Potencjalna sztuczka techniczna z wykorzystaniem aktywnej aerodynamiki przez Mercedesa zainteresowała nie tylko czujnych obserwatorów F1, lecz także ekipę z Maranello. Według doniesień, ta zwróciła się do FIA z prośbą o interwencję w tym obszarze.
Po weekendzie wyścigowym w Chinach czujni obserwatorzy zauważyli nietypowe zachowanie przedniego skrzydła Mercedesa. Ujęcia, jakie zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, wskazywały na to, że przejście z trybu jazdy z niższym dociskiem do jazdy z wyższym dociskiem następowało nie w jednym, ciągłym ruchu, lecz w dwóch odrębnych fazach.
Zależało to głównie od charakterystyki pokonywanego zakrętu, ale - według wyliczeń - w najwolniejszym momencie skrzydło zamykało się w 800 milisekund, podczas gdy Regulamin Techniczny zezwala na 400. Pierwsza faza ruchu tego elementu miałaby zaspokajać sygnały czujników w tej wspomnianej granicy.
Jak poinformowało AutoRacer.it, rywale Mercedesa również zwrócili uwagę na to rozwiązanie, a Ferrari poprosiło FIA o odpowiednie wyjaśnienia jeszcze przed opuszczeniem Chin. Przyjmuje się, że Federacja ma bacznie monitorować ten element w bolidzie W17, a potem ewentualnie zainterweniować.
Jeśli chodzi o potencjalne korzyści wynikające z takiego patentu, mają one dotyczyć samego hamowania i łagodzenia momentu przeniesienia masy, co poprawiałoby balans samochodu. Mówi się też o dłuższej jeździe z mniejszym oporem aerodynamicznym. Można zakładać, że jeśli FIA nie doszuka się nieprawidłowości w skrzydle Mercedesa, to pozostałe stajnie będą chciały skopiować taki trik.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się