WIADOMOŚCI

Mosley nie popierał zakazu tankowania
Mosley nie popierał zakazu tankowania
Max Mosley przyznał iż osobiście nie forsował zakazu tankowania podczas wyścigu od sezonu 2010. Porozumienie pomiędzy FIA i FOTA, które później zostało zatwierdzone przez Światową Radę Sportów Motorowych zakłada jednak wdrożenie wzbudzającego sporo kontrowersji punktu do regulaminu w sezonie 2010.
baner_rbr_v3.jpg
Zakaz tankowania podczas wyścigu prawdopodobnie ma na celu zmuszenie kierowców do walki na torze aniżeli na pit lane. Dodatkowo operacja ta ułatwi rozpracowanie poszczególnych strategii i sprawi, że postoje w boksach będą bezpieczniejsze.

„Nie popierałem zakazu [tankowania], ponieważ uważam, że to ciekawa część przedstawienia” mówił dla włoskiej La Gazzetta dello Sport Mosley, który odetchnął z ulgą gdy postanowiono pozostać przy zmianach opon. „Przynajmniej uniknęliśmy sytuacji jaka miała miejsce w latach ’80, kiedy na początku wyścigu w zasadzie kierowcy nie walczyli o pozycje, oszczędzając opony i hamulce.”

Prezydent FIA pochwalił także pomysł przeprowadzenia badania rynku dotyczącego zmiany systemu punktowania na system „medalowy” proponowany przez Berniego Ecclestone’a: „Rozszerzenie punktów do ośmiu pierwszych kierowców i redukcja różnicy między pierwszym i drugim była błędną decyzją. Jestem przeciwny częstym zmianom systemu punktowego, gdyż to wprowadza ludzi w błąd.”

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

15 KOMENTARZY
avatar
pinki

16.12.2008 15:02

0

Tyle się mówi o standaryzacji... Ja mam takie pytanie: Co w Formule 1 NIE JEST jeszcze standardowe? Ja sam właśnie się zastanawiam nad odpowiedzią...


avatar
pz0

16.12.2008 16:12

0

Rozszerzenie do ośmiu punktowanych miejsc nie było błędem. Mogłoby punktować nawet dziesięciu kierowców. pinki pytasz co nie jest standardowe, mogę Ci odpowiedzieć. Otóż Bernie nie mieści się w żadnych standardach.


avatar
Piotre_k

16.12.2008 18:41

0

Medale to absurd. Szkoda, że nikt nie ma odwagi powiedzieć tego wprost bez zasłaniania się koniecznością zrobienia badań opinii publicznej, czy innymi bzdurami mającymi na celu jedynie odłożenie niewygodnego tematu w czasie. Zakaz tankowania to nie jest bardzo beznadziejny pomysł. Można go przetestować przez jeden sezon - sprawdzi się albo nie.


avatar
k_pruchniewski

16.12.2008 18:59

0

A dlaczego nie pozostać przy obecnym systemie punktowym zmieniając tylko liczbę punktów za zwycięstwo do 12. 2 pieczenie przy jednym ogniu.


avatar
kumahara

16.12.2008 19:02

0

Także uważam, że powinno się punktować 10 a nawet 12 kierowców.


avatar
Marti

16.12.2008 19:09

0

kumahara - punktować połowę lub więcej kierowców stawki? To chyba z lekka przesada :-) >> redukcja różnicy między pierwszym i drugim była błędną decyzją << tutaj sie zgodzę, różnica ta, tak jak poprzednio, powinna wynosić 4 punkty.


avatar
re-reikorp

16.12.2008 19:47

0

Z punktami to proste. Pierwszemu dać 12. A z tankowaniem? No cóż, do mnie przemawia najbardziej argument bezpieczeństwa. Nie mogę już patrzeć jak urywane głowy mechaników i odetnięte ręce kierowców latają po pitlane. Pora z tym skończyć. Nie można dopuścić, aby wyścig przeniósł się na pilane gdzie kierowcy często po trupach chcą zdobyć pozycję. W ogóle w pitlane nie powinno się dziać nic ciekawego. Albo najlepiej w ogóle nic nie powinno się tam dziać.


