Sprint na Silverstone przyniósł sporo akcji i walki na torze, szczególnie w początkowej fazie rywalizacji z uwagi na różnice w wykorzystaniu energii z baterii między poszczególnymi zawodnikami. Antonelli uporał się z Hamiltonem i sięgnął po swoje pierwsze w karierze zwycięstwo w sprincie, a Norris utrzymał Russella za plecami w walce o trzecią lokatę.
Jeszcze zanim samochody ustawiły się na polach startowych do dzisiejszego sprintu, Williams poinformował, że Alex Albon wyruszy z alei serwisowej z uwagi na zmianę ustawień w obrębie zawieszenia.
Prawie wszyscy kierowcy wybrali na start opony pośrednie z wyjątkiem Liama Lawsona, Valtteriego Bottasa i dwójki Astona Martina, którzy wybrali miękkie ogumienie.
Gdy pięć świateł zgasło, zawodnicy ruszyli do rywalizacji w drugim w historii sprincie na torze Silverstone!
Hamilton obronił prowadzenie na starcie przed Kimim Antonellim. Za ich plecami Verstappen i Leclerc już na pierwszych metrach rywalizacji stracili sporo pozycji na czym zyskała dwójka McLarena. Norris bardzo szybko rozprawił się także z Kimim Antonellim na dojeździe do zakrętu Copse, lecz Włoch wkrótce odzyskał pozycję na prostej Hangar.
Chwilę później w świetnym stylu z dwójką McLarena uporał się także George Russell. Niemniej, zaledwie okrążenie później Norris po raz kolejny wyprzedził kierowcę Mercedesa na dojeździe do Copse.
W walkę wmieszali się także Verstappen i Piastri, którzy na trzecim okrążeniu również znaleźli się przed Russellem. Tak wzmożona walka pomiędzy kierowcami miała związek z efektem tzw. "yoyo-ing", wynikającym z różnego podejścia do dysponowania energią z baterii - gdy kierowca atakował przy użyciu dodatkowej baterii, cierpiał na tym w dalszej części okrążenia.
Za plecami czołówki również działo się sporo - Lawson uporał się z Pierre'em Gaslym w walce o 1 punkt za ósme miejsce. Okrążenie później tej samej sztuki dokonał Arvid Lindblad - tym sposobem obaj zawodnicy Racing Bulls znaleźli się przed Alpine.
Gdy w czołówce sytuacja uspokoiła się, realizator zwrócił swoją uwagę na dwójkę liderów - Hamiltona i Antonellego. Włoch nakładał presję na siedmiokrotnego mistrza świata, jadąc zaledwie kilka dziesiątych sekundy za nim.
Zawodnik Mercedesa prezentował znakomite tempo i nieuniknionym było, że prędzej czy później przypuści próbę ataku. Na ósmym okrążeniu Kimi był już bardzo blisko Hamiltona na dojeździe do Brooklands i w końcu wyprzedził kierowcę Ferrari w dalszej części okrążenia na prostej Hangar.
Za ich plecami Max Verstappen twardo bronił czwartej pozycji przed atakami George'a Russella w szykanie Club. Brytyjczyk uporał się z Maxem okrążenie później lecz niski poziom baterii w jego bolidzie sprawił, że był on narażony na ataki Holendra. Russell utrzymał jednak pozycję, a Verstappen spadł za Leclerca.
W dalszej części stawki Hadjar dzielnie odrabiał straty poniesione na starcie i znalazł się przed oboma kierowcami Alpine, a także Arvidem Lindbladem.
W międzyczasie sędziowie odnotowali incydent na starcie z udziałem Sergio Pereza, za który Meksykanin otrzymał karę czasową 10. sekund.
Na czele Kimi trzymał bezpieczną przewagę, niepozwalającą Hamiltonowi na skorzystanie z trybu wyprzedzania. Leclerc natomiast cały czas trzymał się blisko Russella, nakładając na zawodnika Mercedesa presję. Obaj zaczęli znacząco zbliżać się do jadącego na trzecim miejscu Lando Norrisa.
Isack Hadjar poskarżył się na Liama Lawsona, który w walce o ósmą lokatę agresywnie zmienił kierunek jazdy na dohamowaniu do Stowe.
Na ostatnim okrążeniu Russell znalazł się już sekundę za Norrisem, lecz nie wystarczyło mu tempa na to, aby wskoczyć do czołowej trójki.
Tym samym, z komfortowym zapasem, Kimi Antonelli zwyciężył w sprincie przed GP Wielkiej Brytanii - to pierwszy taki sukces Włocha.
Kimi's first #F1Sprint win 💪#F1 #BritishGP pic.twitter.com/w39H0PpQHz
— Formula 1 (@F1) July 4, 2026
Lokalna publiczność ucieszyła się na widok dwóch Brytyjczyków na podium w kolejności Hamilton - Norris. Czołową ósemkę uzupełnili George Russell, Charles Leclerc, Max Verstappen, Oscar Piastri oraz Liam Lawson, który o włos utrzymał za sobą szarżującego Isacka Hadjara.
© Mercedes


04.07.2026 13:45
1
1
Brawo Antonelli. Hamilton celował w Nr1, a tu proszę jaka niespodzianka;)
04.07.2026 14:12
0
1
Ale mi sporo akcji zgkdziłnym się gdyby było tak napisabe było na początku wyścigu sporo akcji prxnajmniej dla mnie a potem to mniej wiecej kopouj wklej z ostanivh wyscigów jeśli chodzi o ciekawosć tego wyścigu.
04.07.2026 14:22
2
0
Różnica prędkości między Antonellim a Hamiltonem, gdy go wyprzedził, wynosiła prawie 40 km/h 🤷🏻
04.07.2026 14:48
4
0
To wyprzedzanie ANTka i RUSsela to troche smiech na sali. Goscie wciskaja guziki i objezdzaja innych jakby byli z innej serii wyscigowej. Ta cala elektryka to porazka.
04.07.2026 15:04
0
@TomPo
ANT i Russell dzisiaj wyglądali jakby jechali w innej lidze, a reszta walczyła o okrążenie. Klasyczna sytuacja z tym całym hybrydowym bajerem – na niektórych torach maskuje się to lepiej, a na Silverstone po prostu obnaża.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się