Wicelider mistrzostw świata potwierdził swoją kapitalną dyspozycję na azerskich ulicach również w samej czasówce. Zdeklasował w niej pozostałych rywali, zdobywając pole position z największą przewagą w tym sezonie. 2. Charles Leclerc stracił do niego bowiem aż ponad 0,8 sekundy. Topową trójkę uzupełnił Oscar Piastri. Dużą wpadkę zaliczył natomiast lider mistrzostw świata, który mocno uszkodził swój samochodów w Q1, przez co nie uczestniczył w dalszej fazie zmagań.
Sesje kwalifikacyjne na Baku City Circuit wielokrotnie zapewniały zacne widowisko i na podobne emocje zapowiadało się także w tym roku. Treningi uwypukliły przeróżne trudności kierowców z rozgrzaniem opon, kwestiami energetycznymi i mocnymi podmuchami wiatru. Do tego należało pamiętać o niesamowitej zeszłorocznej czasówce,w czasie której pojawiło się aż 6 czerwonych flag.
Zważywszy na sporą liczbę żółtych ostrzeżeń w trakcie wcześniejszych zajęć, można było spodziewać się nich również w walce o pole position. Zdecydowanym faworytem do jego zdobycia po czwartkowych sesjach wydawał się Mercedes, który jednak dziś rano został zaskoczony przez Maxa Verstappena.
Jeżeli chodzi o warunki pogodowe, obniżyła się temperatura asfaltu, która w momencie rozpoczęcia zmagań wynosiła 40 stopni Celsjusza. Wynikało to głównie z późniejszej pory i sporej liczby zacieniowanych miejsc. Ta powietrza miała 16 mniej. Podmuchy wiatru nie ustępowały, a oprócz tego jesienna aura porozrzucała liście po całym torze.
Q1: walka Russella z Red Bullami, kosztowny błąd Antonellego, Audi odpada
Inauguracja czasówki opóźniła się o 4 minuty, a wszystko z powodu przedłużenia prac porządkowych na torze. Gdy tylko dyrekcja wyścigu oficjalnie o tym zakomunikowała, na końcu alei serwisowej ustawiła się spora kolejka samochodów. Tę na arenę zmagań wyprowadził Valtteri Bottas. W ciągu dwóch minutach pojawiła się na niej cała stawka, którą zamykali przedstawiciele McLarena.
Autorem premierowych żółtych flag okazał się Lance Stroll, który przestrzelił hamowanie do zakrętu nr 7. Od razu można było też zauważyć różne podejście ekip do przygotowania szybkich kółek. Zawodnicy z szeroko rozumianej czołówki wykonywali bowiem po dwa rozgrzewkowe okrążenia. Po otwierających próbach na czele klasyfikacji znajdował się Isack Hadjar przed Lewisem Hamiltonem i Oscarem Piastrim.
Podczas gdy sędziowie skreślili czas Alexa Albona z powodu złamania limitów toru w zakręcie nr 16, swoją rywalizację zakończył Kimi Antonelli. Lider mistrzostw świata poinformował najpierw o uderzeniu w barierę w pierwszym zakręcie, a uszkodzenia zawieszenia okazały się na tyle poważne, że Peter Bonnington nakazał mu zatrzymanie się poza torem.
Na szczęście nie wstrzymało to przejazdów reszty stawki, która - zważywszy na ewolucję nawierzchni - regularnie się poprawiała. Czołowymi lokatami zamieniali się reprezentanci Red Bulla z George'em Russellem, do których próbowały doszlusować duety Ferrari i McLarena. Lando Norris zgłaszał przez radio problemy ze swoim bolidem, ale cały czas kręcił kolejne kółka.
Ostatecznie Russell jako jedyny zszedł poniżej bariery 1:44.000, pokonując Verstappena o 0, 426 sekundy. Jego zespołowemu partnerowi udało się znaleźć w czołowej szesnastce, na co duży wpływ miały chwilowe żółte flagi, które pojawiły się w samej końcówce segmentu.
Były one spowodowane przygodami obu kierowców Astona Martina, którzy - podobnie jak reprezentanci Cadillaca - odpadli już z kwalifikacji. Dość zaskakująco los tego kwartetu podzielili kierowcy Audi, dla których był to pierwszy taki przypadek w sezonie 2026.
Q2: pokaz siły Russella, Sainz z awansem
Jeszcze zanim kierowcy rozpoczęli pomiarowe okrążenia, pojawiły się chwilowe żółte flagi spowodowane wpadką Arvida Lindblada w czwartym łuku. Po pierwszej weryfikacji czasów najlepszym wynikiem legitymował się Russell z przewagą ponad 0,1 sekundy nad Charlesem Leclerkiem. Duet Red Bulla tym razem zamykał wyniki czołowej siódemki, choć Hadjar na kolejnej próbie przebił się do topowej trójki.
W końcówce Verstappen, Leclerc i Piastri próbowali zagrozić wynikowi Russella, ale ostatecznie żadnemu z nich nie udała się ta sztuka. Sam zawodnik Mercedesa zareagował na to poprawą czasu i powiększeniem przewagi nad Verstappenem do 0,244 sekundy.
Jeśli chodzi o rozstrzygnięcia związane z awansami do Q3, takie osiągnięcie zapisali na swoim koncie reprezentanci Alpine i Carlos Sainz. Tym samym poprawki Williamsa przyniosły zamierzony efekt, gdyż po raz pierwszy w tym roku jego przedstawiciel awansował do kwalifikacyjnego finału. Alex Albon zajął 13. miejsce, czym podzielił los Olivera Bearmana, zawodników Racing Bulls i naturalnie Antonellego. Duży błąd na swojej ostatniej próbie popełnił Lindblad, przestrzelając hamowanie do "jedynki".
Q3: Russell nie zostawia złudzeń, duże rozczarowanie Verstappena
W finałowym segmencie zespoły różnie podeszły do kwestii jego rozegrania. Duet McLarena, Russell, Verstappen i Sainz od razu ruszyli na tor, podczas gry reszta kierowców nieco dłużej została w garażach. Grupa, która wcześniej zameldowała się na arenie zmagań, wykonywała dwa okrążenia przygotowawcze.
Gdy tylko ci kierowcy zakończyli swoje pierwsze szybkie kółka, dość niespodziewanie na czele znaleźli się przedstawiciele McLarena i to w kolejności Piastri-Norris. Russell tracił do Australijczyka do 0,142 sekundy, a strata Verstappena była już prawie sekundowa.
Podczas gdy Piastri i Norris schowali się na chwilę do garażów, do czołowej trójki chwilowo wskoczył Hadjar. Później jednak atomowy cios wyprowadził Russell, schodząc do rezultatu 1:43.037 i wyprzedzając McLareny o ponad 0,5 sekundy. W tę lukę zdołał zmieścić się Leclerc. W międzyczasie pojawiły się też żółte flagi spowodowane wpadką Franco Colapinto w zakręcie nr 15.
W samej końcówce Russell jeszcze bardziej wyśrubował swój rezultat, osiągając czas 1:42.526. Tym samym zdeklasował całą stawkę, gdyż 2. Leclerc stracił do niego aż 0,837 sekundy. Raptem 0,001 sekundy za Monakijczykiem znalazł się Piastri, który uzupełnił czołową trójkę.
Dalsze lokaty przypadły Hadjarowi i Norrisowi, który na ostatniej próbie całkowicie przestrzelił hamowanie do "trójki". Wywołało to chwilowe żółte flagi. Wpłynęły one na przejazd Verstappena, który zakończył ostatecznie czasówkę dopiero na 8. miejscu. Holender przegrał jeszcze z Hamiltonem i Pierre'em Gasly'm. Sainz wyszedł górą z pojedynku o 9. pozycję z Colapinto.
© Mercedes


25.09.2026 15:24 zmodyfikowany
0
Ci co złapali się w cieniu aerodynamicznym, zyskali aż pół sekundy. Ciekaw jestem jutra. Gdy komuś padnie bateria mogą znowu być niebezpieczne sytuacje
Charles zostawił zakręt 15 na jutro. F
25.09.2026 16:45
0
@Zaps Wszyscy mają te same baterie. Jeśli ktoś da dupy z zarządzaniem i zabraknie mu na prostej, to będzie to jego wina.
Q z niespodziankami, a wyścig będzie ciekawy, bo Antek będzie musiał gonić.25.09.2026 15:53
0
Fajnie ze Mclaren zmienił opony na drugi przejazd, a Ferrari po 5 okrążeń na miękkich
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się