Koszmar ekipy z Silverstone trwa w najlepsze. Obaj jej kierowcy ponownie nie ukończyli niedzielnych zmagań i znowu odpowiadały za to problemy z jednostką napędową. Lance Stroll zatrzymał się na torze z powodu kłopotów związanych z akumulatorami, a Fernando Alonso musiał zaparkować w garażu na skutek potężnych wibracji. Te doprowadzały nawet do tego, że Hiszpan zdejmował dłonie z kierownicy na prostych.
Fernando Alonso, DNF
"Miałem znowu sporo frajdy na starcie i wychodzi na to, że jest to nasza mocna strona. Awansowałem bowiem na 10. miejsce. Od 20. okrążenia miałem już jednak problemy z wibracjami, a ponieważ traciliśmy już jedno okrążenie, postanowiliśmy wycofać samochód. Poziom wibracji wydawał się najgorszy na przestrzeni tego weekendu, więc musimy sprawdzić, co za tym stało. Potrzebujemy więcej czasu na naprawę tego, a za dwa tygodnie będziemy już rywalizować w Japonii."
Lance Stroll, DNF
"Samochód właściwie zgasł przy wejściu w pierwszym zakręt. Musimy to jeszcze dokładnie sprawdzić, ale podejrzewamy, że problem był związany z akumulatorami. Pozytyw jest taki, że w trakcie tego weekendu przejechaliśmy więcej okrążeń, zebraliśmy więcej danych i dowiedzieliśmy się więcej nt. bolidu i silnika. Czeka nas jeszcze sporo pracy we wszystkich obszarach i musimy się poprawiać. To nie jest łatwy okres dla zespołu, natomiast dalej pracujemy wspólnie. Mamy duży potencjał do odblokowania."
© Aston Martin


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się