WIADOMOŚCI

Ferrari wprowadzi trzy duże pakiety poprawek po wakacyjnej przerwie
Ferrari wprowadzi trzy duże pakiety poprawek po wakacyjnej przerwie © Ferrari

Ekipa z Maranello również nie zamierza próżnować na froncie rozwojowym w drugiej części sezonu 2026. Według doniesień z Półwyspu Apenińskiego, po zakończeniu letniej przerwy planuje wprowadzi trzy duże aktualizacje, z czego jedna z nich obejmie jednostkę napędową.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

W pierwszej części sezonu 2026 Ferrari i Red Bull wiodły prym w czołówce, jeśli chodzi o duże pakiety aerodynamiczne. Zrodziło to oczywiście pewne pytania ze strony rywali o limity budżetowe, choć z drugiej strony przewijały się też głosy, że dzięki temu dysponują najlepszą platformą aerodynamiczną w stawce.

Ograniczenia względem Mercedesa dotyczyły głównie jednostki napędowej i tutaj z pomocą miały przyjść korzyści pochodzące z programu ADUO. Pierwsze poprawki na tym polu wprowadzano w Austrii, a drugie i ostatnie tegoroczne - według AutoRacer - pojawią się na Monzy. Wtedy właściwe zmiany mają dotknąć turbosprężarki. 

Włoski serwis zaznaczył, że na domowe zawody Scuderia przygotuje też specjalny pakiet o niskim oporze aero i nie będzie to jedyna taka duża modernizacja. Do Holandii mają zostać dostarczone ulepszenia obejmujące czystą wydajność, na czele z podłogą. Rozwój konstrukcji SF-26 najprawdopodobniej zakończy się w Austin, gdzie planowane jest wprowadzenie finalnego większego pakietu zmian.

Według wyliczeń, te wszystkie aktualizacje mają zaowocować zyskiem około 0,8 sekundy na okrążeniu. Trudno jednak oszacować, jakie da to korzyści względem Mercedesa czy McLarena, którzy mają jeszcze swoje argumenty na polu rozwojowym. Jak zaznaczył Loic Serra, nie można jednak stać w miejscu:

"Wprowadziliśmy dwa duże pakiety poprawek [w Miami i Katalonii], które się sprawdziły i dzięki którym poczyniliśmy postępy. W F1 ci, którzy nie myślą jednak o jutrze i skupiają się na teraźniejszości, są skazani na porażkę", powiedział dyrektor techniczny Ferrari w wywiadzie dla AutoSprintu.
"Właściwą ocenę można wystawić dopiero po zakończeniu mistrzostw. Sytuacja na torze jest dynamiczna i głównej mierze zależy to od programu rozwoju. Gdy wprowadza się poprawki, często robi się krok naprzód, ale potem inny robią to samo, zostaje się z tyłu. Wprowadziliśmy ulepszenia pod Barceloną i byliśmy bardzo mocni, ale kiedy inne ekipy zrobiły to w Austrii, już tak nie było."

Warto dodać, że - zdaniem AutoRacer - Scuderia prawdziwy postęp na polu silnikowym zanotuje dopiero w 2027 roku. Dzięki dostępnym jeszcze dwóm tokenom rozwojowym ma znacząco poprawić się dzięki odświeżeniu architektury silnika.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.