WIADOMOŚCI

Kierowców zbulwersowała sytuacja z rozpadającym się asfaltem w Monako
Kierowców zbulwersowała sytuacja z rozpadającym się asfaltem w Monako © Pirelli

Dużo frustracji wylało się ze strony kierowców po głębokich uszkodzeniach nawierzchni, do jakich doszło w czasie weekendu w Monako. "Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca " - zaznaczył m.in. Oscar Piastri.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Na 10 okrążeń przed finiszem GP Monako dyrekcja wyścigu zarządziła wywieszenie czerwonej flagi. Jako formalny tego powód wskazano konieczność przeprowadzenia inspekcji barier w zakręcie im. Antonego Noghesa po tym, jak rozbił się w nim Charles Leclerc.

Gdy jednak na torze pojawili się oficjele FIA, na czele z Ruim Marquezem, na jaw wyszły inne stojące za tym względy. Okazało się, że zaczęto sprawdzać nawierzchnię w tym obszarze, której stan był ewidentnie daleki od idealnego. Wszystko potęgował jeszcze fakt, iż wcześniej w tym samym miejscu swoją kraksę miał Lance Stroll.


Jeszcze ciekawiej zaczęło się robić po zakończeniu zmagań, gdy w mediach pojawiły się zdjęcia wyraźnych uszkodzeń asfaltu. Do tej czujni obserwatorzy zauważyli repostowane przez Sergio Pereza wideo, z którego wynikało, że już na 25. okrążeniu zwrócił uwagę na problemy z nawierzchnią, a po kraksie Strolla na 60 kółku podkreślił, że to nie była jego wina.


Ciekawy raport w temacie niedzielnej przerwy - która de facto trwała aż 35 minut - wypuściło The Athletic, wyjaśniając też, dlaczego przed restartem kierowcy wykonali jeszcze dwa okrążenia za samochodem bezpieczeństwa. Rzecznik FIA wyjaśnił, że wówczas chciano zebrać opinie nt. stanu nawierzchni w tym feralnym miejscu.

Okazało się, że sami zawodnicy już przed wyścigiem zauważyli te uszkodzenia. Mówił o tym Nico Hulkenberg, a The Athletic dodało, że na 1. okrążeniu odnotował to już Carlos Sainz, a na 9. Esteban Ocon. Wtórował w tym również Oscar Piastri:

"Na początku wyglądało to trochę jak kulki gumy, ale już później można było zobaczyć nawet pojawiające się dziury. W końcówce to nie wyglądało zbyt dobrze, więc oczywiście takie rzeczy nie powinny mieć miejsca", zaznaczył Australijczyk.

Dopytany o to, czy stan toru był odpowiedni po restarcie, Piastri odpowiedział krótko, że nie.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.