WIADOMOŚCI

Popisy wielokrotnych mistrzów świata w Malezji! Verstappen najlepszy i kolejny dramat Russella!
Popisy wielokrotnych mistrzów świata w Malezji! Verstappen najlepszy i kolejny dramat Russella! © Red Bull

Malezyjski obiekt powrócił do kalendarza F1 po 9 latach nieobecności i nie zawiódł kibiców. Przede wszystkim nie zabrakło opadów deszczu, choć wskutek wstrzymanego startu kierowcy nie najeździli się zbyt dużo w takich warunkach. Tak czy inaczej w zdradliwych warunkach swoją klasę pokazało trzech wielokrotnych mistrzów świata, na czele z Maxem Verstappenem, który wywalczył pierwszy triumf w sezonie 2026. Tym samym Red Bull zapisał kolejny kamień w swojej historii, odhaczając premierowe zwycięstwo z własnym silnikiem produkowanym we współpracy z Fordem. Na podium znaleźli się też Kimi Antonelli i Lewis Hamilton. W przypadku Brytyjczyka był to o tyle imponując wynik, że jeszcze na 10. okrążeniu znajdował się na... 18. miejscu. Ogromne słowa uznania należą się również trzeciemu z wielokrotnych mistrzów świata, czyli Fernando Alonso, który uplasował się na 8. lokacie. Kolejny dramat przeżył za to George Russell, którego w samej końcówce pokonała usterka silnikowa.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Sepang International Circuit nie gościł F1 od 2017 roku, więc gdy tylko pojawiła się informacja o tym, że GP Bahrajnu zostanie rozegrane właśnie na tym torze, całe jej środowisko wpadło w niemałą euforię. Długie proste, liczne miejsce do wyprzedzania, duża degradacja ogumienia, wysokie temperatury i wilgotność, niespodziewane opady deszczu - to zawsze stanowiło idealny przepis na świetne ściganie się.

Do tego od samego przyjazdu do Malezji trudno było wskazać jednoznacznego faworyta. Piątkowe symulacje wskazywały na podobne osiągi czołowej czwórki zespołów. W czasówce to jednak Red Bull wyszedł przed szereg i Max Verstappen wywalczył pierwsze tym sezonie pole position. Było to przełamanie kwalifikacyjnej hegemonii jednostek napędowych Mercedesa.

Sam niemiecki zespół rozczarował w kwalifikacjach, z czym nie krył się Toto Wolff. Pozytywnie zaskoczył za to Lewis Hamilton, który wywalczył 2. miejsce. Tym samym uniemożliwił podwójny "triumf" Red Bullowi, bowiem Isack Hadjar spadł na 3. lokatę. Francuz nie mógł z niej jednak zrobić użytku, ponieważ wskutek kary silnikowej został oddelegowany do startu z 8. pola.

Na sam koniec stawki przesunięto natomiast Franco Colapinto i Arvida Lindblada. Dwójka ta otrzymała też komponenty silnikowe spoza regulaminowej puli. Ostateczną kolejność startową zamieszczaliśmy TUTAJ. Z organizacyjnych kwestii należało jeszcze wspomnieć o przesunięciu pachołka przy wjeździe do alei serwisowej, który sprawiał wiele problemów kierowcom w treningach.


Klimat równikowy niejednokrotnie dostarczał dodatkowych emocji i na powtórkę zanosiło się także w tym roku. O ile jednak w piątek i sobotę opady deszczu oszczędzały stawkę, o tyle w niedzielę przywitały ją ze zdwojoną siłą. Tym samym była to szansa na pierwszy mokry wyścig w nowej erze regulacyjnej, ale jego rozpoczęcie zostało wstrzymane przez dyrekcję wyścigu.

Opady deszczu okazały się bowiem bardzo duże, a ilość stojącej wody na torze powodowała, że nawet samochód medyczny łapał uślizgi. Doprowadziło to naturalnie do drastycznych spadków temperatur, gdyż ta powietrza wynosiła 25 stopni Celsjusza, zaś nawierzchni 35. Z oczywistych względów wszystkie plany strategiczne wylądowały w koszu.

09:40 - okrążenia formujące: Po 40 minutach oczekiwania dyrekcja wyścigu zarządziła wreszcie rozpoczęcie okrążenia formującego. Z racji panujących warunków kierowcy ruszyli za samochodem bezpieczeństwa. Spod koców grzewczych w całej stawce wyłoniły się przejściowe opony.

Z góry FIA narzuciła co najmniej dwa kółka rozgrzewkowe, co oznaczało skrócenie dystansu wyścigu. Już na wyjściu z zakrętu nr 2 Isack Hadjar wylądował w żwirze, ale zdołał powrócić na tor. Poza liniami chwilowo znalazł się też Lando Norris. Problemy techniczne napotkały za to dwóch pierwszych kierowców, czyli Verstappena i Hamiltona.

Dwójka ta miała trudności z przyśpieszaniem swoich maszyn. O ile Red Bull szybko z tym się uporał, o tyle Brytyjczyk jechał na tyle wolno, że został wyprzedzany przez kolejnych kierowców. Doprowadziło to do niemałego chaosu na torze, tym bardziej że później zatrzymał się na prostej między zakrętami 14 a 15.

Co więcej, kolejne samochody zaczęły nękać podobne kłopoty, bowiem z powodu opadów deszczu oprogramowania silnikowe po prostu… się pogubiły. Dotknęło to Estebana Ocona i Valtteriego Bottasa. Ponieważ kierowcy tak naprawdę rozmieścili się na całej nitce toru, dyrekcja wyścigu postanowiła wstrzymać procedurę startową. Cała stawka zjechała zatem do alei serwisowej.

10:04: W alei serwisowej zawodnicy byli rozlokowani na zupełnie innych pozycjach niż tych pierwotnych. Z tego powodu napłynął komunikat ze strony FIA o tym, że kierowcy ruszą ze swoich oryginalnych miejsc. W związku z tym zrobiło się duże poruszenie w pit lane, ponieważ mechanicy zaczęli układać samochody w odpowiedniej kolejności.

10:22: Dyrekcja wyścigu wreszcie poinformowała o kolejnej godzinie rozpoczęcia zmagań. Tym razem wyznaczono ją na 10:33. Pojawiło się też potwierdzenie o tym, że dystans wyścigu zostanie skrócony o jedno kółko.

Dobór ogumienia na start: Kolejna długa przerwa doprowadziła od tego, że warunki znacznie się zmieniły, a tor zaczął przesychać. W związku z tym pojawiła się duża różnorodność w doborze opon, bowiem niektórzy kierowcy zaczęli opuszczać aleję serwisową na gładkich oponach.

W miękkie opony zostali wyposażeni kierowcy Ferrari, a w pośrednie McLarena. W dalszych rejonach stawki też nie brakowało slicków. Otrzymał je m.in. Pierre Gasly, który bardzo szybko wypadł z toru. Hamilton zaczął natomiast informować przez radio, że nawierzchnia pozostaje cały czas mokra.

W związku z tym aleję serwisową w celu powrotu na "przejściówki" odwiedzili Oscar Piastri, Gabriel Bortoleto, Nico Hulkenberg, Lance Stroll oraz Sergio Perez. Hamilton, Leclerc i Norris pozostali jako jedyni z czołówki na gładkim ogumieniu.

START z pól startowych: Po dwóch okrążeniach jazdy za samochodem bezpieczeństwa wreszcie kierowcy ustawili się na gridzie, aby ruszyć do GP Bahrajnu w Malezji. Kapitalnie wystartowali obaj kierowcy Mercedesa, którzy objęli prowadzenie w kolejności Kimi Antonelli-George Russell. Na 3. lokatę spadł Verstappen, tocząc jeszcze ciekawy pojedynek z Liamem Lawsonem do zakrętu nr 4.


Jak można było się spodziewać, kierowcy, którzy ruszyli na oponach bez bieżnika, osunęli się błyskawicznie w stawce. Norris wylądował na 15. miejscu, a Hamilton na 16. Leclerc już po jednym kółku zjechał do boksu, aby powrócić na przejściowe ogumienie i wymienić uszkodzone przednie skrzydło.

Usterka w samochodzie Monakijczyka była podyktowana jego kolizją z Hulkenbergiem. Kolejność topowej dziesiątki wyglądała następująco: Antonelli, Russell, Verstappen, Lawson, Hadjar, Sainz, Ocon, Albon, Lindblad (awans o 13 pozycji) i Piastri.

5./6. okrążenie: Ferrari próbowało wezwać Hamiltona w celu otrzymania opon z zielonym paseczkiem. Brytyjczyk postanowił jednak pozostać na torze, który szybko przesychał. Tymczasem Verstappen wyprzedził Russella w zakręcie nr 4, zaś Hadjar Lawsona. Pojawiła się też chwilowa żółta flaga spowodowana przygodą Franco Colapinto.

8./9. okrążenie: Leclerc zaczął wyprzedzać kierowców z tyłu stawki pozostających na slickach. Z kolei z Albona wyprzedził Lindblad. Verstappen zaczął zaś napierać na Antonellego, ale jego próby ataków zostały wstrzymane przez utknięcie w żwirze Bottasa.


Poskutkowało to wyjazdem samochodu bezpieczeństwa, a ponieważ warunki znacząco się poprawiły, zawodnicy masowo zaczęli zjeżdżać po gładkie opony. Wystąpiła jednak spora różnorodność w założonych gumach. Duety Mercedesa i Alpine oraz Perez dostali pośrednie opony, natomiast przedstawiciele Racing Bulls i Astona Martina oraz Norris twarde.

Pozostali kierowcy zostali wyposażeni w miękkie mieszanki, na czele z duetem Red Bulla. Jako jedyny do boksu w tym czasie nie zjechał Hamilton, pozostając na swoim pierwotnym komplecie z czerwonym oznaczeniem. Kolejność punktowanej dziesiątki po tej sekwencji pit stopów wyglądała następująco: Antonelli, Verstappen, Russell, Hadjar, Lawson, Ocon, Lindblad, Sainz, Bortoleto i Piastri.

13. okrążenie: Verstappen zaczął atakować Antonellego już na pierwszych metrach restartu, wyprzedzając finalnie go w zakręcie nr 4. Do tej dwójki dołączył też Russell, który również znalazł się przed Włochem. Znacząco w stawce osunął się za to Sainz, spadając na 18. miejsce. Wszystko przez kolizję z Bortoleto. Dzięki temu na 10. miejsce wskoczył Hulkenberg.


15./16. okrążenie:
W dalszych rejonach stawki przebijali się Hamilton, Norris i Leclerc, którzy zaczęli pukać do pierwszej dziesiątki. Po kilku chwilach siedmiokrotny mistrz świata znalazł się już na 9. pozycji, wykorzystując m.in. zjazd do boksu Bortoleto. W międzyczasie dyrekcja wyścigu poinformowała o włączeniu tryb wyprzedzania.

