komentarze
  • 15. rent
    • 2019-08-08 13:30:28
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Wiliams się przeliczyl..... brakuje chętnych.... cdn

  • 16. Kruk
    • 2019-08-08 13:44:36
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    @13 Czemu na priv? Merytoryczna i kulturalna dyskusja, jak najbardziej wskazana dla wszystkich oczu.

  • 17. Igor
    • 2019-08-08 14:26:15
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Kolejny przykład na to że szefowa Williamsa to co mówi to jakiś absurd. Jedyną słuszną rzeczą jaką mogłaby zrobić to sprzedać zespół. To typowa osoba która potrafi tylko niszczyć.

  • 18. Orlo
    • 2019-08-08 18:39:35
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    10 kroków do tyłu? Williams to się może cofnąć co najwyżej o 1 krok...

  • 19. Malciszek
    • 2019-08-08 19:29:29
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @16, @6 - prowokujecie... a ja daję się sprowokować, to teraz czytajcie.
    Założenie jakie przyjąłem do poniższego wywodu jest takie, że F1 chce być postrzegana jako sport. Przez pryzmat tego założenia rozważam poniżej różne kwestie związane z F1, a w szczególności sprawy związane z faktem, że
    F1 traci na atrakcyjności.
    Chyba żaden czytelnik tego portalu, żaden wieloletni kibic F1 nie ma co do tego wątpliwości. Co jakiś czas pojawiają się pomysły jak uatrakcyjnić wyścigi, a to przez strefy DRS, a to przez ...

