WIADOMOŚCI

Colapinto z pierwszymi punktami dla Alpine
Colapinto z pierwszymi punktami dla Alpine © Alpine

Franco Colapinto po raz pierwszy w barwach Alpine dojechał do mety w punktach. Dla Francuskiego zespołu to także pierwsza sytuacja, w której zdobyli podwójne punkty od czasu pamiętnego GP Sao Paulo w sezonie 2024, za sprawą szóstego miejsca Pierre'a Gasly'ego.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Pierre Gasly, P6

"To świetny wynik dla zespołu i ogólnie bardzo solidny weekend z dwoma samochodami w punktach. Oczywiście cieszę się z rezultatu, chociaż gdzieś w środku mój duch rywalizacji jest trochę zirytowany, że nie udało się zdobyć piątego miejsca, bo myślę, że było ono dziś w zasięgu. Znowu czułem się w samochodzie bardzo komfortowo, a tempo było dobre. W pierwszym przejeździe utrzymywaliśmy w zasięgu wzroku czołową grupę. Przy tych nowych samochodach wiedzieliśmy, że pojawienie się samochodu bezpieczeństwa to nie kwestia "czy", tylko "kiedy". Ostatecznie tak się stało i cała stawka znów się zjechała. Przy restarcie z jakiegoś powodu nie miałem mocy ani doładowania i Oliver Bearman mnie wyprzedził. W walce z Maxem Verstappenem i innymi samochodami wokół straciłem trochę dystansu do Olliego i musiałem go później odrabiać. Jechałem tak, jakby każde okrążenie było kwalifikacyjne, co było całkiem przyjemne. Udało mi się go dogonić, ale nie na tyle, by spróbować ataku. To fantastyczny wynik, choć wciąż jest wiele rzeczy do dopracowania. Mam nadzieję, że tempo, które pokazaliśmy w ten weekend, przeniesiemy na kolejne wyścigi."

Franco Colapinto, P10

"Co za wyścig i świetny dzień dla zespołu - oba samochody w punktach. Cieszę się z pierwszych punktów z Alpine F1 Team, ale jednocześnie jestem trochę sfrustrowany, bo miałem ochotę na więcej. Nie wszystko dziś poszło po naszej myśli i choć powrót do punktów to dobre osiągnięcie, wiem, że było w zasięgu jeszcze więcej, co dobrze wróży na przyszłe wyścigi. Mieliśmy fantastyczny start i odrobiliśmy sporo pozycji. Przed wyjazdem samochodu bezpieczeństwa jechaliśmy pewnie na P5 i P6. Neutralizacja zniwelowała jednak różnice, a wszyscy jadący na twardych oponach - w tym ja - zostali na torze. Potem jechaliśmy długi przejazd i niestety zostałem uderzony przez Estebana Ocona przy wyjeździe z pit lane. Później przyszedł przeprosić i wszystko było w porządku. Straciliśmy trochę docisku przez uszkodzenie podłogi i na końcu zabrakło nam tempa oraz okrążeń, żeby dopaść Carlosa Sainza. Dodatkowe punkty były dosłownie na wyciągnięcie ręki! Gratulacje także dla Pierre'a - zaliczyliśmy dziś dobrą współpracę i kilka naprawdę przyjemnych pojedynków na torze."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.