Piątkowy raport FIA potwierdził start trzech kierowców z nieco dalszych pozycji do GP Bahrajnu w Malezji. Spotka to Isacka Hadjara, Arvida Lindblada oraz Franco Colapinto.
Po przyjeździe na Sepang International Circuit okazało się, że nie tylko Franco Colapinto - który został ukarany za spowodowanie kolizji po restarcie GP Azerbejdżanu - zostanie przesunięty na polach startowych w Malezji. W czwartek podobne informacje napłynęły z obozów Red Bulla i Racing Bulls w kontekście odpowiednio Isacka Hadjara oraz Arvida Lindblada. Wszystko z powodu kar silnikowych.
W trakcie piątkowych treningów montaż nadprogramowych elementów w obu tych bolidach został potwierdzony przez FIA. Co ciekawe, dołączył do nich sam Colapinto, który otrzymał nadprogramowy silnik spalinowy. Na Argentyńczyka nałożono zatem formalnie sankcję w postaci +10 pozycji na starcie, co w połączeniu z +5 otrzymanym w Baku, przełoży się na +15.
Jeśli chodzi o Hadjara, ten dostał tylko +5, gdyż Red Bull Ford wyposażył go jedynie w świeży motor spalinowy, który spoza dozwolonej puli otrzymał już Belgii. Lindblada na pewno z kolei będzie czekał start z samego końca stawki z racji dostania nadprogramowej "spalinówki", turbosprężarki i układu wydechowego.
Z regulaminowego zestawu zawodnik Racing Bulls otrzymał jedynie tzw. elementy pomocnicze. Warto też nadmienić, że Ferrari wyposażyło drugi bolid Cadillaca, czyli ten Valtteriego Bottasa, w poprawione komponenty z programu ADUO (silnik spalinowy i turbosprężarka) i to w ramach bezkarnej puli.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się