Zawodnik z Melbourne potwierdził swoją moc na katarskim obiekcie również w kwalifikacjach do samego Grand Prix. W samej końcówce udało mu się pokonać Lando Norrisa i sięgnąć po pierwsze pole position po trzech miesiącach przerwy. Najlepszą trójkę uzupełnił ostatni z kierowców walczących ciągle o mistrzostwo świata, czyli Max Verstappen.
Po ostatnim sprincie sezonu 2025 stawka miała ponad 3 godziny na wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawieniach przed głównymi kwalifikacjami. Te z kolei urastały do rangi kluczowej sesji weekendu, biorąc pod uwagę trudności z wyprzedzaniem na katarskim torze i narzucony odgórnie limity przejazdów na danym komplecie opon.
W tym wszystkim nie wolno było zapominać o walce w mistrzostwach świata między Lando Norrisem, Oscarem Piastrim a Maxem Verstappenem. Na szczęście w żaden sposób nie wmieszała się w to pogoda. Po zapadnięciu pełnego zmroku temperatura powietrza spadła do 21 stopni Celsjusza, zaś nawierzchni 26.
Q1: Russell przed McLarenami, Tsunoda i Hamilton bez awansu
Mając na uwadze problemy z miejscem na torze, jeszcze przed zapaleniem się zielonego światła spora kolejka samochodów ustawiła się w alei serwisowej. Nie brakowało przy tym pewnego zamieszania. Esteban Ocon przez radio uwypuklił niebezpieczne wypuszczenie Alexa Albona przez Williamsa. Taj został też pierwszym zawodnikiem, któremu anulowano czas z powodu wyjechania poza białe linie.
Co istotne, od samego początku można było zauważyć zróżnicowane podejście zespołów dot. wyboru opon. Wszakże wszyscy kierowcy pokonywali swoje okrążenia na miękkich oponach, ale wielu z nich robiło to używanych kompletach. Wszystko po to, aby te świeże pozostawić sobie na dalsze segmenty kwalifikacji.
Przed przejazdami czołówki stawki najlepszym wynikiem legitymował się Fernando Alonso. Przebili go jednak Oscar Piastri i George Russell. Nie zrobili tego z kolei Max Verstappen oraz Lando Norris. Brytyjczyk plasował się dopiero w drugiej części stawki. W międzyczasie Franco Colapinto zawadził o żwir na wyjściu z zakrętu nr 15, za co naturalnie skreślono mu pomiarowy rezultat.
Bardzo szybko na świeże zestawy opon przesiedli się przedstawiciele Ferrari, którzy po pierwszych okrążeniach znajdowali się w strefie zagrożenia. W niej chwilowo zagościł Norris, ale po przesiadce na nowe ogumienie znalazł się na czele listy wyników. 0,077 sekundy stracił do niego Piastri. W trakcie ostatecznych prób duet McLarena pogodził Russell.
Finałowe wyniki anulowano Kimiemu Antonellemu i Pierre'owi Gasly'emu z powodu złamania limitów toru. Udało im się jednak awansować do Q2 - w przeciwieństwie do Lewisa Hamiltona. Mimo użycia trzech zestawów miękkich opon Brytyjczyk zajął dopiero 18. miejsce.
Jego los podzielili: Yuki Tsunoda, Esteban Ocon, Lance Stroll i Franco Colapinto. Szczególnie zaskakujące okazało się odpadnięcie Japończyka, który prezentował się z niezłej strony w sprinterskich zmaganiach. Warto także odnotować, że cała stawka zmieściła się w 0,980 sekundy.
Q2: kwalifikacyjny rekord toru Piastriego, Gasly z awansem
Start drugiego segmentu czasówki został opóźniony z powodu konieczności posprzątania żwiru w okolicach zakrętu nr 15. Gdy już rozpoczęła się kolejna sesja, bardzo mocne okrążenie przejechał Piastri, ustanawiając pierwszy wynik w historii katarskiego toru poniżej 1:20.000. Blisko 0,5 sekundy stracił do niego Verstappen.
Trochę presji nałożył na siebie za to Norris, który na wejściu do "czternastki" wyjechał poza białe linie, w związku z czym anulowano mu pomiarowy czas. Z kolei Oliver Bearman zawadził o żwir w okolicach zakrętu nr 15, a Charles Leclerc złapał potężną podsterowność w "czwórce".
Norris wydostał się jednak ze strefy zagrożenia, awansując na 2. miejsce ze stratą 0,211 sekundy do zespołowego partnera. Uratował się również Leclerc mimo sporych trudności ze swoim bolidem. Ostatni czas anulowano m.in. Russellowi, któremu udało się jednak awansować do Q3. Taki sukces mógł zapisać na swoim koncie też Gasly.
