WIADOMOŚCI

F1 rozważy zmiany w przepisach po GP Chin
F1 rozważy zmiany w przepisach po GP Chin © Pirelli

Pojawiły się wiarygodne informacje odnośnie planowanych rozmów dot. ewentualnych zmian w przepisach jeszcze w trakcie sezonu 2026. Potencjalnie odświeżone regulacje mogłyby zadebiutować już w GP Japonii.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Królowa motosportu ma za sobą premierowy wyścig rozegrany w ramach nowych przepisów technicznych dot. podwozia i silników. O ile te pierwsze spotkały się z pozytywną reakcją jej środowiska - wszakże w końcu wysłuchano wołań o odchudzenie i zmniejszenie samochodów - o tyle coraz ostrzejsza krytyka zaczęła towarzyszyć odświeżonym jednostkom napędowym.

Wszystko przez większe postawienie na energię elektryczną, przez co walka na torze została sprowadzona do dbania o poziom naładowania akumulatora. Sama seria pochwaliła się po wyścigu prawie trzykrotnym wzrostem liczby manewrów wyprzedzania, aczkolwiek kierowcy jasno zaczęli punktować ich sztuczność.


Do tego ponowiły się obawy związane z kwestiami bezpieczeństwa 
spowodowane występowaniem dużych różnic w prędkościach na prostych. O wszystkim tych wątkach władze serii były alarmowane już w czasie zimowych testów, aczkolwiek wówczas postanowiono odroczyć rozmowy ws. ewentualnych zmian w przepisach do pierwszych wyścigów.

Z najnowszych doniesień The Racer i AutoRacer.it wynika jednak, że do spotkania poświęconego tej sprawie dojdzie już po GP Chin. FIA i F1 mają zsumować wnioski wyciągnięte z testów i dwóch pierwszych wyścigów rozgrywanych na torach z zupełnie różnym zapotrzebowaniem energii elektrycznej.

Pojawiła się nawet sugestia, że pilne korekty mogłyby zostać wprowadzone na czas GP Japonii, a kolejne poprawki byłyby dołączane w kolejnych rundach. Pomocne w tym kontekście byłoby anulowanie dwóch Grand Prix na Bliskim Wschodzie, dzięki czemu przed GP Miami zespoły miałyby ponad miesiąc przerwy.

Wśród proponowanych możliwości The Race wspomniało o pomysłach, jakie padały już w trakcie bahrańskich testów. Mowa o zwiększeniu zjawiska tzw. superclippingu, co ułatwiłoby kierowcom ładowanie akumulatorów i zmniejszeniu ogólnej mocy elektrycznej, co pozwoliłoby lepiej ją rozkładać na przestrzeni jednej pętli danego toru. Co ciekawe, w grę może wchodzić nawet... zwiększenie mocy silnika spalinowego.

Czy faktycznie dojdzie do takich korekt w przepisach? Na tę chwilę trudno wyrokować, bowiem wszystko będzie zależeć od podejścia ekip do poszczególnych kwestii. Toto Wolff z Mercedesa, który zdominował australijską inaugurację, wyraził otwartość na ewentualne zmiany, aczkolwiek wtórował Stefano Domenicaliemu w kwestii tego, że powinno to się opierać na dobru widowiska:

"Nie słyszałem, aby którykolwiek z kierowców wypowiadał się jakoś dobrze o poprzednich bolidach i mówił, że to najlepszy samochód. Stąd pojawia się tendencja do nostalgicznego wspominania o poprzednich wyścigach. Każdy z nas jest jednak interesariuszem tego sportu", powiedział Austriak.
"Potrzebujemy świetnego widowiska, najlepszych samochodów na świecie i kierowców, ale również tego, by było to ekscytujące dla kibiców. Jedną z istotniejszych perspektyw jest ta zawodników, ale Stefano powiedziałby, że dla niego liczy się to, czy podoba się to fanom. Musimy zatem patrzeć na to z dwóch stron."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

2 KOMENTARZE
avatar
WINNER28SL

09.03.2026 15:41

0

Komentarz oczekuje na akceptację moderatora.


avatar
banani

09.03.2026 16:02

0

Ma we wszystkim rację, chcemy najlepszych bolidów i kierowców, ale żeby nie było to sztuczne ściganie 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.