Polak już od GP Holandii na torze w Zandvoort stanie na czele, debiutującego w tym roku w Formule 1 zespołu Cadillaca.
Przerwa wakacyjna przyniosła jednak bardzo miłą i niespodziewaną informację. Tym samym wyjaśniły się enigmatyczne słowa Budkowskiego wypowiedziane podczas kończącego pierwszą część sezonu GP Węgier na torze Hungaroring.
Polak po raz pierwszy w historii został oficjalnie mianowany na stanowisko szefa zespołu F1.
Polski inżynier ma bogate doświadczenie w Formule 1. Przez wiele lat pracował w departamencie technicznym FIA, aby w 2021 roku skorzystać z możliwości dołączenia do Renault w roli dyrektora zarządzającego.
Po reorganizacji ekipy i zmianie jej nazwy na Alpine był bliski objęcia posady szefa, ale ostatecznie został z niej zwolniony i od tamtej pory komentował wydarzenia z padoku F1 najpierw dla Viaplay, a następnie dla Eleven Sports.
Ekipa Cadillaca w środowe popołudnie zaskoczyła informacją, że to właśnie Budkowski ze skutkiem natychmiastowym przejmie rolę szefa zespołu. Amerykanie przekonują, że cała operacja wpisuje się w planowaną od początku zmianę organizacji po początkowej fazie budowy zespołu.
"Powołanie Marcina jest kolejnym ważnym krokiem w dalszym rozwoju zespołu Cadillaca w Formule 1" mówił Dan Towriss, dyrektor generalny zespołu. "Od samego początku naszym celem nie było jedynie uczestnictwo w Formule 1, ale zbudowanie zespołu nowej generacji, który będzie w stanie walczyć o czołowe pozycje."
"Wkraczając w nową erę zespołu Cadillaca, Marcin wnosi ze sobą ogromne doświadczenie z F1, wiedzę techniczną oraz strategiczne przywództwo, które wzmocni naszą organizację i pomoże nam wypracować zwycięskie podejście, narzędzia oraz procesy niezbędne do osiągnięcia długoterminowego sukcesu."
Dan Towrris nie zapomniał podziękować odchodzącemu szefowi ekipy, Greamowi Lowdonowi, który w dużej mierzy przyczynił się do bardzo sprawnego debiutu Amerykanów w F1. Wszystko wskazuje jednak na to, że dzisiejsza decyzja stanowiła dla niego zaskoczenie.
"Jesteśmy wdzięczni Graeme'owi Lowdonowi za jego przywództwo oraz rolę, jaką odegrał w budowaniu zespołu Cadillaca w F1 od podstaw" dodawał. "Jego wkład pomógł stworzyć solidne fundamenty w fazie budowy zespołu. Dziękujemy mu za zaangażowanie i życzymy mu wszystkiego dobrego."
Polak z przytupem wraca więc do padoku F1 w nowej roli, a polscy kibice będą mieli dodatkowy powód, aby kibicować nowej ekipie.
"Moim celem będzie takie zgranie naszych ludzi, narzędzi i przepływu informacji, aby właściwe decyzje były podejmowane szybko, a osiągi bolidu poprawiały się z każdym wyścigiem. To zaszczyt kierować działaniami Cadillac F1 na torze, począwszy od przyszłego weekendu w Zandvoort" mówił Budkowski.
© Cadillac


12.08.2026 17:53
2
0
Świetna wiadomość. Oby Cadillac rozwinął się w ekipę zdolną do rywalizacji ze średniakami F1
12.08.2026 18:09
0
Coś grubego musiało się zadziać w kulisach. Ciekawe czym podpadł Lowdon.
12.08.2026 19:05
1
0
@Vicente Brakiem hamulców co wyścig. xD
12.08.2026 18:18
0
Cholera, to muszę teraz kibicować Cadillacowi? 😑
Świetna wiadomość, gratulacje i powodzenia. Strasznie duże wyzwanie. Na pewno jeszcze ciekawiej będzie oglądać zmagania na torze jak i poza nim.
12.08.2026 20:01
0
Pogratulowac!
Z drugiej strony szkoda, bo wniosil cos fajnego do Eleven, no i byl rozpoznawany wiec latwiej mu bylo zorganizowac jakis wywiad na szybko, machajac do kogos. Mniej Budkowskiego moze oznaczac wiecej Kaplicy, a to zla wiadomosc dla widzow F1.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się