Carlos Sainz znakomicie wystartował do wyścigu o GP Bahrajnu w Malezji, przebijając się do czołowej dziesiątki. Hiszpan szybko jednak spadł na koniec stawki, gdy w jego Williamsa podczas restartu uderzył Gabriel Bortoleto. Alex Albon wycofał się na 41. okrążeniu z uwagi na awarię skrzyni biegów.
Carlos Sainz, P17
"Na starcie wyścigu zrobiliśmy wszystko jak należy i zdołaliśmy przebić się aż na szóste miejsce. Niestety, po uderzeniu przez rywala podczas pierwszego restartu szybko spadłem na dalsze pozycje i niezwykle trudno było nam odrobić straty. Wielka szkoda, bo mieliśmy realną szansę dowieźć dobry rezultat. Musimy również przeanalizować realizację założeń wyścigowych i upewnić się, że w przyszłym tygodniu w Singapurze zaliczymy ogólnie lepszy weekend. Spróbujemy się odkuć - nie zamierzamy zwalniać tempa."
Alex Albon, DNF
"To był zdradliwy wyścig. Na starcie mieliśmy właściwe ogumienie, decyzja o założeniu opon przejściowych była strzałem w dziesiątkę i świetnie było liczyć się w walce na wczesnym etapie. Potem tor przesechł i straciliśmy nieco dystansu. Podwójny pit stop w tym samym momencie na pewno nam nie pomógł, a przez spłaszczenie miękkiej opony musieliśmy zjechać do alei serwisowej wcześniej, niż planowaliśmy."
"W trakcie jazdy mierzyliśmy się z kilkoma problemami, w tym z hamulcami oraz usterką skrzyni biegów, która ostatecznie przedwcześnie zakończyła nasz wyścig. To przykre, ale na ten moment brakuje nam ogólnych osiągów i to właśnie na tym skupiamy się podczas analiz po wyścigach. Chcemy po prostu czystego weekendu i wyraźnego poczucia postępu - będziemy dalej ciężko pracować, aby to osiągnąć. Z niecierpliwością czekam na Singapur, kolejny mój domowy wyścig, gdzie mam nadzieję powalczyć w wyższych rejonach środka stawki."
© Williams


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się