avatar
Skoczek130

16.12.2008 21:11

0

k_pruchniewski i re-reikorp- zgadzam się z wami co do waszej propozycji na temat punktacji. Sam Wcześniej ją przedstawiałem. Według mnie system medalowy to również absurd.


avatar
obi216

16.12.2008 21:13

0

Zakaz tankowania w trakcie wyścigu , to chyba faktycznie nie najlepszy pomysł . Osiągi bolidów praktycznie są znane wszystkim i rozpracowane przez zainteresowanych. Wobec tego taktykę szlag trafia definitywnie. Ilość paliwa to była chyba jedna z nielicznych rzeczy, o której nie miała pojęcia konkurencja. Była możliwość improwizacji . A tym samym zasiania rywalom niepewności , która niejednokrotnie popychała przeciwników do ryzyka. Karabinem , to se można wygrać bitwę , ale nie wojnę ! Natomiast , to co się działo w pitlane , wzbudzało nie mniejsze emocje niż sam wyścig......Oj powieje nudą .........


avatar
walerus

16.12.2008 21:38

0

coś się dzieje i nie dzieje się nic....


avatar
bmwrk

17.12.2008 02:49

0

Nikt z Was nie pomyslal, co tak naprawde niesie ze soba zakaz tankowania? Nie sadzicie, ze ten przepis moze skutkowac skroceniem wyscigow? Obi216, mysle jak Ty, ze jest to swietny fragment wyscigu. Pole do popisu dla strategow, moment gdzie wolniejszy kierowca moze pokonac szybszego, kolejny ciekawy element gry. Temu waz nie chce wejsc, tamten z wezem wyjedzie, komus opary sie zapala przy wlewie, ktos mechanika chce zabrac ze soba, inny znow ktoregos potraci. Ale zabawa:)... Zebralo mi sie na glupie zarty, chociaz naprawde uwazam ze tankowanie czyni F1 jeszcze ciekawsza.


avatar
joklim

17.12.2008 09:58

0

Pozostaje jeszcze możliwość zmiany opon i ja tak jak Max odetchnąłem z ulgą. Tylko jak ma to wyglądać przy slickach? Miękka, twarda, bardziej miękka czy jeszcze co innego i z ilu kompletów w trakcie wyścigu musi team korzystać. I tak nikt nie przejedzie nawet 250 km na jednym komplecie. A co do wyboru strategii opon to team powinien mieć pełną dowolność. Wesołych świąt wszystkim forumowiczom.


avatar
Jacu

17.12.2008 11:25

0

Skoro mowa o sytemie punktowym to moze sie powtarzam ale swietny system jest w WSBK gdzie punktuje pierwszych 15stu zawodnikow a doatkowo system niemal w sposob logarytmiczny promuje zwyciezcow. warto by to przeniesc na grunt F1 bo ten system sie sprawdza dajac motywacje do walki nie tylko o zwyciestwo ale rozwniez dla slabszych o dalsze pozycje. Przypomne 25pkt za zwyciestwo , 20 - 2 miejsce, 16-3, 13-4, 11- 5te i od 6 po jednym mniej az do 15stej pozycji. Co do systemu tankowania to biorac pod uwage mase licznych wypadkow w ostatnim czasie jak i beldow (chociazby na Kubicy) dobrze sie stalo ze to zniknie. Walka w boksach pozostanie bo beda zmiany opon, ale bardziej przeniesie sie na tor i chyba o to chodzi.


avatar
kumahara

17.12.2008 13:50

0

Odpowiadając Marti: miałem na myśli system przedstawiony przez Jacu, z tą różnicą, że punktowano by 12 kierowców. Różnice pomiędzy miejscami to 1pkt, taki system prawdopodobnie wyłaniałby mistrza w ostatnim GP a i kandydatów do tego tytułu byłoby kilku.


avatar
lukasz1

17.12.2008 14:19

0

Z jednej strony moze byc ciekawe bo bendzie sie liczyla prendkosc wymiany opon. A tak to itak musieli czekac az zatankuje sie dokonca. Moim zdaniem bendzie ciekawiej.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu