komentarze
  • 1. Raptor202
    • 2019-10-12 12:10:13
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Czy te wyścigi kwalifikacyjne będą jakoś punktowane? Jeżeli nie, to spodziewam się cyrków, gdzie nikt nie będzie chciał wygrać. O maksymalnym oszczędzaniu wszystkiego nie wspominając.

  • 2. Pan5er
    • 2019-10-12 12:26:33
    • *.241.206.148

    Ciekawe Co z limitem opon na te wyścigi przy takim rozwiązaniu - to tylko kwalifikacje czy również będą za to punkty?
    Williams chyba już się boi ze dodatkowe wyścigi = dodatkowe ryzyko i dodatkowe części są potrzebne

  • 3. Jameson
    • 2019-10-12 12:30:58
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Wystarczy, że wyjdzie z tego cyrk we Francji, gdzie widowisko i tak jest tragiczne i już z tego zrezygnują. Jak dla mnie to będzie kolejna nieudana próba eksperymentowania z czymś, co jest wyjątkowo dobre, tak jak to robili na początku 2016 roku.

  • 4. Luzak564
    • 2019-10-12 12:59:47
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Aby to widowisko było dobre to logicznie myśląc wygrany bolid w tych kwalifikacjach będzie startował jako ostatni w wyścigu? Jeśli tak to trzeba będzie zamienić w kwalifikacjach kierowców tzn. np Hamilton startuje w Williamsie, Vettel w RBR Sainz w Reno itd. wtedy będą deptać pedał gazu do podłogi aby ich maciezysty bolid był ostatni na mecie kwalifikacji, trochę to zawiłe ale chyba logiczne

  • 5. saint77
    • 2019-10-12 13:30:26
    • *.

    Ludzie, wy naprawdę z tym startowaniem w odwrotnej kolejności macie na myśli ustawienie na starcie wyścigu?

    Litości...... to nie o to chodzi. Jaki kierowca będzie jechał po najlepszy czas w takim trybie kwalifikacji, aby po wygraniu zacząć na 20 miejscu?

    Myślcie troche. W FIA są półdebile ale nie aż tacy. Odwrócony start oznacza, że do tzw. wyścigu kwalifikacyjnego kierowcy ruszają z pozycji startowych odwrotnych do aktualnie zajmowanych pozycji w klasyfikacji indywidualnej.
    Czyli Russell startuje z 1 miejsca, Kubica z 2. a Hamilton z ostatniego. Wiadomo, że przy takiej sytuacji cała stawka się mocno wymiesza, ci słabsi startujący z wyższych pozycji będą spadać a ci silniejsi z niższych iść w górę.
    Końcowy wynik kwalifikacji jest więc mocno nieprzewidywalny i i to chodzi pomysłodawcom.
    Załóżmy że Hamilton podczas takiego trybu kwalifikacji odzyska 15 pozycji, a więc będzie 5 i z tego miejsca ruszy do właściwego wyścigu. Russell np straci 18 pozycji i skończy na 18 czy 19 miescu i tak rozpocznie wyścig.

    Na razie nie mam zdania co do sprawiedliwości takiego układu kwalifikacji ale na pewno uatrakcyjni wyścig bo nie będzie sytuacji kiedy zdobywca PP odjedzie na 5 sekund podczas piereszych okrążeń i koniec emocji.

  • 6. mulat
    • 2019-10-12 13:46:05
    • *.

    Pozostaje pytanie co z oponami , na jakich mają startować , czy będzie obowiązkowy pitstop na zmianę mieszanki jak w regularnym wyścigu ? Wydaje mi się że będzie duże ryzyko kolizji przy starcie tego wyścigu kwalifikacyjnego , najszybsze bolidy będą usiłowały na starcie zyskać kilka pozycji a na końcu stawki jest zawsze bardzo ciasno , dużo większe ryzyko kontaktu porównując do startu z czuba . Wydaje mi się że to zły kierunek ....

