WIADOMOŚCI

#1 dzień testów: Hadjar najszybszy, trzy czerwone flagi, małe przebiegi Audi i Cadillaca
#1 dzień testów: Hadjar najszybszy, trzy czerwone flagi, małe przebiegi Audi i Cadillaca © Red Bull

Pierwszy dzień testów w ramach nowej ery regulacyjnej przeszedł do historii. Okazał się on nadto udany w kontekście czasu spędzonego na torze, choć niektóre stajnie nie uniknęły problemów technicznych. Autorem najlepszego czasu okazał się Isack Hadjar.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Skalę informacji, jaka pojawiła się po zakończeniu pierwszego dnia jazd na Circuit de Barcelona-Catalunya, można uznać za pozytywne zaskoczenie. F1 jasno informowała o organizacji w zasadzie prywatnego shakedownu, z którego liczba nowin miała być znacząco ograniczona. Tymczasem przedostało się ich naprawdę dużo i to mimo wzmożonych środków ochronnych wokół całego obiektu.

O takowych donosiliśmy już w trakcie zajęć, ale okazało się, że obsługa toru podjęła kolejne kroki, aby uniemożliwić obserwatorom oglądanie tych prób. Jeden z hiszpańskich dziennikarz doniósł, że najpierw odsłonięto wszystkich zainteresowanych o 200 metrów, potem kolejne 300 metrów, a następnie za parking i jeszcze w okolicach areny testów pojawiła się tajna policja strasząca grzywnami.


Mimo to pojedynczy dziennikarze znaleźli sposób na obserwowanie nowych samochodów. Ciekawym wnioskiem podzielili się zwłaszcza żurnaliści The Race, którzy zwrócili uwagę na często migające światełka sygnalizujące tryb zbierania energii (skala tego zjawiska miała być podobna do tego, co w dzieje się w deszczowych warunkach jako zapewnienie większej widoczności).

Wracając jednak do kontrowersji związanych z zamknięciem tych prób, sporo drwin pojawiło się w kontekście braku live timingu ze strony F1. Niektóre kanały youtubowe zaczęły bowiem udostępniać nieoficjalne takie wyniki, aczkolwiek publikowane w nich czasy wydawały się odzwierciedlać przebieg zajęć na torze.

Po porannej sesji królowa motorsportu spróbowała odciąć wszystkich zainteresowanych od takich rezultatów, ale nie do końca to się udało. Po zakończeniu poniedziałkowych prób media dotarły do docelowych czasów i przejechanych okrążeń, dzięki czemu można wyciągnąć jakieś wnioski nt. tych jazd. Cała tabela znalazła się na dole tego artykułu, przy czym należy zaznaczyć, że należy uznawać ją za nieoficjalną.

Ostatnia bulwersująca kwestia dotyczyła udostępnianych materiałów, gdyż początkowo nie oczekiwano ich zbyt wiele. Tymczasem sama seria nie szczędziła ich w swoich mediach, a zespoły do tego się dołączyły. Mercedes i Haas przekazali nawet swoje tzw. prasówki, a w centrach prasowych pojawiło się spora porcja zdjęć. Galerię z nich stworzoną można znaleźć TUTAJ. Do tego Sky Sports pochwaliło się kilkoma ujęciami nagranych bolidów.


Jeśli chodzi o to, co faktycznie działo się na Circuit de Barcelona-Catalunya, to należy zacząć od zespołów, jakie wystąpiły w poniedziałek. Mowa o: Mercedesie, Red Bullu, Racing Bulls, Haasie, Audi, Alpine i Cadillacu. Z tego grona tylko dla stajni z Milton Keynes był to debiut z wykorzystaniem nowej konstrukcji, którą rano oficjalnie pokazała.

McLaren i Ferrari już wcześniej zapowiadali, że opuszczą poniedziałkowy sprawdzian. Zważywszy jednak na zapowiadane opady deszczu, nie wiadomo, czy wyjadą we wtorek na tor (co dotyczy w zasadzie całej stawki). Jak wiadomo, Williams w ogóle nie przyjdzie do Hiszpanii, a w trakcie dzisiejszych zajęć Aston Martin poinformował, że najwcześniej wyjedzie ze swoim bolidem w czwartek.

Dzięki filmikowi przygotowanemu przez F1 jasne było, że zespoły nie zwlekały z opuszczaniem garaży i o 9.00 z alei serwisowej wyjeżdżały auta Mercedesa oraz Audi. Kolejno dołączali potem Alpine, Racing Bulls, Cadillac, Red Bulla oraz - o około 9.20 - Haas. Zajęcia trwały tradycyjnie od 9.00 do 18.00 z godzinną przerwą o 13.00.


