WIADOMOŚCI

Jos Verstappen: jestem rozczarowany i porozmawiam z synem
Jos Verstappen: jestem rozczarowany i porozmawiam z synem
Jos Verstappen po kontrowersyjnej kolizji swojego syna z Sebastianem Vettelem podczas GP Chin przyznaje, że jest "rozczarowany" jego postawą i dodaje, że musi on zacząć więcej myśleć podczas walki na torze.
baner_rbr_v3.jpg
Podczas wywiadu udzielonego holenderskiej telewizji Ziggo, Verstappen senior przyznał, że kolizja Maksa, która doprowadziła do zepsucia wyścigu Vettelowi oraz 10 sekund kary jaką za ten incydent otrzymał jego syn, jest czymś czego musi stanowczo unikać w przyszłości.

Jos Verstappen zdradził również, że w tym tygodniu porozmawia z synem, aby przeanalizować ostatnie wydarzenia.

"Wyprzedzanie Vettela nie było w ogóle udane" mówił Jos. "To nie mogło się udać. To była błędna ocena sytuacji."

"W pewnych okolicznościach Max musi więcej myśleć. Nie chcę zmieniać jego stylu jazdy. Wyprzedził dwóch zawodników na starcie wyścigu. Zrobił to perfekcyjnie. Wszyscy chcemy oglądać takie manewry."

"Nie chcemy jednak widzieć takich zachowań. Musi mieć to wszystko pod kontrolą. Musi myśleć."

"Będę się z nim widział jutro. Ostatni weekend był bardzo bolesny, ale musimy porozmawiać o tym i po ludzku przeanalizować co się wydarzyło. To nie może się powtórzyć. On o tym wie, nie muszę mu tego tłumaczyć."

Zapytany czy jest wściekły na syna, odpierał: "Wściekły to złe słowo, ale jestem rozczarowany. To go bardziej boli."

Jos Verstappen został również zapytany o kolizję Maxa z Lewisem Hamiltonem w Bahrajnie, która doprowadziła jego syna do wcześniejszego odpadnięcia z wyścigu. W tym wypadku Verstappen nie tylko bronił swojego syna, ale obwinił media za wyolbrzymianie znaczenia tej kolizji.

"Nic złego tam się nie wydarzyło. Cały czas twierdzę, że to był dobry manewr" dodawał. "Po wszystkim można stwierdzić, że Max powinien zostawić Hamiltonowi więcej miejsca, ale Hamilton powinien zrobić to samo dla Maksa. To dlatego był to incydent wyścigowy i obaj ponoszą za niego winę."

"Tam wykonał wszystko naprawdę dobrze. W kokpicie Red Bulla musi podejmować większe ryzyko, gdyż jego prędkość maksymalna jest niższa niż Mercedesa."

Dopytany o zachowanie mediów w tej sprawie, Jos odpierał: "Maks jest brany pod lupę również ze względu na swój wiek. Gdy przyjrzymy się ostatniemu wyścigowi w Chinach zobaczymy, że Alonso wywiózł szeroko Vettela. To nie było delikatne wypchnięcie. O tym prasa nie pisze."

"Max postąpił znacznie łagodniej, ale ludzie tylko o nim rozmawiają. Przynajmniej pozwolił Hamiltonowi przetrwać. Max jest zarzynany przez prasę i nie sądzę, że to jest właściwe postępowanie."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

22 KOMENTARZY
avatar
Mat5

17.04.2018 09:10

0

Może to przemówi mu do rozumu. Zmienianie jego stylu jazdy mija się z celem. Verstappen jeździ agresywnie i dobrze się to ogląda, ale czasem powinien chłodniej spojrzeć na niektóre sytuacje. Wiadomo, że chciał szybko uporać się z Vettelem, chociaż mógł zrobić to później, miał przewagę w postaci opon. Jeżeli nadal będzie wykonywał tak nieodpowiedzialne manewry, to Red Bull straci na tym sporo punktów.


avatar
dykov

17.04.2018 09:50

0

Pamiętam, jak w USA jeździłem na gokartach w parku rozrywki. Wszędzie było porozklejane "NO BUMPING!!!". Może takie rozwiązanie dla Maksia byłoby dobre, no chyba że tata mu to w końcu powie.


avatar
BAR 82_MCE

17.04.2018 09:51

0

@1Mat5 Zgadza się.Już stracili wedlug mnie jakies 30 punktów.Max w generalce powinien znajdować sie w obecnej chwili na 3pozycji.Moze tata go przełoży przez kolano,klapsa da i wtedy zacznie punkty dowozic.Czas się zabrać do roboty bo w drugiej połowie sezonu przy obecnych limitach trzeba bedzie gonić stawke z dalszych pozycji,zakładając kary oczywiście.


avatar
GO7

17.04.2018 09:53

0

Dobrze się stało, że pałka się przegięłłaa i wyścig był przez Ver wyraźnie spartolony, bo to otwiera ewidentnie drogę do dyskusji, przemyśleć, poprawy, to może być punkt zwrotny w jego karierze, życzę mu tego, ma wszystko, tylko wiek nie pozwala mu jeszcze spojrzeć na wszystko szerzej, ale chyba jest właśnie na dobrej drodze. Max będzie kiedyś mistrzem, to nieuniknione.


avatar
PiotrFanF1

17.04.2018 09:58

0

Maks chociaż walczy na torze z tym że nie zawsze mu wychodzi, za to vettela który celowo przywalił w Hamiltona w zeszłym roku można nazwać tylko chuliganem i piratem zasługującym z miejsca na czarną flagę, mam nadzieję że do ferrari przejdzie Ricciardo i znowu pokaże niemiaszkowi gdzie jego miejsce


avatar
toddlockwood

17.04.2018 10:07

0

Verstappen = Malolando


avatar
Mat5

17.04.2018 10:12

0

@6 porównania Verstappena z Maldonado są bezsensowne. Verstappenowi zdarzają się głupie błędy, natomiast Maldonado notorycznie rozbijał swój samochód, kasował innych i dostawał kary.


avatar
ds1976

17.04.2018 10:13

0

Słuszna uwaga z wypchnięciem Vettela przez Alonso. Vettel zapiszczał i miał ku temu powód a prasa faktycznie o tym się nie rozpisuje. Widocznie VER zrobił większe wrażenie :)


avatar
ds1976

17.04.2018 10:14

0

I kolejny zabójczy cytat z wypowiedzi Josa: "Przynajmniej pozwolił Hamiltonowi przetrwać". Przypomina mi to Ayrtona Sennę o którym się pisało, że na tor wyjeżdżał nie po to by pokonać rywala, tylko go zniszczyć (niemal dosłownie).


avatar
Orlo

17.04.2018 12:29

0

Przecież Max tylko "dorzucał dwa grosze"... Nie ma w tym nic złego, ba, poprawia widowisko. Kto by chciał oglądać zawodników wyprzedzających bez wjeżdżania w rywali, np jak "niewytrzymujący presji" Ricciardo... Liczy się show, liczą się kraksy, fruwające kończyny, itd. W końcu to destruction derby a nie F1... Zaraz, chyba coś mi się pomyliło... Albo komuś innemu...


avatar
Jen

17.04.2018 13:06

0

@Mat5 Verstappenowi co chwilę coś się przydarza. W tym roku na trzy wyścigi cztery przygody. Ani jednego czystego wyścigu w tym sezonie.


avatar
mafico

17.04.2018 14:51

0

@8 Ver nie zrobił większego wrażenia tylko większą glupotę. Atak Alonso był ostry ale jakimś cudem nikt nie ucierpiał po tej akcji, to samo ataki Daniela - jakoś też wszyscy cali. A Verstappena do Senny jeszcze nie ma nawet co porównywać bo to niebo a ziemia.


avatar
dody

17.04.2018 16:28

0

Max nie musi zmienic nic. Co do kierowcow ktorzy czesto mieli kolizje z Maxem po prostu nie maja umiejetnosci. Bardzo zadko bylismy bobserwatorami kolizji miedzy najlepszymi naprzyklad pomiedzy Hamiltonem, Buttonem, Alonso... Co do Vettela co innego, specjalnoscia niemcow jest celowe taranowanie. to od czasow Schumego.


avatar
dody

17.04.2018 16:29

0

Max nie musi zmienic nic. Co do kierowcow ktorzy czesto mieli kolizje z Maxem po prostu nie maja umiejetnosci. Bardzo rzadko bylismy obserwatorami kolizji miedzy najlepszymi naprzyklad pomiedzy Hamiltonem, Buttonem, Alonso... Co do Vettela co innego, specjalnoscia niemcow jest celowe taranowanie. to od czasow Schumego.


avatar
Jen

17.04.2018 16:38

0

@13 dody Aha, w takim razie Hamilton tez nie ma umiejętności bo miał kolizję z Verstappenem tydzień wcześniej w Bahrajnie. Vettel celowo zostawił Maxowi miejsce w Chinach, a pomimo to on w niego wjechał. Gdzie tu według Ciebie specjalne taranowanie? Jak tak dalej Max będzie się ścigał to zabawi w F1 góra trzy sezony. Nie można być wiecznie młodym przyszłym mistrzem w czasie nauki.


avatar
TomPo

17.04.2018 16:43

0

Przyda mu sie jak ktos mu nagada, moze ojciec. Bo tyle punktow co ten gosc marnuje sobie i zespolowi przez caly sezon to glowa mala. Co z tego ze jest szybki i efektowny, skoro efektywnosci brak i na koniec sezonu jest z tylu ?


avatar
nolte_

17.04.2018 18:25

0

Zanim porozmawia z synem, niech najpierw pokaże te swoje puchary za wyniki z F1 :)


avatar
StaryCap

17.04.2018 19:31

0

@17, nie zmieszczą się na jednym poziomie willi. :)


avatar
mcjs

18.04.2018 12:59

0

@15 Jen dody nienawidzi Vettela i chyba także Niemców. Wszyscy widzą winę Verstappena, Horner, ojciec, nawet sam Max, tylko nie dody. Co to będzie jak Max zacznie myśleć. Ci wszyscy kierowcy bez umiejętności będą po prostu bezbronni :)


avatar
Artur fan

18.04.2018 21:22

0

mr. Jos a po goły dupie mu wyszczylać może zrozumie że źle robi (może nie źle ale bez rozumu to robi)


avatar
michalde

20.04.2018 09:35

0

Na dobrą sprawę Jos Verstappen kończył swoją karierę we Formule 1 w 2003 roku, gdy pierwsze skrzypce grali najstarsi z obecnej stawki ALO, RAI czy również MAS, który odszedł na emeryturę. Wszyscy ci trzej doczekali czasów, w których mogli rywalizować z pociechą "ulubieńca widowni". No cóż, Holendrowi Sr nie udało się osiągnąć wiele, to chce, aby jego syn coś zdobył. I jakby nie było już sporo zdobył, skoro poustanawiał rekordy w kategorii "naj". Najmłodszy debiutant. Najmłodszy kierowca, który zdobył punkty. Najmłodszy kierowca, który ukończył wyścig w ósemce. Najmłodszy triumfator wyścigu F1 i jako jedyny, który dokonał tego przed dwudziestym rokiem życia. I co prawdopodobnie najważniejsze jest to najmłodszy kierowca za sterami bolidu - 17 lat i jeden tydzień, dla porównania Robert w bolidzie Renault Mild Seven zasiadł w wieku 21 lat i dwóch tygodni - "różnica, że hoho". Można sobie łatwo zreflektować: gdy Max zaczął sobie jeździć w jedynce, to Robert w jego wieku rozkręcał przygodę z juniorskimi seriami Formuły Renault, a o F1 pewnie jeszcze nie myślał. No cóż, mamy postęp, za niedługo okaże się, że za stery wyścigówek będą wchodzić piętnastolatkowie. Biorąc pod uwagę fakt, że czterolatek w przeciętnej Ameryce może podkraść ojcu samochód i podjechać do sklepu jest to jak najbardziej możliwe :) :)


avatar
KubaRM93

20.04.2018 17:46

0

Słowa Verstappena jakby rozmawiał z nauczycielami w szkole odnośnie zachowania syna :D


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu