Mimo iż Fernando Alonso nie wygrał dzisiejszego wyścigu, a nawet nie stanął na jego podium, po GP Japonii 2013 został liderem klasyfikacji wszech czasów wyprzedzając pod kątem ilości zdobytych punktów w całej karierze F1 Michaela Schumachera.
12 punktów za czwartą lokatę wystarczyło, aby Hiszpan miał na swoim koncie po wyścigu 1571 oczek, czyli o pięć więcej niż ma przy swoim nazwisku 7-krotny mistrz świata- 1566.„Jestem bardzo dumny, że zostałem kierowcą z największą liczbą punktów w historii tego sportu, nawet jeżeli od kilku lat, zmieniony jest system punktowy i dostaje się więcej punktów” mówił po GP Japonii Alonso.
Zwycięzca tegorocznego GP Japonii, Sebastian Vettel aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tej klasyfikacji, mając przy swoim nazwisku już 1351 punktów.
Niemiec wygrywając dzisiaj piąty wyścig z rzędu zapisał się jednak w innej statystyce F1. Sztuka wygrania pięciu wyścigów z rzędu do tej pory udała się tylko pięciu kierowcom: Clarkowi, Ascariemu, Michaelowi Schumacherowi, Jackowi Brabhamowi oraz Mansellowi.
13.10.2013 14:37
0
Totalna glupota. Aby takie statystyki mialy jakikolwiek sens trzebaby bylo przekalkulowac chociazby czesciowo stare statystykii do nowego systemu punktowego, bo wtedy za zwyciestwo bylo 10pkt a teraz 25.
13.10.2013 14:50
0
@1 Zgadam się. Według mnie Michael i tak króluje. Zresztą Vettel i tak za niedługo przebije Fernando, więc nie ma o czym mówić.
13.10.2013 14:55
0
Bardzo mało sensowne jest porównywanie różnych systemów punktowych, dlatego tego typu osiągnięcie nie jest miarodajne. Ale gratulacje się należą. Jakąś tam informacje to ze sobą niesie.
13.10.2013 15:05
0
Dla ciekawskich zrobiłem zestawienie w 3 systemach punktowych 1 system (10-6-4-3-2-1) MSC 1329, ALO 744 2 system (10-8-6-5-4-3-2-1) MSC 1560, ALO 983 3 system (obecny) MSC 3850, ALO 2407
13.10.2013 15:06
0
@4 Dzięki bardzo :) To wszystko pokazuje.
13.10.2013 15:12
0
Zgadzam sie z userami powyżej. To totalna glupota takie statystyki robić no chyba że policzy sie punkty wszystkich tym samym systemem punktacji. Schumacher króluje i tak na długo jeszcse pozostanie.
13.10.2013 15:16
0
Obecny system punktacji powinien ruszyć od zera bo nijak się ma do poprzednich.
13.10.2013 15:37
0
ale wg mnie pokazuje to że pomimo relatywnie niewielkiego stażu w F1 w porównaniu do doświadczonych kierowców vettel jest już tak wysoko w tym zestawieniu ciekawe o czym to świadczy ?
13.10.2013 16:05
0
fanAlonso=pziom o tym że ma dobry bolid:) nawet bardzo:)
13.10.2013 17:34
0
O rany jaka żenada szkoda, że zmienili tę punktacje. Niestety ten ktoś ma o 5 tytułów mistrzowskich mniej niż ten co zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji wszech czasów jeżeli chodzi o zgromadzone punkty. Ale sebek na pewno go i w tej klasyfikacji przegoni bo już pod względem tytułów jest lepszy.
13.10.2013 18:00
0
No cóż, co więcej pozostało Alonso oprócz fajnych statów. Ostatnie mistrzostwo z 2006 roku... To już 7 lat.
13.10.2013 19:26
0
Ogólnie nawiązując do systemu punktowego to 7 pkt różnicy między 1. a 2. miejscem to moim zdaniem lekka przesada, 4 pkt byłby idealnym rozwiązaniem, albo powrót do systemu 10-8-6-5-4-3-2-1.
13.10.2013 19:31
0
up wlasnie dlatego wprowadzili taką dużą roznice miedzy 1 a 2 miejscem, aby sie starać o wygrane. w poprzednim systemie kierowcy ciułali pkt i dojezdzajac na 2-3 miejscu i nie musieli ryzykowac ataku dla 2 pkt.
13.10.2013 19:39
0
Tak, ale bez przesady żeby 4 wyścigi przed końcem sezonu zawodnik ma już mistrza w kieszeni. Przy punktacji 10-8... regularni kierowcy w słabszych bolidach mają większe szanse w walce o tytuł.
13.10.2013 19:40
0
Niech Fredek przeliczy sobie punkty średnio na GP, to wtedy jego duma powinna wrócić na właściwe miejsce.
13.10.2013 20:03
0
15. Faktycznie, bo urośnie jeszcze bardziej :). Średnia ilość punktów na GP: Schumacher - 5.1 Alonso - 7.4
13.10.2013 20:11
0
Jeszcze trochę i Vettel nadgoni tą statystykę, a niewiele mu brakuje a będzie jeździł znacznie dłużej niż Fernando :P
13.10.2013 20:24
0
@16 Chodziło mi o Vettela, a nie o Schumachera. Szumi jest już na panteonie i swojego miejsca nie straci. Niech się Alonso z jeżdzącymi ściga, bo jak tak dalej pójdzie będzie jeszcze próbował zdeklasować Heidfelda w długości bezawaryjnej jazdy ;)
13.10.2013 23:40
0
Jeszcze kilka takich przekrętów jak w Japonii i VET będzie miał kolejne szemrane zwycięstwo w statystykach. Ech ten sport zszedł już na psy.
14.10.2013 00:34
0
Idąc tym tokiem myślenia, to Małysz już dawno przegonił obu kierowców, bo za jeden wygrany konkurs dostawał aż 100 pkt. Skoro można mieszać systemy punktowe, to pewnie też dyscypliny...
14.10.2013 06:57
0
A kto pobije Alonso w przekrętach gdy np jego kolega musiał rozbić samochód na bandzie narażając zycie by ten mógł zająć dobre miejsce :-)
14.10.2013 09:22
0
@jackos - liderem przekrętów jest Schumacher. Ale Alonso depcze mu po piętach. ;)
14.10.2013 20:43
0
@22 Vettel do nich zbyt wiele nie traci.
14.10.2013 22:04
0
21 a piquetowi ktoś przystawił lufę do głowy że musiał to zrobić ? fakt to był przekręt ale piquet się na to zgodził a gdy go wywalili to wypaplał wszystko, jakby inni też tak mieli to usłyszelibyśmy o wielu innych przekrętach
21.10.2013 21:13
0
@fanAlonso=pziom - wystarczy, że grożono wyrzuceniem. A wiadomo, że byłby to koniec z F1. Ujawnił fakty, które i tak niewiele zmieniły w jego karierze - na dalsze starty w F1 nie miał szans. ;)
21.10.2013 23:25
0
Hej wesoła, choć chyba niezbyt rozgarnięta brygado z komentarzy wyżej. Nowy system punktacji dający 25pkt za wygraną wprowadzono dopiero w 2010 roku a nie wiem czy wiecie, ale w tym roku do F1 wrócił też pan Schumacher. I jeździł aż do 2012. Czyli Alonso ma cały 1 (słownie: jeden) sezon punktowania w nowym systemie więcej od Schumachera... Wcześniej obaj punktowali w systemach, gdzie za wygraną było 10pkt. Tak więc gadanie, że nie można ich punktów porównywać jest trochę naciągane - Schumacher miał 3 sezony od 2010 gdzie mógł "natłuc" masę punktów. I to nie wina Alonso ani nie systemu naliczania punktów, że Schumiemu od 2010 do 2012 nie wychodziło nawet dojeżdżanie do mety i punktowo "dostawał" lanie nawet od Rosberga :) Tak więc nie kwiczcie już jakie takie porównania są niesprawiedliwe bo to bardziej ciekawostka niż jakiś fakt stwierdzający cokolwiek ale jednak należy pamietać, że to nie są kierowcy z różnych epok - Schu i Alo zaliczyli razem 8 sezonów jazdy, a to niemało. Aha i ALonso jeden sezon zaliczył w Miniardi i nigdy nie miał tak dominującej maszyny jak Schumacher w 2002 czy 2004 roku.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się