WIADOMOŚCI

Domenicali odbył rozmowę z Verstappenem ws. krytyki nowych bolidów
Domenicali odbył rozmowę z Verstappenem ws. krytyki nowych bolidów © Red Bull

Szef F1 ustosunkował się do krytycznych głosów ze strony wielu kierowców odnośnie nowych przepisów technicznych. Włoch pochwalił się, że rozmawiał o tym m.in. z Maxem Verstappenem, zaznaczając, że Holender pozostanie w królowej motorsportu.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Na przestrzeni całego okresu testowego pojawiło się wiele krytycznych opinii odnośnie specyfiki jazdy bolidami opartymi na nowych przepisach technicznych. Negatywnych słów nie szczędzili wszyscy mistrzowie świata, na czele z Maxem Verstappenem, a niektórzy zaczęli nawoływać nawet do natychmiastowych modyfikacji regulacji.

O komentarz do takich niepokojących opinii został poproszony w czasie sesji z mediami Stefano Domenicali. Jak można było się domyślać, szef F1 stanął w obronie odświeżonych przepisów, prosząc o danie im szansy, zanim zostaną podjęte decyzje o ewentualnych korektach:

"Nie rozumiem, skąd wzięła się ta panika wokół tego. To będzie niesamowite ściganie się, będzie dużo akcji i to najważniejsza rzecz. W każdym wypadku jeżeli coś pójdzie nie tak jak chcemy, to wiarygodność tego sportu polega na spotkaniu się z odpowiedzialnymi za to osobami - specjalistami technicznymi i FIA - by znaleźć rozwiązania", przyznał Włoch, cytowany przez The Race i PlanetF1.
"Nie zamartwiam się zatem tą kwestią. Komisja F1 ostatnio dyskutowała odnośnie możliwych rozwiązań tego rodzaju problemu. W związku z tym zamierzamy zorganizować spotkanie przez startem sezonu, by uniknąć przesadnej reakcji, bo wiadomo, że nie możemy do tego dopuścić. Z tego powodu musimy zachować spokój."
"Według mnie chodzi bardziej o ochronę tego, a dopiero jeśli nie będzie to możliwe, można zainterweniować. Przede wszystkim mowa o świetnym ściganiu się, możliwościach do wyprzedzania i wyzwaniach, jakie można rzucić kierowcom, żeby pokazali, że są najlepsi. Jeżeli to nie zostanie zapewnione, oczywiście wtedy musimy zainterweniować i od razu zareagować."

Domenicali był także pytany o kwestię niezwykle krytycznych wypowiedzi Verstappena i tego, że potencjalnie mógłby odejść nawet z F1. Włoski działacz ujawnił, że rozmawiał z Holendrem (i nie tylko), zaznaczając, że ten dalej będzie ścigał się w mistrzowskiej serii:

"Spotykamy się ze wszystkimi kierowcami. Przed chwilą rozmawiałem z Charlesem [Leclerkiem], a wczoraj miałem spotkanie z Maxem. Jest przecież niesamowity i potrafi nieraz powiedzieć coś, co czasami interpretuje się w określony sposób. Mogę zagwarantować, że Maxowi zależy na F1 bardziej niż komukolwiek innemu."
"Wygłasza swój punkt widzenia w jasny sposób, aczkolwiek odbyliśmy bardzo konstruktywną dyskusję. Będziemy mieli również bardzo konstruktywne spotkanie z FIA i całym zespołem, aby zrozumieć jego punkt widzenia i to, że styl jazdy powinien być kluczowy bez zmiany całego podejścia."
"Nie możemy zapominać o tym, że ewolucja technologii w tych bolidach wymaga innego innych prowadzenia. Tak było w przeszłości i tak będzie w przyszłości. Mogę jednak zagwarantować, że naprawdę każdy jest w tym bardzo konstruktywny. Obecne komentarze już różnią się od tego, co było po 3/4 dniach jazdy i to dalej będzie ewoluować."
"Jestem wręcz przekonany, że gdy usiądziemy wspólnie w połowie lub pod koniec sezonu, będą już zupełnie inne komentarze i punkty widzenia, o których będziemy dyskutować, bo to normalne w F1. Tak zawsze dzieje się przy każdym wejściu w nowe przepisy zarówno z technicznej strony, jak i samych kierowców."
"Zawsze pamiętam, że kiedy doszło do zmiany po sezonie 2021, pojedynczy dyrektorzy techniczni twierdzili, że samochód będzie wolniejszy o 6/7 sekund. Nie było to prawdą, co zresztą zaobserwowaliśmy po kilku latach."
"Zawsze staram się zachowywać dużą ostrożność i rozwiązywać problemy wewnętrznie, bo tak to powinno wyglądać. Nie musimy uwydatniać kwestii, które tak naprawdę nie leżą w interesie kibica i wiemy też, że Max będzie częścią przyszłości F1. Bardzo istotne jest jednak to, byśmy wysłuchiwali go, podobnie jak innych topowych kierowców, którzy są niezwykle ważni w tym sporcie."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
TomPo

20.02.2026 18:10 zmodyfikowany

2

0

Chodzi o to panie Domenicali, ze ze scigania F1 zamienia sie w symulator zarzadzania bateryjka.

Mam nadzieje ze mu to Max dobitnie przekazal. Nie jestem fanem Maxa, ale tutaj chlop ma w 100% racje, bo robi sie z tego farsa. 

Skoro mamy juz w 100% eco-paliwo to nalezaloby wywalic wszystkie bateryjki z bolidu i wsadzic tam przynajmniej V8. 

I nie piszcie mi, ze to sie nie da, bo auta drogowe bla bla bla. Zadna z technologii F1 nie przechodzi juz do aut drogowych. Ta era juz dawno minela. Ostatni wyskok to chyba bylo jakies odzyskiwanie energii w jakims super luskusowym Mercedesie-AMG, ktore bylo "wziete" z F1 i dostosowane do auta drogowego.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.