19. okrążenie: Verstappen odskoczył Russellowi na ponad 3 sekundy, a Antonelli zaczął sugerować przez radio, że dysponuje lepszym tempem od zespołowego partnera. Z kolei Hamilton przesunął się o kolejne dwie lokaty, wyprzedzając najpierw Piastriego, a później Lindblada.

21. okrążenie: Antonelli skutecznie zaatakował Russella w zakręcie nr 4, dzięki czemu znalazł się na pozycji wicelidera, tracąc 5 sekund do Verstappena. Sędziowie natomiast przyznali 10 sekund Bortoleto za uderzenie w Sainza przy restarcie.

23./24./25. okrążenie: Leclerc i Norris zamienili się kolejność między sobą i dogonili punktowaną dziesiątkę. Bez większych problemów wypchnęli z niej Hulkenberga. Trójka ta dojechała też do Lindblada i Piastriego. W ostatecznym rozrachunku zawodnik Racing Bulls stracił pozycje na rzecz obu reprezentantów McLarena oraz Leclerca.

W międzyczasie dyrekcja wyścigu poinformowała o powyścigowym śledztwie sędziów dot. chaotycznej jazdy Albona. Co istotne, do kierowców zaczęły też nadchodzić komunikaty o zbliżających się ponownych opadach deszczu. Verstappen natomiast odjechał Antonellemu już na ponad 7 sekund, co było spowodowane skasowaniem przez Włocha pachołka przy wjeździe do pit lane.

27./28./29./30./31./32./33./34. okrążenie: Piastri, Leclerc i Norris dogonili Lawsona oraz Ocona, w związku z czym zaczęły się pojedynki w tej grupie. Trójka ta błyskawicznie uporała się z Francuzem, ale z kierowcą Racing Bulls już tak nie było.

Chwilę później Leclerc - podobnie jak Lindblad - zjechał do boksu. Monakijczyk został wyposażony w kolejny zestaw miękkiego ogumienia. Lindblad dostał za to twarde gumy. Podobnie postąpiono w Haasie z Oconem, który zwiedził trawę przy wjeździe do boksu. Piastri w końcu uporał się z Lawsonem, który też zjechał na pit stop.


W czołówce również zdecydowano się na kolejną sekwencję pit stopów. Zapoczątkowali to Hadjar i Hamilton, pętlę później uczynił to Russell, a jeszcze na kolejnej pętli Verstappen i Antonelli. Duety Red Bulla i Mercedesa otrzymały miękkie opony, zaś Hamilton pośrednie.

Ciąg pit stopów zakończył McLaren, zakładając Piastriemu twarde opony, zaś Norrisowi miękkie. W ten sposób kolejność czołowej dziesiątki wyglądała następująco: Verstappen, Antonelli, Russell, Hadjar, Hamilton, Leclerc, Lawson, Piastri, Norris i Lindblada. Przewaga Holendra nad liderem mistrzostw świata wynosiła ponad 10 sekund.

36. okrążenie: Piastri uporał się z Lawsonem.

38./39./40. okrążenie: Dyrekcja wyścigu poinformowała o powyścigowym śledztwie dot. niebezpiecznego wypuszczenia Hulkenberga w alei serwisowej. Norrisowi udało się natomiast wyprzedzić Lawsona, a na Lindblada zaczął naciskać nie kto inny, jak Alonso. Po ciekawym pojedynku w pierwszych dwóch zakrętach Hiszpan wyprzedził Brytyjczyka, wskakując do punktowanej dziesiątki.

42./43./44./45. okrążenie: Po kilku kółkach bliskiej jazdy za Hadjarem Hamilton zaczął straszyć swojego rywala w pierwszych zakrętach. Z kolei Verstappen odjechał Antonellemu już na blisko 12 sekund. Rywalizacja została jednak zahamowana wskutek awarii skrzyni biegów w bolidzie Albona, który zatrzymał się w okolicach łuku nr 2.

Dyrekcja wyścigu zarządziła wirtualną neutralizację i Red Bull wezwał do boksu Verstappena po kolejny zestaw miękkich opon. Tak samo postąpiło Ferrari z dwoma swoimi kierowcami. Co ciekawe, początkowo nie uczynił tego Mercedes, przez co Verstappen znalazł się za plecami Antonellego. Pętlę później i Niemcy tak postąpili, w związku z czym status quo zostało zachowane. Mechaników odwiedził też Hadjar.


Ponieważ neutralizacja się przedłużała, a marshale nie byli w stanie posprzątać samochodu Albona, na torze po raz kolejny pojawił się Bernd Maylander. W związku z tym reszta kierowców też zjechała do boksu, otrzymując miękkie opony. Jedyny wyjątek dotyczył Piastriego, który dostał pośrednie gumy. Kolejność topowej dziesiątki wyglądała następująco: Verstappen, Antonelli, Russell, Hadjar, Hamilton, Leclerc, Piastri, Norris, Lawson i Alonso.

50. okrążenie: Pobyt samochodu bezpieczeństwa wydłużał się z powodu odzyskiwania pozycji przez dublowanych kierowców. Doszło jednak do dwóch ważnych wydarzeń, ponieważ awaria jednostki napędowej dotknęła bolidu Russella, który tym samym zatrzymał się na torze. Poza nim chwilowo znalazł się Norris, który ratował się przed uderzeniem w… Piastriego. Przez to spadł na 11. miejsce. Dzięki temu do punktowanej dziesiątki wskoczył Lindblad, a do czołowej trójki Hadjar.


52./53./54. okrążenie:
W końcu doszło do restartu, który bardzo dobrze rozegrał Verstappen. Piastri musiał agresywnie bronić się przed Lawsonem, co finalnie mu się udało. Z kolei Norris uporał się z Lindbladem i Hulkenbergiem (dwója ta zamieniła się kolejnością między sobą). Mocno na Hadjara naciskał Hamilton i ostatecznie wyprzedził go w pierwszym zakręcie na kolejnej pętli. Chwilę później zawodnika Red Bulla wyprzedził też Leclerc.

META: Verstappen zameldował się na mecie z ponad 2 sekundy przewagi nad Antonellim. Dzięki temu Red Bull zapisał swoje pierwsze zwycięstwo z własnym silnikiem. Dla samego czterokrotnego mistrza świata był to naturalnie premierowy triumf w nowej erze regulacyjnej, odhaczając 11. sezon z rzędu z wygranym wyścigiem.

Jeśli chodzi o lidera mistrzostw świata, po wycofaniu się Russella jego przewaga w klasyfikacji generalnej wzrosła do 84 punktów. Podium uzupełnił Hamilton, który powrócił na niego po 6 wyścigach przerwy. Za jego plecami uplasowali się Leclerc, Hadjar, Piastri i Lawson.

8. lokatę do mety dowiózł Alonso, zapewniając najlepszy tegoroczny wynik Astonowi Martinowi w tym roku. Za nim znalazł się Norris, który o mały włos nie uderzył w Hiszpania w ostatnim zakręcie. Punktowaną dziesiątkę zamknął Lindblad. Warto również odnotować, że aż 7 pit stopów wykonał dzisiaj Cadillac w przypadku Pereza.

Wyniki

# Kierowca Czas Liczba okrążeń Opony
1

Max Verstappen

Red Bull

1:37.520
23
S
2

George Russell

Mercedes

1:37.903
+0.383 s
25
S
3

Isack Hadjar

Red Bull

1:38.303
+0.783 s
23
S
4

Charles Leclerc

Ferrari

1:38.367
+0.847 s
25
S
5

Kimi Antonelli

Mercedes

1:38.580
+1.060 s
23
S
6

Lewis Hamilton

Ferrari

1:38.590
+1.070 s
21
S
7

Pierre Gasly

Alpine

1:38.715
+1.195 s
22
S
8

Liam Lawson

Racing Bulls

1:39.106
+1.586 s
22
S
9

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:39.197
+1.677 s
27
S
10

Nico Hulkenberg

Audi

1:39.211
+1.691 s
23
S
11

Oscar Piastri

McLaren

1:39.276
+1.756 s
23
S
12

Lando Norris

McLaren

1:39.293
+1.773 s
21
S
13

Gabriel Bortoleto

Audi

1:39.548
+2.028 s
25
S
14

Fernando Alonso

Aston Martin

1:39.683
+2.163 s
22
S
15

Esteban Ocon

Haas

1:40.158
+2.638 s
23
S
16

Oliver Bearman

Haas

1:40.311
+2.791 s
23
S
17

Alexander Albon

Williams

1:40.321
+2.801 s
22
S
18

Lance Stroll

Aston Martin

1:40.413
+2.893 s
19
S
19

Franco Colapinto

Alpine

1:40.531
+3.011 s
22
S
20

Carlos Sainz

Williams

1:40.605
+3.085 s
25
S
21

Valtteri Bottas

Cadillac

1:40.800
+3.280 s
23
S
22

Sergio Perez

Cadillac

1:40.820
+3.300 s
24
S
# Kierowca Czas Liczba okrążeń Opony
1

Charles Leclerc

Ferrari

1:37.528
29
S
2

Isack Hadjar

Red Bull

1:37.627
+0.099 s
23
S
3

Lando Norris

McLaren

1:37.665
+0.137 s
25
S
4

Max Verstappen

Red Bull

1:37.785
+0.257 s
20
M
5

Lewis Hamilton

Ferrari

1:37.833
+0.305 s
28
S
6

Oscar Piastri

McLaren

1:37.899
+0.371 s
26
S
7

George Russell

Mercedes

1:38.020
+0.492 s
28
M
8

Kimi Antonelli

Mercedes

1:38.060
+0.532 s
28
M
9

Liam Lawson

Racing Bulls

1:38.496
+0.968 s
30
S
10

Pierre Gasly

Alpine

1:38.588
+1.060 s
29
M
11

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:38.880
+1.352 s
33
M
12

Gabriel Bortoleto

Audi

1:39.051
+1.523 s
25
S
13

Nico Hulkenberg

Audi

1:39.109
+1.581 s
30
S
14

Esteban Ocon

Haas

1:39.361
+1.833 s
29
M
15

Fernando Alonso

Aston Martin

1:39.478
+1.950 s
28
S
16

Oliver Bearman

Haas

1:39.706
+2.178 s
30
S
17

Carlos Sainz

Williams

1:39.930
+2.402 s
31
S
18

Lance Stroll

Aston Martin

1:40.150
+2.622 s
26
S
19

Valtteri Bottas

Cadillac

1:40.186
+2.658 s
27
S
20

Alexander Albon

Williams

1:40.221
+2.693 s
30
S
21

Sergio Perez

Cadillac

1:40.938
+3.410 s
28
S
22

Franco Colapinto

Alpine

1:43.391
+5.863 s
31
M
# Kierowca Czas Liczba okrążeń Opony
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:36.302
11
S
2

Max Verstappen

Red Bull

1:36.580
+0.278 s
12
S
3

Isack Hadjar

Red Bull

1:36.860
+0.558 s
15
S
4

George Russell

Mercedes

1:36.912
+0.610 s
10
S
5

Charles Leclerc

Ferrari

1:37.016
+0.714 s
19
S
6

Lewis Hamilton

Ferrari

1:37.041
+0.739 s
15
S
7

Lando Norris

McLaren

1:37.161
+0.859 s
15
M
8

Oscar Piastri

McLaren

1:37.366
+1.064 s
15
S
9

Franco Colapinto

Alpine

1:37.920
+1.618 s
20
S
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:38.084
+1.782 s
24
S
11

Gabriel Bortoleto

Audi

1:38.204
+1.902 s
15
S
12

Fernando Alonso

Aston Martin

1:38.223
+1.921 s
13
S
13

Pierre Gasly

Alpine

1:38.241
+1.939 s
20
S
14

Esteban Ocon

Haas

1:38.252
+1.950 s
12
S
15

Liam Lawson

Racing Bulls

1:38.266
+1.964 s
17
S
16

Nico Hulkenberg

Audi

1:38.356
+2.054 s
14
S
17

Oliver Bearman

Haas

1:38.692
+2.390 s
12
S
18

Carlos Sainz

Williams

1:38.716
+2.414 s
21
S
19

Lance Stroll

Aston Martin

1:38.811
+2.509 s
12
S
20

Alexander Albon

Williams

1:39.049
+2.747 s
18
S
21

Valtteri Bottas

Cadillac

1:39.931
+3.629 s
14
S
22

Sergio Perez

Cadillac

1:40.223
+3.921 s
20
S
# Kierowca Czas Opony
1

Max Verstappen

Red Bull

1:36.477
S
2

Lewis Hamilton

Ferrari

1:36.595
+0.118 s
M
3

Charles Leclerc

Ferrari

1:36.730
+0.253 s
M
4

Oscar Piastri

McLaren

1:36.852
+0.375 s
S
5

Isack Hadjar

Red Bull

1:36.898
+0.421 s
S
6

Kimi Antonelli

Mercedes

1:37.041
+0.564 s
S
7

Lando Norris

McLaren

1:37.092
+0.615 s
S
8

Gabriel Bortoleto

Audi

1:37.106
+0.629 s
S
9

Pierre Gasly

Alpine

1:37.174
+0.697 s
S
10

Franco Colapinto

Alpine

1:37.179
+0.702 s
S
11

George Russell

Mercedes

1:37.264
+0.787 s
S
12

Liam Lawson

Racing Bulls

1:37.332
+0.855 s
S
13

Carlos Sainz

Williams

1:37.651
+1.174 s
S
14

Fernando Alonso

Aston Martin

1:37.721
+1.244 s
S
15

Lance Stroll

Aston Martin

1:37.729
+1.252 s
S
16

Carlos Sainz

Williams

1:37.883
+1.406 s
S
17

Nico Hulkenberg

Audi

1:37.970
+1.493 s
S
18

Oliver Bearman

Haas

1:37.980
+1.503 s
S
19

Esteban Ocon

Haas

1:38.233
+1.756 s
S
20

Alexander Albon

Williams

1:38.600
+2.123 s
S
21

Valtteri Bottas

Cadillac

1:38.611
+2.134 s
S
22

Sergio Perez

Cadillac

1:38.933
+2.456 s
S
# Kierowca Czas Opony
1

Max Verstappen

Red Bull

1:35.696
S
2

Kimi Antonelli

Mercedes

1:35.959
+0.263 s
S
3

Charles Leclerc

Ferrari

1:35.970
+0.274 s
S
4

Oscar Piastri

McLaren

1:36.020
+0.324 s
S
5

Lewis Hamilton

Ferrari

1:36.032
+0.336 s
S
6

Lando Norris

McLaren

1:36.173
+0.477 s
S
7

Isack Hadjar

Red Bull

1:36.192
+0.496 s
S
8

George Russell

Mercedes

1:36.245
+0.549 s
S
9

Pierre Gasly

Alpine

1:36.410
+0.714 s
S
10

Gabriel Bortoleto

Audi

1:36.814
+1.118 s
S
11

Liam Lawson

Racing Bulls

1:37.023
+1.327 s
S
12

Fernando Alonso

Aston Martin

1:37.220
+1.524 s
S
13

Carlos Sainz

Williams

1:37.527
+1.831 s
S
14

Lance Stroll

Aston Martin

1:37.566
+1.870 s
S
15

Franco Colapinto

Alpine

-:-.---
S
16

Arvid Lindblad

Racing Bulls

-:--.---
S
# Kierowca Czas Opony
1

Max Verstappen

Red Bull

1:35.130
S
2

Lewis Hamilton

Ferrari

1:35.428
+0.298 s
S
3

Isack Hadjar

Red Bull

1:35.558
+0.428 s
S
4

Kimi Antonelli

Mercedes

1:35.631
+0.501 s
S
5

Charles Leclerc

Ferrari

1:35.666
+0.536 s
S
6

Lando Norris

McLaren

1:35.757
+0.627 s
S
7

Oscar Piastri

McLaren

1:35.762
+0.632 s
S
8

George Russell

Mercedes

1:35.871
+0.741 s
S
9

Pierre Gasly

Alpine

1:37.210
+2.080 s
S
10

Gabriel Bortoleto

Audi

1:37.673
+2.543 s
S
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

Max Verstappen

Red Bull

1:35.130
12
2

Lewis Hamilton

Ferrari

1:35.428
+0.298 s
15
3

Isack Hadjar

Red Bull

1:35.558
+0.428 s
12
4

Kimi Antonelli

Mercedes

1:35.631
+0.501 s
12
5

Charles Leclerc

Ferrari

1:35.666
+0.536 s
12
6