Raptem 0,003 sekundy zabrakło do tego Nico Hulkenbergowi, który zajął 11. miejsce. Ten sam los podzielili: Liam Lawson, Bearman, Gabriel Bortoleto i Albon. W tym gronie duże problemy na ostatecznych okrążeniach mieli zwłaszcza Nowozelandczyk oraz Brazylijczyk. Warto zaznaczyć, że cała piętnastka zmieściła się w 0,979 sekundy.
Q3: Piastri z pierwszym pole position po trzech miesiącach przerwy
Decydującą batalię od ustanowienia nowego kwalifikacyjnego rekordu rozpoczął Norris. Mimo dwóch fioletowych sektorów wynik Piastriego okazał się słabszy o 0,035 sekundy. Dzięki temu to lider mistrzostw świata znajdował się w lepszym położeniu przed ostatecznymi próbami. Znacznie większe straty mieli już Russell oraz Verstappen.
Gdy kierowcy zjechali do swoich garaży po świeże komplety opon, dyrekcja wyścigu zdecydowała się wywiesić czerwoną flagę. Wszystko przez taśmę, jaka odleciała z bolidu Carlosa Sainza i jaką należało usunąć z toru. Williams będzie musiał wytłumaczyć się z tej sytuacji w pokoju sędziowskim. Warto również wspomnieć o podwójnym obrocie Leclerca na wyjściu z zakrętu nr 15.
Punktualnie o 20.00 sesja została wznowiona, ale na torze kierowcy pojawili się dopiero po dwóch minutach oczekiwania. Jako pierwszy swoją finałową próbę miał ukończyć Norris, ale dość zaskakująco już po kilku zakrętach ją odpuścił.
W 100% wykorzystał to Piastri, który dzięki fantastycznemu okrążeniu odebrał mu kwalifikacyjny rekord toru i sięgnął po pierwsze pole position od zawodów w Holandii. Przez chwilę wydawało się, że będzie mógł mu zagrozić Verstappen - który ustanowił pierwszy fioletowy sektor - aczkolwiek ostatecznie stracił 0,264 sekundy i zajął 3. pozycję.
Za topową trójką uplasowali się reprezentanci Mercedesa. Najlepszy w środku stawki ponownie okazał się Hadjar. Większe straty zanotowali już Sainz, Fernando Alonso i Gasly. Czołową dziesiątkę zamknął Leclerc.
© McLaren


29.11.2025 20:35
0
Jestem bardzo ciekawy startu. Należy też pamiętać, że Lando startuje z brudnej części toru. Może być gorąco między nim a Maxem, nie zdziwiłbym się gdyby (w najbardziej spokojnym scenariuszu) oboje wyjechali poza tor.
29.11.2025 20:41
1
0
Ferrari kompromitacja szósta siła w stawce brawo sekunda straty wszyscy do dymisji jak tak można zjechać taki szrot jak Aston ich przebił
29.11.2025 21:33
0
1
@darekateny trzeba by się zastanowaić czy Hamilton czy ferrri to większy szrot. Ciekawe jakie będzie miał usprawiedliwienie za rok, teraz jest-uczy się zespołu-nie pasuje mu ta generacja bolidów
29.11.2025 22:09
0
@ojciec3d Jeśli teraz obecna generacja mu nie pasuje to co dopiero nadchodząca...
30.11.2025 01:01
0
@darekateny taki szrot jak Williams i Racing Bull też
29.11.2025 20:53 zmodyfikowany
4
1
Rozumiem że można być bezradnym. Tak jak chociażby Verstappen w kwalifikacjach do GP Brazylii. Ale tylko jednorazowo i wyciąga się wnioski i znajduje się rozwiązanie problemów jak w wyścigu kiedy w tym samym GP Max zrobił podium po starcie z alei serwisowej. Ale jeśli w ciągu dwudziestego trzeciego weekendu wyścigowego facet staje przed kamerą i mówi że takie wyniki przez problemy z bolidem to naprawdę nie można już go bronić. Problemem jest on sam i chyba naprawdę trzeba już kończyć. Wielki upadek Hamiltona dzieje się tu i teraz. Na miejscu Vasseura zastanawiałbym się czy jest sens kontynuować współpracę z Hamiltonem bo to jest jakaś kompletna pomyłka, nieporozumienie. Poza sprintem w Chinach zero jakichkolwiek pozytywów. Po sprincie w Chinach wydawało się że będzie lepiej, że czasem zdobędzie podium i będzie jezdził na poziomie Leclerca czy nawet lepiej ale Leclerc całkowicie zmieszał go z błotem. Nawet jeśli w 2022 i 2024 przegrywał z Russellem to miał przebłyski dobrej formy, prezentował przyzwoity poziom. Ale teraz Leclerc chwycił Hamiltona za głowę i tłucze nim o ścianę z całej siły. Debiutujący w Williamsie Carlos Sainz miał fatalny początek sezonu ale zrobił postęp. Tak samo Antonelli, żółtodziób który jeszcze do niedawna jeździł słabo zaczął robić podia. Jakie to świadectwo wystawia o siedmiokrotnym mistrzu świata? Hamilton przyszedł do Ferrari z marzeniem o ósmym tytule? To się nie stanie, on już nigdy nie zostanie mistrzem. Nawet jeśli Ferrari na 2026 zbuduje bolid zdolny do zdobycia mistrzostwa to Leclerc zrobi z niego mielonkę. Załóżmy że w 2026 Mercedes i Ferrari będą walczyć o tytuły. Ferrari przegra konstruktorkę przez niego. Tak jak teraz Ferrari przegrywa przez niego podium w konstruktorce. Wątpię żeby on znalazł się w TOP 10 kierowców sezonu 2025 wybranych przez kibiców i szefów zespołów. Ten sezon jest taką skazą na wszystkich osiągnięciach Hamiltona że to się w czterech literach nie mieści. Naprawdę na miejscu Vasseura rozważyłbym zwolnienie Hamiltona po sezonie 2025.