    Niestety, prawda jest taka, że "tłuszcza krwi wymaga". Czy nam się to podoba, czy nie, tacy właśnie jesteśmy. Jedni bardziej inni mniej, ale nie rozważamy poprawy atrakcyjności widowiska dla inżynierów aerodynamiki tylko dla tak zwanego szerokiego odbiorcy. Na potwierdzenie powyższego nie potrzebny jest "wróżbita Maciej". Wystarczy spojrzeć jakie fragmenty wyścigów pojawiają się w powtórkach, serwisie na "Y", czy w wiadomościach sportowych. Nie są zamieszczane procesje samochodów ani defilady słupów reklamowych od staru do mety. W powtórkach najwięcej jest spektakularnych wyprzedzań, wypadków i kraks . To właśnie "krew" dla współczesnego widza F1. Jeżeli chce się przyciągnąć widza do F1 to trzeba mu to zapewnić.
    Jaką mamy dzisiaj sytuację każdy widzi. Na torze wolno niewiele. Wolno zaatakować w strefie DRS, ale to jakiś żart. A przecież widownia nie przychodzi na wyścigi dla żartów. Za każdy większy przejaw walki i agresji kierowcy i zespoły dostają kary. A czym jest walka bez agresji? Przepisy i sędziowie, w imię bezpieczeństwa wykastrowali F1 i kastrują kierowców przy każdej okazji. Jedyne "jaja" na torze to te namalowana na bolidach RedBulla :). A przecież F1 jest bezpieczna, bardzo bezpieczna. Monokoki, HANS, halo, neutralizacje, bezpieczne bandy itp. Ostatnie wypadki śmiertelne: 2017 - kuriozalny wypadek J.B. za samochodem bezpieczeństwa !!!, 1994 - 2 wypadki, poprzedni w 1982r. Czyli od 1990r F1 pochłonęła 3 ofiary śmiertelne. Porównajmy z głośnym ostatnio kolarstwem, cytując polskieradio24.pl "Od 1990 roku śmierć poniosło 17 profesjonalnych zawodników" (w kolarstwie. przyp.autora). Każda ofiara jest dramatem, nie umniejszam tego, ale więcej ludzi ginie miesięcznie na przejściach dla pieszych niż w F1 przez ostatnich 40 lat. A mimo tego nadal słyszymy że "nie wolno tak wyprzedzać, bo to niebezpieczne". Sporty samochodowe, wyścigi były i muszą być niebezpieczne, a przynajmniej wyglądać na niebezpieczne.
    Moim zdaniem drogą do poprawy widowiska jest wprowadzenie kilku zmian w technice i przepisach. Po pierwsze, radykalne ograniczenie docisku. Docisk to szybsze pokonywanie łuków. Fajnie, ale docisk to również utrudnienie dla bolidu jadącego z tyłu, brak możliwości jazdy blisko w zakręcie jeden za drugim, bo drugi traci docisk, to poważniejszy wypadek przy wypadnięciu z zakrętu bo przecież prędkość większa, ogromna kasa na konstrukcję samej aerodynamiki bolidu. Ale o kasie później.
    Po drugie, niech walczą. Jak już nie będzie problemem jazda blisko siebie jeden za drugim, czy obok drugiego, niech wchodzą razem w łuk, niech się przepychają. Obaj ryzykują tak samo. Niech latają koła, elementy karbonowe itp. Po redukcji docisku wolniej było w zakręcie więc i niebezpieczeństwo w wyniku wypadnięcia mniejsze. Niech wypadają. Wystarczy popatrzeć na MotoGP. W każdym wyścigu kilku zawodników wypada, a nie mają
    monokoków i halo ale mają "jaja". A przy tym nikt nie zarzuca MotoGP że jest mało widowiskowa nawet mimo dominacji MM. Jaki był ostatnio najciekawszy wyścig F1? Hockenheim. Dlaczego? Bo blisko połowa stawki odpadła.
    Po trzecie ograniczenie możliwości "hegemonii" bogatych zespołów jak ma to miejsce obecnie z Mercedesem. I nie mówię tutaj wyłącznie o świetnej konstrukcji bolidu czy o zdolnych kierowcach. Dzisiaj Mercedes jest hegemonem, bo rządzi połową stawki F1. Wszystkie zespoły które kupują od Mercedesa silniki, oprócz samych siników dostają mechaników do ich obsługi. Skutkiem czego kliencki zespół nie ma wielkiego wpływu na ustawienia czyli osiągi silnika. Tak więc sprzedawca ma wpływ na ustawienia jednostek w bolidach klientów. Czy zatem kliencki zespół ma szansę, mimo nawet genialnego bolidu, wygrać ze sprzedawcą? Wnioski są proste. A nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dostawca przywoził na wyścig tira nowych silników i każdy zespół losował by swoją jednostkę. A nad ustawieniami niech pracują sami. W końcu każdy zespół to zespół, a nie tylko słup reklamowy. Ok producent będzie miał większą wiedzę na temat jednostki, ale przecież jest producentem więc chce coś z tego mieć.
    W zasadzie te trzy zagadnienia, w moim przekonaniu, radykalnie podniosły by atrakcyjność F1, ale poruszę jeszcze 2 kwestie. Redukcja kosztów, i zrównoważony rozwój. Co chwilę słychać o ograniczaniu kosztów, o podniesieniu szans mniejszych zespołów. Dobrym pomysłem wydaje się tutaj być ograniczenie budżetów, ale z jednoczesnym wymogiem konstruowania we własnym zakresie większej części bolidu niż ma to miejsce obecnie. Niech każdy zespół ma obowiązek opracowania własnych elementów bolidu, oprogramowania do silnika, zawieszenia itp. Powtórzę się, niech zespół będzie zespołem a nie tylko słupem reklamowym. Nie chcę tutaj przywoływać nazw istniejących zespołów, ale uważny obserwator zapewne wie o czym mowa.
    Rozwój a ograniczenie kosztów. Wydaje się to trudne do pogodzenia, ale jednak da się to zrobić. Można wszakże zablokować na 5 lat rozwój powiedzmy hamulców, sprzęgieł, i przednich skrzydeł. Uznajemy, że dzisiaj te elementy działają dobrze, wybieramy producenta który produkuje dla całej F1 identyczne zestawy w ustalonej cenie. Jest tanio, ale nie ma rozwoju. To prawda. Ale w tym czasie otwarty jest rozwój zawieszeń, układów kierowniczych i kół. Za kilka lat blokujemy możliwość rozwoju układów kierowniczych i kół, znowu zamawiamy komplety żeby było taniej, ale otwieramy możliwość rozwoju hamulców sprzęgieł i skrzydeł. Przy przesunięciu w czasie poszczególnych "otwarć" i "blokad", w każdym roku pojawi się coś nowego, i w każdym coś odejdzie do zamrażarki.
    Tak sobie popisałem, różne "mondrości", pamiętać tylko należy o jednym. Na początku przyjąłem założenie, że F1 chce być sportem. A zatem w powyższych rozważaniach całkowicie pominąłem kwestię polityki.

    PS.
    Prezentuję wyłącznie własne, prywatne zdanie i punkt widzenia. Nie jestem ekspertem, specjalistą, dziennikarzem ani influecnerem. Wypowiedź nie zawiera lokowania produktu. Wypowiedź nie miała na celu obrażenia żadnej grupy etnicznej, wyznaniowej, zawodowej, ani żadnej innej osoby ani organizacji.

  • 20. Jacko
    • 2019-08-08 19:46:07
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Przy zmianach na 2017 rok wszyscy szefowie zespołów jednogłośnie sprzeciwili się powrotowi tankowania. W czerwcu tego roku Horner z RBR również był mocno przeciwny. Jakoś nie przypominam sobie, by ci ludzie byli tutaj za swoje poglądy mieszani z błotem i odsądzani od czci i wiary (o tym żenującym tekście o jakiś "adopcjach" już nawet nie wspomnę). Znaleźliście sobie "chłopca" do bicia i jeździcie po tym Wiliamsie oraz jego szefowej jak po burej suce tylko dlatego, że Robert nie ma wyników. Żenua...

    Ostatnio tylko Mercedes zmienił trochę zdanie i Wolf chciałby głębszego rozważenia tej propozycji.

  • 21. TomPo
    • 2019-08-08 19:52:04
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Nic nie da to tankowanie, jesli:
    - bolidy dalej beda wazyc tyle co stado sloni
    - bolidy dalej beda wielkie jak przegubowe autobusy
    - opony beda wystarczac na 4 kolka szybkiej jazdy, a pozniej to juz tylko ich oszczedzanie
    - nie bedzie przyczepnosci mechanicznej
    - nie bedzie powrotu do np dmuchanych dyfuzorow czy bardziej rozbudowanej podlogi
    - nie beda zmniejszone przednie skrzydla
    - hamulce beda wystarczac na 4 szybkie kolka, pozniej trzeba schladzac (wynika z wagi bolidu)

    Samo wprowadzenie tankowania niewiele tu zmieni.
    Bolid bedzie lzejszy, ok... ale co z tego?
    Opony wytrzymaja 2 kolka wiecej i hamulce?
    Nic to nie da, oprocz tego ze ekipy z mniejszym budzetem beda mialy dodatkowe wydatki.

  • 22. giovanni paolo
    • 2019-08-08 21:23:39
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    21. "nie bedzie przyczepnosci mechanicznej"
    masz pojęcie o czym piszesz? czy rzucasz sloganami i myślisz, że brzmisz mądrze?
    "nie bedzie powrotu do bardziej rozbudowanej podlogi"
    co przez to rozumiesz? podłogi nigdy nie były tak rozbudowane jak obecnie
    "hamulce beda wystarczac na 4 szybkie kolka, pozniej trzeba schladzac (wynika z wagi bolidu)"
    bo średnica tarczy nie ma żadnego znaczenia

    żal że się marnujesz w sekcji komentarzy na tym portalu, ty powinieneś zrobić karierę w F1

  • 23. Kruk
    • 2019-08-08 22:33:13
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    No to doprawilem pi..dzie uszy. Jedyne co sprowokowalem, to wysyp dextera pod inna ksywa.

  • 24. Malciszek
    • 2019-08-08 22:41:34
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @23. Właśnie dlatego na priv. Pewnie nawet nie pokwapiłeś się przeczytać. I tak właśnie wygląda Twoja "Merytoryczna i kulturalna dyskusja, jak najbardziej wskazana dla wszystkich oczu" podpisana przez Ciebie jak w "pi..dzie uszy". Brawo. Podpisałeś się merytorycznie i kulturalnie. Nie pozdrawiam. Ignoruję.

  • 25. Kruk
    • 2019-08-08 23:21:15
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    Zapewne sam straciles rachube, ile razy dodawales mnie do "ignorowanych".

  • 26. Mission Winnow
    • 2019-08-09 07:33:38
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @20

    Jest tak jak piszesz, Claire jest gnojona za wszystko i tyle.

    Ot wdzięczność kibiców Kubicy za danie szansy temu przeciętnemu zawodnikowi.

  • 27. bartexar
    • 2019-08-09 08:29:42
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @26. Dokładnie, ale Polacy już tak maja xD

  • 28. saint77
    • 2019-08-09 10:00:41
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @26.
    Dobre, uśmiałem się. Claire nie dała szansy Kubicy tylko skasowała gażę, za jego zatrudnienie. Dobrze o tym wiesz. Gdyby Janusz Pierdzimąka spod Grójca mial licencje i dal więcej to on by jezdzil.

  • 29. Raptor202
    • 2019-08-09 10:08:52
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @19 Po pierwsze nie zniechęcaj się, pan chłopski rozum już tak ma.

    Co do tego "kastrowania kierowców" - wg mnie oni po części sami są sobie winni. Lekki kontakt z innym bolidem i od razu leci "mate, what the hell is he doing?", albo "Sainz should be BLACK FLAGGED". Jakiś wpływ na decyzje sędziów to ma. A że sędziowie zaczęli bardziej restrykcyjnie podchodzić do manewrów, to pewnie teraz głupio by im było podejmować inne decyzje, bo zaraz oburzeni fani jednej strony podniosą alarm, że faworyzowany jest ten drugi, "A BO TYN NIE DOSTOŁ KARY A MUJ IDOL CZY LATA TEMÓ DOSTOŁ".

  • 30. saint77
    • 2019-08-09 11:14:16
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    A co do samej rozmarzonej Claire:

    Niezeykle bawią mnie opinie co to ona osiągnęlą w F1.
    Ci co tak sądzą chyba oglądają wyścigi id niedawna. Wszystko co osiągnął jej zespol to zasluga jej ojca i zespolu prowadzonego przez niego.
    Claire to ksiegowa. Liczy kase. Wyniki sportowe ma w dupie. Dla niej wazne sa wyniki finansowe. Od strony sprotowej jest dnem menadżerskim. Nie potrafi kompletnie nic.

    Od ostatniego wyścigu mozemy zaobserwowac niewielka poprawe tempa i to jedynie w przypadku jednego bolidu. Sadzicie ze to zasluga Claire? Śmieszne. Przypomnijcie sobie kto wrocil do zespolu za Paddyego. Bardziej jemu nalezy przypisac zasluge tego niewielkiego odbicia sie od dna.

    Dalej: Claire to urodzina kłamczucha. Kłamie tak swobodnie, ze wielu sie na jej kłamstwa nabiera.
    Wyniosla to z wieloletniego doswiadczenia jako szefiwa PR. Tam sprawdza sie to dobrze bo klastwa odnoszą sie tylko do strefy na zewnątrz zespolu. Jesli jako szef oklamujesz wspołpracownikow i podwladnych to w mojej ocenie jesteś ZEREM.

    Oba bolidy są identyczne? Kolejne kłastwo. Owszem, są, ale po czasie. Najpierw dostaje ulepszenia nr1 i nak mu podejdą to dostaje nr2.
    Nic w tym zlego, tak mizna.postepować ale niech nie klamie ze obaj są traktowani tak samo.
    Na Węgrzech nr1 jeździl z nowym zawieszeniem a nr2.ze starym. Nie wierzycie? Macie internet, jak ktoś.zna.podstawy angielskiego to znajdzie i doczyta. Do dzieła.

    Claire wszystkie działania zwiekszające koszty bedzie krytykowac bo to urzędnik księgowy. Ma w dupie sport i wyniki sportowe. Dla nie liczy sie kasa. Obecnie za.ostatnie miejsce wyjdzie na plus wiec nie widzi potrzeby tego zmieniac.

  • 31. jogi2
    • 2019-08-09 11:29:55
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Nie mogę już jej słuchać.
    Stawiam, że w czasch tankowania ona nie tylko nieoglądała wyścigów ale za bardzo tym się nie iteresowała

  • 32. skilder3000
    • 2019-08-09 13:21:49
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Ja już częściej oglądam WTCR niż F1. Bo teraz to jest G1

  • 33. Kruk
    • 2019-08-09 13:37:41
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    @29. A jaki model rozumu mam soba reprezentowac- "babski"?

    Wrocimy do rozmowy, jak odpowiesz mi tylko na jedno pytanie:

    Widziales choc raz wyscig na mokrym torze, podczas ktorego Rosberg dostaje polecenie zespolowe, zeby przepuscic Hamiltona?

  • 34. obiektywny2019
    • 2019-08-09 22:50:39
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Jak czytam te szowinistyczne komentarze żałosnych polaczków, których największym osiągnięciem w życiu jest wypróżnianie się do ubikacji, to naprawdę wstyd mi że jestem tej samej narodowości co te ZERA, bo ludźmi nazwać ich nie można.

  • 35. Kruk
    • 2019-08-09 23:15:33
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    @34 Jezeli uda ci sie wysunac czubek swojego nosa poza granice Polski i jakims cudem uda ci sie porozmawiac z Francuzami, Anglikami albo Izraelczykami, to na kolanach bedziesz przepraszal za swoj wpis.

  • 36. WujekGreg
    • 2019-08-09 23:30:34
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @30 z tym kłamaniem które ma w krwi jak piszesz to idealnie by się nadawała w Polszy jako Prime Minister lub Marshal of Parliament

    Btw.
    ten sezon F1 oglądam od początku, poprzednie sezony parę razy ( brak czasu :P )
    Nasiliło się odkąd zobaczyłem w Netflixie serial.
    Nawet za bardzo się wkreciłem.
    Ale oglądam i obserwuję wszystkie zespoły.
    od początku były max 2 wyścigi które były zaje...
    reszta to tak nawet nudno. Nie dziwię się że zainteresowanie spada. brak rywalizacji podzieleni prawie jak kolarze na grupki nie mają jeden blokuje z 3 ( troche jak jazda za rolnikiem który jedzie 30 z dwoma przyczepami a za nim sunday driver który przy 68 ma palpitację serca).
    w f1 powinno być emocjonujące jazda na krawędzi, na pograniczu życia/śmierci/ urazu.
    po części nie dziwię sie Alonso że próbuje gdzie indziej dostarczenia wrażeń do organizmu.
    Tak samo Kubica zaczął się chyba nudzić w f1 że w wolnych chwilach pomykał między drzewami... rajdówką..

    Jedyny który walczy i to widać to VER. Chłopak naprawdę dostarcza wrażeń i emocji.. drugi to Lec ale chyba już stracił ten zapał. Liczyłem na RiC ale ma Reno :P
    o HAM to wiadomo perełka Mercedesa ale chłopak nudził się do ostatniego wyścigu...
    Eeee tam za dużo o pół pifka :P

  • 37. jaculek63
    • 2019-08-10 09:32:16
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Aleście sie teraz nawypowiadali oglądam wyścigi f1 od początku lat 90-tych może końca 80-tych i nic tak nieuatrakcyjnia wyścigu f1 jak strategia tankowania ilość paliwa na starcie,w kwalifikacjach itd ,teraz wyścigi wygrywają producenci opon i puki co nic tego nie zmieni i ten durny wymóg minimum jednej zmiany w czasie wyścigu porazka już nie wspomnę o dzwięku tych doładowanych silników jak dawny motorower Komar tylko głośniej.Jak chca iść w ekologie niech wprowadzą silniki jednicylindrowe ducatti im w tym pomorze

  • 38. saint77
    • 2019-08-10 10:29:11
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @34 troll

    Zmieniasz nicki i piszesz swoje wypociny pod rożnymi nazwami.
    Zmień też obywatelstwo i miejsce zamieszkania. Najlepiej na Grenlandie albo inne pustkowie.
    Ludzkość na tym zyska.

  • 39. zenobi29
    • 2019-08-10 20:58:31
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    38. saint77 palant - to palant.
    Nic ująć nic dodać.
    Ale skąd pewność , że akurat zmieniał nicki.
    Ja się nad tym nie zastanawiałem....palant - to palant.
    Pozdrawiam

  • 40. saint77
    • 2019-08-11 09:16:33
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @39.

    Stąd, że do niedawna było tu kilku trolli jak rbeje, zugi i podobne.
    Nagle zniknęli a pojawiły się trolle obiektywne, missionwinnowy i podobne.
    Wcześniej było identyczne.
    Treść wypocin identyczna: zionięcie nienawiścią do Kubicy i Polski. Oraz obrzucanie łajnem każdego kto Kubicy kibicuje.
    Składnia zdania podobna, "argumenty" podobne, ilość jadu w ich opiniach podobna.
    Napiszę do administracji portalu prośbę, aby przy każdym nicku było indywidualne IP. Wówczas się przekonasz.

  • 41. Jameson
    • 2019-08-11 10:53:18
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @33 Kruk Monako 2016 zespół rozkazuje Rosbergowi przepuścić szybszego Hamiltona, by gonił Ricciardo i ten wykonuje polecenie. :)

  • 42. Kruk
    • 2019-08-11 12:03:49
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    @41 Jameson. Do tego mozna dorzucic jeszcze GP Brazylii 2016-Max po zewnetrznej omija Rosberga.

    NIestety, kolega Raptor202 patrzy tylko na dane z Wikipedii. Przeciez Mistrz, to Mistrz-wara od miszcza. Przyznal sie chociaz, ze nie analizowal jazdy Nico w sezonie 2016:)

  • 43. Mission Winnow
    • 2019-08-11 14:35:53
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    Claire Williams została szefową Williamsa w 2013 roku w tym czasie 2014,2015,2016,2017,2018 dwa razy zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej 2014,2015.

    Głównie dzięki silnikom Merca.

    Teraz porównajmy ostatnie pięć lat Sir Franka 2012,2011,2010,2009,2008 czyli najwyższe miejsce na koniec sezonu - szóste.

  • 44. saint77
    • 2019-08-11 15:17:54
    • *.eu-central-1.compute.amazonaws.com

    @43.
    Tak, pojechała w tych dwoch sezonach na tym co wypracowali inni.
    A potem? Sięgnęła dna.
    Kiedy sir Frank był na takim dnie?

  • 45. Kruk
    • 2019-08-11 15:30:38
    • *.eu-west-3.compute.amazonaws.com

    @43 I jaka jest puenta Twojego komentarza? Chyba nie taka, ze Pani Claire jest lepsza szfowa niz Pan Frank?

    Dexter, jakis czas temu wysunal smialy wniosek mowiacy: "Obecny motorsport nie potrzebuje tankowania". Oczywiscie, to kolejna bzdura, gdyz wyscigi niczym nie roznia sie od teatru albo filmu-wszystko jest wyrezyserowane. Wystarczy zmienic scenariusz i ogladalnosc wzrosnie, mozliwosci jest wiele:
    -przywrocenie tankowania
    -wprowadzenie kilku dostawcow opon. To inzynierowie powinni decydowac na jakich oponach ich
    "dziecko" najlepiej spisuje sie na torze, a nie lesne dziadki z FIA i F1
    -zaprzestanie wirtualnej ochrony srodowiska (samoloty i budowa lotnisk o wiele bardziej zanieczyszcza srodowisko, a nikt ich z nieba nie sciaga)

    Zmiana scenariusza, ku poprawie widowiska wcale nie musi wymagac krwi.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo