WIADOMOŚCI

Apelacja McLarena i Red Bulla zmieniła wyniki GP Monako! Hadjar z podium, Gasly spadł na P7!
Apelacja McLarena i Red Bulla zmieniła wyniki GP Monako! Hadjar z podium, Gasly spadł na P7! © Red Bull

Koniec sagi związanej z wynikami wyścigu w Monte Carlo! FIA opublikowała orzeczenie Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego, który ponownie nałożył na Pierre'a Gasly'ego kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. W związku z tym Francuz spadł na 7. miejsce w oficjalnych rezultatach wyścigu, a na podium powrócił Isack Hadjar. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Farsa z wynikami GP Monako rozpoczęła się tak naprawdę od sporej ilości kar przyznanych za przekroczenie prędkości w alei serwisowej jeszcze w trakcie samych zawodów. Wszystko przez błędy w pomiarach FOM-u, które nie były wyliczone na podstawie ustawienia prostopadłego do kierunku jazdy. Dochodzenie Alpine wykazało bowiem, że różnica w tych pomiarach wynosiła 77 centymetrów.

Ponieważ w oparciu o te wyliczenia Pierre Gasly został dwukrotnie ukarany z powodu przekroczenia 60 km/h i stracił miejsce na podium, ekipa z Enstone skorzystał z prawa do rewizji i przekonała sędziów do anulowania tych sankcji. Dzięki temu Francuz - po małym zamieszaniu - odzyskał trofeum za 3. miejsce, ale szybko okazało się, że nie zakończy to całej sprawy.

A to dlatego, że nie był jedynym kierowcą, któremu doliczono taki dodatkowy czas. Otrzymali go też Oscar Piastri i George Russell. Główny problem polegał jednak na tym, że ta dwójka odbyła te kary w trakcie zmagań i nie było fizycznej możliwości ich cofnięcia. Z tego powodu Mercedes złożył nawet własny wniosek o prawo do rewizji, aczkolwiek błyskawicznie z niego się wycofał.

Cięższe działa wytoczyli za to McLaren oraz Red Bull, którzy złożyli oficjalną apelację do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego (ICA). Posiedzenie w tej sprawie odbyło się 25 sierpnia i nie uczestniczyli w nim zwykli przedstawiciele zespołów, a doświadczeni prawnicy. Z racji złożoności całego procesu rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, a na jej rozstrzygnięcia środowisko F1 miało czekać nawet kilka tygodni.

Na szczęście FIA nie kazała tak długo czekać i w trakcie 1. treningu przed GP Włoch opublikowała werdykt organu apelacyjnego. Efekt? Ponowne nałożenie dwóch kar na Gasly'ego, w związku z czym Francuz spadł na 7. miejsce w końcowych wynikach GP Monako. Po jednej lokacie zyskali za to reprezentanci Racing Bulls, Piastri oraz Isack Hadjar, który w ten sposób wywalczył swoje 2. podium w karierze.

Sąd przekazał aż 26-stronnicowy dokument w tej sprawie, a jako główny powód takiego werdyktu wskazano zasadę uczciwości sportowej i równego traktowania. Zaznaczono, że nie można zastępować wspólnego, oficjalnego punktu odniesienia inną metodologią pomiarową po zakończeniu wyścigu. Każdy z ukaranych kierowców był bowiem oceniany na podstawie tych samych danych dostarczonych przez FOM.

Uwypuklono też pewną słabość w rekonstrukcji dowodowej Alpine, ponieważ nie mogło jednoznacznie udowodnić, że Gasly pokonał większy dystans w pit lane niż ten zakładany przez wadliwy system. Krótszy czas między pętlami indukcyjnymi mógł wynikać z krótszego pokonanego odcinka, większej prędkości lub kombinacji tych czynników.

Co ciekawe, ICA zaznaczyło, że fakt odbycia kar przez innych kierowców nie może stanowić przeszkody w anulowaniu niesłusznie nałożonych sankcji, gdyż te zostały obsłużone w wyniku decyzji danego zespołu. Uznanie przeciwnego stanowiska prowadziłoby do sprzeczności z zasadą sprawiedliwości sportowej.

Warto zaznaczyć, że koszty postępowania zostały rozdzielone po połowie między FIA a Alpine. Kaucje wnoszone przez apelujące zespoły, czyli McLarena i Red Bulla, zostaną zwrócone. Co istotne, okazało się, że stajnia z Milton Keynes była wspierana w trakcie całego procesu przez swój juniorski zespół, Racing Bulls.

Nie powinno stanowić to jednak zaskoczenia, bo Włosi oddalili się od rywala z Enstone dzięki ponownej zmianie rezultatów GP Monako. Międzynarodowa Federacja Samochodowa wydała też specjalne oświadczenie, w którym zaznaczyła, że to nie wyznaczeni przez nią sędziowie ponoszą odpowiedzialność za całe to zamieszanie:

"FIA w pełni popiera proces pracy sędziów oraz ich niezależność i obiektywizm. Zróżnicowane składy sędziowskie są integralną częścią światowego sportu motorowego. Decyzje sędziów podejmowane są w innych warunkach niż te, jakie ma Sąd Apelacyjny, który ma dostęp do obszernego dodatkowego wsparcia prawnego, argumentacji oraz dowodów" brzmiała część komunikatu instytucji z Paryża.

Oficjalne i ostateczne wyniki GP Monako 2026 można znaleźć poniżej. Poprawione klasyfikacje generalne można znaleźć TUTAJ (kierowcy i konstruktorzy). Pełny dokument z orzeczenia Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego FIA można znaleźć TUTAJ.

Wyniki

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

11 KOMENTARZY
avatar
Michael Schumi

04.09.2026 13:22

5

0

Przecież to jest jakaś farsa. Zaprzeczyli samym sobie…


avatar
Lukas SnR

04.09.2026 21:13

0

@Michael Schumi  że niby kto zaprzeczył sobie? ICA działa poza strukturami FIA... O czym ty wogole gadasz człowieku? 


avatar
Michael Schumi

05.09.2026 10:21

0

@Lukas SnR  Był wyścig o GP Monako. Odbył się. Alpine złożyło protest od wyników. Przyznali im rację. Teraz była apelacja. I nagle Alpine nie ma racji.


avatar
xmalekox

05.09.2026 12:09

0

@Michael Schumi  To normalne w sądach, mamy I i II instancję.

Nienormalne, że to tak długo trwa! Sport jest dynamiczny, szybki, a nie zmiany po tak absurdalnym czasie. Dlatego w piłce nożnej itp. nawet największe przekręty czy pomyłki sędziowskie są zatwierdzane, już to lepsze od zmian po tylu miesiącach.

Już nawet zmiana wieczorem jest wkurzająca, że budzę się rano i widzę inne wyniki, ale to można zaakceptować w takiej sytuacji gdzie "przekraczających" szybkość były tłumy i ukaranych niesłusznie, kiedy od razu po wyścigu i w czasie wiadomo że coś nie gra. Ale muszą być limity czasowe na takie protesty i przedawnienie - tu np. po 1 dniu (w niedzielę protest Alpine, w poniedziałek kontra innych i w poniedziałek koniec).


avatar
Vendeur

04.09.2026 14:44

2

0

Chwila... Nałożyli kary zgodnie z nieprawidłowo działającym systemem pomiaru prędkości...???


avatar
Lukas SnR

04.09.2026 21:14

0

@Vendeur  nie ma znaczenia. Uznano że Alpine niczego nie udowodnił a jedynie spekulował.


avatar
TZ4Z

04.09.2026 15:26 zmodyfikowany

1

3

Dobrze się stało, to by było niesprawiedliwe względem tych, którzy odbyli kary i stracili na tym pozycje (szczególnie dla Russella)


avatar
Markok

04.09.2026 15:36

2

0

Teraz to powinni całkowicie anulować tamten 'wyścig', a raczej farsę na kółkach..


avatar
FanFerrari16

04.09.2026 16:30

2

0

Farsa, po tygodniu zmiana to już przesada, a tymczasem minęły jakieś 2 - 3 miesiące! Beznadzieja


avatar
mirror_to_ja

04.09.2026 17:07

2

1

A w sumie wole sobie Was poczytać bo jalk słuchałem dzisiaj 11sport to jakby pudelka czytac 90% plotki reszta trening hihihihi


avatar
jan5a

06.09.2026 09:39

0

Uważam, że to gp, nie powinno być liczone do punktacji MŚ


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.