Liam Lawson skończył wyścig w Chinach na siódmym miejscu, mimo niefortunnego momentu wyjazdu samochodu bezpieczeństwa - kierowcy ekipy z Faenzy nie zjechali do boksu po nowe opony w momencie neutralizacji, przez co potem musieli odrabiać straty. Arvid Lindblad, po błędzie, na skutek którego obrócił swój bolid, dojechał do mety na 12. miejscu.
Liam Lawson, P7
"Jestem naprawdę zadowolony z dzisiejszego wyniku. Szczerze mówiąc, nie do końca się go spodziewaliśmy, ale pod koniec wyścigu nasze tempo było bardzo dobre. Mieliśmy pecha w momencie wyjazdu samochodu bezpieczeństwa i wtedy pomyślałem, że nasz wyścig jest już praktycznie stracony. Ostatecznie jednak był to bardzo przyjemny wyścig i udało nam się wyprzedzić kilku rywali. Dojechanie na P7 to świetne uczucie. Pełne uznanie dla zespołu za strategię - w ten weekend zrobiliśmy wszystko właściwie, a punkty zdobyte zarówno w sprincie, jak i w GP to dowód, jak dobrze zespół wszystko wykonał. Będziemy dalej pracować, aby znaleźć trochę więcej prędkości na przyszły tydzień i kolejne wyścigi, a wtedy - mam nadzieję - będziemy mogli walczyć jeszcze wyżej w stawce."
Arvid Lindblad, P12
"To nie był dla nas najłatwiejszy weekend. Miałem dobry start i wyścig układał się całkiem dobrze aż do momentu wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Niestety nie był to idealny moment dla naszej strategii, ponieważ było za wcześnie, by zjechać po opony pośrednie, więc byliśmy zmuszeni zostać na torze na twardej mieszance. To był inny weekend niż w Melbourne - miał trochę inną dynamikę, bo był to weekend ze sprintem na nowym dla mnie torze, a do tego podczas treningów przejechałem tylko kilka okrążeń. Na pewno jest wiele wniosków, które mogę wyciągnąć, a także rzeczy, które mogę poprawić i przeanalizować razem z zespołem przed wyjazdem do Japonii."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się