Lando Norris

McLaren

1:35.757
+0.627 s
12
7

Oscar Piastri

McLaren

1:35.762
+0.632 s
12
8

George Russell

Mercedes

1:35.871
+0.741 s
12
9

Pierre Gasly

Alpine

1:37.210
+2.080 s
18
10

Gabriel Bortoleto

Audi

1:37.673
+2.543 s
18
11

Liam Lawson

Racing Bulls

1:37.023
+1.893 s
12
12

Fernando Alonso

Aston Martin

1:37.220
+2.090 s
9
13

Carlos Sainz

Williams

1:37.527
+2.397 s
12
14

Lance Stroll

Aston Martin

1:37.566
+2.436 s
12
15

Franco Colapinto

Alpine

-:--.---
8
16

Arvid Lindblad

Racing Bulls

-:--.---
9
17

Nico Hulkenberg

Audi

1:37.970
+2.840 s
6
18

Oliver Bearman

Haas

1:37.980
+2.850 s
9
19

Esteban Ocon

Haas

1:38.233
+3.103 s
9
20

Alexander Albon

Williams

1:38.600
+3.470 s
6
21

Valtteri Bottas

Cadillac

1:38.611
+3.481 s
6
22

Sergio Perez

Cadillac

1:38.933
+3.803 s
6


* kara przesunięcia o 5 miejsc z powodu montażu nadprogramowego silnika spalinowego (więcej TUTAJ)


** kara przesunięcia o 15 miejsc z powodu montażu nadprogramowego silnika spalinowego i doprowadzenia do kraksy w GP Azerbejdżanu (więcej TUTAJ)


*** kara przesunięcia o 30 miejsc z powodu montażu wielu nadprogramowych elementów silnikowych (więcej TUTAJ)

# Kierowca Czas Punkty
1

Max Verstappen

Red Bull

1:47:14.808
25
2

Kimi Antonelli

Mercedes

+2.307
18
3

Lewis Hamilton

Ferrari

+4.919
15
4

Charles Leclerc

Ferrari

+7.258
12
5

Isack Hadjar

Red Bull

+8.571
10
6

Oscar Piastri

McLaren

+9.454
8
7

Liam Lawson

Racing Bulls

+12.753
6
8

Fernando Alonso

Aston Martin

+13.372
4
9

Lando Norris

McLaren

+13.993
2
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

+15.928
1
11

Nico Hulkenberg

Audi

+17.404
12

Lance Stroll

Aston Martin

+18.052
13

Franco Colapinto

Alpine

+18.997
14

Oliver Bearman

Haas

+22.305
15

Esteban Ocon

Haas

+22.532
16

Pierre Gasly

Alpine

+23.315
17

Carlos Sainz

Williams

+25.431
18

Gabriel Bortoleto

Audi

+28.233
19

Sergio Perez

Cadillac

+29.310
20

George Russell

Mercedes

+6 okr.
21

Alexander Albon

Williams

DNF
22

Valtteri Bottas

Cadillac

DNF
Galeria:

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

31 KOMENTARZY
avatar
TRUSSER

04.10.2026 12:51

9

0

Takiej ulewy na początku tego GP Bahrajnu nie pamiętają najstarsi szejkowie.Apokalipsa XD !

Zasłużona wygrana Maxa,a ósmy Alonso znów zaskoczył pozytywnie


avatar
Litwak

04.10.2026 12:56 zmodyfikowany

2

1

Redbull najszybszy tu był, Mercedes brak tempa to co pojechał Hamilton kosmos. Długie czekanie na start mega, ten samochod sciagaany też długo i SC mogli jeszcze do końca wyścigu jechać za Nim jakoś w Abu Zabi w 2021 nie musieli się oddublowywać. Za długo to trwało z tym SC. Ferrari to mistrzowie mokry tor zakładają slicki jakoś Merc i RB potrafili załozyć przejściowki.


avatar
EnderWiggin

04.10.2026 19:47

2

0

@Litwak Oczywiście, że w 2021 kierowcy musieli się od dublować, ale tam dyrekcja postanowiła złamać przepisy i wypaczyć wynik rywalizacji, by zrobić sztuczne show 


avatar
Thanos

04.10.2026 13:02 zmodyfikowany

1

8

Co to był za spektakl! Max Verstappen rozbił bank i w wielkim stylu zgarnął swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026 na torze Sepang. A ta "awaria" nagłośnienia podczas hymnu i spontaniczny, ogłuszający ryk trybun "TU TU TU DU, MAX VERSTAPPEN!"? Mistrzostwo świata! Nawet jeśli ktoś twierdzi że ukartowane, wyszło obłędnie i aż miło było patrzeć na zgaszone miny wszystkich internetowych hejterów Maxa.  ​

W obozie Toto Wolffa totalna stypa: Russell nagle melduje awarię i odpada, oddając kolejne punkty w mistrzostwach a młody Kimi musi obejść się że smakiem zadowalając się drugą lokatą. Lewis z chłodem rutyniarza dowozi podium dla Ferrari a Leclerc po raz kolejny szarpie się z materią w Maranello na czwartym miejscu.  ​

W McLarenie bez zmian - tradycyjny cyrk na kółkach. Lando tradycyjnie przekombinował na hamowaniu i zbiera ochłapy podczas gdy za Oscara Piastriego na szóstej pozycji niezmiennie trzymam kciuki bo im szybciej ucieknie od papayi tym lepiej dla jego kariery. Alonso na ósmym miejscu zgarnął 4 punkty i po prostu dorobił sobie do emerytury.


avatar
FanFerrari16

04.10.2026 13:14

10

0

@Thanos

 

Co się tak ekscytujesz. Max ładnie pojechał, ale po prostu bolid bolidował. No Red Bull był najlepszy w ten weekend, co nie zmienia faktu, że Max wygrał ładnie. Ale bez przesady... Poza tym brawo Ferrari za zrujnowanie strategii. Ale ładny comeback obojga, zwłaszcza HAM. Alo też ładnie. Interesujący wyścig.


avatar
Thanos

04.10.2026 13:42

1

3

@FanFerrari16  Hehe, no fakt, bolid robił robotę ale Max też pojechał bezbłędnie. A Ferrari klasycznie - strategiczny sabotaż musi być! Ale powrót Hamiltona i walka Alonso faktycznie dodały widowiska


avatar
Supersonic

04.10.2026 13:03

9

0

Regulacje dostały plaskacza w ryj na okrążeniu rozgrzewkowym, ale Domenicali pewnie powie że to było ekscytujące do oglądania. 


avatar
EnderWiggin

04.10.2026 19:49

0

@Supersonic  A co mają regulacje do awarii? Może zamiast zwalać winę na przepisy, to niech zbudują dobrze bolidy, a nie te złomu, które ciągle się sypią i mają awarie za awarią? 


avatar
mcjs

04.10.2026 13:06

10

0

Ferrari znów błysnęło. Jak czegoś nie potrafisz, to chociaż podpatrz jak to robią inni (Mercedes, Red Bull). Hamilton mógł spokojnie walczyć o zwycięstwo.


avatar
FanFerrari16

04.10.2026 13:16

2

3

@mcjs

 

Nie mógł, tempa brakowało


avatar
Kalinski98

04.10.2026 13:19

4

0

@FanFerrari16  W pewnym momencie Ham jechał czasem Maxa na miękkich ale tracił dużo na wyprzedzaniu. Myślę że w czystym powietrzu była szansa na wygraną 


avatar
_Maniek_

04.10.2026 22:44

0

@FanFerrari16  tempa brak powiadasz ?.To.chyba wyścigu nie oglądałeś,  bo tak szybkiego Ferrari w tym roku jeszcze nie było 


avatar
FanHamilton

04.10.2026 13:25

0

1

Brawo Alonso


avatar
RADAMANTHYSEK

04.10.2026 13:26 zmodyfikowany

4

0

Obejrzałem sobie wyścig z przyspieszeniem i przeskokami (udało mi się ogarnąć w 20-25 minut). Ogółem Max zrobił to co do niego należało i zrobił to dobrze. Mercedes wyścig taki nijaki, a limit pecha GR, to już gruba przesada (mimo, że nie przepadam za nim, to naprawdę nie miał nic do powiedzenia i to już dołujące). Z kolei Ferrari, to jak zwykle grande strategia i szczęście do neutralizacji, bo inaczej byliby w tyłku. Nie rozumiem strategów i ich decyzji o starcie na miękkich, gdzie ich rywale założyli przejściówki. Takie ryzyko ponosi się jak startujesz dalej w stawce, lub rozdziela się strategię (tutaj już nie mogą powiedzieć „zaryzykowaliśmy”) Stosunkowo dobry wynik, nie powinien przyćmić rozliczeń wewnątrz zespołu, który przegrał w zasadzie walkę o zwycięstwo (mieli realną szansę o walkę o to) - za to powinien ktoś już polecieć na zbity pysk, a nie udawać, że jest dobrze. Ogółem ten zespół od lat niszczy sam sobie wyścigi, a robią błędy  debiutantów. Jak dla mnie Vasseur powinien zostać szefem technicznym (robił to zawsze dobrze), a zarządzanie zespołem powinien przejąć Horner i cały pion strategiczny powinien polecieć bo po tym wyścigu nie mają nawet czym się bronić. Ogółem wyścig dobry i jakby nie neutralizacje, to byłoby cienko z emocjami, ale już ten wyścig był lepszy niż Bahrajn. 


avatar
wilk(o)

04.10.2026 13:26

1

0

Ferrari na początku błąd sezonu masz 2 i 4 miejsce i ryzykujesz ze slickiem ...no rozumiem jakby 12 i 13 mieli. Na koniec szczęście wróciło i 3 i 4. Ale dzięki czemu Russel się zepsuł a Norris prawie skasował kolegę Piastriego. Oba Ferrari Hadjara zrobili a Maxa nie potrafił żaden Mercedes ogarnąć. Hadjar to średniak ale może się rozwinie, za bardzo sapie w tychkomentarzach jakby nie wiadomo kim był. Choć 1 czy 2 razy był nawet w qwlofkacjach szybszy jak Max.


avatar
conveluki1

04.10.2026 13:29

11

0

Ten kaplica i jego teksty ,to jest kryminał.

Nie mogę jego słuchać 


avatar
wilk(o)

04.10.2026 13:36

3

1

@conveluki1  ten się na siłę podnieca ale to najbardziej irytujący z E11, wiedzę ma ale to takie komentowanie infaltywne jak banany z klubu dla gejów z zapadniętymi klatkami piersiowymi. Stary Borowczyk co powtórki dalej na Posat komentuje to jest 10 razy mniej irytujący. 


avatar
grenszuc

04.10.2026 14:30

0

@conveluki1  jeszcze gorszy jest gąsiorowski


avatar
FanForFun

04.10.2026 17:09

2

1

@conveluki1  Nie wiem czemu ten kapica jest komentatorem, jest tak denerwujący, że zniechęca do oglądania.


avatar
mirror_to_ja

04.10.2026 17:46

1

0

@FanForFun  Na pudelka sie nadaje. w ogole cały ten eleven to gadjacy pudelek a czasem powiedza cos o wyścigu :)


avatar
Michael Schumi

04.10.2026 17:37

1

0

@conveluki1  Polecam F1TV


avatar
TomPo

04.10.2026 13:34

2

1

No to majstra juz raczej znamy, zwlaszcza jesli wypadna dwa ostatnie wyscigi. Antek zrobil co mogl, a RUS dopadl pech i raczej jest juz pozamiatane.

Ferrari odwalilo typowe Ferrari na starcie, a potem masa szczescia, ze dzieki VSC i SC stawka sie zbila i przez to odrobili straty.

Brawa oczywiscie dla Maxa, ale tez dla Alonso... co chlop wyciska z tej taczki to czapki z glow.


avatar
Thanos

04.10.2026 13:43

1

0

@TomPo  Nie wypadną. Stefano Domenicali oficjalnie zatwierdził już Katar i Abu Zabi jako dwa ostatnie wyścigi sezonu 2026


avatar
klarko

04.10.2026 16:40

1

1

@Thanos  nadal mogą wypaść jak debil trump spuści bomby.


avatar
Daniel_F1

04.10.2026 13:36

1

1

Nie będę komentował wyniku hejtera maxa, ale gratulacje dla hejtera z Holandii. Wielka szkoda George'a, Lando, Oscara oraz Charelsa. Młodziak Kimi idzie po marzenia. Brawa dla Fernando


avatar
wilk(o)

04.10.2026 14:04

3

1

@Daniel_F1  A czemu Leclerca bronisz. Russel to wychodzi poza pechem na średniaka, Lando prawie Oscara skasował. Dziś Leclerc był trochę wolniekszy od Hamiltona. Ja dalej uważam że dwa dziś największe talenty to Max i Leclerc, może dojedzie Antonneli ale to dziś fura sama jedzie. Hamilton to legenda i on ogarnia wszytko choć rok temu nic, dla mnie dziś trzech najlepszych to Max, Hamilton i Leclerc...kierowców McLarena nawet nie biorę pod uwagę jak coś im fura zwolniła z silnikiem Mercedesa.


avatar
Daniel_F1

04.10.2026 17:35

1

0

@wilk(o)  Może najbardziej Charlesa, Kimiego, Oscara i Lando szanuję za to kim są.


avatar
CL16

04.10.2026 15:18

1

0

Ferrari miało tempo na spokojne 2-3 miejsce , a kto wie czy jakby Lewis jechał na przejsciowkach od początku i potem tak jak Max na miękkiej mieszance resztę wyścigu to czy byśmy nie byli świadkami ciekawej walki o P1. Mimo wszystko po grande strategii P3 i P4 to znakomity wynik. Ferrari w teorii powinno być mocne w Singapurze bo w zakrętach widać było że są piekielnie szybcy. Ale znając życie to skończy się na dublecie w piątek w treningach a w wyścigu P4-6. Sepang spokojnie mogłoby wrócić na stałe do kalendarza np zamiast nudnego GP Kataru albo jakiejś rundy w USA ale niestety kasa misiu kasa. A co do rozpoczęcia wyścigu, w zeszłym sezonie rozpocząłby się 30 min wcześniej i byśmy mieli kapitalna walkę i czekanie kto w odpowiednim momencie założy slicki. W obecnej generacji bolidów trochę wody i te bolidy stają na torze.


avatar
Kalinski98

04.10.2026 15:33

3

0

Lewis może pogratulować Ferrari, jako jedyny jechał tempem zbliżony do Maxa, w czystym powietrzu też by to wyglądało inaczej, RB dobrze nie wystartował i była szansa objąć prowadzenie po 1 zakręcie, ale grande strategia zadziałała perfekcyjnie 


avatar
CrroosX

04.10.2026 16:12

1

1

Nie podoba mi się kierunek zmian F1. To są najlepsi kierowcy na świecie, powinno dać im się ścigać w deszczu. Po raz kolejny zabrano nam widowisko i nie wierzę aby kiedykolwiek F1 zezwoliło na ściganie się w takich warunkach. Jeszcze kilka lat temu mam wrażenie, że zezwalano na wyścig i dopiero przerywano go czerwoną flagą gdy pojawiały się kolizje, teraz nawet nie zaczną wyścigu. Gratulacje dla Maxa, od kilku wyścigów pokazywał, że wygrana jest tylko kwestią czasu. Ferrari się przeliczyło, spodziewali się, że tor w kilka okrążeń wyschnie i zaoszczędzą tym samym pitstop. Finalnie myślę, że Hamilton na więcej niż P3 nie mógłby liczyć nawet przy idealnej strategii, już na suchym torze Ferrari za dużo traciło do Maxa i Kimiego. 


avatar
Kalinski98

04.10.2026 17:16

1

0

@CrroosX  Lewis jechał tempem Maxa i to po mimo wyprzedzania, była szansa na P1 ale grande strategia 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.