Jeśli chodzi o kierowców wystawionych przez zespoły, to tylko dwa z nich zdecydowały się ich zmienić w czasie przerwy obiadowej. Uczynili to Mercedes i Cadillac. W przypadku niemieckiej drużyny najpierw w samochodzie zasiadł Kimi Antonelli, a potem George Russell, zaś amerykańskiej najpierw Valtteri Bottas, a następnie Sergio Perez.

Cały dzień za kierownicą swoich bolidów otrzymali za to: Isack Hadjar w Red Bullu (dla którego był to pierwszy formalny występ jako zawodnika głównej ekipy Byków), Liam Lawson w Racing Bulls, Esteban Ocon w Haasie, Gabriel Bortoleto w Audi oraz Franco Colapinto w Alpine.

Warunki na hiszpańskiej nitce rano były nieco wilgotne, w związku z czym w niektórych samochodach można było zauważyć zarówno opony deszczowe, jak i przejściowe. Później cała stawka jeździła już na slickach i wiadomo, że Hadjar wykręcił swój czas na gumie (C3). Niestety, brakuje stosownej informacji co do ogumienia wykorzystywanego na najlepszych kółkach innych zawodników.

Oczywiście do tabeli z czasami nie można przywiązywać dużej wagi, a już zwłaszcza dla tak nietypowych testów, podczas których sprawdzano nowe jednostki napędowej. Rezultat Hadjara na poziomie 1:18.159 w zestawieniu z zeszłorocznym podbarcelońskim czasem pole position Oscara Piastriego (1:11.546) potwierdza jednak plotki o tym, że spadek tempa odświeżonych maszyn nie będzie taki duży.

Prawdziwe brawa należą się zespołom i producentom silnikowym za niezawodność w czasie tych zajęć. Jej skala była zdecydowanie wyższa niż to, co wydarzyło się w trakcie pierwszych testów w Jerez w 2014 roku. Wystarczy wspomnieć, że wtedy najwięcej okrążeń, bo 31, zrobił Kimi Raikkonen, podczas gdy dzisiaj najlepszy w tej statystyce, Esteban Ocon, aż 154.

Solidne przebiegi odhaczyli też Mercedes, Red Bull oraz Racing Bulls. Jest to pozytywna informacja zwłaszcza w kontekście byczej jednostki napędowej, która łącznie pokonała 195 okrążeń. Trochę powodów do zmartwień mają nowi za to nowi gracze w stawce, czyli Cadillac i Audi. Przebiegi tych ekip zatrzymały się odpowiednio na poziomie 44 oraz 27 kółek.

Niepokojące może to być szczególnie w przypadku Niemców i ich silnika, bowiem już w trakcie tzw. dnia filmowego mieli swoje problemy (przejechali raptem 50 z możliwych 200 kilometrów). Dzisiaj Bortoleto zatrzymał się na torze wskutek awarii technicznej około 11.30 i nie powrócił już więcej do pracy.


Nie był to jedyny taki postój na hiszpańskim owalu, który zakończył się wywieszeniem czerwonej flagi. Chwilowego posłuszeństwa odmówiły również bolidy Colapinto oraz Lawsona, przy czym ta dwójka powróciła później do swoich obowiązków.


Hiszpańskie próby zostaną wznowione jutro, aczkolwiek - jak już wspominaliśmy - pogoda może płatać figle, w związku z czym nie należy nastawiać się na zbyt dużo akcji, tym bardziej że ekipy mogą jeździć przez 3 dni. Być może pojawi się za to ktoś z nieobecnego dzisiaj duetu McLaren-Ferrari, aby nie ryzykować straceniem czasu w kolejnych dniach.

Wyniki

Poz. Kierowca Zespół Czas Ilość okrążeń Opony
1 fr Isack Hadjar Red Bull 1:18.159 107 C3
2 gb George Russell Mercedes 1:18.696 93 b.d.
3 ar Franco Colapinto Alpine 1:20.189 60 b.d.
4 it Kimi Antonelli Mercedes 1:20.700 56 b.d.
5 fr Esteban Ocon Haas 1:21.301 154 b.d.
6 nz Liam Lawson Racing Bulls 1:21.513 88 b.d.
7 fi Valtteri Bottas Cadillac 1:24.651 33 b.d.
8 br Gabriel Bortoleto Audi 1:25.296 27 b.d.
9 mx Sergio Perez Cadillac 1:25.974 11 b.d.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.