29.11.2025 21:26
3
0
@Thanos Ferrari jakie jest kazdy widzi. Mysle, ze HAM sam zrezyguje po 2026 jesli przyszly sezon nie pojdzie lepiej, i nie zapowie jakichs sensownych zmian w zespole.
Jesli wierzyc wszystkim plotkom, to 2026 moze byc dla nich rownie ciezki.
29.11.2025 22:08
0
@BlahFFF Nie można zwalać na Ferrari w kontekście całego sezonu. Leclerc zdobywał podia, dużo podiów, zdobył nawet PP na Węgrzech a Hamilton tylko sprint wygrał w Chinach a w wyścigach nie stanął ani razu na podium i nie zanosi się by dokonał tego w dwóch ostatnich wyścigach.
29.11.2025 21:58
0
@Thanos Ja myślę, że Lewis już doskonale o tym wie i podejdzie do sprawy (a właściwie odejdzie) honorowo jak na szlachcica przystało.
29.11.2025 22:09
2
0
@Thanos Raczej trzeba być naprawdę głupim człowiekiem aby uważać, że 7krotny mistrz świata zapomniał jak się jeździ bolidem i dlatego jest na końcu stawki.
Gdy Alonso, uważany tutaj za świetnego kierowcę, w MCL zamykał stawkę, po czym zakończył karierę z powodu słabego bolidu, też takie idiotyzmy wypisywałeś?
29.11.2025 22:16 zmodyfikowany
0
3
@EnderWiggin Alonso jeździ teraz i jeździ naprawdę świetnie. A ma już aż 44 lata. McLaren w latach 2015 - 2018 był tragiczny i Alonso nie radził sobie tak samo jak nie radził sobie Button/Vandoorne. Tu mamy bolid Ferrari którego potencjał wystarczył na zdobycie wielu podiów przez Leclerca podczas gdy Hamilton nie zagościł w tym roku na podium ani razu. O czym świadczy to że Sainz i Antonelli po problemach z wcześniejszych wyścigów się ogarnęli a Hamilton nie? Jego czas już minął. Na każdego czas przychodzi w innym momencie. Czas Vettela minął w innym momencie, na Schumachera też w innym. Na Hamiltona czas nadszedł właśnie teraz.
29.11.2025 21:27
1
0
Ale mclaren jest śmieszny, z tym odkręceniem auta Piastriemu. Już sobie mogli darować. Koleś tydzien temu, nie potrafił wyprzedzic Antonelliego jadąc za nim pół wyścigu. Widocznie pogadał z psychologiem, wziął xanax i już. Chłop jak nowy
29.11.2025 21:27
0
1
Hamilton się uczy auta.
29.11.2025 22:30
0
@ojciec3d Nie przez cały sezon. Jego brak szybkiej adaptacji finalnie będzie miała wpływ na brak podium w konstruktorce dla Ferrari. Broń Boże nie przez słaby bolid. Przez jego słabą formę.
30.11.2025 00:34 zmodyfikowany
0
@Thanos przez Hamiltona nie, bo cały czas jest lepszy od drugiego kierowcy Merca i RB. Przez ferrari nie ma P2 w kontruktorach. Patrząc na to jak od niego lepszy jest Leclerc, to i tak uciułał sporo punktów. Poza tym jest w trakcie nauki bolidu. Śmieszne, jest tez to ze Hamitlon przychodzi do zespołu, w ktorym wiedział ze jest lepszy od niego drajwer, ale troluje zespół, że nie przestawią się o 380stopni celcujusza, żeby jego wpierać, a nie leclerca co i tak nic nie da.
