przełożył się jednak na zbyt dobre tempo na tym wolnym torze, co podkreślił Oscar Piastri. Mimo to Australijczyk był względnie zadowolony ze swojego rezultatu, biorąc pod uwagę to, że udało mu się awansować o 3 miejsca. O kolejnym rozczarowaniu może za to mówić Lando Norris, który nie ukończył drugiego wyścigu z rzędu z powodu awarii. Tym razem zawiodła jednostka napędowa Mercedesa.
Oscar Piastri, P4
"Gdy awansuje się o 3 lokaty w Monako, musi być to dobry dzień. Chociaż sam nie zyskałem pozycji na torze, wykonaliśmy dobrą pracę, jeśli chodzi o wykorzystywanie wszelkich szans i mądrze zarządzaliśmy strategią. Wywalczenie tych 12 punktów było ważne. Jednakże nasze tempo nie było wcale mocne. Musimy zrozumieć, dlaczego mieliśmy takie trudności w czasie tego weekendu. Patrząc już na Barcelonę i dalszą część sezonu, mamy sporo pracy do wykonania, jeśli chodzi o zbliżenie się do czołówki. Podziękowania należą się ekipie za wykonaną robotę i zobaczymy, co będziemy w stanie zrobić podczas kolejnego weekendu."
Lando Norris, DNF
"To nie był nasz weekend, który niestety zakończył się kolejnym nieukończonym wyścigiem. Od piątku walczyliśmy z problemami, przez które musieliśmy pracować już od 4.00 w sobotę. To trudne i frustrujące dla wszystkich, bo wkładamy ogromny wysiłek w to, aby się poprawić, natomiast na razie musimy się skupić na kwestiach związanych z niezawodnością. Musimy myśleć pozytywnie. Wiemy, nad jakimi obszarami musimy popracować, a niezawodność jest na czele tej listy. Zespół zasługuje na uznanie za swoje zaangażowanie i będziemy dalej ciężko harować. Liczę, że wrócimy na właściwe tory w Barcelonie i pokażemy, na co nas stać."
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się