  • 7. XandrasPL
    • 2019-10-12 13:56:02
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    To będzie taki sprint więc opon zmieniać nie będą a dostaną wszyscy nakaz mieć takie same czyli pewnie mediumy albo hardy.

  • 8. XandrasPL
    • 2019-10-12 14:02:25
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Sokół napisał na twitterze (tutaj też jest), że będzie to 100km + 1 okr. czyli np. we Francji mamy 5,842 km jedno kółko czyli wyścig ten będzie miał 19 okr.

  • 9. Del_Piero
    • 2019-10-12 14:23:16
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby w ogóle rozważać odwróconą kolejność na starcie. Będziecie wtedy mieli powtórkę z Monzy. Co do wyścigu kwalifikacyjnego to jest to kompletnie bez sensu. Co jeśli dojdzie do kolizji między dajmy na to VET i LEC? Nie wystartują w "prawdziwym" wyścigu? F1 sztucznie próbuje urozmaicić widowisko. Już Verstappen trafnie to porównał do wrestlingu. Ostatnią dobrą zmianą to był aktualny system punktacji.

  • 10. kubota123
    • 2019-10-12 14:32:30
    • *.dip0.t-ipconnect.de

    @5 dziekuje, ze im to wytlumaczles :)
    pozdrawiam

  • 11. Viggen2
    • 2019-10-12 15:23:46
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Mi się ten pomysł w ogóle nie podoba. Wystarczy zrobić tak, żeby teamy miały bolidy, które są zbliżone osiągami, wtedy nawet na tych nudniejszych torach będzie ciekawiej. Osobiście mam nadzieję, że te wyścigi się nie sprawdzą i finalnie F1 z nich zrezygnuje.

  • 12. Inszy
    • 2019-10-12 17:45:45
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    I naprawdę żaden z pomysłodawców nie zauważył, że w F1 jest problem z wyprzedzeniem, a w takim Monako nawet Williamsy mogą za sobą trzymać innych przez 20 okrążeń?

  • 13. saint77
    • 2019-10-12 18:23:02
    • *.

    @12. Inszy
    O to jest doskonały argument przeciwko takiemu rozwiązaniu.
    Znajdzie się jeszcze parę torów, gdzie wyniki Q będą wypaczone.
    Ja w sumie też nie jestem za promowaniem słabizny a ten tryb tak właśnie robi.

  • 14. mcjs
    • 2019-10-12 18:33:14
    • *.

    @12. Inszy
    Dokładnie o to im chodzi, aby zamieszanie i mozolne przepychanie się kierowców w szybszych bolidach trwało jak najdłużej.

    Zastanawiam się czy ktoś pomyślał, że jeśli w wyścigu kwalifikacyjnym dojdzie do sporego karambolu, ile pracy będzie czekać mechaników, aby odbudować samochody na właściwe ściganie. Potrzebny będzie na pewno większy budżet, bo przy częstszych wypadkach będzie trzeba wymieniać więcej części. Duże zespoły podołają, ale małe na pewno nie będą tym zachwycone. Jeśli dodać do tego restrykcyjne limity wszystkiego, to zrobi się z tego cyrk. Niby kierowcy powinni cisnąć na maksa, żeby mieć jak najlepszą pozycję przed niedzielnym wyścigiem, ale na pewno będą mieli przykazane oszczędzać w sobotę osiągi bolidów na niedzielę.

    Nazwijcie mnie tradycjonalistą, ale w F1 takie eksperymentowanie nie powinno mieć miejsca. Jak koniecznie chcą, to niech testują takie rozwiązania w którejś z niższych serii i dopiero jeśli się sprawdzi, biorą za królową motorsportu.

  • 15. rowers
    • 2019-10-12 18:44:20
    • *.unknown.vectranet.pl

    Na szczęście nie sądzę żeby kiedykolwiek to miało racje bytu. Przecież Mercedes i Ferrari nigdy się na to nie zgodzą. To jest jeden z najbardziej poronionych pomysłów w historii. Trochę jak karanie kierowcy za to, że jest pierwszy w generalce. Wynik kwalifikacji będzie nieprzewidywalny, tylko co ze sportowym aspektem F1? Nie wiem czy oni nie kojarzą, że przecież ciężko się wyprzedza i niszczy to opony. Przecież ludzie nie chcą oglądać, że Renault jest na pierwszym miejscu przez pare kółek, tylko to, żeby w ogóle mieli takie tempo żeby walczyć... Tak jak ktoś tu napisał, śmiałbym się z takiego czegoś w Monaco. Wyobraźcie sobie jak 70 okrążeń Williams jedzie na 2 pierwszych miejscach i nikt ich nie może wyprzedzić :D Super emocje...

  • 16. sliwa007
    • 2019-10-12 19:02:51
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Pomysł jest głupi i tyle w temacie.

    12. Inszy
    Pomysłodawcy (LM) zdają sobie z tego sprawę. I powiem więcej, na to właśnie liczą.
    Liczą na to, że czołowi kierowcy utkną z tyłu stawki a później w wyścigu będą się przebijać i walczyć zamiast jechać z przodu i kontrolować wszystko co się da, oszczędzając przy tym opony, silnik itd.

    Na pewno widowisko będzie bardzo dobre, natomiast ze sportem czy zdrową rywalizacją nie ma to nic wspólnego.

    Pisałem to już kilka razy, napiszę jeszcze raz - LM musi się zastanowić, czy chcą robić wyścigi czy cyrk.

  • 17. yaiba83
    • 2019-10-12 20:38:33
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gdzieś czytałem, że jak to wprowadzą to będą nielimitowane opony. Na wyścig też pełna dowolność. Zespoły obawiają się o limit jednostek, bo zużycie będzie jeszcze większe.

  • 18. ahaed
    • 2019-10-12 22:17:03
    • *.18120a2.ip6.access.telenet.be

    Jeżeli 20 lat robię panierkę do kotleta w jajku oraz bułce tartej i jest ok. To po chuj mam te składniki zmieniać na owsiankę i siki w dypy weroniki.
    Przepraszam. Rozumiem za usunięcie z portalu.
    Ale niestety takie jest moje zdanie.
    To jak zmienić dobre buty np: lowe na trampki z aliekspress i twierdzić, że trampki są lepsze bo tańsze.
    Widowisko jest ważne? To dajcie to co kibice oczekują. A nie rozwiązania wymyślone na toalecie i to tylko dlatego że się telefonu ze sobą nie zabrało.
    Na dzień dzisiejszy, to domestos 3000 power na noc , ma lepszy skład niż F1 na 2021.

  • 19. Harvey
    • 2019-10-12 22:45:17
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Spa pewnie dlatego że można tam wyprzedzać. Pomysł jest kontrowersyjny ale czy głupi? W F2 i F3 niedzielne wyscigi to odwrócona pierwsza 8 kierowców po sobotnim wyścigu i daje to radę. Oczywiście pozostaje kwestia punktacji.

  • 20. Olo5
    • 2019-10-12 22:49:10
    • *.icpnet.pl

    A może kwalifikacje w jednym bolidzie po kolei każdy kierowca ,co wyścig ,po kolei bolid każdego teamu ...

  • 21. rowers
    • 2019-10-12 22:52:02
    • *.unknown.vectranet.pl

    Moim zdaniem jeśli aero będzie spełniać swoje zadanie w 2021 i pozwoli podążać blisko na innym bolidem bez nadmiernej utraty tempa w zakrętach to na prawdę nie ma co więcej zmieniać. Bo czego więcej oczekujemy. Może lżejszych bolidów, tylko tutaj już ciężko to zmniejszać bo raczej nie ma gdzie z uwagi na cały układ hybrydowy czy np halo. Mogliby jedynie uwzględnić dodatkowo kwestie aktywnej regulacji skrzydeł przez kierowcę. Można by spróbować wyeliminować DRS wtedy. Może to trochę kontrowersyjne ale ja bym jeszcze dorzucił kontrole trakcji. Wiem, że ktoś powie ?no ale kierowca powinien się wykazać?. Zgadzam się, ale kierowcy nie musieliby myśleć o odpowiednim operowaniu otwarciem przepustnicy na wyjściu tylko mogliby cisnąć na maksa, stawiam że to również poprawiłoby wyprzedzanie biorąc pod uwagę zmiany w aero i to jak wielki moment obrotowy dostępny mają kierowcy.

  • 22. saint77
    • 2019-10-12 23:03:27
    • *.

    @18. ahaed

    Z tym kotletem to ci podpowiem, że poza jajkiem i bułką KONIECZNIE najpierw należy jeszcze kotlet opruszyć mąką i to solidnie.

    Czyli najpiere doprawiasz, potem mąka, następnie krótko w jajku i na koniec buła tarta.
    I nie smażysz od razu po opanierowaniu tylko kilka minut czekasz aż panierka "przeschnie".

    Jak tak nie robiłeś to koniecznie spróbuj.

  • 23. Inszy
    • 2019-10-13 10:24:54
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    @16 czyli robimy z F1 szybsze Destruction Derby? Bo wrzucenie całej czołówki na tył, będzie oznaczało, że muszą o wiele bardziej ryzykować, żeby zdążyć się przebić.
    Miałoby to jakiś sens przy znacznie węższych bolidach, tu będą musieli się wciskać na centymetry przy 300 km/h. Do pierwszego zabitego, a później już z górki?

  • 24. Frytek
    • 2019-10-14 14:02:10
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pomysł moim zdaniem bardzo fajny, zobaczycie że wam się spodoba. Tylko niestety nie sprawiedliwy, z pewnością uatrakcyjni to weekend, będzie wiele zmiennych i niewiadomych, wszystko może się wymieszać. Wystarczy że taki np. drugi w klasyfikacji Vettel wystartuje przed pierwszym Hamiltonem i nie da się wyprzedzić to będzie startował przed nim, większe szanse żeby odrobić punkty. Jeśli będą trzy takie wyścigi to ok ale jak więcej to raczej nie fer

  • 25. Ocato
    • 2019-10-15 09:00:05
    • *.grupakety.com

    Ja rozumiem, że chodzi o to, by zmniejszyć dystans między "peletonem", a "pogonią" w klasyfikacjach, by walka o mistrzostwo była trudniejsza. Motywacja słuszna.

    Tylko po co wymyślają takie niebezpieczne głupoty, skoro mają już gotowe i przetestowane świetne rozwiązanie z Formuły E?

    Dzielisz kierowców na 4-6 grup. Najpierw ci z miejsc 1-4 w klasyfikacji kierowców potem 4-8 itd. i dajesz każdej grupie 6 minut kwalifikacji (to możnaby akurat wydłużyć). Na końcu tych z 6 najlepszymi czasami robią jeszcze okrążenie solo na torze. Jako że tor z minuty na minutę jest bardziej nagumowany i szybszy, to ci z miejsc 17-20 mają najlepsze lepsze warunki do zrobienia dobrego czasu, a ci z miejsc 1-4 w klasyfikacji mają nawet trudności dostać się do pierwszej szóstki. Czyli co do joty to, co chce uzyskać FIA, bez ryzyka jakim jest setka wyprzedzeń w 20 minut.

  • 26. seybr
    • 2019-10-15 09:08:34
    • *.btk.net.pl

    Po co coś psuć jak coś jest dobrego. Obecne kwalifikacje są dobre i nie widzę sensu zmieniać. Idąc ich tokiem myślenia. Może w wyścigu wprowadzimy taki myk. Dublowany kierowca odpada i spada do boksu. Aby zjechał musi go dublować minimum dwóch kierowców. Pod koniec wyścigu mieli byśmy widok na 4 do 6 kierowców. Reszta zaoszczędziła by silniki, części a Clear miała by wytłumaczenie. Co wy na to ? Na koniec wprowadzić bykowe dla kierowców F1.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo