Lando Norris uzyskał najlepszy czas w trzeciej sesji treningowej na Hungaroringu. Brytyjczyk o nieco ponad 0,1 sekundy wyprzedził Lewisa Hamiltona i Kimiego Antonellego. Zacięta rywalizacja między kierowcami trzech ekip zwiastuje spektakularną czasówkę na krótkiej pętli węgierskiego toru.
Hungaroring w sobotę przywitał kierowców słoneczną pogodą i sprzyjającymi, aczkolwiek innymi niż w piątek, warunkami do sprawdzania bolidów. Temperatura powietrza na początku sesji wynosiła 24 stopnie Celsjusza, a nawierzchnia toru rozgrzana była aż do 51 stopni.
Węgierski obiekt od zeszłego roku przeszedł kolejny etap modernizacji, a na dużej jego części pojawiła się nowa nawierzchnia, która po piątkowych zajęciach przysparzała kierowcom sporo problemów.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że stan nowego asfaltu został wzięty pod szczególną obserwację ze strony samej FIA.
Trzeci trening to kluczowa część przygotowań do kluczowej części weekendu, jaką są kwalifikacje. To właśnie w trzeciej sesji treningowej kierowcy z reguły na pewnym etapie sprawdzają ostateczne tempo swoich bolidów na pojedynczym okrążeniu.
Przed przerwą wakacyjną zespoły nie odpuściły szlifowania swoich osiągów i do Budapesztu dostarczyły sporą liczbę poprawek, na czele z Astonem Martinem, który po raz pierwszy w tym roku pojawił się z ulepszeniami po stronie aerodynamiki, przywożąc na Hungaroring praktycznie wersję B swojego bolidu.
W sobotni poranek kierowcy nie spieszyli się jednak z wyjazdem na tor. Jako pierwszy garaż opuścił tylko Franco Colapinto, który przez dłuższy czas samotnie krążył po torze na miękkiej mieszance opon.
Kolejnym śmiałkiem okazał się po prawie 10 minutach Lance Stroll, który w piątek stracił praktycznie dwie sesje ze względu na usterkę tylnego zawieszenia. Kanadyjczyk pierwsze okrążenia pokonał na pośredniej mieszance.
W kolejnych minutach do nabijania kilometrów i dostrajania swoich bolidów dołączyli Valtteri Bottas z Cadillaca i Nico Hulkenberg z Audi, który już w swojej pierwszej próbie na średniej oponie wyszedł na prowadzenie.
Po 15 minutach na torze zaczęli meldować się bardziej poważni gracze na czele z kierowcami Ferrari i Oscarem Piastrim z McLarena, którzy szybko przejęli inicjatywę w dyktowaniu tempa.
Sesja niezbyt dobrze rozpoczęła się dla Sergio Pereza, który zaraz po opuszczeniu garażu zmuszony został do zatrzymania się na torze. W aucie Meksykanina ponownie pojawiły się problemy z hamulcami. Tym razem kompletnie zblokowana została tylna osi jego bolidu. Szczęście w nieszczęściu, że stało się to przy małej, "wyjazdowej" prędkości. Po tym zdarzeniu FIA przerwała sesję czerwoną flagą na czas uprzątnięcia Cadillaca.
Na tym etapie sesji najszybsi byli kierowcy McLarena przedzieleni przez Isacka Hadjara z Red Bulla. Po niespełna 10 minutach sesja została wznowiona, a kierowcy coraz śmielej wyjeżdżali na tor na świeżych miękkich oponach. Problemem zaczął być jednak spory tłok na krótkiej pętli, o czym szybko przekonał się chociażby Max Verstappen.
Gdy rozpoczęła się druga połowa treningu wyższy bieg wrzucili kierowcy Mercedesa, ale nie zdołali oni przeskoczyć znajdującego się na pierwszej pozycji Norrisa. Kimi Antonelli wykręcił tylko 5. czas, ale szybko nawet i on został mu odebrany, gdyż sędziowie dopatrzyli się wyjazdu poza tor w czwórce. George Russell z kolei wskoczył tymczasowo na drugą pozycję.
Do głosu zaczęło jednak dochodzić mocne po piątku Ferrari. Wynik Norrisa o 0,009 sekundy poprawił Lewis Hamilton, a Isack Hadjar ze stratą tylko 0,032 sekundy wskoczył na trzecią pozycję. Francuz, wzorem Maksa Verstappena, narzekał przez radio na redukcję biegów w swoim Red Bullu.
Kilka chwil później wszystkich pogodził Charles Leclerc, który uzyskał czas o blisko 0,4 sekundy, a Kimi Antonelli na swoim szybkim kółku stracił do niego 0,144 sekundy.
Włoch nie odpuścił jednak i na kwadrans przed końcem wyszedł na prowadzenie, uzyskując czas 1:18,254, ale szybko skontrował go Lando Norris. Przed końcem sesji ponownie o najlepszy czas postanowili jednak zawalczyć kierowcy Ferrari.
Charles Leclerc po dwóch sektorach tracił sporo czasu do lidera, ale w ostatnim sekcji zdołał ograniczyć stratę do 0,085 sekundy. Monakijczyk wskoczył na trzecie miejsce. Jego zespołowy kolega chwilę później pokonał okrążenie z podobnym schematem, zdecydowanie poprawiając czas w trzecim sektorze toru. Hamilton wskoczył na pierwsze miejsce, ale szybko wyprzedził go tam Lando Norris.
Zacięta walka o najlepszy czas miedzy kierowcami Ferrari, Mercedesa i McLarena zwiastuje ekscytującą sesję kwalifikacyjną, która zaplanowana jest na godzinę 16:00.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się