29.11.2025 21:32
0
Nie żebym bronił Lewisa ale Leclerc który nawet w nie najlepszym bolidzie potrafił wyszarpać pole possision a dzisiaj ledwo 10 miejsce to wygląda na to że po dwóch trzech weekendach odpuścili sezon i jak taki kierowca ma mieć motywacjię.To samo było z Alonso w McLarenie on dosłownie płakał jak jechał takie moje skromne zdanie.
29.11.2025 21:34
0
@darekateny płakał, ale pokonał niezłego Vandorma we wszystkich sesjach kwalifikacyjnych w 2018
29.11.2025 22:09
0
@darekateny
Ostatnio w wywiadzie Max powiedział taką rzecz:
"Zawsze daję z siebie wszystko, nawet jeśli jadę na 12. miejscu, mimo że nienawidzę znajdować się w takiej pozycji. Ale wiem, że kiedy siedzę w samochodzie, nie mogę powiedzieć sobie: „dziś nie dam z siebie 100%” — coś takiego nie istnieje. I jeśli miałoby być inaczej, lepiej przestać."
Te słowa również pasują mi do Alonso. Oni zawsze w każdy weekend dają z siebie 100% i nie mogli by siedzieć w aucie i powiedzieć, że nie dadzą z siebie wszystkiego. Fernando mimo, że narzekał nie raz, to i tak cisnął.
W przypadku Lewisa nie umiem sobie wyobrazić, aby to powiedział. Zresztą ostatnie jego wywiady, w których mówi, że chce, aby ten sezon się skończył to potwierdzają. Hamilton powinien powiedzieć STOP po sezonie 2021.
29.11.2025 21:53
0
1
Skończy się jak od dawna mówię. Kierowcy maclarena nawzajem się wyklucza i verstapen znowu wygra majstra
29.11.2025 21:59
0
@Lukas SnR a to by musieli w dwóch wyścigach to zrobić, Norris będzie MS, bo jak by spadł np jutero na 4 miejsce, to znowu skręcą bolid Piastriego na abuzabi
29.11.2025 23:39 zmodyfikowany
0
@ojciec3d " a to by musieli w dwóch wyścigach to zrobić,"No nie bardzo, jeżeli jutro np. Norris z Piastrim by się zderzyli i odpadli a Max wygrałby wyścig, to zrównałby się z Lando punktami, a Oscar miałby 22 pkt straty. O tytule decydowałby ost. wyścig, kto wygra albo jest choćby wyżej, ten zgarnia tytuł.
30.11.2025 00:29 zmodyfikowany
0
@devious max tu nie jest szybki to dlaczego uważasz, że będzie w abu zabi? Jak się rozbije jutro, to Piastri zapomniał jak się jezdzi, teraz nie wiem dlaczego sobie przypomniał, to w kolejny gp zaponi, jak bedzie trzeba. Ver jutro nie bedzie najszybszy czystym tempem i nie będzie w abuzabi. Norris już jest MŚ.
29.11.2025 22:07
1
0
Piastri znów lepszy od Norrisa. Dziwne mega. Co Ferrari zrobiło z autem, w tam tym roku mieli dobry samochód, na ten rok zaczęli kombinować zrobili taki badziew. Hamilton mógł zostać w tym Mercedesie w tym Ferrari masakrycznie się meczy.
30.11.2025 00:26
0
@Litwak odkręcili, bo myślą Piastri już nie jest zagrożeniem. Koleś zapomina jak sie jeździ tak ooo, potem sobie przypomina w ciagu tygodnia. Nie mogę. Nie potrafil Antonellego wyprzedzic w meksyku przez pół wyscigu jeszcze tydzien temu.
29.11.2025 23:46 zmodyfikowany
0
Najlepszy scenariusz na 2 ostatnie wyścigi sezonu :)-jutro Norris DNF, jakaś przebita opona, kolizja, awaria cokolwiek. Piastri wygrywa w Katarze, Max drugi. Przed finałową rundą:
1. Oscar 399 pkt
2. Lando 396 pkt
3. Max 389 pkt
Czyli realnie każdy z nich ze sporymi szansami na tytuł :)
Ostatni wyścig sezonu:
-Max wygrywa, Lando drugi, Oscar trzeci.
Klasyfikacja na koniec:
1. Oscar 414 pkt, 8 wygranych wyścigów
2. Lando 414 pkt, 7 wygranych, 9 drugich miejsc
3. Max 414 pkt, 7 wygranych, 6 drugich miejsc
Najciaśniejszy finisz w historii :D Dużo dałbym za coś takiego - niezależnie, który z tej trójki wygrałby tytuł (lubię wszystkich trzech, wiec mi to wszystko jedno w sumie).
30.11.2025 00:24
0
@devious nie pozwolą Piastriemu na MŚ
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się