WIADOMOŚCI

Lawson twierdzi, że Perez nie pogodził się z wydarzeniami z GP Miasta Meksyk 2024
Lawson twierdzi, że Perez nie pogodził się z wydarzeniami z GP Miasta Meksyk 2024 © Red Bull

Zawodnik Racing Bulls miał pretensje o zachowanie kierowcy Cadillaca z początku rywalizacji w Melbourne. Nowozelandczyk zasugerował, że ten cały czas pamięta o wydarzeniach z toru im. Braci Rodriguez sprzed dwóch lat.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Liam Lawson i Sergio Perez zadbali o odpowiednie emocje dla kibiców również w walce o końcowe pozycje GP Australii. Po kompletnie nieudanym starcie Nowozelandczyk utknął za bolidem Cadillaca, który obronił się w agresywny sposób w zakręcie nr 3. Dopiero na 16. okrążeniu doszło do zamiany pozycji między tą dwójką, do czego doszło po równie agresywnym ataku Lawsona w łuku nr 11.


Obaj panowie nie szczędzili też między sobą uszczypliwych komunikatów radiowych. Młodszy z nich powiedział, że "ten facet jest do d**y", a starszy dopytywał ironicznie, co jest nie tak z jego rywalem. Po wyjściu z kokpitu więcej do powiedzenia nt. tych starć miał zawodnik Racing Bulls.


Ten przypomniał o wydarzeniach z GP Miasta Meksyk 2024, kiedy obaj walczyli jeszcze o miejsce w głównej ekipie Red Bulla na sezon 2025. Finalnie to właśnie Lawson został do niej awansowany, a Perez stracił fotel w etatowej stawce:

"Dwa lata później wciąż tym się nie pogodził. Walczy ze mną, jakby to była rywalizacja o mistrzostwo świata, a to tymczasem jest 16. miejsce. Oczywiście nie obchodzi mnie to za bardzo. Mój wyścig i tak był już wtedy zrujnowany, więc trzeba to zostawić", powiedział 24-latek, cytowany przez The Race.

Sytuacja z zakrętu nr 3 była nawet przedmiotem dochodzenia sędziowskiego, ale ostatecznie zdecydowano się nie podejmować dalszych akcji. Co ciekawe, Lawson zgodził się z tym werdyktem:

"To nie było nic nieprzepisowego. Po prostu był agresywny. Naprawdę mnie to nie obchodzi, bo chodziło w tym wszystkim o 16. pozycję."

Sam Perez także skomentował ten incydent:

"Próbowałem z nim walczyć. Było trochę frajdy przy tym i to wszystko. Miałem znacznie wolniejszy bolid i uważam, że takie ściganie się było okej", zaznaczył Checo.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.